Główne punkty
1
Polityka migracyjna i azylowa Unii Europejskiej nie jest wyłączną kompetencją UE. Kluczowe prerogatywy w zakresie granic, bezpieczeństwa i przyjmowania cudzoziemców pozostają w gestii państw członkowskich.
2
Zbliżający się pakt migracyjny UE grozi pogłębieniem problemów, sprzyjaniem masowej migracji i przymusowym relokacjom, podczas gdy deportacje pozostają nieskuteczne.
3
Renacjonalizacja jest zgodna z zasadą pomocniczości, demokratyczną odpowiedzialnością i prawem międzynarodowym a nie podważa przy tym samej idei Unii Europejskiej.
4
Raport przedstawia praktyczną, natychmiastową mapę drogową działań prawnych dla państw członkowskich w celu odzyskania kontroli z poszanowaniem obowiązujących traktatów i zobowiązań.

Nowy raport „Odzyskiwanie kontroli z rąk Brukseli: renacjonalizacja polityki UE w zakresie migracji i azylu”, przygotowany przez Mathias Corvinus Collegium w Budapeszcie oraz węgierski Instytut Badań nad Migracją, we współpracy z polskim Instytutem Ordo Iuris, dotyczy jednego z najpilniejszych wyzwań politycznych i prawnych, przed którymi stoi dziś Europa: utraty krajowej kontroli nad polityką migracyjną. Główny cel raportu jest jasny i pragmatyczny — polega na wykazaniu, że państwa członkowskie Unii Europejskiej mogą odzyskać realne kompetencje w zakresie polityki migracyjnej i azylowej bez zmiany traktatów UE. Innymi słowy, realne działanie jest możliwe natychmiast z wykorzystaniem już istniejących instrumentów prawnych.
Jak wyjaśnił prezes Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski w wywiadzie dla „Magyar Nemzet”, głównego konserwatywnego dziennika węgierskiego, powszechne przekonanie, że prawo UE nieodwracalnie przekazało Brukseli kompetencje w zakresie polityki migracyjnej, opiera się na fundamentalnym nieporozumieniu prawnym. Choć Unii Europejskiej przyznano pewne kompetencje w zakresie koordynacji i harmonizacji, podstawowa odpowiedzialność za ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa narodowego i spójności społeczeństwa spoczywa na państwach członkowskich.
Obecny paraliż rządów krajowych wynika w mniejszym stopniu z ograniczeń prawnych niż z politycznej niestabilności oraz wypaczonej interpretacji zobowiązań UE. Państwa członkowskie nadal mają suwerenne prawo — i prawny obowiązek — decydowania o tym, kto może wjechać na ich terytorium, na jakich warunkach oraz czy wnioski o azyl spełniają kryteria określone przez prawo międzynarodowe. Obejmuje to prawo do odmowy wjazdu, odsyłania nielegalnych migrantów oraz podejmowania środków przewidzianych przez prawo krajowe, gdy polityki UE okazują się nieskuteczne lub szkodliwe.
W raporcie wskazuje się, że odzyskanie kompetencji państw w zakresie polityki migracyjnej nie jest aktem buntu przeciwko Unii Europejskiej, lecz przywróceniem zasady pomocniczości zapisanej w traktatach UE – w świetle fiaska polityk migracyjnych prowadzonych na poziomie UE przez dziesięciolecia. Gdy decyzje dotyczące migracji są centralizowane bez demokratycznej odpowiedzialności, obywatele tracą zaufanie do instytucji, a napięcia społeczne narastają.
Pakt migracyjny UE, wchodzący w życie w 2026 roku, tylko pogorszy sytuację. Pakt można streścić następująco: po pierwsze, zwalczanie nielegalnej migracji poprzez jej legalizację; po drugie, masowa migracja jest nieunikniona, konieczna i korzystna dla europejskich społeczeństw, gospodarek i kultur; po trzecie, masowa migracja musi być równomiernie rozdzielona między wszystkie państwa członkowskie poprzez przymusowe relokacje. Skutki tych założeń to miliony migrantów na terytorium UE oraz znikomy odsetek faktycznych deportacji osób, wobec których wydano nakaz deportacji – jedynie co piąta rzeczywiście opuszcza UE!
Tylko przywrócenie kontroli na poziomie krajowym pozwoli rządom reagować na rzeczywiste zagrożenia dla bezpieczeństwa, chronić usługi publiczne i utrzymywać spójność społeczną, przy jednoczesnym poszanowaniu zobowiązań międzynarodowych. Raport tym samym oferuje mapę drogową dla zgodnych z prawem, natychmiastowych i odpowiedzialnych działań państw członkowskich UE.
Prezentacja raportu w Budapeszcie
22 stycznia w Budapeszcie, Mathias Corvinus Collegium (MCC) było gospodarzem prezentacji raportu „Odzyskanie kontroli od Brukseli: Renacjonalizacja polityk migracyjnych i azylowych UE”, napisanego wspólnie z Instytutem Badań nad Migracjami i we współpracy z Instytutem Ordo Iuris. Wydarzenie zgromadziło naukowców, działaczy politycznych i prawników, którzy zastanawiali się, dlaczego obecne podejście Unii Europejskiej do polityki migracyjnej wielokrotnie okazywało się nieskuteczne, a także nakreślili prawną mapę drogową na rzecz przywrócenia kompetencji poszczególnym państwom członkowskim.
Otwierając konferencję, Balázs Orbán, przewodniczący Rady Powierniczej MCC i dyrektor gabinetu politycznego premiera Węgier określił raport jako coś więcej niż deklarację polityczną – jako poważną analizę prawną prawa migracyjnego. Ostrzegł przed szerszą „zagładą cywilizacyjną”, która grozi Europie, jeśli ramy prawne nie zostaną zreformowane i podkreślił potrzebę suwerennej kontroli granic.
Orbán ostro skrytykował politykę migracyjną UE, argumentując, że mimo lat prób koordynacji Bruksela nie zdołała powstrzymać nielegalnej migracji, jednocześnie nakładając sankcje na państwa broniące swoich granic. Powiedział, że obecne koncepcje prawne i instytucjonalne traktują migrację jako kwestię administracyjną, a nie zagrożenie dla bezpieczeństwa, oraz że znacząca zmiana wymaga ponownego przemyślenia nie tylko polityki UE, ale także międzynarodowego prawa humanitarnego.
Paneliści, w tym autorzy raportu, szerzej omówili te zagadnienia, wskazując na strukturalne wady systemu azylowego UE, które stanowią czynniki przyciągające nieregularne przepływy migracyjne. Podkreślili potrzebę przywrócenia krajowych kompetencji w zakresie ochrony granic i orzekania w sprawach azylowych ze względu na jasność prawa i demokratyczną odpowiedzialność.
Podczas konferencji Jerzy Kwaśniewski, prezes i współzałożyciel Instytutu Ordo Iuris, podkreślił, że raport przedstawia „gotowe rozwiązania” służące odzyskaniu kompetencji państw członkowskich na mocy obowiązujących traktatów oraz zaznaczył, że powstrzymanie nielegalnej migracji musi pozostać kompetencją krajową, gdy mechanizmy UE okazują się nieskuteczne i niemożliwe do wyegzekwowania.
Prezentacja w Budapeszcie tym samym ukazała narastającą argumentację prawną i polityczną, zgodnie z którą europejski kryzys migracyjny wynika nie z braku współpracy, lecz z niewłaściwego stosowania prawa — oraz że renacjonalizacja oferuje wykonalną drogę naprzód w ramach obowiązujących ram traktatowych.
Podsumowanie raportu
Sam raport rozpoczyna się od wyjaśnienia ram prawnych regulujących migrację i azyl w Unii Europejskiej. Wbrew powszechnemu przekonaniu, UE nie posiada wyłącznych kompetencji w tym zakresie. Chociaż Traktat o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej przewiduje wspólną politykę azylową, nie znosi on suwerenności państwowej w zakresie kontroli granic, bezpieczeństwa wewnętrznego ani określania, kto może wjechać na terytorium państwa i na nim przebywać. W publikacji podkreślono, że te podstawowe kompetencje pozostają w gestii państw członkowskich.
Kluczowym argumentem jest to, że instytucje UE stopniowo rozszerzały swój wpływ poprzez prawo wtórne i wykładnię sądową, często wykraczając poza zamysł traktatów. Proces ten doprowadził de facto do centralizacji polityki migracyjnej, bez demokratycznej zgody. Autorzy raportu argumentują, że państwa członkowskie nie są prawnie zobowiązane do przyjęcia tego rozszerzenia, zwłaszcza gdy pozostaje ono w sprzeczności z tożsamością konstytucyjną lub podstawowymi funkcjami państwa.
Publikacja analizuje międzynarodowe prawo azylowe (w tym Konwencję Genewską) i wyjaśnia, że azyl nie jest prawem do wyboru kraju zamieszkania. Państwa zachowują uprawnienia do określania dopuszczalności, wyznaczania bezpiecznych państw trzecich oraz odrzucania wniosków, które nie spełniają kryteriów prawnych. Nadużywanie argumentów humanitarnych w celu uzasadnienia nieograniczonej migracji jest uznawane za wypaczenie prawa międzynarodowego.
Kolejna kluczowa część publikacji dotyczy ochrony granic. Raport potwierdza, że państwa członkowskie mają zarówno prawo, jak i obowiązek ochrony swoich granic zewnętrznych. Odrzucenie tego faktu podważa nie tylko bezpieczeństwo narodowe, ale także integralność systemu Schengen. Autorzy raportu argumentują, że pushbacki, gdy są przeprowadzane zgodnie z prawem i towarzyszy im dostęp do procedur azylowych tam, gdzie jest to wymagane, nie są same w sobie nielegalne.
Raport również krytykuje mechanizmy przymusowej relokacji, określając je jako budzące wątpliwości prawne i politycznie kontrproduktywne. Zdaniem autorów, takie rozwiązania naruszają zasadę pomocniczości i ignorują diametralnie różne możliwości oraz konteksty społeczne państw członkowskich. Renacjonalizacja pozwoliłaby państwom przyjmować polityki dostosowane do ich specyficznych uwarunkowań oraz dobrowolnie współpracować tam, gdzie jest to zasadne.
Wreszcie raport nakreśla praktyczne kroki w celu odzyskania kontroli na szczeblu krajowym. Należą do nich uruchamianie mechanizmów ochronnych przewidzianych w traktatach, zaskarżanie niezgodnych z prawem aktów UE, wzmacnianie ustawodawstwa krajowego oraz koordynowanie działań z państwami o podobnych poglądach. Autorzy podkreślają, że renacjonalizacja nie polega na demontażu UE, lecz na przywróceniu zgodnej z prawem równowagi między współpracą europejską a suwerennością narodową.
Wnioski
Jak stwierdza Jerzy Kwaśniewski w raporcie, „Europa stoi w obliczu bezprecedensowego kryzysu prawnego, który pozbawia państwa członkowskie możliwości ochrony własnych granic i obywateli. Po latach wspólnej polityki migracyjnej i azylowej UE system całkowicie się załamał. Strefa Schengen zamieniła się w sito, przez które nielegalni migranci swobodnie się przemieszczają. Procedury powrotu dotyczące nielegalnych migrantów są w dużej mierze iluzoryczne. Tymczasem nakładające się zobowiązania międzynarodowe uczyniły skuteczną ochronę granic niemal niemożliwą z prawnego punktu widzenia. Co gorsza, europejscy podatnicy finansują organizacje pozarządowe, które bezpośrednio ułatwiają nielegalną migrację i utrudniają skuteczną kontrolę graniczną. Biorąc pod uwagę całkowite fiasko wspólnej polityki migracyjnej i azylowej Unii Europejskiej, dalsze reformy w obecnych ramach UE nie są już możliwe. Potrzebna jest fundamentalna zmiana paradygmatu — przywrócenie suwerenności migracyjnej państwom narodowym, które jako jedyne posiadają demokratyczną legitymację do decydowania, kto ma prawo do wjazdu i pobytu na swoim terytorium.
Renacjonalizacja polityki migracyjnej nie jest już opcją, jest koniecznością. Alternatywą jest całkowita utrata kontroli nad granicami Europy oraz ostateczny kres naszej zdolności do zarządzania własnym terytorium.
Czas na debatę minął. Teraz jest czas na zdecydowane działania”.
Czytaj także:
Źródło zdjęcia okładkowego Ordo Iuris





