1
Bazując na dokumentach najważniejszych instytucji unijnych, warto zwrócić uwagę na planowane działania i zapowiadane programy w kluczowych z punktu widzenia Unii Europejskiej dziedzinach w 2026 roku.
2
Wśród nich wymienić należy przede wszystkim procedury mające na celu zwiększenie zdolności obronnych UE, podniesienie poziomu konkurencyjności oraz wspieranie różnych sektorów europejskiego przemysłu.
3
Instytucje UE, w tym głównie Komisja Europejska, zapowiedziały podejmowanie dalszych działań zmierzających do powiązania możliwości uzyskania funduszy z budżetu UE z przestrzeganiem zasady praworządności oraz kontynuowanie polityki realizującej cele klimatyczne.
4
Przedstawiciele instytucji Unii Europejskiej deklarują dalsze wsparcie dla zmagającej się z rosyjską agresją Ukrainy oraz kontynuowanie wdrażania Paktu o migracji i azylu.
5
KE zapowiada zintensyfikowanie działań mających na celu wspieranie i ochronę niezależnych mediów, zapewniając o uruchomieniu nowego programu na rzecz ich odporności oraz znaczne zwiększenie finansowania tego sektora w ramach nowego budżetu UE.

Unia Europejska w 2026 roku: między deklaracjami a realnymi konsekwencjami
Rok 2026, a więc rok, w który wstąpiliśmy prawie miesiąc temu, bez wątpienia będzie czasem wielkich wyzwań. Rosyjska agresja na Ukrainę, rywalizacja mocarstw oraz kwestie dotyczące polityki migracyjnej i bezpieczeństwa militarnego to zaledwie kilka z całego szeregu ważnych tematów, które są przedmiotem debaty polityków, komentatorów oraz innych aktorów życia publicznego.
Należy przy tym pamiętać, iż wskazane powyżej sprawy nie powinny być rozpatrywane tylko na poziomie poszczególnych państw, ale również w szerszym międzynarodowym kontekście. Z punktu widzenia Polski odnosi się do zwłaszcza do Unii Europejskiej, a więc organizacji międzynarodowej, w której strukturach od ponad 20 lat partycypujemy i która wywiera daleko idący wpływ na wydarzenia w naszym kraju. Dlatego też zasadnym jest postawienie pytania, które obszary i jakie działania Unia Europejska uznała za priorytetowe w nowym, 2026 roku.
Chcąc wskazać na priorytety Unii Europejskiej w 2026 roku, należy odwołać się do dwóch dokumentów, które wskazują na planowane działania instytucji UE w tym obszarze: opublikowany w październiku komunikat Komisji Europejskiej, zawierający program prac tego gremium na 2026 rok, oraz przedstawiona w grudniu Wspólna deklaracja Parlamentu Europejskiego, Rady Unii Europejskiej i Komisji Europejskiej w sprawie priorytetów legislacyjnych UE na rok 2026. Przywoływane dokumenty, jakkolwiek sformułowane w bardzo lakoniczny, ogólnikowy i pobieżny sposób (co odnosi się zwłaszcza do drugiego z nich), wymieniają kierunki działań najważniejszych instytucji Unii Europejskiej w wielu kluczowych sprawach, służąc tym samym za prognostyk działań tej organizacji w bieżącym roku.
Europa się zbroi: nowe instrumenty, stare pytania o suwerenność
W komunikacie KE podkreśla się wagę i znaczenie kwestii obronności oraz bezpieczeństwa Europy. „Z uwagi na rozszerzający się i zmienny krajobraz zagrożeń, europejską obronność należy rozwijać w Europie. Dlatego też w nadchodzącym roku kwestie bezpieczeństwa będą elementem wspólnym wszystkich prac Komisji” – możemy przeczytać w dokumencie (s. 4). Równocześnie padają tam deklaracje dotyczące wzmocnienia przemysłu obronnego w UE, m.in. dzięki instrumentowi SAFE (nowy instrument finansowy mający za zadanie wesprzeć państwa członkowskie UE w szybkim zwiększeniu inwestycji w zdolności obronne poprzez udzielenie pożyczek), który będzie ułatwiał wspólne składanie zamówień, zwiększanie produkcji i eliminowanie luk w zdolnościach, przy jednoczesnym zapowiadanym uproszczeniu przepisów dotyczących zamówień w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa. Zapowiada się tam również rozwijanie programu „Wojskowa przewaga jakościowa”, poprzez który Ukrainie zapewniony ma być dostęp do stałego strumienia dostaw sprzętu wojskowego.
We wspomnianej wspólnej deklaracji instytucji Unii Europejskiej padają podobne zapowiedzi. „Będziemy nadal pracować nad doprowadzeniem do zdecydowanego zintensyfikowania współpracy i mobilizacji inwestycji w celu zwiększenia odporności naszej infrastruktury i zapewnienia naszej gotowości obronnej do 2030 r.” – możemy przeczytać w dokumencie (s. 1). Pojawia się tam również informacje na temat kontynuowania prac nad projektami dotyczącymi wspólnego rozwoju i wspólnych zamówień, wzmocnienia bazy technologiczno-przemysłowej czy zapewnienia krytycznych zdolności obronnych. Co ważne, przedstawiciele instytucji Unii Europejskiej deklarują dalsze wsparcie dla zmagającej się z rosyjską agresją Ukrainy oraz kontynuowanie procesu akcesyjnego państw kandydujących. Warto również odnotować, iż w przeciwieństwie do dokumentu opublikowanego przez KE, pada tutaj zapowiedź działań mających na celu uniezależnienie się od surowców pochodzących z Rosji. „Będziemy dążyć do wyeliminowania ropy naftowej i gazu z Rosji z naszego koszyka energetycznego i będziemy nadal rozwijać europejskie wysiłki na rzecz sprawiedliwego i trwałego pokoju” – napisano na s. 1.
Pakt migracyjny bez korekty: Bruksela idzie w zaparte
W dalszej części komunikatu KE zapowiada się dalsze wdrażanie unijnego Paktu o migracji i azylu. „Dzięki systemowemu przyjęciu kompleksowego i elastycznego zarządzania migracjami i zabezpieczania granic zewnętrznych możemy być w stanie sprostać coraz to nowym wyzwaniom związanym z nielegalną migracją” – podkreśla się w dokumencie (s. 4). W tym kontekście urzędnicy KE deklarują również podjęcia działań, mających na celu wprowadzenie sankcji wobec przemytników i handlarzy ludźmi, polegających na zamrożeniu ich aktywów, ograniczeniu swobody przemieszczania się i odcięciu źródeł zysków, co, biorąc pod uwagę skalę zjawiska i jego transgraniczny charakter, należy ocenić zdecydowanie pozytywnie. Pojawia się tam także obietnica wzmocnienia europejskich służb odpowiednich w tym obszarze, to jest Frontexu i Europolu.
Jakkolwiek postulat przyjęcia nowych regulacji prawnych wymierzonych w przemytników i handlarzy ludźmi jest jak najbardziej słuszny, to kontynuowanie polityki migracyjnej w oparciu o przepisy Paktu, bez sygnalizowania żadnych potrzeb zmian w aktach składających się na niego, budzi zastrzeżenia. Prawnicy Instytutu wielokrotnie wskazywali bowiem, iż akty prawne wchodzące w skład Paktu o migracji i azylu nie rozwiązują prawdziwych problemów w tym obszarze, w dodatku oddając ogromną władzę w tej materii instytucjom Unii Europejskiej.
Podobne deklaracje, w nieco bardziej lakonicznej i prostej formie, pojawiają się we wspólnym oświadczeniu instytucji unijnych. Także tam znajdziemy bowiem informacje dotyczące kontynuowania „wdrażania obowiązujących przepisów” (w domyśle Paktu o migracji i azylu). W oświadczeniu, podobnie jak w komunikacie, zapowiada się także (bez wchodzenia w szczegóły) podjęcie działań mających na celu zwalczanie handlu ludźmi oraz skuteczne zarządzanie granicami zewnętrznymi UE.
„Wartości europejskie” jako narzędzie nacisku politycznego
Komisja Europejska podkreśla w komunikacie znaczenie wartości europejskich, wymieniając wśród nich demokrację, praworządność i prawa podstawowe. Jednocześnie zaznacza się tam, iż wartości te są zagrożone przez „rosnący ekstremizm, dezinformacje, cyberataki i obce ingerencje” (s. 7). Dlatego też w dalszej części dokumentu wskazano, iż możliwość korzystania z unijnych funduszy musi być powiązana z poszanowaniem praworządności, co ma zostać zagwarantowane w następnym budżecie UE.
Wskazane powyżej twierdzenia wpisuje się w dotychczasowe zapowiedzi i kierunki Komisji Europejskiej, która od dłuższego czasu postuluje powiazanie możliwości wypłacania państwom członkowskim UE środków z budżetu tej organizacji, pod warunkiem przestrzegania zasady praworządności. Warto przy tym zauważyć, iż przyjęcie takiego rozwiązanie niesie za sobą liczne ryzyko dla państw członkowskich, w tym Polski, daje ono bowiem instytucjom UE narzędzie do wywierania wpływu na nie. Za przykład takich sytuacji może służyć chociażby konflikt na linii Polska – instytucje UE w kontekście sporu o praworządność, w tym zwłaszcza decyzja KE z maja 2024 roku, kiedy to Komisja zdecydowała się na zamknięcie wobec Polski procedury naruszeniowej określonej w art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej, pomimo faktu, iż obecny rząd nie przeprowadził żadnych istotnych działań legislacyjnych zmierzających do „przywracania praworządności”.
W dokumencie pada ogólnikowe twierdzenie, w myśl którego „w niektórych miejscach w Europie nastały trudne czasy dla tradycyjnych mediów” (s. 8). W ocenie KE, taka sytuacja przynosi dalece negatywne skutki przejawiające się w rozwoju dezinformacji, co z kolei ma wpływać na osłabienie europejskiej demokracji. Dlatego też KE zapowiada zintensyfikowanie działań mających na celu wspieranie i ochronę mediów oraz niezależnej prasy, deklarując uruchomienie nowego programu na rzecz odporności mediów oraz znaczne zwiększenie finansowania tego sektora w ramach nowego budżetu UE.
Warto przy tym zauważyć, iż komentowane zapowiedzi, z pozoru neutralne, wpisują się w szerszą tendencję różnych unijnych instytucji do wykorzystywania wartości UE jako narzędzia wywierania politycznego i ideologicznego wpływu. Za przykład takich działań może posłużyć niedawno przyjęta Strategia Unii Europejskiej na rzecz społeczeństwa obywatelskiego, która w teorii deklaruje wzmocnienie dialogu z organizacjami obywatelskimi, lecz w rzeczywistości faworyzuje te o lewicowo-liberalnym profilu.
W tej części komunikatu pojawiają się również zapowiedzi podjęcia działań nakierunkowanych na ochronę dzieci i młodzieży w mediach społecznościowych, przedstawienia nowej unijnej strategii antykorupcyjnej oraz zaproponowanie nowej strategii na rzecz równości płci.
W oświadczeniu instytucji UE do wskazanych powyżej kwestii odniesiono się zdecydowanie bardziej ogólnikowo, poświęcając im zaledwie krótki akapit. Możemy tam znaleźć jedynie generalnie sformułowane deklaracje dotyczące intensyfikacji działań na rzecz zachowania praworządności, w tym poprzez wspieranie niezależnych i skutecznych systemów sądowych oraz stosowanie systemu warunkowości czy zwalczaniu dezinformacji i obcych ingerencji. Zasadniczo powtórzono więc tam bardziej ogólnie większość tezprzedstawionych w komunikacie KE.
Konkurencyjność pod presją klimatyzmu
W dokumencie opublikowanym przez KE dużo miejsca i uwagi poświęca się kwestii konkurencyjności i sprawom gospodarczym, wskazując na znaczenie przedsiębiorczości i innowacji. Urzędnicy Komisji deklarują dalsze wspieranie różnych sektorów przemysłu, w tym przemysłu motoryzacyjnego, z naciskiem na wspieranie małych przystępnych cenowo samochodów oraz kontynuowania wsparcia dla produkcji baterii.
KE zapowiada także podejmowanie działań mających na celu pełne wykorzystanie potencjału potencjału jednolitego rynku, co ma nastąpić poprzez usuwanie barier w dostępie do kapitału, energetyce, usługach i telekomunikacji. Warto też odnotować deklaracje związane z utworzeniem centrum surowców krytycznych, którego zadaniem będzie monitorowanie, wspólny zakup i magazynowanie surowców dla kluczowych sektorów gospodarki oraz potraktowania jako priorytetu potrzeby obniżenia cen energii dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. W tym kontekście KE proponuje także utworzenie unii energetycznej, mającej służyć lepszemu zarządzaniu oraz modernizacji sieci energetycznej, zredukowaniu biurokracji w przypadku transgranicznych projektów energetycznych oraz zwiększeniu elektryfikacji i odporności systemu elektroenergetycznego. „Wpisze się to w starania o utrzymanie tempa realizacji europejskich celów klimatycznych, a także o stworzenie ram wspomagających na nadchodzącą dekadę, które zapewnią Europie konkurencyjność i zrównoważony rozwój” – możemy przeczytać w komunikacie (s. 4).
Wśród innych inicjatyw i aktywności, zapowiedzianych przez KE w tym obszarze, warto odnotować zapowiedź przedstawienia nowych przepisów dotyczących zamówień publicznych, którego celem będzie zapewnienie korzystnych warunków do inwestowania w Europie czy opracowania strategii na rzecz zrównoważonej turystyki.
W podobnym duchu do przedstawionej problematyki podchodzi się we wspólnym oświadczeniu instytucji unijnych. Także tam padają deklaracje dotyczące uproszczenia przepisów, obniżenia cen energii, pobudzenia inwestycji czy pogłębienia jednolitego rynku. Warto również zauważyć, iż w tym dokumencie instytucje UE jasno i wyraźnie podkreślają, że będą dążyły do utrzymania celów klimatycznych.
Komentując te deklaracje, warto w pierwszej kolejności odnotować, iż UE nie zamierza zrewidować swojej polityki klimatycznej. Pojawia się tam co prawda sformułowanie, zgodnie z którym przechodzenie na czystą energię powinno następować „w sposób sprawiedliwy i uczciwy, pragmatyczny, racjonalny pod względem kosztów, zrównoważony społecznie i przystępny cenowo i by zapewniało konkurencyjność”, nie ma jednak mowy, nawet o nieznacznej rewizji dotychczasowej polityki UE dotyczącej celów klimatycznych.
Między regulacją a geopolityką: pozostałe plany Brukseli
W obu dokumentach odniesiono się także, w różnym zakresie, do innych kwestii i spraw istotnych z punktu widzenia interesów Unii Europejskiej i jej państw członkowskich. KE wymienia w komunikacie np. podejmowanie działań nakierunkowanych na przyciąganie i zatrzymywanie wykwalifikowanych pracowników z różnych krajów (co, w ocenie urzędników tego gremium, będzie korzystne dla wzrostu gospodarczego i konkurencyjności UE) czy zapowiadane przedstawienie szeregu środków mających na celu rozwiązanie problemu kryzysu przystępności cenowej i kosztów utrzymania.
Warto również zauważyć zapowiedzi nowych ram handlowych UE-USA, które, według KE, mają zapewnić państwom członkowskim stałą i otwartą drogę dla eksportu na amerykański rynek, przy jednoczesnej ochronie miejsce pracy w Europie. Ważna jest także deklaracja dotycząca dalszego wspierania zmagającej się z rosyjską agresją Ukrainy, w aspekcie finansowym, militarnym oraz w odniesieniu do dążeń tego kraju w związku z jego staraniami związanymi z przyszłą akcesją do UE. „Utrzymane i rozszerzone zostaną również sankcje mające na celu osłabienie rosyjskiej machiny wojennej. UE pomoże także Ukrainie – jak również Mołdawii – czynić postępy na drodze do integracji, dbając o to, by staraniom tym towarzyszyły dobre rządy i praworządność” – możemy przeczytać w dokumencie.
2026 rok bez przełomu: utrzymanie dotychczasowych kierunków
Na pozytywną ocenę zasługują (przynajmniej na poziomie przedstawionych tam deklaracji), co do zasady, działania i programy nakierunkowane na podnoszenie poziomu konkurencyjności, wzmocnienia gospodarki czy niezależności surowcowej Unii Europejskiej. Istotna jest także, szczególnie ważna dla Polski, deklaracja dalszego wspierania Ukrainy pogrążonej w wojnie wywołanej rosyjską agresją. Z drugiej strony, w komentowanych dokumentach pojawiają się pewne niepokojące tendencje, związane, przykładowo, z kontynuowaniem kierunku zakładającego powiązanie wypłacania państwom członkowskim środków z budżetu UE w oparciu o przestrzeganie przez nie zasady praworządności, co daje instytucjom unijnym ogromne narzędzie wywierania na nie wpływu. Negatywnie należy również ocenić brak zapowiedzi jakiejkolwiek rewizji czy przeglądu unijnych polityk w zakresie zmian klimatu czy migracji. W dodatku trzeba pamiętać, iż omawiane dokumenty w sposób bardzo ogólny traktują szereg niezwykle skomplikowanych kwestii, takich jak chociażby wspomniana polityka klimatyczna czy polityka azylowo-migracyjna. Dlatego też finalnej oceny działań instytucji UE w poszczególnych obszarach należy, co do zasady, dokonywać w oparciu o konkretne rozwiązania, które zapewne pojawią się, przynajmniej jako projekty, w 2026 roku. Natomiast bazując na podstawie tego, co zaprezentowano w omówionych dokumentach, można dojść do ogólnego wniosku, iż dotychczasowe kierunki UE wielu kluczowych obszarach zostaną w zasadzie zachowane.
Patryk Ignaszczak – analityk Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.
Przeczytaj też:
Źródło zdjęcia okładkowego: Adobe Stock





