główne PUNKTY
1
Eutanazja 25-letniej Noelii Castillo Ramos z Katalonii została przeprowadzona prawdopodobnie wbrew przepisom samej hiszpańskiej ustawy – Noelia cierpiała na zaburzenia psychiczne, a jej wola nie była trwała i konsekwentna, co prawo uznaje za warunek konieczny.
2
Komisja zatwierdzająca eutanazję składała się w znacznej mierze z aktywistów proeutanazyjnych i osób zaangażowanych w transplantologię, co rodziło oczywisty konflikt interesów.
3
Ojcu Noelii i jej prawnikom z fundacji Abogados Cristianos sądy dwukrotnie odmówiły nakazania leczenia psychiatrycznego – choć wcześniej hiszpańskie sądy zobowiązały służby więzienne do przymusowego karmienia terrorysty, który ogłosił strajk głodowy, chroniąc jego życie.
4
Sprawa Noelii ujawnia rzeczywiste oblicze legalizacji eutanazji: zamiast chronić godność nieuleczalnie chorych, prawo staje się narzędziem eliminacji osób najsłabszych i najdroższych w utrzymaniu dla państwa.

Kiedy w 2021 roku Hiszpania legalizowała eutanazję, jej zwolennicy zapewniali, że nowe prawo obejmie wyłącznie osoby nieuleczalnie chore, cierpiące na bóle nie do zniesienia, w terminalnym stadium życia. Zaledwie kilka lat później te zapewnienia okazały się fałszywe. Dowodem jest sprawa 25-letniej Noelii Castillo Ramos z Katalonii – kobiety z zaburzeniem osobowości borderline, zaburzeniem obsesyjno-kompulsyjnym i przewlekłą depresją, która nie była umierająca, a której leczenia odmówiono – by zamiast tego ją uśmiercić.
Olivier Bault, dyrektor komunikacji Instytutu Ordo Iuris, przeprowadził rozmowę z Polonią Castellanos, prezes fundacji Abogados Cristianos („Chrześcijańscy Adwokaci”) – organizacji, która w tej sprawie reprezentowała ojca Noelii, walczącego do ostatniej chwili o życie swojej córki.
Nielegalna eutanazja zatwierdzona przez sądy
Jak wyjaśnia hiszpańska adwokatka Polonia Castellanos, eutanazja Noelii była prawdopodobnie sprzeczna nawet z liberalną hiszpańską ustawą. Prawo wymaga nieodwracalnego, przewlekłego cierpienia – a choroby psychiczne, na które cierpiała Noelia, są chorobami leczalnymi. Wymaga też trwałej i konsekwentnej woli pacjenta – a do sfery publicznej przedostał się dokument, w którym Noelia sama przyznawała, że ma wątpliwości i jest zdezorientowana. Wcześniej co najmniej raz wycofała się ze swojego wniosku o eutanazję. Ponadto hiszpański Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że ustawa nie może być stosowana wobec osób z niepełnosprawnościami ani zaburzeniami psychicznymi – a Noelia spełniała oba te kryteria. Mimo to hiszpańskie sądy nie powstrzymały procedury, a Europejski Trybunał Praw Człowieka odmówił zastosowania środków tymczasowych.
Konflikt interesów i komisja złożona z aktywistów proeutanazyjnych
Szczególnie niepokojące są ustalenia dotyczące składu komisji oceniającej wniosek Noelii. Pierwsza lekarka prowadząca procedurę była jednocześnie koordynatorką ds. przeszczepów – co rodzi oczywisty konflikt interesów. To właśnie ona jako pierwsza odnotowała, że Noelia chce oddać swoje narządy. Kolejna dwójka oceniających – lekarz i prawnik – nie zbadała Noelii osobiście. Jeden z nich przyznał następnie, że skłamał w swoim raporcie. Finalna komisja ekspercka składała się w przeważającej mierze z osób aktywnie zaangażowanych w ruch proeutanazyjny i środowisko transplantacyjne. Abogados Cristianos wznieśli sprawy karne wobec kilku uczestników tej procedury.
Pandemia jako pretekst, lobby jako motor zmian
Ustawa o eutanazji została przyjęta w 2021 roku, gdy Hiszpania wciąż zmagała się z pandemią COVID-19, a kraj był zamknięty w jednym z najsurowszych lockdownów w Europie. Jak podkreśla Polonia Castellanos, nie poprzedzała jej żadna rzetelna debata społeczna, a środowisko medyczne było niemal jednogłośnie przeciwne. Prawo zostało uchwalzne pod presją organizacji proeutanazyjnych, których przedstawiciele zasiadali następnie w komisjach oceniających kolejne wnioski o eutanazję.
„Prawo do śmierci” w służbie oszczędności budżetowych
Ojcu Noelii i jej prawnikom dwukrotnie odmówiono sądowego zobowiązania do włączenia leczenia psychiatrycznego. Castellanos przywołuje paradoks: w Hiszpanii sędziowie nakazali przymusowe leczenie terrorysty odbywającego karę więzienia, stwierdzając, że państwo nie może narażać go na śmierć podczas strajku głodowego. Noelii – będącej też pod opieką publiczną – odmówiono tej samej ochrony. Zdaniem przedstawicielki Abogados Cristianos jest to symptom głębszego problemu: legalizacja eutanazji nie służy godności pacjenta, lecz interesom ekonomicznym państwa. Uśmiercenie Noelii było dla hiszpańskiego systemu opieki zdrowotnej tańsze niż jej leczenie.
Czy można odwrócić ten trend?
Rozmówczyni Ordo Iuris jest przekonana, że tak. Przypomina, że niewolnictwo – kiedyś legalne i popierane ogromnymi interesami ekonomicznymi – zostało ostatecznie zniesione. Sprawa Noelii wywołała w Hiszpanii szeroką debatę i po raz pierwszy pojawił się realny społeczny sprzeciw wobec ustawy o eutanazji. Abogados Cristianos kontynuują postępowania prawne – w Hiszpanii i przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu – licząc, że wyrok stwierdzający nieważność eutanazji Noelii stanie się precedensem chroniącym kolejne osoby.
Instytut Ordo Iuris, podobnie jak Abogados Cristianos, broni prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Sprawa Noelii Castillo Ramos jest kolejnym dowodem na to, że legalizacja eutanazji nieuchronnie prowadzi do rozszerzenia jej zakresu na osoby najsłabsze, najuboższe i – jak w tym przypadku – chore psychicznie, którym zamiast pomocy oferuje się śmierć.
Źródło zdjęcia okładkowego: Adobe Stock





