główne PUNKTY
1
Rozmówcy analizują sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego: niepublikowanie wyroków, opóźnianie wyboru sędziów i nagłe, zbiorcze obsadzanie wakatów jako działania o wyraźnym tle politycznym.
2
Wskazują na praktyczne skutki chaosu prawnego: sądy zaczynają uznawać moc nieopublikowanych orzeczeń, co prowadzi do wznowień spraw i niepewności orzecznictwa zależnej od konkretnego sędziego.
3
Omawiane są siłowe zmiany w sądach powszechnych, odwoływanie prezesów bez wymaganych procedur oraz problem „uzurpatorów” wykonujących funkcje bez prawnego umocowania.
4
Autorzy raportu podkreślają, że proponowane rozwiązania mają chronić interes obywateli i uporządkować skutki tysięcy decyzji już podjętych w wadliwym stanie prawnym.
5
Wspólnym wnioskiem jest konieczność powrotu do państwa rządzonego prawem, poprzez działania możliwe bez zmiany Konstytucji oraz długofalowe reformy ustrojowe.

Czy w Polsce wciąż obowiązuje Konstytucja jako realny punkt odniesienia dla działania władz publicznych? Czy sądy, prokuratura i Trybunał Konstytucyjny funkcjonują dziś w sposób gwarantujący obywatelom pewność prawa? A może znaleźliśmy się w sytuacji, w której decyzje polityczne zastępują normy prawne?
Na te pytania odpowiadają w rozmowie prowadzonej przez Oliviera Baulta, dyrektora komunikacji w Instytucie Ordo Iuris, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości w latach 2015-2019 a obecnie prezes stowarzyszenia „Prawnicy dla Polski”, oraz znany adwokat Bartosz Lewandowski. Punktem wyjścia jest nowy raport przygotowany wspólnie przez Instytut Ordo Iuris we współpracy z Stowarzyszeniem „Prawnicy dla Polski”, Ogólnopolskim Stowarzyszeniem Sędziów „Sędziowie RP”, Niezależnym Stowarzyszeniem Prokuratorów „Ad Vocem” oraz Fundacją „Warszawskie Seminarium Aksjologii Administracji”. Raport ten – w odróżnieniu od wielu wcześniejszych analiz – nie tylko diagnozuje kryzys praworządności, ale proponuje konkretne, systemowe rozwiązania.
Rozmowa rozpoczyna się od sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. Od wielu miesięcy jego wyroki nie są publikowane, a rząd otwarcie kwestionuje ich obowiązywanie. Jednocześnie przez długi czas nie obsadzano wakatów sędziowskich, by następnie dokonać hurtowego wyboru kilku sędziów na raz. Zdaniem rozmówców, jest to działanie obliczone na polityczne zabezpieczenie wpływu na ten organ na wiele lat naprzód.
Sędzia Piebiak zwraca uwagę, że prawo wyboru sędziów TK jest jednocześnie konstytucyjnym obowiązkiem parlamentu. Zwlekanie z jego realizacją, a następnie nagłe nadrabianie zaległości, narusza podstawowe zasady ustrojowe. Kluczową rolę w tej sytuacji – jak podkreśla – odgrywa Prezydent RP, który nie jest „notariuszem” decyzji parlamentu, lecz ma obowiązek ocenić prawidłowość procedury.
Adwokat Lewandowski pokazuje natomiast praktyczne skutki niepublikowania wyroków TK. Na podstawie swojego doświadczenia procesowego stwierdza, że sądy coraz częściej przyjmują, iż sam fakt wydania wyroku przez Trybunał wystarcza, by miał on moc obowiązującą – nawet bez publikacji. W efekcie strony postępowań zaczynają powoływać się na te orzeczenia jako podstawę wznowień spraw. Powstaje chaos, w którym wiele zależy od indywidualnej decyzji konkretnego sędziego.
Rozmówcy omawiają także bezprecedensową sytuację ograniczania finansowania konstytucyjnych organów państwa, co w ich ocenie nosi znamiona działań charakterystycznych dla systemów autorytarnych. „Głodzenie” instytucji takich jak Trybunał Konstytucyjny czy Krajowa Rada Sądownictwa ma prowadzić do ich faktycznego paraliżu.
Kolejny wątek dotyczy siłowych zmian w sądach powszechnych. Liczni prezesi i wiceprezesi sądów zostali odwołani przed upływem kadencji, bez wymaganych opinii kolegiów i bez udziału KRS. Ich miejsce zajęły osoby powołane decyzją ministra sprawiedliwości. Zdaniem sędziego Piebiaka, mamy tu do czynienia z klasyczną sytuacją „uzurpatorów”, którzy faktycznie wykonują funkcje, choć nie mają do tego prawnego umocowania.
To z kolei rodzi pytania o ważność tysięcy decyzji administracyjnych podejmowanych w sądach każdego dnia. Autorzy raportu podkreślają jednak, że proponowane przez nich rozwiązania nie zmierzają do podważenia wszystkiego, co zostało dokonane, lecz do uporządkowania sytuacji z perspektywy interesu obywateli.
W rozmowie wybrzmiewa także ważny wątek społeczny. Przeciętny obywatel nie interesuje się sporami o status sędziów. Oczekuje sprawnego i sprawiedliwego rozpoznania swojej sprawy. Tymczasem wojna o wpływy w sądownictwie, wzajemne podważanie statusu sędziów i demonstracyjne uchylanie wyroków w sprawach karnych prowadzi do gwałtownego spadku zaufania do sądów.
Rozmówcy są zgodni, że Polska znalazła się w momencie przełomowym, w którym konieczne jest przywrócenie prymatu prawa nad decyzją polityczną. Raport proponuje zarówno działania krótkoterminowe, możliwe do podjęcia bez zmian Konstytucji, jak i reformy ustrojowe zapobiegające powtórzeniu się obecnego kryzysu.
Jak podkreślają autorzy raportu, wyjście z chaosu nie może polegać na „demokracji walczącej”, lecz na konsekwentnym powrocie do zasad państwa rządzonego prawem.
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock





