Minister Edukacji Narodowej Barbara Nowacka ogłosiła, że od września „edukacja zdrowotna” będzie przedmiotem obowiązkowym w całej Polsce – także w szkołach prywatnych i katolickich. To wojna wydana niewinności naszych dzieci. To także uderzenie w bezpieczeństwo szkół i w prawa rodziców.
Deprawacja ma być obowiązkowa. Tak zdecydował rząd
Już raz pokazaliśmy, że zdecydowana większość rodziców odrzuca „edukację zdrowotną”! Chociaż Ministerstwo przebiegle zapisało każdego ucznia na wulgarne zajęcia, to rodzice w swojej ogromnej większości wypisali dzieci z „edukacji zdrowotnej”.
Niech to wybrzmi jednoznacznie – ponad 2 000 000 (dwa miliony!) dzieci zostało wypisane z przedmiotu, który był głównym projektem minister Barbary Nowackiej i jej kluczową zmianą programową. Nie można wyobrazić sobie mocniejszego gestu sprzeciwu ze strony Polaków.
Pomimo tego – we wrześniu rząd spróbuje kolejnego cynicznego oszustwa, by otworzyć seksedukatorom i ideologom gender drogę do naszych dzieci.
Tym razem minister Nowacka zapowiada, że „respektując pewne konstytucyjne uwarunkowania i presję części środowisk” podzieli „edukację zdrowotną” na dwie części. A ta związana z seksualnością będzie dobrowolna. W ramach jednego przedmiotu. Każdy rodzic, nauczyciel i każde dziecko wiedzą, że to niewykonalne. A chaos wokół „zakazanych zajęć” będzie przekładał się na chaos w szkole i będzie utrudniał rodzicom kontrolę treści prezentowanych dzieciom. I o to właśnie chodzi.
Nie wolno nam uznać tego absurdalnego rozwiązania za bezpieczne. To podstęp i cyniczna próba uśpienia naszej czujności. Przejętych bezpieczeństwem dzieci rodziców i nauczycieli ma uspakajać przebiegła kampania w mediach. Wirtualna Polska pisała, że Barbara Nowacka „ugięła się przed Ordo Iuris”, przypominając jednocześnie buńczuczne wypowiedzi szefowej resortu edukacji, która jeszcze w 2024 r. zapewniała, że nie odpuści, bo nie obchodzi jej „co boli Ordo Iuris”.
Normalnie myślących rodziców nie usatysfakcjonuje jednak nic poza całkowitym wycofaniem „edukacji zdrowotnej” ze szkół.
Czas wziąć sprawy oświaty i edukacji w nasze ręce!
Rozpoczynamy zatem jednoznaczną i mocną kampanię „SZKOŁA MĄDRA, SZKOŁA PIĘKNA, SZKOŁA DOBRA”.
Po pierwsze: zwolnimy Barbarę Nowacką ze stanowiska Ministra Edukacji Narodowej. Nie spoczniemy, dopóki nie opuści gmachu na Al. Szucha w niesławie. Od dzisiaj odliczamy dni do zakończenia jej szkodliwej misji w resorcie. Dość mamy odrażającej pogardy dla woli i dla praw rodziców. Uruchamiamy petycję, w której każdy może „zwolnić Nowacką”. Ale petycja to tylko jedno z działań. Zaapelujemy o wotum nieufności wobec minister, a przez ostatnie miesiące jej rządów będziemy śledzić każdy jej ruch i każdą decyzję.
Po drugie: żądamy przyjęcia przygotowanej przez nas ustawy o potwierdzeniu praw rodziców i stabilizacji programu szkolnego. Rodzice muszą dysponować jasnymi ramami swoich praw w szkole. Mają prawo do decydowania o wszelkich treściach związanych z takimi tematami jak seksualność czy wiara ich dzieci. Ustawa musi także zapewnić programową „konstytucję polskości” w szkołach, której nie będzie można zmienić rozporządzeniem ministra. Dość już szkoły, w której lektury i narodowi bohaterowie zmieniają się wraz z każdym ministrem i nastaniem nowej władzy.
Po trzecie: jeżeli nic innego nie pomoże – na koniec wezwiemy polskich rodziców i polskie szkoły do obywatelskiego nieposłuszeństwa. Zwrócimy się do nich, by nie posyłali dzieci na „edukację zdrowotną”. Będziemy apelować, by nie dali się zwabić w pułapkę zapewnieniami minister Nowackiej o wyodrębnieniu spraw seksualnych do lekcji dobrowolnych. Cały program tego przedmiotu jest wadliwy i szkodliwy. Rozporządzenie musi zostać odwołane. W innym wypadku będziemy stali za każdym rodzicem i za każdym dyrektorem szkoły, który tego przedmiotu nie akceptuje.
Barbara Nowacka powołała już zespół ekspertów, który „wyważy to, co jest elementem dojrzewania i zdrowia, a co mogłoby wzbudzać nadmierne emocje”. Koordynatorem tego grona został… Zbigniew Izdebski – seksuolog znany z zachwalania kobiet podróżujących „na seks” do ciepłych krajów, słynący ze swych słów: „pornografia jest dla kobiet, masturbacja jest dla kobiet, seks bez miłości też jest dla kobiet. Są tylko dwie zasady: bezpieczeństwo, czyli zdrowie oraz chęć (…) nie ograniczaj się w niczym”.
Biorąc pod uwagę personalia członków ministerialnego zespołu musimy być gotowi na to, że propaganda ideologii gender i agenda aktywistów LGBT będzie prezentowana nie w kategoriach związanych z „wychowaniem seksualnym”, ale podczas pozornie niekontrowersyjnych lekcji o prawach człowieka czy walce z dyskryminacją. W obecnej podstawie programowej „edukacji zdrowotnej” jest zresztą dużo więcej szkodliwych treści. Uczniowie mają się uczyć o „mowie nienawiści”, na lekcjach małżeństwo zostanie przedstawione jako zrównane ze związkami nieformalnymi, rozwód i rozpad rodziny ukazany będzie jako normalna zmiana, a macierzyństwo… jako zagrożenie dla zdrowia psychicznego.
Jako prawnicy zwracamy uwagę na jeszcze jedną, ważną rzecz. Minister Nowacka wprost powołuje się na swoje obawy przed naszymi protestami, ale także na „konstytucyjne uwarunkowania”. To otwarte przyznanie, że od samego początku mieliśmy rację, alarmując, że mówienie dzieciom w szkole o tematach związanych z seksualnością, masturbacją, antykoncepcją czy założeniami ideologii gender i postulatami ruchu LGBT narusza konstytucyjne prawo rodziców do wychowywania dzieci w zgodzie z własnymi przekonaniami.
Wkrótce opublikujemy szczegółową analizę nowej podstawy programowej „edukacji zdrowotnej”, w której pokażemy, jak planowane obowiązkowe treści będą naruszać konstytucyjne prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.
W ramach Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły (zrzeszającej dziś już ponad 90 organizacji społecznych z całego kraju) skierowaliśmy także list otwarty do premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, w którym wzywamy do całkowitego usunięcia przedmiotu „edukacja zdrowotna” z polskich szkół oraz przywrócenia dobrowolnego przedmiotu „wychowanie do życia w rodzinie”, na którym tematyka seksualna jest ujmowana w kontekście miłości, małżeństwa i rodziny.
Wspólnie obrońmy polską szkołę przed niszczycielską rewolucją!
Uwolnijmy szkoły od polityków i ideologów. Edukacja to miejsce na kształcenie w prawdzie, pięknie i miłości dla Ojczyzny. Nie ma tam miejsca na wulgarność, deprawację i deptanie praw rodziców. Nie chcą tego ani rodziny, ani porządne szkoły.
W najbliższych miesiącach czeka nas ogrom pracy w obronie naszych dzieci.
Kampania „SZKOŁA MĄDRA, SZKOŁA PIĘKNA, SZKOŁA DOBRA” to wielki projekt, który na lata ma zabezpieczyć oświatę i edukację przed upolitycznieniem i ideologiczną huśtawką programową.
Powodzenie naszej misji będzie zależało także od wsparcia naszych Sympatyków. Dlatego zachęcam gorąco do wsparcia pracy ekspertów Ordo Iuris poprzez dokonanie jednorazowej darowizny lub dołączenie do Kręgu Przyjaciół Ordo Iuris, zrzeszającego naszych stał Darczyńców, których wsparcie jest podstawą naszego funkcjonowania.
Adw. Jerzy Kwaśniewski – prezes Ordo Iuris
Przeczytaj też:
• Karawana minister Nowackiej idzie dalej – nowe podstawy programowe i ramowe plany nauczania
• Nowacka idzie na wojnę z rodzicami: edukacja zdrowotna przedmiotem obowiązkowym
• Szkoła pod okupacją. Reformy MEN pod kierownictwem Barbary Nowackiej
Źródło zdjęcia okładkowego: Ordo Iuris





