główne PUNKTY
1
Instytut Ordo Iuris zorganizował w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego konferencję pt. „Jak wyjść z kryzysu praworządności. Rola Trybunału Konstytucyjnego w odbudowie ładu ustrojowego”.
2
Podczas wydarzenia zaprezentowano raport poświęcony możliwym kierunkom wyjścia z trwającego w Polsce kryzysu konstytucyjnego.
3
Paneliści – prawnicy, sędziowie i naukowcy – odwoływali się do jego tez, omawiając diagnozę kryzysu oraz konkretne propozycje reform.
4
W wydarzeniu wzięli udział m.in. sędzia Bogdan Święczkowski, prof. Anna Łabno, sędzia Łukasz Piebiak czy adw. Jerzy Kwaśniewski.

W poniedziałek 11 maja w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego miała miejsce konferencja pod tytułem „Jak wyjść z kryzysu praworządności? Rola Trybunału Konstytucyjnego w odbudowie ładu ustrojowego”.
Raport wskazujący na kierunki zmian
Punktem wyjścia dla całej debaty stał się raport Instytutu Ordo Iuris przygotowany we współpracy ze stowarzyszeniami prawniczymi Prawnicy dla Polski, Sędziowie RP, Stowarzyszeniem Prokuratorów Ad Vocem oraz Warszawskim Seminarium Aksjologii Administracji. Publikacja nosi tytuł „Jak wyjść z kryzysu praworządności. Możliwe kierunki działań i reform”. Raport został wcześniej przekazany Prezydentowi RP.
Konferencję otworzył sędzia Bartłomiej Sochański – wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego.
– Pragnę wyrazić moje szczególne uznanie organizatorom konferencji, że zamierzają zmierzyć się z zagadnieniem kryzysu praworządności. To, że mamy ten kryzys, to wszyscy wiemy, ale, przynajmniej według mojej oceny, brak jest adekwatnego zainteresowania, opisania tego stanu rzeczy w fachowych mediach, opisania fachowym językiem, co mam nadzieję będzie miało miejsce w trakcie dzisiejszej konferencji – podkreślił.
Na konieczność zreformowania systemu sądownictwa zwrócił również uwagę prezes Ordo Iuris adw. Jerzy Kwaśniewski.
– Głęboka reforma jest potrzebna po to, by przywrócić ramy dla praworządności materialnej z realną niezależnością sądów, z prawem do rzetelnego procesu, z zabezpieczeniem praw i wolności obywatelskich w skutecznym, efektywnie działającym państwie – zaznaczył.
Zwrócił on także uwagę na potrzebę odbudowy kultury prawnej.
– Pytanie brzmi, jak zbudować taki ustrój, jak umocnić takie zasady, jak rozniecić taką kulturę, której nie będzie można zepsuć ponownie, kiedy tylko zmienią się chwilowe układy polityczne. I my jesteśmy przekonani, że ten czynnik kulturowy ma fundamentalne znaczenie – wskazał Jerzy Kwaśniewski.
Następnie raport o przywracaniu praworządności przedstawił dr Łukasz Bernaciński, dyrektor Centrum Badań i Analiz Instytutu Ordo Iuris. Podkreślił on, że przestrzeganie prawa przez instytucje państwowe jest konieczne, niezależne od sytuacji politycznej.
– Nie można odbudowywać praworządności poprzez trwałe ignorowanie wyroków sądów i organów konstytucyjnych, nawet jeśli część polityków kwestionuje ich skład czy legitymację. Państwo nie może działać wybiórczo wobec prawa, ucząc obywateli relatywizmu prawnego, nawet gdy ukrywa się go pod płaszczykiem teoretyczno-prawnych koncepcji, takich jak „sprawiedliwość okresu przejściowego” czy „demokracja walcząca”. Konserwatyzm konstytucyjny oznacza szacunek dla procedur także wtedy, gdy są politycznie niewygodne – zaznaczył prawnik.
Praworządność w kryzysie
Następnie miał miejsce panel dyskusyjny dotyczący źródeł i skutków kryzysu praworządności w Polsce oraz roli Trybunału Konstytucyjnego. Debatę prowadził Olivier Bault – dyrektor Komunikacji Instytutu Ordo Iuris.
– Rozmawiamy na temat, który chyba martwi większość obywateli polskich. Jest to kwestionowanie legitymacji instytucji Rzeczypospolitej Polskiej i wciąganie w ten spór też instytucji europejskich, co może mieć poważne skutki. Nie jestem prawnikiem i z pewnym niepokojem obserwuję to, co się dzieje w Polsce, gdzie mieszkam od 32 lat – wskazał.
Podczas dyskusji panelowej Jerzy Kwaśniewski odniósł się do toczących się wyborów do Krajowej Rady Sądownictwa i zauważył, że samo przeprowadzenie procedury zgodnie z ustawą byłoby realizacją jednego z kluczowych postulatów raportu.
– Z prawnego punktu widzenia nie ma potrzeby dokonywania zmian w obecnym systemie wyboru sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa – podkreślił prezes Ordo Iuris.
Sędzia Zygmunt Drożdżejko, autor rozdziału raportu poświęconego KRS, podkreślił, że spór o radę ma charakter polityczny, a nie wyłącznie prawny. Jego zdaniem, kryzys praworządności pociągnie za sobą długofalowe konsekwencje.
– Coś, co się najgorszego wydarzyło i co jest najtrudniejsze do usunięcia tych skutków, to właśnie to przeświadczenie, ta świadomość, stworzenie „kultury”, zgodnie z którą można nie respektować porządku prawnego. I to jest coś, co może przez wiele lat za nami się ciągnąć – zauważył.
W trakcie dyskusji głos zabrał również poseł Bartłomiej Wróblewski. Zwrócił on uwagę na wartość oddolnych inicjatyw monitorujących działania rządzących.
– Chciałbym podziękować Ordo Iuris za monitoring władzy i przygotowanie tego raportu, a także paniom i panom sędziom oraz prokuratorom za tworzenie środowisk, które mają odwagę poruszać różne kwestie i przedstawiać je opinii publicznej, niezależnie od nas, niezależnie od polityków. Ta niezależność od polityków jest, moim zdaniem, bardzo ważną wartością – zaznaczył.
Parlamentarzysta komentował także wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r., uznający niezgodność z konstytucją aborcyjnej przesłanki eugenicznej, który jest dziś podważany przez część polityków i mediów kwestionujących legitymację składu orzekającego.
– To orzeczenie z 2020 roku dotyczące aborcji eugenicznej, niekonstytucyjności uśmiercania dzieci chorych i niepełnosprawnych, miało znaczenie, bez żadnych wątpliwości, olbrzymie. Ono także wpłynęło na wyrok Sądu Najwyższego USA z roku 2022 r. w sprawie Dobbs kontra Jackson – zauważył poseł.
Z kolei sędzia Łukasz Piebiak odniósł się m.in. do skutków bezprawnego obsadzania stanowisk prezesowskich w sądach.
– Prezesem Sądu Apelacyjnego w Krakowie jest Zygmunt Drożdżejko, który tutaj siedzi, tylko nie może wykonywać swoich obowiązków, ponieważ znajduje się na jego miejscu ktoś inny, kto legalnie powołanym prezesem nie jest – wskazał.
Próba „zagłodzenia” Trybunału
Drugi panel dotyczył natomiast postulatów ustrojowych dotyczących kontroli konstytucyjności i postulatów ewentualnego stworzenia nowej Konstytucji.
Prezes Trybunału Konstytucyjnego sędzia Bogdan Święczkowski stanowczo zakwalifikował brak publikowania przez rząd wyroków TK.
– Ja bym wolał, żeby kwestiami związanymi z wyrokami i orzeczeniami władzy sądowniczej i publikacją tych wyroków zajmował się odpowiedni organizator władzy sądowniczej, w tym wypadku Trybunał Konstytucyjny. Tak, żeby władzy wykonawczej odebrać ten oręż, który wykorzystywany jest w sposób, moim zdaniem, całkowicie bezprawny, przestępczy. To nie jest tylko niedopełnienie obowiązku przez Prezesa Rady Ministrów czy inne osoby, ale to jest aktywne uczestniczenie w ustrojowym zamachu stanu, czyli w przestępstwie z artykułu 127 i 128 Kodeksu karnego. Są to zbrodnie zagrożone nawet karą dożywotniego pozwolenia wolności. Być może te osoby sobie nie uświadamiają, że w przyszłości mogą ponieść bardzo surową odpowiedzialność karną – stwierdził.
Bogdan Święczkowski odniósł się też do prób finansowego duszenia Trybunału.
– Obecni rządzący od ponad dwóch lat chcą zagłodzić Trybunał Konstytucyjny nie tylko osobowo, ale także finansowo. W tym roku dano pieniądze na wynagrodzenia sędziów, natomiast o 9 milionów zmniejszono budżet na bieżące funkcjonowanie – zaznaczył prezes TK
Do niepublikowania wyroków TK odniósł się także dr Marcin Olszówka, były dyrektor Departamentu Prawa Konstytucyjnego i Administracyjnego w Rządowym Centrum Legislacji.
– Moim zdaniem to wypełnia znamiona przestępstwa, tak zwanego przestępstwa urzędniczego z artykułu 231 Kodeksu karnego. Na pewno byłaby tutaj główna rola prezesa Rady Ministrów, zresztą podejrzewam, że tam w przypadku tej osoby to byłoby więcej czynów zabronionych czy raczej więcej zachowań, które by spełniały znamiona tego przestępstwa – zauważył.
W panelu głos zabrał również prof. Artur Kotowski, wykładowca UKSW. Mówił on o skutkach aktywizmu sędziowskiego.
– Jest to zjawisko znane, niekiedy akceptowane w kulturze prawnej, ma on swój inny wymiar w obszarze prawa prywatnego, inny wymiar w obszarze prawa publicznego. Natomiast w sytuacji, kiedy sąd traktuje funkcjonujący równolegle organ władzy sądowniczej, jakim jest Trybunał Konstytucyjny, jako de facto nieistniejący, obsadzony wadliwie i może pominąć jego orzeczenia, to tworzy sobie instytucję rozproszonej kontroli konstytucyjności. Ja uważam, że obecna konstytucja ją wyklucza – podkreślił prawnik.
Prof. Anna Łabno, powołana przez Prezydenta RP do Rady Nowej Konstytucji, mówiła, co, jej zdaniem, jest konieczne do skutecznego prowadzenia prac nad nową ustawą zasadniczą.
– Konstytucja musi zostać przyjęta przez naród, zaakceptowana i obecna w świadomości narodowej oraz państwowej. To jednak wymaga ogromnej pracy, ponieważ dziś widzimy przede wszystkim zniechęcenie, a to jest najgorsze, co może nam się przydarzyć. Jeśli jednak będziemy mieć pewność, że istnieje pewien poziom akceptacji dla myślenia o własnym państwie, wtedy będzie można mówić także o konstytucji. W przeciwnym razie nie uda się pociągnąć narodu za sobą, a przecież konstytucja jest pisana właśnie dla niego – wskazała.
Natomiast dr Andrzej Pogłódek, także wykładowca UKSW, opowiedział się za orzekaniem Trybunału w pełnym składzie jako rozwiązaniem wzmacniającym autorytet jego wyroków.
– Orzekanie w pełnym składzie byłoby czymś, co zwiększyłoby autorytet orzeczeń Trybunału, zwiększyłoby na pewno ich legitymizację i byłoby zgodne z taką ogólną praktyką, powszechną na świecie – zaznaczył.
Potrzeba konkretnych rozwiązań
Zamykając konferencję, prezes Kwaśniewski dokonał syntezy głównych wniosków z obu paneli.
– Gdy rozmawiam z mediami zagranicznymi, które pytają, czy naprawdę w Polsce jest kryzys konstytucyjny, zawsze odpowiadam: jak mogę nazwać inaczej sytuację, w której prezes Trybunału Konstytucyjnego uznaje za zasadne zawiadomienie organów ścigania o przestępstwie zamachu stanu? – mówił prawnik.
Podkreślił też, że naprawa musi oznaczać stanowcze i zdecydowane kroki wobec konkretnych osób, które dopuściły się bezprawia, ale to proponowane w raporcie rozwiązania – choć niekiedy techniczne – mają najbardziej fundamentalne znaczenie dla przywrócenia sprawiedliwości w codziennym życiu obywateli.
Raport „Jak wyjść z kryzysu praworządności. Możliwe kierunki działań i reform” skupia się na trzech zasadniczych obszarach. Po pierwsze – na przywróceniu praworządności formalnej, rozumianej jako bezwzględne respektowanie obowiązujących przepisów prawa, konstytucyjnych kompetencji organów państwa oraz mocy wiążącej prawomocnych orzeczeń sądów i trybunałów. Po drugie – na kierunkach reformy ustrojowej, która zapobiegnie powtórzeniu się kryzysu. Po trzecie – na kulturze prawnej jako fundamencie stabilności państwa, zakorzenionym w tysiącletniej ciągłości narodu i instytucji Rzeczypospolitej.
Autorzy raportu sformułowali kilka kluczowych postulatów. W zakresie KRS rekomendują wybór jej członków ściśle zgodnie z obowiązującą procedurą ustawową, wskazując, że nie ma konstytucyjnych podstaw do zmiany obecnego trybu. W sprawie Trybunału Konstytucyjnego proponują m.in. przyznanie mu uprawnienia do samodzielnej publikacji orzeczeń (z pominięciem Rządowego Centrum Legislacyjnego) czy orzekanie w pełnym składzie jako regułę. Raport zawiera również propozycje przywrócenia sprawnego pionu dyscyplinarnego w sądownictwie jako remedium na aktywizm sędziowski.
Zobacz raport „Jak wyjść z kryzysu praworządności. Możliwe kierunki działań i reform”.
Zobacz konferencję „Jak wyjść z kryzysu praworządności? Rola Trybunału Konstytucyjnego w odbudowie ładu ustrojowego”:
Foto: Tomasz Daniluk/Ordo Iuris


































