1

Sejm przyjął projekt nowelizacji Kodeksu karnego (druk nr 3202) oraz projekt nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny (druk nr 3203), które obniżają konstytucyjny standard ochrony życia dzieci nienarodzonych.

2

Projekt Lewicy i KO dekryminalizuje aborcję wykonaną niezgodnie z ustawą oraz pomocnictwo w niej – także wtedy, gdy doprowadziło ono do śmierci kobiety lub dziecka zdolnego do życia poza organizmem matki.

3

Projekt Trzeciej Drogi przywraca aborcję eugeniczną wbrew wyrokowi TK, znosi obowiązek wykonywania aborcji w szpitalu i opiera jej dopuszczalność na samym oświadczeniu kobiety.

4

Aborcja ma być finansowana ze środków publicznych również w prywatnych placówkach, z priorytetowym dostępem w ciągu 72 godzin i bezpłatną pomocą psychologiczną.

5

Do zablokowania zmian w Kodeksie karnym zabrakło pięciu głosów. Ostateczny los ustaw zależy od Prezydenta RP Karola Nawrockiego, który może je zawetować lub skierować do TK.

 


20 października 2026 r. już teraz nazywany jest „czarnym wtorkiem”. Tego dnia parlamentarna większość przegłosowała w Sejmie dwa projekty ograniczające prawną ochronę życia dzieci nienarodzonych – projekt ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny (druk nr 3202) oraz projekt ustawy o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (druk nr 3203). Każdy z tych projektów z osobna, jako obniżający wyznaczony przepisami Konstytucji RP i utrwalonym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego standard ochrony życia, jest nieakceptowalny w polskim systemie prawnym, razem stanowią jednak zmasowany i bezpośredni atak na życie dzieci nienarodzonych.

Dekryminalizacja aborcji i pomocnictwa w aborcji

Podstawowymi założeniami projektu Lewicy i Koalicji Obywatelskiej (druk nr 3202) jest dekryminalizacja aborcji dokonywanej niezgodnie z przepisami ustawy (chodzi o ustawę z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży – „u.p.r.”). Innymi słowy, bez ryzyka odpowiedzialności karnej przewidzianej w ustawie z 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny („k.k.”) pozostanie osoba, która np. przerwała ciążę kobiety w miejscu innym niż szpital (także miejscu niespełniającym jakichkolwiek wymogów sanitarnych) lub po upływie ustawowego terminu, o ile tylko podstawą tego działania było niebezpieczeństwo dla zdrowia matki (przy czym stopień niebezpieczeństwa nie ma znaczenia, może być nawet nieznaczne i pośrednie) lub bliżej nieokreślone przesłanki wskazujące na prawdopodobieństwo niepełnosprawności dziecka. Odpowiadać karnie nie będzie również sprawca takiej nielegalnej aborcji, w sytuacji, gdy dziecko mogło już urodzić się i żyć poza organizmem matki.

Dalej, odpowiedzialności karnej, zgodnie z przyjętym projektem, ma uniknąć osoba pomagająca w nielegalnej aborcji, także ta, która w wyniku tego działania doprowadziła do śmierci kobiety (aktualny art. 154 § 1 k.k.) oraz osoba, która swoją pomocą spowodowała zgon dziecka poczętego na tyle już rozwiniętego, że mogło przyjść na świat i żyć samodzielnie poza organizmem matki (aktualny art. 152 § 3 k.k.).

Aborcja praktycznie dla wszystkich i za darmo!

Projekt Trzeciej Drogi przewiduje uzupełniającą zmiany w ustawie karnej nowelizację przepisów u.p.r. (druk nr 3203). Sztandarowym postulatem jest tutaj tzw. powrót do stanu prawnego sprzed wyroku TK z 22 października 2020 r. sygn. K 1/20, czyli dopuszczalność aborcji eugenicznej. O tym, że powrót taki jest niemożliwy, bo wyroki TK są ostateczne i wiążące, nie warto dłużej się rozwodzić i roztrząsać, czy tym razem u projektodawców górę wzięła ignorancja czy zwykła głupota. W każdym razie, gdy w grę wchodzi polityczny populizm, żadne ograniczenia posłów się nie imają. Jakby tego było mało, projekt uchyla ustawowy obowiązek wykonywania aborcji w szpitalu, co z jednej strony oznacza, że kwestie bezpieczeństwa kobiet bezwstydnie zepchnięto na dalszy plan. Z drugiej strony natomiast widać nieskrywany ukłon naszych przedstawicieli w parlamencie w kierunku prywatnych placówek (zapewne też zagranicznych) serwujących aborcję na prawo i lewo, które czekają już „w blokach startowych”, żeby wejść na nowy rynek i tutaj pomnażać bogactwo okupione śmiercią dzieci nienarodzonych.

Kolejnym pomysłem w projekcie z druku nr 3203 jest obniżenie standardów weryfikacji, czy ciąża rzeczywiście powstała w wyniku czynu zabronionego (np. gwałtu) oraz czy rzeczywiście istnieją odpowiednio poważne przesłanki medyczne mogące uzasadnić tak drastyczną i nieodwracalną ingerencję. W przypadku czynu zabronionego wystarczającą podstawą do zabicia dziecka nienarodzonego ma być informacja lub oświadczenie kobiety. Podobnie jest z przesłankami medycznymi. Zgodnie z projektowanym ust. 5a lekarz ma stwierdzić, że ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety albo że dziecko może urodzić się chore lub niepełnosprawne, „na podstawie posiadanych informacji dotyczących stanu zdrowia kobiety lub płodu”. Projekt nie wymaga jednak, by te informacje wynikały z badań diagnostycznych ani z jakiejkolwiek obiektywnej dokumentacji medycznej. Takie brzmienie przepisu dopuszcza interpretację, zgodnie z którą źródłem „posiadanych informacji” może być samo oświadczenie kobiety żądającej aborcji. Do tego nie jest już wymagany drugi lekarz, jeśli zachodzi ryzyko uszczerbku na zdrowiu kobiety, i to niezależnie od tego, jak poważny miałby to być uszczerbek. Istnieje tych przesłanek stwierdzi lekarz, któremu zlecone jest wykonanie aborcji. Projektodawcy nie przewidzieli przy tym żadnych mechanizmów weryfikujących prawdziwość informacji przekazywanych przez matkę zdeterminowaną, by pozbyć się niechcianego dziecka. W praktyce może to otworzyć drogę do aborcji na życzenie aż do 9. miesiąca ciąży.

Na koniec kolejna „perełka” projektu z druku nr 3203 – aborcja nie tylko wszędzie i praktycznie dla wszystkich, ale ponadto za darmo (!). To znaczy za pieniądze podatników (płatników składek), ale z perspektywy polityków to pewnie to samo co za darmo. Projekt przewiduje, że aborcja ma być finansowana ze środków publicznych i to nie tylko w szpitalach, jak dotychczas, ale także we wspomnianych prywatnych gabinetach i przychodniach. Innymi słowy – wszyscy zapłacimy za uśmiechy pań i panów serwujących aborcję tak jak obecnie robią to panie z AboTaku, choć nie za pieniądze publiczne.

Na tym jednak nie koniec – ponieważ już chyba wszyscy są świadomi tego, że przebyta aborcja powoduje spustoszenie w psychice kobiety, autorzy projektu wspaniałomyślnie zaproponowali, aby kobiety takie miały zapewniony priorytetowy dostęp nie tylko do samej aborcji (w ciągu 72 h), ale także późniejszej pomocy psychologicznej przez okres 6 miesięcy po aborcji (!). Oczywiście za to wszystko ponownie zapłaci społeczeństwo, bo świadczenia mają być i priorytetowo udzielane, i bezpłatne.

Prawica mogła zablokować, ale nie chciała

Zaskoczeniem nie jest jednak treść projektów (bo i niczego lepszego nie można było się spodziewać po autorach), ale fakt, że niektórzy przedstawiciele partii określających się jako prawicowe czy konserwatywne nie zagłosowali przeciwko tym ustawom. Największym rozczarowaniem jest nieobecność, a więc w ogóle nieoddanie głosu sprzeciwu przez lidera Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego i lidera Konfederacji Sławomira Mentzena, którzy niejednokrotnie na potrzeby kampanii wyborczych kreowali się jako politycy pro-life.

Oto dokładna lista tych, którzy zawiedli najbardziej, szczególnie że do zatrzymania zmian w k.k. zabrakło zaledwie 5 głosów:

Z wiadomych powodów posłowie Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski sa usprawiedliwieni, gdyż nie mogli brać udziału w głosowaniu, ale co z pozostałymi?

Wszystko już stracone?

Nie, bo proces legislacyjny się nie zakończył. O ile nie bardzo należy się spodziewać pozytywnych zmian po głosowaniu w Senacie zdominowanym przez partie lewicowe, to jednak ustawy nie wejdą w życie bez podpisów Prezydenta RP Karola Nawrockiego. Z wcześniejszych deklaracji głowy państwa wynika natomiast, że jest przeciwnikiem aborcji, w związku z czym – aby być konsekwentnym i wiarygodnym w oczach wyborców – powinien odmówić podpisania ustaw. Takiej decyzji należy się racjonalnie spodziewać, jakkolwiek większe wątpliwości podnoszone są w odniesieniu do wyboru jednej z możliwości przewidzianych w art. 122 Konstytucji RP – zawetowania ustaw albo zwrócenia się do TK z pytaniem o ich zgodność z ustawą zasadniczą.

Z całą pewnością jednak żadnym rozwiązaniem nie będzie wejście w życie jednej z ustaw i zablokowanie drugiej, bo i takie spekulacje się pojawiają. Tak jak wspomniałam, każda z tych ustaw odrębnie i obie razem godzą w konstytucyjny porządek państwa polskiego.

W każdym razie jedno jest pewne – w głosowaniu 20 października zawiodły partie prawicowe, które w sposób szczególny powinny zmobilizować swych członków do głosowania zgodnego z deklarowanymi wartościami i obieranymi programami politycznymi. Oddając walkowerem tak ważną kwestię jak ochrona życia ludzkiego z pewnością nie zaskarbią sobie sympatii wcale niemałej prawdziwie konserwatywnej części społeczeństwa. Zyskać za to może ją ponownie Prezydent.

R.pr. Katarzyna Gęsiak – dyrektor Centrum Prawa Medycznego i Bioetyki Ordo Iuris

Zobacz też:

Źródło zdjęcia okładkowego: iStock

Wesprzyj nas

Czytaj więcej

Prawica zawiodła – projekty aborcyjne przegłosowane
21 października 2026

Prawica zawiodła – projekty aborcyjne przegłosowane

Sejm przegłosował dwa projekty ograniczające ochronę życia dzieci nienarodzonych. Do…

Kiedy zabijanie dzieci jest usprawiedliwiane. Amerykańskie procesy, psychoza poporodowa i przypadek Lindsay Clancy
20 października 2026

Kiedy zabijanie dzieci jest usprawiedliwiane. Amerykańskie procesy, psychoza poporodowa i przypadek Lindsay Clancy

Sprawa Lindsay Clancy, oskarżonej o zabicie trojga dzieci, ujawnia, jak…

Zideologizowany projekt uderzający w polskie łowiectwo – do niedzieli trwają konsultacje
16 października 2026

Zideologizowany projekt uderzający w polskie łowiectwo – do niedzieli trwają konsultacje

Do 18 października trwają sejmowe konsultacje obywatelskiego projektu nowelizacji Prawa…

Polska trzecia w UE pod względem liczby zezwoleń na pobyt. Unijny raport na temat migracji
15 października 2026

Polska trzecia w UE pod względem liczby zezwoleń na pobyt. Unijny raport na temat migracji

Według danych Eurostatu, w 2025 roku państwa Unii Europejskiej wydały…