1
Europejski Trybunał Praw Człowieka, choć pozostaje jedną z najbardziej wpływowych instytucji międzynarodowych, to jego struktura administracyjna jest niewydolna i ma potężne zaległości.
2
W 2025 roku, podobnie jak wcześniej, domagał się on formalizacji związków jednopłciowych i reformy sądownictwa w Polsce czy łagodniejszego traktowania nielegalnych imigrantów na Węgrzech.
3
Najwięcej skarg wpłynęło przeciwko Turcji (ponad 18 tysięcy), Rosji (ponad 17 tysięcy), Ukrainie (ponad 4 tysiące) i Polsce (ponad 3,5 tysiąca).
4
Trybunał już kilkukrotnie „wynalazł” nowe prawa człowieka niemające żadnego oparcia w tekście Konwencji, stosując tzw. wykładnię dynamiczną.

Rok 2025 był dla Europejskiego Trybunału Praw Człowieka pod wieloma względami szczególny. Z jednej strony wciąż pozostaje on jedną z najbardziej wpływowych instytucji międzynarodowych na świecie, z ogromnymi aspiracjami do wpływania na politykę państw w dziedzinach takich gospodarka, ochrona klimatu, rodzina, imigracja czy ustrój sądownictwa. Z drugiej jednak, Trybunał dalej jest strukturą administracyjnie niewydolną, z potężnymi zaległościami i wieloletnim czasem oczekiwania na rozpatrzenie sprawy, powodującym, że obywatele kierują do niego mniej skarg niż dawniej. Co więcej, w ubiegłym roku po raz pierwszy w historii tak duża grupa rządów państw członkowskich Rady Europy otwarcie skrytykowała orzecznictwo Trybunału, zarzucając mu nadmierne skupienie na prawach nielegalnych imigrantów przy jednoczesnym lekceważeniu zagrożonych praw obywateli państw europejskich (tzw. list dziewięciu i list dwudziestu siedmiu).
ETPC wciąż zabiera jednak głos w kontrowersyjnych sprawach. W 2025 roku podobnie jak wcześniej domagał formalizacji związków jednopłciowych i reformy sądownictwa w Polsce, łagodniejszego traktowania nielegalnych imigrantów na Węgrzech, a także zapewnienia więźniom w Estonii możliwości palenia papierosów.
ETPC nadal przeciążony i powolny
Spośród instytucji międzynarodowych Europejski Trybunał Praw Człowieka wciąż otrzymuje najwięcej skarg indywidualnych na świecie. W 2025 roku do Trybunału wpłynęło około 31800 nowych skarg, a niezależnie od tego na rozpatrzenie oczekuje ponad 50 tysięcy skarg z ubiegłych lat. Jeszcze 10-15 lat wcześniej wpływało do niego nawet 50-60 tysięcy skarg rocznie.
Skargi najczęściej dotyczą tzw. spraw rutynowych takich jak przewlekłość postępowania sądowego (art. 6 EKPC), przeludnienie w więzieniach (art. 3 EKPC), bezpodstawne zatrzymania i aresztowania (art. 5 EKPC). Najwięcej skarg wpłynęło przeciwko Turcji (ponad 18 tysięcy), Rosji (ponad 17 tysięcy), Ukrainie (ponad 4 tysiące) i Polsce (ponad 3,5 tysiąca).
Trybunał rozpatrzył ponad 38500 skarg, z czego zaledwie ok. 7000 merytorycznie, a pozostałe zostały zdyskwalifikowane z przyczyn formalnych lub z powodu zawarcia ugody między skarżącym a państwem członkowskim. Te dane pokazują, że od lat nie zmieniło się podstawowe remedium Trybunału na zaległości – restrykcyjny formalizm ukierunkowany na wyszukiwanie najmniejszego pretekstu do odrzucenia skargi, tak aby szybciej się z nią uporać i zmniejszyć stan spraw oczekujących na rozpatrzenie.
W ubiegłym roku Trybunał zabierał głos nie tylko w sprawach rutynowych, ale również w sprawach o fundamentalnym znaczeniu takich jak status związków jednopłciowych, aborcja, nielegalna imigracja czy praworządność w Polsce.
Choć w Trybunale zasiada 46 sędziów wspieranych przez zespół ok. 640 urzędników, wciąż nie jest on sobie w stanie poradzić ze sprawnym załatwianiem spraw. Czas oczekiwania na rozpatrzenie skargi jest niezwykle długi – ok. 5-7 lat, a w tzw. sprawach pilnych – ok. 2-3 lata. Z drugiej strony faktem jest, że sytuacja była jeszcze gorsza 15-20 lat temu, kiedy to zaległości oscylowały na poziomie ok. 150 tysięcy skarg oczekujących na rozpatrzenie, a czas oczekiwania na orzeczenie mógł sięgać nawet dekady.
Sprawy LGBT
Postulaty ruchu LGBT pozostają jednym z kluczowych motywów orzecznictwa ETPC, a rok 2025 nie był wyjątkiem. Od wielu lat Trybunał konsekwentnie naciska na państwa członkowskie Rady Europy, aby zapewniły parom jednopłciowym możliwość formalizacji ich związku – nawet jeśli sprzeciwia się temu ich konstytucja krajowa.
W 2025 r. Trybunał uwzględnił skargi trzech par jednopłciowych przeciwko Polsce zabiegających o formalizację swojego związku. Pierwsza sprawa dotyczyła dwóch polsko-hiszpańskich par jednopłciowych ubiegających się w polskim urzędzie stanu cywilnego o wystawienie zaświadczenia o braku przeszkód do zawarcia tzw. małżeństwa w związku z zamiarem wzięcia „ślubu” w Hiszpanii (Szypuła przeciwko Polsce).
Prawo polskie przewiduje wyłącznie możliwość zawarcia małżeństwa przez kobietę i mężczyznę, natomiast prawo hiszpańskie pozwala na to również osobom tej samej płci. Polski USC odmówił wydania zaświadczenia, wskazując na sprzeczność intencji wnioskodawców z polskim prawem, które nie przewiduje możliwości sformalizowania związku jednopłciowego. Pary próbowały podważyć decyzje USC przed sądami powszechnymi, ale ich odwołania zostało oddalone przez sądy administracyjne. Wniosły więc skargi do ETPC, skarżąc się na naruszenie ich prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego (art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, EKPC).
W postępowaniu przed ETPC interweniował Instytut Ordo Iuris, przedstawiając opinię przyjaciela sądu. Instytut wskazywał, że art. 8 EKPC mówiąc o życiu rodzinnym ma na myśli wspólnotę opartą na związku kobiety i mężczyzny, dlatego nie można z niej wyprowadzać „prawa” do nowej konstrukcji rodziny, w której centrum będzie para osób tej samej płci. Państwa członkowskie powinny mieć swobodę decyzji co do sposobu regulacji statusu konkubinatów jednopłciowych, a Trybunał nie powinien narzucać rozwiązań w tym zakresie.
Trybunał orzekł jednak, że Polska naruszyła art. 8 EKPC, bo „pozostawiła skarżących w próżni prawnej”, co wynika z braku „uznania i ochrony par jednopłciowych w stabilnych i zaangażowanych związkach”.
W 2025 r. ETPC uwzględnił także skargę polsko-angielskiej pary jednopłciowej, która zawarła małżeństwo w Wielkiej Brytanii, a następnie wystąpiła o jego uznanie przez polski urząd stanu cywilnego, który odmówił (Andersen przeciwko Polsce). Także i w tej sprawie interweniował Instytut Ordo Iuris, przedstawiając opinię przyjaciela sądu, w której podniósł podobne argumenty co w pierwszej wspomnianej sprawie.
Trybunał ponownie orzekł, że Polska naruszyła art. 8 EKPC. To już czwarte orzeczenie ETPC stwierdzające, że Polska naruszyła art. 8 Konwencji z powodu nieuregulowania statusu par jednopłciowych.
W Polsce trwa dyskusja w tej sprawie, w której Instytut Ordo Iuris jednoznacznie zajmuje stanowisko przeciwne jakiejkolwiek formie instytucjonalizacji związków jednopłciowych. Prawny kontekst tego problemu jest jednak złożony. Teoretycznie art. 46 Konwencji zobowiązuje bowiem Polskę do wykonania zapadłych w jej sprawie wyroków ETPC. Z drugiej strony wykonanie tych orzeczeń byłoby trudne do pogodzenia z polską Konstytucją. Instytut Ordo Iuris przygotował analizę wskazującą, że wykonanie wyroków ETPC przez generalną instytucjonalizację związków homoseksualnych, czyli stworzenie możliwości sformalizowania relacji w ramach reżimu prawa rodzinnego (np. w formie związków partnerskich), byłoby nie do pogodzenia z art. 18 Konstytucji, zgodnie z którym „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”. Przepis ten od wielu lat był konsekwentnie interpretowany w doktrynie prawa konstytucyjnego jako nie tylko zakaz redefinicji małżeństwa, ale także jako zakaz ustanowienia alternatywnych wobec małżeństwa instytucji. Z drugiej strony, co czyni orzeczenie ETPC jeszcze bardziej niezrozumiałym w świetle Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, polskie prawo już dziś przyznaje konkubentom, a nawet partnerom tej samej płci lub osobom pozostającym w jakichkolwiek bliskich relacjach o charakterze innym niż rodzinny (np. współlokatorom, sąsiadom, opiekunom), wiele uprawnień, takich jak uzyskiwanie informacji o stanie zdrowia drugiej osoby (na bazie udzielonego pełnomocnictwa), dziedziczenie, odbieranie wynagrodzenia za pracę oraz przesyłek, prowadzenie wspólnego rachunku bankowego, otrzymywanie odszkodowania z ubezpieczenia i renty w przypadku śmierci drugiej osoby będącej następstwem uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, o ile ta zmarła osoba dobrowolnie i stale dostarczała drugiemu uczestnikowi tej relacji środków utrzymania, odebranie ciała, o ile bliska osoba pozostająca przy życiu dobrowolnie się do tego zobowiązała, otrzymanie zasiłku pogrzebowego, zwolnienie z obowiązku złożenia zeznań lub odpowiedzi na pytania dotyczące osoby pozostającej z oskarżonym w szczególnie bliskim stosunku osobistym, a także reprezentowanie, na bazie udzielonego pełnomocnictwa, drugiej osoby w banku, urzędzie skarbowym, NFZ czy ZUS.
Ochrona życia w Polsce
W ubiegłym roku ETPC zabrał też po raz kolejny głos w sprawie możliwości wykonywania aborcji w Polsce. Trybunał orzekł, że ustanowienie zakazu aborcji eugenicznej w drodze wyroku Trybunału Konstytucyjnego wydanego z udziałem tzw. „sędziów-dublerów” jest niezgodne z art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (A.R. przeciwko Polsce). ETPC stwierdził naruszenie Konwencji z dwóch powodów.
Po pierwsze, ograniczenie prawa do prywatności zostało ustanowione na mocy wadliwej, zdaniem Trybunału, podstawy prawnej: wyroku TK z 2020 r., który zapadł w nieprawidłowym składzie. ETPC nawiązał do swojego wcześniejszego orzecznictwa, z którego wynika, że 3 z 15 sędziów TK zostało wybranych na stanowiska z naruszeniem polskiej Konstytucji. Naruszenie Konstytucji zostało potwierdzone w wyrokach TK zapadłych jeszcze w latach 2015-2016, a miało ono polegać ono na tym, że Sejm VIII kadencji (2015-2019), działając bez podstawy prawnej, unieważnił uchwały Sejmu VII kadencji (2011-2015) nominujące trzech sędziów TK, a następnie wybrał na ich miejsca trzech nowych sędziów. Od tego czasu zwani byli oni „dublerami”, bo wybrani zostali na miejsca obsadzone już przez sędziów TK wybranych przez Sejm VII kadencji.
Po drugie, zakaz aborcji eugenicznej, w ocenie Trybunału, został ustanowiony w warunkach „ogólnej niepewności co do obowiązującego stanu prawnego”, spowodowanej wielomiesięczną zwłoką premiera w publikacji wyroku TK. W konsekwencji nie było jasne, czy aborcja eugeniczna podlegała karze już z dniem wydania wyroku (22 października 2020 r.), czy dopiero z dniem jego ogłoszenia w Dzienniku Ustaw (27 stycznia 2021 r.).
Wbrew niektórym relacjom medialnym, wyrok ETPC nie zakwestionował zakazu aborcji eugenicznej samego w sobie. Trybunał kolejny już raz nie podważył wprowadzonych w Polsce rozwiązań prawnych dotyczących zakresu prawnej ochrony ludzkiego życia. Przedmiotem krytyki ze strony ETPC był sposób, w jaki dokonano zmiany ustawy aborcyjnej – w drodze wyroku TK wydanego, zdaniem ETPC, w nieprawidłowym składzie.
Praworządność w Polsce
Spór o praworządność w Polsce trwa już od ponad 10 lat, a do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wciąż wpływają skargi na niedostateczną niezależność polskich sądów.
W 2025 r. Trybunał w Strasburgu wydał kolejny wyrok z serii spraw dotyczących sporu o praworządność w Polsce, którego przedmiotem jest m.in. procedura powoływania sędziów (Sadomski przeciwko Polsce).
W Polsce sędziów powołuje Prezydent RP spośród kandydatów wyselekcjonowanych przez Krajową Radę Sądownictwa w drodze otwartego konkursu. W latach 1989-2017 KRS była przede wszystkim reprezentacją środowisk sędziowskich, natomiast od 2018 r. większość jej członków jest wybieranych przez Sejm. W 2020 r. jednak trzy izby Sądu Najwyższego podjęły uchwałę stwierdzającą, że obecny sposób wyboru KRS jest niezgodny z Konstytucją, bo nadmiernie uzależnia ją od parlamentu. Mimo iż Sąd Najwyższy w swoim późniejszym orzecznictwie podkreślał niedopuszczalność kwestionowania statusu sędziów powoływanych od 2018 roku, od tego czasu ETPC stwierdza, że Polska narusza prawo każdego do niezależnego sądu ustanowionego ustawą, dopuszczając do orzekania sędziów powołanych na wniosek niekonstytucyjnej KRS. Sam Instytut Ordo Iuris niejednokrotnie krytykował linię orzeczniczą ETPC, uznając, że wybór sędziowskich członków KRS przez Sejm jest zgodny z polską Konstytucją, co zostało zresztą potwierdzone przez sam Trybunał Konstytucyjny, więc nie ma podstaw prawnych do kwestionowania jej legalności (zob. np. raport Jak wyjść z kryzysu praworządności).
W tym roku ETPC stwierdził naruszenie przez Polskę art. 6 Konwencji (prawa do sądu) z powodu nieprawidłowości przy powołaniu grupy sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego w 2018 r. Problemem był nie tylko skład KRS, ale również brak realnej możliwości odwołania się od jej uchwały o rozstrzygnięciu konkursu na stanowiska sędziowskie. W sprawie tej grupa kandydatów odrzuconych przez KRS odwołała się od jej uchwały do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który wstrzymał jej wykonanie do czasu merytorycznego rozpoznania sprawy. Prezydent RP jednak nie czekając na orzeczenie NSA po prostu powołał kandydatów rekomendowanych przez KRS, ignorując postanowienie wstrzymujące wykonanie wspomnianej uchwały. NSA rozpatrzył odwołania dopiero 3 lata później, ale miało to czysto symboliczne znaczenie dla skarżących, którzy nie mogli się już ubiegać o te same stanowiska sędziowskie. ETPC uznał, że w takiej sytuacji możliwość odwołania do sądu była fikcją.
Imigracja
Jednym z najpoważniejszych wyzwań ostatnich lat jest masowa i niekontrolowana imigracja w różnych częściach Europy. W sprawie tego problemu głos zabrał w ubiegłym roku także Europejski Trybunał Praw Człowieka, stając w obronie praw trzech nielegalnych imigrantów, których Węgry deportowały z powrotem do Afganistanu i Syrii (H.Q. przeciwko Węgrom). Sprawa dotyczyła dwóch Afgańczyków i jednego Syryjczyka, którzy przebywali na Węgrzech nielegalnie. Dwóch z nich przekroczyło granicę z pomocą przemytnika, jeden z nich przeszedł przez granicę legalnie, ale po wygaśnięciu prawa pobytu pozostawał na terytorium Węgier przez 2 lata do czasu, aż zaczęły się nim interesować węgierskie służby. Wszyscy złożyli wniosek o azyl na Węgrzech, powołując się na ogólnikowe poczucie zagrożenia w swoich krajach pochodzenia. Węgierskie służby deportowały wszystkich bez szczegółowej analizy ich twierdzeń o poczuciu zagrożenia. Wszyscy jednak znaleźli schronienie w innych państwach UE – jeden z nich został przeszmuglowany przez przemytnika do Niemiec, gdzie złożył kolejny wniosek azylowy, drugi wyjechał do Austrii, gdzie również złożył wniosek azylowy, a trzeci przebywa w Serbii. Europejski Trybunał Praw Człowieka uwzględnił skargę, stwierdzając, że Węgry naruszyły zakaz zbiorowego wydalania cudzoziemców (art. 4 protokołu nr 4 do EKPC), prawo do skutecznego środka odwoławczego (art. 13 EKPC) oraz zakaz poniżającego i nieludzkiego traktowania (art. 3 EKPC). Ten wyrok ETPC wpisuje się w ugruntowaną już linię orzeczniczą, która uznaje zbyt restrykcyjne środki ochrony granicy państwowej za sprzeczne z prawami człowieka.
Inny przykład to sytuacja z 2022 r., kiedy to ETPC zablokował odesłanie przez rząd Wielkiej Brytanii do Rwandy imigrantów, przyłapanych na próbie nielegalnego przekroczenia granicy przez kanał La Manche. Londyn zawarł z Kigali umowę, na której mocy imigranci mieli oczekiwać na rozpoznanie wniosków azylowych w Rwandzie. Tymczasowe zarządzenie Trybunału wydanie w jednoosobowym składzie wstrzymało w ostatniej chwili możliwość transferu. Podobne orzeczenia zapadały przeciwko Francji, Włochom czy Polsce. Z kolei w 2023 r. ETPC wydał serię wyroków potępiających Danię za deportację cudzoziemców z powodu skazania za popełnienie poważnych przestępstw. W ocenie Trybunału, poza absolutnie wyjątkowymi przypadkami nie można deportować nawet groźnego przestępcy, jeśli ułożył sobie w kraju goszczącym życie, w szczególności założył rodzinę.
Trybunał wymaga, aby tak samo poważnie traktować wnioski o azyl uczciwych osób, które złożyły je w odpowiednim miejscu i procedurze (np. w konsulacie w swoim państwie pochodzenia) oraz wnioski o azyl nielegalnych imigrantów, którzy złożyli je dopiero wtedy, gdy zostali złapani przez służby na próbie bezprawnego sforsowania granicy. W ocenie ETPC, każdy wniosek azylowy musi być merytorycznie rozpoznany, a dopóki to nie nastąpi, państwo powinno gościć imigranta na swoim terytorium.
Orzecznictwo Trybunału coraz częściej więc blokuje skuteczną politykę imigracyjną, zmuszając do wpuszczania na terytorium każdego, kto złoży wniosek o azyl (nawet oczywiście bezzasadny), wydłużając procedury deportacyjne, utrudniając wydalanie cudzoziemców popełniających poważne przestępstwa.
Rok 2025 przyniósł polityczny przełom w tej sprawie. W maju premierzy 9 państw członkowskich Rady Europy (Włoch, Danii, Austrii, Belgii, Czech, Estonii, Łotwy, Litwy, Polski) skierowało list otwarty wskazujący na groźny fenomen niekontrolowanej masowej imigracji oraz krytykujący linię orzeczniczą ETPC. „Świat zmienił się fundamentalnie od czasów, gdy wiele z naszych idei zostało poczętych w popiołach wielkich wojen. Idee te same w sobie są uniwersalne i odwieczne. Żyjemy jednak dziś w zglobalizowanym świecie, gdzie ludzie migrują między granicami na kompletnie odmienną skalę. (…) Niektórzy [imigranci] przybyli i zdecydowali się odmówić poddania integracji, izolując siebie w równoległych społecznościach i dystansując się od naszych fundamentalnych wartości jak równość, demokracja i wolność. Część z nich nie wniosła niczego pozytywnego do społeczeństw, które ich ugościło i zdecydowała się popełniać przestępstwa. (…) [Obecna sytuacja] wiąże się z ryzykiem podważenia fundamentu naszych społeczeństw” – napisano.
Dlatego też sygnatariusze listu wyrazili przekonanie, że „istnieje potrzeba spojrzenia na to, jak Europejski Trybunał Praw Człowieka rozwinął wykładnię Europejskiej Konwencji Praw Człowieka: czy Trybunał, w niektórych sprawach, nie rozciągnął nadmiernie zakresu Konwencji w porównaniu do pierwotnych intencji, zmieniając punkt ciężkości w równowadze między interesami, które powinny być chronione”.
W związku z tym premierzy 9 państw członkowskich zaapelowali o zapewnienie rządom krajowym więcej swobody w decydowaniu o wydalaniu cudzoziemców winnych poważnych przestępstw, a w przypadku braku możliwości deportacji – więcej swobody w monitorowaniu ich pobytu na terytorium. W liście nawiązano też pośrednio do wrogich działań Białorusi, która organizuje nielegalnym imigrantom z całego świata szlaki przerzutowe do Polski w celu jej destabilizacji.
Pod koniec 2025 roku z oświadczeniem na konferencji europejskich ministrów sprawiedliwości wystąpili przedstawiciele 27 państw. Dotyczyło ono orzecznictwa ETPC w sprawie praw nielegalnych imigrantów. Sygnatariusze domagają się w nim od Trybunału w Strasburgu poszerzenia ich swobody decyzyjnej w wydalaniu cudzoziemców dopuszczających się poważnych przestępstw, wskazując, że wykładnia art. 8 Konwencji powinna w większym stopniu uwzględniać charakter i powagę popełnionych zbrodni, a mniejszą wagę przywiązywała do społecznych, kulturalnych i rodzinnych więzi przestępcy z państwem zamieszkania. Innymi słowy, oświadczenie przywódców 27 państw domaga się zmiany orzecznictwa ETPC, które dotychczas uznawało, że co do zasady nie można deportować cudzoziemca winnego poważnego przestępstwa, jeśli ułożył sobie w kraju goszczącym życie, w szczególności założył rodzinę.
Oprócz tego przywódcy wskazali na konieczność złagodzenia wykładni art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka zakazującego tortur, nieludzkiego lub poniżającego traktowania – jego zakres „powinien zostać ograniczony do najpoważniejszych przypadków w sposób, który nie uniemożliwi państwom-stronom podejmowania proporcjonalnych środków zmierzających do wydalenia cudzoziemców skazanych za przestępstwa lub wydania ich w ramach ekstradycji, w tym również w sprawach dotyczących opieki zdrowotnej i warunków panujących w więzieniach”.
W oświadczeniu też wskazano, że „państwu-stronie nie powinno się uniemożliwiać podejmowania współpracy z państwami trzecimi w sprawie azylu i procedur powrotowych”.Postulat ten ma fundamentalne znaczenie z uwagi na ogólną nieefektywność procedur deportacyjnych w Europie, wynikającą między innymi z braku woli współpracy ze strony państw pochodzenia nielegalnych imigrantów, które niekoniecznie chcą ich przyjmować z powrotem. Dlatego też np. Wielka Brytania zawarła umowę z Rwandą, która w zamian za wsparcie finansowe zgodziła się przyjmować osoby deportowane niezależnie od ich obywatelstwa. Kierunek rozwoju orzecznictwa ETPC jednak wskazuje, że legalność takich umów może zostać podważona. W świetle interpretacji Konwencji stosowanej przez ETPC deportować można bowiem tylko do krajów, które oferują podobne standardy praw człowieka co Europa. Rwanda, choć jest krajem bezpiecznym (nie toczą się w nim wojny, policja i służby zapewniają spokój i porządek na ulicach, życiu deportowanych nie zagraża niebezpieczeństwo), to jednak ma mniej wydolne sądownictwo, a warunki w więzieniach są dalekie od europejskich standardów.
Sygnatariusze oświadczenia zaapelowali do ETPC o okazanie większego respektu:
– prawom państw do ochrony ich granic;
– zasadzie subsydiarności, zgodnie z którą pierwotna odpowiedzialność za zapewnienie poszanowania praw człowieka spoczywa na władzach krajowych;
– zasadzie proporcjonalności, wyważającej ochronę indywidualnych praw imigrantów z wartościami takimi jak bezpieczeństwo narodowe czy ochrona porządku publicznego.
Nowe prawo człowieka wykreowane przez ETPC
W 2025 roku ETPC orzekł o niezgodności z art. 8 Konwencji obowiązującego w Estonii zakazu palenia w więzieniach, uznając, że każdemu więźniowi przysługuje prawo do palenia (Vainik i inni przeciwko Estonii). W uzasadnieniu wyroku Trybunał stwierdził, że z prawa do poszanowania do życia prywatnego wynika prawo do autonomii osobistej i wolność decydowania o własnym ciele i zdrowiu, a z nich – prawo decydowania o paleniu. W ocenie ETPC estoński rząd wprowadzając kwestionowany zakaz w więzieniach nadmiernie skupił się na paleniu jako formie subkultury więziennej, a za mało uwagi poświęcił paleniu jako skutku korzystania z wolności wyboru. Trybunał zaznaczył, że „z punktu widzenia więźniów, palenie może być postrzegane nie tylko jako niezdrowy nawyk, ale również jako środek zaradczy na doznawany niepokój i napięcie”. W tym kontekście absolutny zakaz palenia był nieproporcjonalnym ograniczeniem wolności wyboru więźniów.
Orzeczenie ma znaczenie dla wszystkich państw europejskich, w których również obowiązują ograniczenia w paleniu w zakładach karnych, choć nie tak surowe jak w Estonii. To już kolejny raz, gdy Trybunał „wynajduje” nowe prawo człowieka niemające żadnego oparcia w tekście Konwencji, stosując tzw. wykładnię dynamiczną.
Konkluzje
Europejski Trybunał Praw Człowieka mimo administracyjnego przeciążenia pozostaje wyjątkowo aktywnym sądem międzynarodowym, zabierającym głos w sprawach o fundamentalnych znaczeniu. Orzecznictwo ETPC czasami jednak ma niewiele wspólnego z wykładnią Konwencji, której jest strażnikiem, a bardziej przypomina prawotwórstwo, zbiór postulatów będących wyrazem poglądów polityczno-społecznych sędziów na rodzinę, imigrację czy politykę karną. W tym kontekście nie powinno dziwić, że niektóre orzeczenia ETPC spotykają się z krytyką, a nawet z otwartymi głosami sprzeciwu rządów państw członkowskich, czego dobitnym przykładem jest apel 27 premierów o zmianę przez Trybunał stanowiska w sprawie nielegalnych imigrantów oraz dopuszczalności deportacji z powodu popełnienia poważnego przestępstwa.
Źródło zdjęcia okładkowego: Adobe Stock





