Przypadek pani Doroty – kobiety w piątym miesiącu ciąży, która zmarła w nowotarskim szpitalu z powodu wstrząsu septycznego, podobnie jak inne tego typu sytuacje, został brutalnie wykorzystany przez środowiska proaborcyjne do realizacji własnych celów. W przestrzeni publicznej ponownie pojawiają się głosy, że tragedia ta miałaby mieć związek z obowiązującym w Polsce prawem, zakazującym aborcji eugenicznej. Warto więc przypomnieć, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczący tej kwestii, w żaden sposób nie odnosi się do sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia matki.

 Z dostępnego w mediach opisu sprawy wynika, że przypadek kobiety był uderzająco podobny do sytuacji pani Izabeli z Pszczyny, czy – sięgając dalej – pani Savity Happanavar – pacjentki jednego ze szpitali w Irlandii. O tych dwóch wcześniejszych sprawach pisaliśmy już kilkukrotnie – przede wszystkim w raporcie „Wykorzystanie błędów medycznych do zmiany prawa aborcyjnego w Irlandii”, czy komentarzu „Zarzuty dla lekarzy z Pszczyny. Tragedia instrumentalnie wykorzystana przez środowiska proaborcyjne”. Pokazaliśmy tam, że  nagłaśnianie historii tragicznie zmarłych matek, którym na czas nie udzielono właściwej pomocy medycznej, służy kształtowaniu w społeczeństwie polskim fałszywego przeświadczenia, że za śmierć tych pacjentek odpowiada wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie K 1/20 w sprawie aborcji eugenicznej. Tymczasem, podobnie jak we wcześniejszych sprawach, tak i teraz – brak należytej opieki medycznej nad kobietą w ciąży, niezależnie od przyczyny z jakiej znalazła się w szpitalu, może stanowić naruszenie jej prawa do świadczeń opieki zdrowotnej udzielanych z należytą starannością. Może też – co niestety mam miejsce także w Polsce – być tragiczny w skutkach.

Należy przy tym raz jeszcze podkreślić – wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r. w sprawie aborcji eugenicznej (K 1/20) w żadnej mierze nie dotyczy sytuacji, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie matki. Ogólne przepisy nakładające na lekarzy obowiązek udzielenia pomocy każdemu pacjentowi, którego życie jest zagrożone, wynikają nie z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, ale chociażby z ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Mimo iż na tym etapie nie wiemy, kto zawinił w przypadku pani Doroty, z opisu sprawy można wnioskować, że jej sytuacja była podobna do sytuacji pani Izabeli z Pszczyny, w której to NFZ i Rzecznik Praw Pacjenta dopatrzyli się szeregu nieprawidłowości w opiece nad pacjentką, a prokurator postawił zarzuty lekarzom sprawującym tę opiekę.

Nie zmienia to też faktu, że jest to kolejna tragedia, którą bezdusznie wykorzystują aktywiści proaborcyjni, którzy forsują postulaty dostępu do aborcji „na życzenie”, niemające żadnego związku z historią pani Doroty i jej dziecka.         

Czytaj więcej

Tylko Prezydent może zatrzymać proaborcyjne projekty. Apelujemy o weto
29 października 2026

Tylko Prezydent może zatrzymać proaborcyjne projekty. Apelujemy o weto

Sejm przyjął dwie ustawy aborcyjne: znoszącą karalność pomocnictwa w aborcji…

Dzieciństwo bez granic i fundamentów. Dlaczego dzieciom potrzebny jest Szlachetny Piątek?
28 października 2026

Dzieciństwo bez granic i fundamentów. Dlaczego dzieciom potrzebny jest Szlachetny Piątek?

Nastolatek pyta, kim jest i komu może zaufać, a szkoła…

Paragwaj usuwa „gender” z materiałów szkolnych, ONZ grzmi
28 października 2026

Paragwaj usuwa „gender” z materiałów szkolnych, ONZ grzmi

Komitet ONZ ds. Likwidacji Dyskryminacji Kobiet (CEDAW) skrytykował Paragwaj za…

USA planuje wsparcie dla rodziców rezygnujących z pracy dla dziecka. Polska wciąż stawia na żłobki
28 października 2026

USA planuje wsparcie dla rodziców rezygnujących z pracy dla dziecka. Polska wciąż stawia na żłobki

Administracja Donalda Trumpa chce, by małżeństwa, w których jeden z…