główne PUNKTY
1
Sąd Rejonowy w Toruniu skazał emerytkę, przeciwko której wytoczono proces za opublikowanie na Facebooku komentarza krytykującego Jerzego Owsiaka.
2
Kobieta usłyszała wyrok 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok. Musi też zapłacić 1000 zł zadośćuczynienia oraz otrzymała zakaz zbliżania się i kontaktowania z Jerzym Owsiakiem przez okres 3 lat.
3
Emerytka była oskarżona o nawoływanie do popełnienia zbrodni i kierowania gróźb karalnych wobec szefa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
4
Sąd podkreślił, że dał wiarę jedynie zeznaniom Jerzego Owsiaka, który, w związku z komentarzem kobiety, miał obawiać się o własne życie.
5
66-latkę reprezentują w postępowaniu prawnicy Ordo Iuris, którzy zapowiadają złożenie apelacji od wyroku.

W Sądzie Rejonowym w Toruniu zakończyło się postępowanie przeciwko 66-letniej emerytce. Sąd skazał kobietę na 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok za nawoływanie do popełnienia zbrodni i kierowania gróźb karalnych wobec Jerzego Owsiaka. Dodatkowo sąd wymierzył karę zapłaty 1000 zł zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonego oraz zakazu kontaktowania się z nim i zbliżania się do niego przez okres 3 lat. Emerytkę reprezentował w postępowaniu Instytut Ordo Iuris, który domagał się uniewinnienia.
Przyczyną oskarżenia kobiety był jej wpis na Facebooku krytykujący niejasności finansowe związane z działalnością szefa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 13 stycznia 2025 roku Torunianka napisała „giń człeku i to jak najszybciej dość okradania dość twojego dorabiania się z naiwności Polaków twoje wille za granicą, twoja willa w Polsce twoje dzieci uczą się za granicą i pensje twoje i twojej żony dość rozlicz się i zmień okulary, bo takie noszą LGBT”. Dwa dni później, o godzinie 6:25, została zatrzymana we własnym mieszkaniu przez funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. Następnie przewieziono ją na komendę, gdzie była przesłuchana i usłyszała zarzuty publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni oraz kierowania gróźb karalnych wobec Jerzego Owsiaka.
Prokurator Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum-Zachód zastosował wobec emerytki zaskakująco drastyczne środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego, zakazu opuszczania kraju, obowiązku stawiania się na komisariacie trzy razy w tygodniu, zakazu kontaktowania się z prezesem WOŚP i zbliżania się do niego na mniej niż 100 metrów, a także zakazu publicznego komentowania sprawy. Policja zabezpieczyła także telefon 66-latki.
Pomocy prawnej udzielili podejrzanej prawnicy Instytutu Ordo Iuris. W ich ocenie, wpis kobiety nie wykraczał istotnie poza standardy wypowiedzi spotykane w mediach społecznościowych, gdzie często występuje zjawisko wulgaryzacji języka, wynikające m.in. z anonimowości użytkowników. Zdaniem Instytutu, komentarz miał charakter emocjonalny i był wyrazem przekonań kobiety zaangażowanej w spór ideowy, dlatego nie można uznać go za przestępstwo. Prawnicy podkreślili również, że nie było podstaw do zatrzymania kobiety – jej dane osobowe były znane, wpis został zabezpieczony, a nie istniała obawa ucieczki czy konieczność prowadzenia postępowania w trybie przyspieszonym. W ocenie Ordo Iuris, zatrzymanie było zatem środkiem nadmiernym i nieproporcjonalnym do sytuacji.
Instytut złożył zażalenie na decyzję o zatrzymaniu oraz na zastosowane środki zapobiegawcze. 27 marca ubiegłego roku przed Sądem Rejonowym w Toruniu miało miejsce posiedzenie dotyczące tej sprawy. Sąd przychylił się do argumentacji pełnomocników i uchylił środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Proces w tej sprawie ruszył 18 czerwca. Następnie 16 października odbyła się rozprawa, podczas której zeznania złożył Jerzy Owsiak. Szef WOŚP stwierdził wówczas, że do zakończenia sprawy wystarczyłyby przeprosiny ze strony 66-latki. Kobieta w odpowiedzi przeprosiła go, ale domagała się jednocześnie, aby Jerzy Owsiak również przeprosił za kampanię WOŚP dotyczącą teoretycznie walki z sepsą. Jak pewnie pamięta wielu wyborców, bilbordy wykorzystane w ramach tej inicjatywy w czasie kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi z 2023 r. miały dla wielu dość agresywny podtekst polityczny: „Polacy! Pokonajmy to ZŁO!!! WYGRAMY z sepsą”, gdzie „z sepsą” było w kolorze szarym na ciemnoszarym tle, podczas gdy reszta była w kolorze jaskrawym, żółto-pomarańczowym, a ostatnie „MY” (w „wygramy”) w barwach biało-czerwonych.
Gdy 66-latka żądała przeprosin w zamian za własne przeprosiny, prezes WOŚP wskazał wówczas, że wycofuje propozycję załatwienia sprawy w ten sposób.
W trakcie rozprawy 15 stycznia sąd zamknął przewód sądowy i wyznaczył datę ogłoszenia wyroku na 28 stycznia.
Dziś Sąd Rejonowy w Toruniu skazał kobietę na karę 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok oraz na zapłatę zadośćuczynienia w wysokości 1000 zł. 66-latka nie może też zbliżać się do Jerzego Owsiaka na odległość mniejszą niż 50 metrów przez okres 3 lat. Sąd wskazał, że oskarżona częściowo przyznała się do zarzucanego czynu, tzn. do zamieszczenia wpisu w Internecie, jednak nie przyznała się do popełnienia zarzucanych jej przestępstw. Podkreślała, że słowa „giń człeku” nie oznaczają nawoływania do zabójstwa, a jedynie wezwanie do zaprzestania złego postępowania przez Jerzego Owsiaka. Sąd nie dał jednak wiary emerytce, opierając się na zeznaniach Jerzego Owsiaka, który stwierdził, że wpis Torunianki wywołał u niego uczucie strachu i obawę o życie swoje i swojej rodziny. Potwierdzili to pracownicy fundacji WOŚP. Sąd stwierdził, że ma to znaczenie w kontekście wydarzeń z 13 stycznia 2019 r., kiedy to, podczas koncertu zorganizowanego z okazji finału WOŚP, zamordowany został prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. W ocenie sądu, komentarz kobiety miał wydźwięk „mobilizujący do agresji”. Sąd przyjął, że wina oskarżonej była znaczna i nie zaszły żadne okoliczności ograniczające i wyłączające stopień winy.
Wyrok nie jest prawomocny. Instytut Ordo Iuris zapowiada złożenie apelacji od tego orzeczenia do Sądu Okręgowego w Toruniu.
Przeczytaj też:
Źródło zdjęcia okładkowego: Ordo Iuris











