główne PUNKTY
1
W mediach pojawiły się informacje o umorzeniu postępowania dyscyplinarnego przeciwko nauczycielce Szkoły Podstawowej w Kielnie, która wyrzuciła do kosza na śmieci krzyż wiszący w sali lekcyjnej.
2
Wbrew doniesieniom medialnym, nie kończy to jednak sprawy. Trwa bowiem postępowanie karne o obrazę uczuć religijnych.
3
Samo postępowanie dyscyplinarne zostało przeprowadzone bez zasięgnięcia opinii osób pokrzywdzonych, w tym dzieci i ich rodziców. Rzecznik dyscyplinarna pominęła stan faktyczny sprawy.
4
Pomocy prawnej uczniom i ich rodzicom udziela Instytut Ordo Iuris.

Nie zdejmę krzyża! Podpisz apel
W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje dotyczące umorzenia postępowania dyscyplinarnego w sprawie nauczycielki z Kielna, która zerwała i wyrzuciła krzyż do kosza. Rozstrzygnięcie organów dyscyplinarnych przy wojewodzie pomorskim, zgodnie z informacjami prasowymi, są niepełne, w części nieprawdziwe oraz sprzeczne z ustaleniami z postępowania karnego.
Sprawa dotyczy sytuacja, jaka miała miejsce w Kielnie w województwie pomorskim. Według informacji podawanych przez uczniów tamtejszej szkoły podstawowej, 15 grudnia ubiegłego roku nauczycielka angielskiego miała zdjąć ze ściany krzyż wiszący w sali lekcyjnej i wyrzucić go do kosza na śmieci. Sprawą zajęli się śledczy, a pomocy prawnej uczniom i ich rodzicom udzielił Instytut Ordo Iuris.
Obecnie trwa postępowanie karne prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Wejherowie oraz Komendę Powiatową Policji w Wejherowie w sprawie o czyn z art. 196 Kodeksu karnego (obraza uczuć religijnych). Aktualnie organy ścigania zaplanowały czynności zasięgnięcia opinii biegłego z zakresu religioznawstwa. Ustalenia faktyczne z postępowania karnego, w którym już przeprowadzono szereg czynności, w tym przesłuchano małoletnich i dorosłych świadków oraz dokonano innych czynności procesowych (np. oględzin sali lekcyjnej), stoją w sprzeczności z ustaleniami, które miały dać podstawę orzeczenia przez rzecznik dyscyplinarną dla nauczycieli przy Wojewodzie Pomorskim.
Nieprawdziwe są m.in. informacje podawane przez media, jakoby małoletni mieli krzyżem powieszonym w sali bawić się, czy to na lekcji angielskiego czy wcześniej. Pełnomocnicy pokrzywdzonych, w zakresie w jakim prowadzone jest postępowanie karne, nie mogą udzielać szczegółowych informacji, ponieważ objęte są one tajemnicą postępowania przygotowawczego. Istnieją jednak daleko idące sprzeczności pomiędzy tym co ustalono w sprawie karnej, a tym co miało dać podstawę orzeczeniu rzecznika dyscyplinarnego. Zdaniem prawników Ordo Iuris, działania urzędników Wojewody Pomorskiego stanowią nieuzasadnioną próbę wpływania na sprawę karna, która pozostaje w toku.
Rozstrzygniecie organów dyscyplinarnych zostało przeprowadzone bez zasięgnięcia zdania i stanowiska osób pokrzywdzonych, w tym dzieci i ich rodziców. Rzecznik dyscyplinarna, która jest urzędnikiem Wojewody Pomorskiego, całkowicie pominęła stan faktyczny sprawy.
Przepisy regulujące prowadzenie postępowania dyscyplinarnego dla nauczycieli nie przewidują możliwości odwołania się od tego orzeczenia rzecznik dyscyplinarnej przez pokrzywdzonych, którzy nie są stroną postępowania. Nie mogą zatem zaskarżyć tego orzeczenia. Takie uprawienia ma dyrekcja szkoły i Rzecznik Praw Dziecka, na których ciąży w tej chwili obowiązek działania w interesie dzieci. Podmioty te, kierując się prawdziwym interesem dzieci, powinny zaskarżyć to orzeczenie, aby urzędnicy orzekający w sprawie przeprowadzili rzetelne postępowanie, uwzględniając poszanowanie praw małoletnich oraz ochrony ich praw do rzetelnego procesu.
Zdaniem pełnomocników dzieci oraz ich rodziców, zachowanie nauczycielki języka angielskiego wypełniło znamiona przewinienia dyscyplinarnego w zakresie, w jakim uchybiło godności nauczyciela w stosunku do małoletnich dzieci, i w tym obszarze powinno być prowadzone rzetelne postępowanie.
Przeczytaj też:
• Pełnomocnik rodzin chce aktu oskarżenia. „Chodzi nie tylko o Kielno. Krzyż to krzyż”
• Konflikt wokół krzyża w szkole w Kielnie – ustalenia pełnomocników rodzin pokrzywdzonych
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock











