Sąd Rejonowy w Toruniu skazał 67-letnią emerytkę na 6 miesięcy pozbawienia wolności – w zawieszeniu na rok – za komentarz pod jednym z postów Jerzego Owsiaka w mediach społecznościowych. To oznacza, że kolejny komentarz Pani Izabeli może oznaczać… osadzenie w zakładzie karnym! Jak drwiąco skomentował to Jerzy Owsiak w TVN24: „pół roku szybko minie”. Wyrok jest rażąco niesprawiedliwy i sprzeczny z prawem. Dzięki wsparciu Darczyńców Ordo Iuris, możemy jednak zapewnić Pani Izabeli profesjonalną pomoc. Wiem, że nasza apelacja musi po prostu „wysadzić w powietrze” skandaliczne orzeczenie.

Problemy Pani Izabeli zaczęły się rok temu – w trakcie finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, gdy rząd zapowiedział, że będzie walczyć z hejtem wobec Jerzego Owsiaka. To właśnie wtedy Pani Izabela napisała komentarz w mediach społecznościowych szefa WOŚP o treści „Giń człeku i to jak najszybciej dość okradania dość twojego dorabiania się z naiwności Polaków twoje wille za granicą, twoja willa w Polsce twoje dzieci uczą się za granicą i pensje twoje i twojej żony dość rozlicz się i zmień okulary, bo takie noszą LGBT”.

Tekst tego wpisu może nam się podobać lub nie. Jednak kluczowe jest to, że jego napisanie nie było przestępstwem, a miliony podobnych wpisów w mediach społecznościowych nikogo nie obchodzą. W tym wypadku było inaczej.

Emerytka potraktowana jak groźny przestępca

Choć komentarz Pani Izabeli nie był anonimowy i łatwo można było sprawdzić, że jego autorem jest starsza, schorowana kobieta – prokuratura uznała, że mamy do czynienia z realną do spełnienia groźbą karalną oraz „nawoływaniem do zbrodni”. Funkcjonariusze policji wtargnęli do mieszkania Pani Izabeli o godz. 06:25 i wyprowadzili na oczach przerażonego męża. Kobieta nie zdążyła nawet zabrać ze sobą niezbędnych leków…

Pani Izabela została potraktowana jak morderca, szef mafii czy diler narkotyków, choć nie istniały żadne realne powody do jej zatrzymania – jej dane osobowe były znane, wpis został zabezpieczony, nie istniała obawa ucieczki czy konieczność prowadzenia postępowania w trybie przyspieszonym.

Wobec kobiety zastosowano też wyjątkowo surowe środki zapobiegawcze – poręczenie majątkowe, zakaz opuszczania kraju, obowiązek stawiania się na komisariacie trzy razy w tygodniu, zakaz kontaktowania się z prezesem WOŚP i zbliżania się do niego na mniej niż 100 metrów, a także zakaz publicznego komentowania sprawy.

Po naszym odwołaniu, postanowienie o nałożeniu środków zapobiegawczych zostało złagodzone. Nie zmienia to jednak faktu, że wszystko to było pokazówką, której celem było zaszczucie Pani Izabeli i zastraszenie wszystkich krytyków władzy i jej pupila.

Jerzy Owsiak nie przyjmuje przeprosin emerytki

Art. 190 Kodeksu Karnego stanowi, że przestępstwo „gróźb karalnych” ma miejsce, gdy „groźba wzbudza w osobie, do której została skierowana lub której dotyczy, uzasadnioną obawę, że będzie spełniona”. Czy ktokolwiek mógł uznać za godne wiary stanowisko Jerzego Owsiaka, że „giń człeku” wpisane na Facebooku przez emerytkę to prawdziwe nawoływanie do zbrodni?

Nikt inny w Polsce nie może cieszyć się taką usłużnością i stronniczością organów ścigania. Dysproporcję sił było widać w toku rozprawy karnej. W sądzie Pani Izabela była przestraszona, a Owsiak wypowiadał się z charakterystyczną dla siebie butą i arogancją.

O uprzywilejowanej pozycji Owsiaka w całym procesie świadczy też to, że szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz jego współpracownicy byli przesłuchiwani w drodze pomocy prawnej, dzięki czemu nie musieli fatygować się do Torunia, tylko brali udział w rozprawie w formie zdalnej.

Na październikowej rozprawie doszło do konfrontacji obu stron, w trakcie której Jerzy Owsiak zaproponował, że wycofa się ze swoich oskarżeń, jeśli Pani Izabela go przeprosi. W reakcji na tę propozycję emerytka dwukrotnie przeprosiła szefa WOŚP, jednocześnie proponując, by on przeprosił za dwuznaczną akcję „Polacy! Pokonajmy to ZŁO!!!”, prowadzoną w okresie kampanii przedwyborczej.

Wspomnienie o tej kampanii tak rozwścieczyło szefa WOŚP, że wycofał propozycje polubownego zakończenia sporu.

Sąd skazuje roztrzęsioną emerytkę

Gdy w ubiegłą środę odczytywano wyrok Pani Izabela trzęsła się ze stresu, a z publiczności słychać było okrzyki „Hańba, hańba!”. Po ogłoszeniu orzeczenia kobieta rozpłakała się, a ja długo przytulałam ją, gdyż nie mogła dojść do siebie.

Już po skazaniu Pani Izabeli Jerzy Owsiak mówił w rozmowie z Moniką Olejnik, że współczuje Pani Izabeli i… chciałby ją przytulić. A przecież w sądzie dał wyraz temu, że boi się, że Pani Izabela go zabije!

Słów „Giń człeku”, za które została skazana Pani Izabela nie sposób zresztą uznać nawet za groźbę, bo to tak jakby skazać kogoś za słowa „niech cię piorun trzaśnie”…

Gdy tylko otrzymamy pisemne uzasadnienie wyroku, natychmiast przygotujemy apelację, w której wykażemy sprzeczność z prawem i rażącą niesprawiedliwość wyroku sądu pierwszej instancji.

Równi i równiejsi

Będziemy do końca bronić Pani Izabeli i jestem przekonana, że – prędzej czy później – doprowadzimy do jej uniewinnienia.

Oczywiście nie stajemy w obronie słów, które napisała Pani Izabela, bo one nie powinny paść i kobieta już za nie przeprosiła. Ale w internecie każdego dnia pojawia się tysiące podobnych komentarzy!

Sama osobiście czytałam dużo gorsze komentarze pod moimi własnymi wpisami lub wpisami innych ekspertów Ordo Iuris w mediach społecznościowych. Ba! My często otrzymujemy prawdziwe groźby, których autorzy naprawdę grozili nam przemocą, a nawet śmiercią. Nie ma miesiąca, żeby nasi eksperci nie dostawali wiadomości, w których wściekli radykałowie piszą, żebyśmy uważali na siebie i swoje dzieci i obiecują, że nas dopadną w ciemnej uliczce. Swego czasu musieliśmy nawet przerwać jedną z naszych konferencji po tym, jak grożono nam, że w budynku jest bomba…

Najczęściej nie reagujemy, ale gdy groźby są na tyle poważne, że dają podstawy do obawy o nasze własne bezpieczeństwo (w tym groźby pobicia, którym towarzyszy zapewnienie o znajomości miejsca zamieszkania adresata), zdarzyło nam się złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Za każdym razem sprawy były jednak umarzane, bo organy ścigania uznawały, że nie ma realnej obawy, że owe groźby zostaną spełnione lub nie udało się wykryć ich sprawcy.

Bezkarny pozostaje też genderysta, który w trakcie pokazu drag queen symulował poderżnięcie gardła abp. Marka Jędraszewskiego. „Babcia Kasia” do dziś nie odpowiedziała za swoje jednoznaczne słowa o chęci zabójstwa Jarosława Kaczyńskiego. Władysław Frasyniuk czy Barbara Kurdej-Szatan nie stanęli przed sądem za swoje wulgarne wyzwiska wobec żołnierzy i funkcjonariuszy Straży Granicznej.

Za groźby mógłby zostać skazany zresztą nawet… Jerzy Owsiak, który swego czasu wyrażał chęć użycia siły wobec krytyków Lecha Wałęsy, mówiąc: „jakby co mogę przywalić z baśki, czyli trzy razy mocno po pysku”.

Ulubieńcy Donalda Tuska pozostają jednak bezkarni. Zamiast tego prokuratura zajmuje się niszczeniem schorowanej emerytki…

Wysadzimy ten wyrok w powietrze i damy Owsiakowi „lekcję pokory”

Władza chce nas zastraszyć! Proces Pani Izabeli to pokazówka, która ma wzbudzić w nas lęk, byśmy nie mieli odwagi krytykować władzy, bojąc się tego, że także do naszego domu może wkrótce wejść policja o 6 nad ranem i zaprowadzić nas w kajdankach na komendę za „szerzenie nienawiści”.

Nie możemy na to pozwolić! Będziemy do samego końca walczyć o uniewinnienie Pani Izabeli.

Sądowa batalia będzie trwać przez najbliższe miesiące (oby nie lata!), ale biorąc pod uwagę społeczny odbiór tego wyroku – Pani Izabela już osiągnęła częściowe zwycięstwo. Nie dała się złamać, zastraszyć i uciszyć. Odważnie stanęła przeciw gigantycznej machinie rządowej propagandy i – pomimo tego absurdalnego wyroku – już zwyciężyła, bo dzięki tej sprawie miliony Polaków zobaczyły prawdziwą twarz Jerzego Owsiaka – człowieka pełnego poczucia wyższości i pogardy dla swoich przeciwników politycznych, który regularnie posługuje się językiem wulgarnym i knajackim, ale gdy sam jest krytykowany, potrafi bezwzględnie ścigać schorowaną emerytkę, żeby podbić swoje ego.

Jestem pewna, że Owsiak ostatecznie dostanie zasłużoną lekcję pokory i będzie musiał uznać swoją porażkę.

Adw. Magdalena Majkowska – członek Zarządu Ordo Iuris.

Źródło zdjęcia okładkowego: Ordo Iuris

Wesprzyj nas

Czytaj więcej

System rządów parlamentarnych – między postulatem „silnej władzy” a realiami ustrojowymi. Część II
3 lutego 2026

System rządów parlamentarnych – między postulatem „silnej władzy” a realiami ustrojowymi. Część II

Wybór modelu ustrojowego nie może zastąpić refleksji nad koncepcją państwa…

Podwójne standardy w polskim wymiarze sprawiedliwości – sprawa Pani Izabeli
3 lutego 2026

Podwójne standardy w polskim wymiarze sprawiedliwości – sprawa Pani Izabeli

Wyrok jest rażąco niesprawiedliwy i sprzeczny z prawem. nasza apelacja musi…

Edukacja zdrowotna czy inżynieria społeczna? Zapowiedzi Barbary Nowackiej
2 lutego 2026

Edukacja zdrowotna czy inżynieria społeczna? Zapowiedzi Barbary Nowackiej

Propozycja wprowadzenia obowiązkowej edukacji zdrowotnej wpisuje się w szerszy proces…

Krzyż w koszu, prawda we mgle
31 stycznia 2026

Krzyż w koszu, prawda we mgle

Sprawa wyrzucenia przez nauczycielkę języka angielskiego do kosza krzyża w…