główne PUNKTY
1
W czwartek Komisja Europejska podjęła decyzję o poparciu europejskiej inicjatywy obywatelskiej „My Voice, My Choice”.
2
Inicjatywa zakłada możliwość finansowania dostępu do aborcji ze środków Unii Europejskiej.
3
Państwa członkowskie będą mogły dobrowolnie korzystać z funduszu europejskiego, tzw. European Social Fund Plus jako instrumentu finansowania działań zwiększających dostęp do aborcji.
4
Komisja wskazuje jednak, że polityka zdrowotna pozostaje formalnie kompetencją państw członkowskich.

W czwartek 26 lutego Komisja Europejska ogłosiła decyzję dotyczącą europejskiej inicjatywy obywatelskiej „My Voice, My Choice”, otwierając możliwość wykorzystania środków unijnych na działania związane z dostępem do tzw. bezpiecznej i legalnej „opieki aborcyjnej”. Najbardziej istotnym praktycznym skutkiem komunikatu jest wskazanie, że państwa członkowskie mogą korzystać z European Social Fund Plus jako narzędzia finansowania „projektów społecznych w obszarze zdrowia publicznego”.
Projekt „My Voice, My Choice” powstał jako europejska inicjatywa obywatelska mająca na celu zwiększenie dostępności aborcji w państwach Unii Europejskiej poprzez stworzenie mechanizmu finansowego. Zakłada ona możliwość finansowego wsparcia kobiet, które – ze względu na ograniczenia ekonomiczne, geograficzne lub prawne – mają utrudniony dostęp do tzw. świadczeń aborcyjnych.
Jednocześnie decyzja została przedstawiona jako element polityki wspierania równości w dostępie do opieki zdrowotnej. W komunikatach instytucji unijnych podkreślano, że inicjatywa ma służyć zmniejszaniu nierówności wynikających z różnic dochodowych oraz zróżnicowania systemów opieki zdrowotnej w państwach członkowskich.
Stanowisko zostało zaprezentowane przez komisarz ds. równości Hadję Lahbib, która zaznaczyła, że polityka zdrowotna oraz organizacja świadczeń medycznych pozostają w kompetencji krajów członkowskich.
Kraje Unii Europejskiej do finansowania działań związanych z dostępem do aborcji będą mogły wykorzystywać European Social Fund Plus. Fundusz ten jest częścią polityki spójności Unii Europejskiej i funkcjonuje w systemie zarządzania współdzielonego pomiędzy Komisją a władzami krajowymi.
Fundusz ten działa w systemie tzw. zarządzania dzielonego, więc to państwo ustala, na co wydaje i ile (w formie programów, umów partnerstwa, planów działania), natomiast Komisja Europejska to zatwierdza.
Wiele wskazuje na to, że będzie to wspólna kasa wszystkich państw, natomiast rządy państw chroniących życie będą mogły po prostu nie uwzględnić aborcji w swoich programach, umowach partnerstwa i planach na rozdysponowanie środków z tego Funduszu.
– Decyzja Komisji Europejskiej o uwzględnieniu tego pomysłu w ramach funduszy unijnych jest bezprawna. Unia nie ma bowiem kompetencji w dziedzinie ochrony zdrowia, ani w obszarze prawa regulującego kwestię aborcji, która nie jest świadczeniem zdrowotnym. Ponadto kwestia ochrony życia ludzkiego w prenatalnej fazie rozwoju jest jedną z głównych osi sporu na arenie międzynarodowej – podkreśla Julia Książek z Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.
– Regulacja aborcji leży w wyłącznej kompetencji państw członkowskich. Wykorzystanie Europejskiego Funduszu Społecznego, przy argumentacji, że można go używać do celów opieki zdrowotnej, oznacza lekceważenie krajowych przepisów, niezależnie od faktu, że ciąża nie jest chorobą, którą należy leczyć – wskazuje Olivier Bault, dyrektor Centrum Komunikacji Ordo Iuris.
Przeczytaj też:
Źródło zdjęcia okładkowego: Adobe Stock











