1
Dzisiejsze ślubowanie czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego przed Marszałkiem Sejmu, z pominięciem Prezydenta RP, wywoła poważne kontrowersje konstytucyjne.
2
Taki sposób zaprzysiężenia nie tylko nie znajduje podstawy prawnej, ale może stanowić kolejny etap narastającego chaosu praworządności w Polsce.
3
Instytut Ordo Iuris przygotował analizę na ten temat.

Ślubowanie jako warunek objęcia urzędu
Dziś w Sejmie, nowo wybrani sędziowie Trybunału Konstytucyjnego mają złożyć ślubowanie przed Marszałkiem Sejmu, z pominięciem Prezydenta RP. Zgodnie z Konstytucją oraz utrwaloną praktyką ustrojową, sędzia Trybunału Konstytucyjnego obejmuje urząd dopiero po złożeniu ślubowania wobec głowy państwa. Jak podkreślono w analizie Ordo Iuris, akt ten nie ma charakteru wyłącznie ceremonialnego, lecz stanowi „ostatnią czynność doniosłą prawnie”, bez której nie dochodzi do skutecznego obsadzenia stanowiska.
Trybunał Konstytucyjny w swoim orzecznictwie jednoznacznie wskazywał, że dopiero ślubowanie umożliwia rozpoczęcie wykonywania mandatu sędziego. Co więcej – przepisy ustawowe wprost wiążą powstanie stosunku służbowego sędziego TK z momentem jego złożenia.
Analiza nie pozostawia wątpliwości: ślubowanie nie może zostać złożone wobec innego organu niż Prezydent RP. Wynika to zarówno z przepisów ustawowych, jak i z konstytucyjnej zasady legalizmu, zgodnie z którą organy władzy publicznej działają wyłącznie na podstawie i w granicach prawa.
Prezydent jako strażnik procedury
Autorzy analizy szeroko omawiają ustrojową rolę Prezydenta w procesie powoływania sędziów. Nie jest on – jak podkreślono – jedynie „notariuszem” decyzji innych organów, lecz aktywnym uczestnikiem procedury, którego zadaniem jest czuwanie nad przestrzeganiem Konstytucji.
W tym kontekście przyjęcie ślubowania przez Prezydenta stanowi element mechanizmu równowagi władz. Dopiero połączenie wyboru przez Sejm i aktu ślubowania przed głową państwa prowadzi do skutecznego objęcia urzędu przez sędziego TK. Tym samym osoby, które dziś złożą ślubowanie przed Marszałkiem, nie uzyskają – w sensie konstytucyjnym – statusu sędziów Trybunału Konstytucyjnego zdolnych do orzekania.
Nowy etap kryzysu praworządności
Zdaniem autorów analizy, dzisiejsze wydarzenie wpisuje się w szerszy proces erozji standardów konstytucyjnych. Pomijanie kolejnych elementów procedur ustrojowych prowadzi do sytuacji, w której organy państwa zaczynają działać poza jasno określonymi ramami prawnymi.
– Dopuszczenie praktyki „alternatywnego ślubowania” może mieć daleko idące konsekwencje, od podważania ważności orzeczeń Trybunału, poprzez pogłębianie niepewności prawnej obywateli aż po obniżenie standardu ochrony praw i wolności jednostki – zauważa dr Łukasz Bernaciński, współautor analizy.
Brak jednoznacznego respektowania procedur konstytucyjnych grozi przejściem od sporu prawnego do stanu systemowej destabilizacji, w której rozstrzygnięcie, co jest prawem obowiązującym, staje się kwestią politycznej interpretacji, a nie norm prawnych. Dzisiejsze ślubowanie przed Marszałkiem Sejmu może zatem zostać zapamiętane nie jako incydent proceduralny, lecz jako symboliczny moment przełomu – kolejny krok w kierunku pogłębienia kryzysu państwa prawa w Polsce.
Przeczytaj też:
• Sześć wakatów i przyspieszona procedura – prawne wątpliwości w sprawie wyboru sędziów TK
• Instytut Ordo Iuris wydaje raport „Jak wyjść z kryzysu praworządności?”
Źródło zdjęcia okładkowego: Adobe Stock





