1

Analiza Instytutu Ordo Iuris rozwija ustalenia Komisji Sądownictwa Izby Reprezentantów USA i dowodzi, że udokumentowana presja UE na platformy internetowe odzwierciedla szerszą, długotrwałą strategię regulacyjną, która kształtuje wypowiedzi w internecie.

2

Wykazuje, że regulacje UE oraz instrumenty miękkiego prawa wspólnie tworzą środowisko prawne, które prowadzi do szeroko zakrojonej moderacji treści na całym rynku cyfrowym.

3

Komunikat Komisji w sprawie Europejskiej Tarczy Demokracji uznajemy za dokument kluczowy dla wyjaśnienia celów i synergii unijnych aktów prawnych w obszarze cyfrowym, które stanowią podstawę tych ram.

4

Opisywany przez Instytut system—obowiązki zgłaszania i usuwania, oznaczanie treści oraz role przyznane organom władzy publicznej i zatwierdzonym weryfikatorom faktów—stwarza warunki, w których konserwatywne poglądy są szczególnie narażone na usuwanie lub ograniczanie.

5

Jak dowodzi analiza—obowiązki zgłaszania i usuwania, oznaczanie treści oraz role przyznane organom władzy publicznej i zatwierdzonym weryfikatorom faktów—stwarza warunki, w których konserwatywne poglądy są szczególnie narażone na usuwanie lub ograniczanie.


Raport Komisji Sądownictwa Izby Reprezentantów USA zatytułowany „Zagrożenie ze strony zagranicznej cenzury, część II: Dziesięcioletnia kampania Europy na rzecz cenzurowania globalnego internetu oraz jak szkodzi ona amerykańskiej wolności słowa w Stanach Zjednoczonych” był zdecydowanie momentem przełomowym. Upowszechnienie wśród szerszej opinii publicznej dowodów na istnienie nacisków wywieranych przez UE na dostawców usług internetowych oraz – co ważniejsze – nazwanie tego działania po imieniu, czyli cenzurą, zmobilizowało obrońców wolności słowa i dało nowy impuls do jeszcze bardziej zdecydowanego zaangażowania w jej ochronę zarówno na poziomie krajowym, jak i europejskim. Celem niniejszej analizy, którą opublikowaliśmy już w marcu w j. angielskim, tj. jeszcze przed węgierskimi wyborami, podczas których unijne mechanizmy cenzury w Internecie zostały po raz pierwszy wykorzystane, jest uzupełnienie ustaleń faktycznych amerykańskiej komisji poprzez przedstawienie szerszego kontekstu prawnego dla tego raportu.

Jak wykazano w naszej analizie prawnej, w świetle przepisów i reguł tzw. „miękkiego prawa” przyjętych przez UE, przykłady przedstawione w raporcie, choć mogą szokować, nie powinny być zaskoczeniem. Przepisy te dowodzą, że Unia Europejska zdecydowała się na bezprecedensowe kroki, aby ograniczyć wolność słowa w europejskim internecie. W istocie można by nazwać to wręcz zorganizowaną wojną prawną przeciwko wolności wypowiedzi w internecie. Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że instytucje UE nawet nie próbują tego faktu ukrywać. Ta ofensywa legislacyjna i jej cele są w pełni opisane w Komunikacie Komisji w sprawie Europejskiej Tarczy Demokracji, który szczegółowo wyjaśnia jej założenia oraz powiązania między aktami UE regulującymi unijny rynek cyfrowy.

Celem jest stworzenie „bezpiecznego i stabilnego środowiska internetowego”, w którym obywatele UE byliby chronieni nie tylko przed bezpośrednio szkodliwymi treściami, takimi jak pornografia lub treści zawierające przemoc, ale także przed wypowiedziami politycznymi odbiegającymi od lewicowo-liberalnej ortodoksji. W szczególności oczekuje się, że dostawcy usług internetowych będą aktywnie angażować się w zwalczanie „mowy nienawiści”, „dezinformacji”, oraz innych „dzielących” lub „dyskryminujących” treści. Komisja Europejska jasno stwierdza, że osiągnięcie tych celów wymaga stworzenia wielowarstwowych ram cenzury. Od dostawców usług internetowych nie tylko oczekuje się wprowadzenia solidnych mechanizmów zgłaszania i usuwania treści, ale muszą oni także oznaczać wypowiedzi swoich użytkowników, np. jako zweryfikowane pod względem faktów, niewiarygodne, pochodzące z niewiarygodnych źródeł itp. Ponadto wypowiedzi kwalifikowane jako „reklama polityczna” powinny być wyraźnie oznaczane jako takie oraz opatrzone szczegółowymi informacjami dotyczącymi ich finansowania. Aby zapewnić przestrzeganie przepisów, działania cenzorskie mają być prowadzone nie tylko przez dostawców usług online, lecz także przez nadzorujące organy publiczne oraz zatwierdzone przez Komisję organizacje pozarządowe zaproponowane przez państwa członkowskie jako „weryfikatorzy faktów” lub „zaufane podmioty zgłaszające”. Cały system wyraźnie faworyzuje agresywną moderację kosztem ochrony wolności słowa.

Zgodność z prawem UE ma być zapewniona dzięki drakońskim karom nakładanym zarówno na dostawców usług online, jak i na państwa członkowskie, które chciałyby przechylić tę szalę na korzyść wolności słowa.

Jeszcze bardziej niepokojące jest to, iż w wielu dokumentach UE ograniczenia wolności słowa są wyraźnie powiązane z procesem wyborczym. Komisja Europejska nawet nie próbuje ukrywać, że jednym z głównych celów tych regulacji jest ograniczenie wyborcom dostępu do wypowiedzi politycznych sprzecznych z poglądami Komisji oraz w przeważającej mierze liberalnych mediów tradycyjnych, aby zapobiec wpływowi takich wypowiedzi na wybory. W praktyce oznacza to ograniczanie kontaktu wyborców z przekazem politycznym partii konserwatywnych, które kwestionują liberalne status quo.

Streszczenie analizy

  • Europejska Tarcza Demokracji ma na celu przekształcić europejski internet w bezpieczną, silnie moderowaną przestrzeń, w której promowane są dominujące poglądy lewicowo-liberalne.
  • To stwarza liczne wyzwania dla wolności słowa, w szczególności w jej aspekcie politycznym, i tym samym ma na celu wywieranie wpływu na wybory w państwach członkowskich.
  • Te cele mają zostać osiągnięte głównie poprzez wielowarstwowy proces moderacji (tj. cenzury).
  • Po pierwsze, UE domaga się ustanowienia solidnych ram zgłaszania i usuwania treści, przy czym większy nacisk ma być położony na agresywną moderację, a nie ochronę wolności słowa.
  • Po drugie, ma zostać wprowadzony powszechny system etykietowania – wypowiedzi mają być oznaczane przez zewnętrznych dostawców jako wiarygodne lub nie; oddzielne komentarze powinny informować, czy dana wypowiedź została zweryfikowana czy też jest prawdopodobnie informacją fałszywą, a także wskazywać, między innymi, czy stanowi reklamę polityczną czy też nie.
  • Ponadto dostawcy usług internetowych powinni zagwarantować, aby zastosowane algorytmy usuwały wszelkie wypowiedzi uznane za problematyczne.
  • Zakres moderowanej mowy jest definiowany bardzo szeroko. Dotyczy to nie tylko szeroko rozumianych treści „nielegalnych”, ale także wypowiedzi określanych jako „dezinformacja”, „mowa nienawiści” lub „mowa dzieląca”.
  • Zarówno ustalone standardy, jak i proces ich egzekwowania są zorganizowane w sposób głęboko niedemokratyczny. Decydującą rolę przypisuje się prowadzonemu przez Komisję wykazowi organizacji pozarządowych zatwierdzonych przez państwa członkowskie i współpracujących z właściwymi organami regulacyjnymi.
  • Większość wspomnianych przepisów została określona w Akcie o usługach cyfrowych, któremu towarzyszy szereg teoretycznie niewiążących aktów czy dokumentów.
  • Przepisy te są uzupełnione o surowe ograniczenia dotyczące reklam politycznych, obejmujące przede wszystkim obowiązki oznaczania takich treści oraz istotne ograniczenia w zakresie wykorzystywania danych i targetowania.
  • Agresywne egzekwowanie Europejskiej Tarczy Demokracji jest zapewnione dzięki surowym sankcjom zarówno wobec dostawców usług online, jak i wobec państw członkowskich wykazujących w tej materii nadmierną pobłażliwość.
  • Tym samym Europejska Tarcza Demokracji stanowi oczywiste i bezpośrednie zagrożenie dla wolności słowa i informacji w UE, w szczególności w odniesieniu do konserwatywnych wypowiedzi. Ograniczenia te mają na celu w szczególności wywarcie wpływu na dyskurs polityczny w UE.

Źródło zdjęcia okładkowego: Adobe Stock

Wesprzyj nas

Czytaj więcej

Nie tylko DSA: systemowe zagrożenia dla wolności słowa i integralności demokratycznych wyborów w Unii Europejskiej
15 maja 2026

Nie tylko DSA: systemowe zagrożenia dla wolności słowa i integralności demokratycznych wyborów w Unii Europejskiej

Nie tylko DSA: systemowe zagrożenia dla wolności słowa i integralności…

Konstytucja nie pozwala na transkrypcję „małżeństw jednopłciowych”. Opinia Ordo Iuris dla Trybunału Konstytucyjnego
14 maja 2026

Konstytucja nie pozwala na transkrypcję „małżeństw jednopłciowych”. Opinia Ordo Iuris dla Trybunału Konstytucyjnego

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, na którym oparł się NSA,…

Instytut Ordo Iuris przekazał Prezydentowi opinię do projektu o przywróceniu prawa do sądu
7 maja 2026

Instytut Ordo Iuris przekazał Prezydentowi opinię do projektu o przywróceniu prawa do sądu

Projekt wychodzi naprzeciw ważnym problemom trapiącym polski wymiar sprawiedliwości, jednak…

„Gender mainstreaming” w centrum polityki UE. Ordo Iuris analizuje strategię równości płci
24 kwietnia 2026

„Gender mainstreaming” w centrum polityki UE. Ordo Iuris analizuje strategię równości płci

Wdrożenie strategii może prowadzić do funkcjonalnego rozszerzania wpływu UE na…