1
Trwają konsultacje społeczne prezydenckiego projektu ustawy o zmianie Kodeksu karnego oraz ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, który przewiduje dodanie nowego art. 160a k.k.
2
Choć projekt deklaruje wzmocnienie prawnokarnej ochrony życia i zdrowia przed manipulacją przy podejmowaniu decyzji zdrowotnych, niesie realne ryzyko naruszenia konstytucyjnych gwarancji praw i wolności.
3
Znamieniem czynu zabronionego ma być pozaprawne, nieostre i niespójne pojęcie „aktualnej wiedzy medycznej”.
4
Rzecznik Praw Pacjenta mógłby działać w sprawach karnych jako pokrzywdzony nawet wbrew woli rzeczywistej osoby pokrzywdzonej, co jest zbędne wobec istniejącej ochrony prawnej.

Trwają konsultacje społeczne przygotowanego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Zawarta w projekcie propozycja rozszerzenia penalizacji określonych zachowań (nowy art. 160a k.k.), pomimo deklarowanego postulatu wzmocnienia prawnokarnej ochrony życia i zdrowia osób przed manipulacją dotyczącą podejmowania decyzji zdrowotnych, w rzeczywistości wiąże się z realnym ryzykiem naruszenia konstytucyjnych gwarancji ochrony praw i wolności oraz podstawowych zasad prawa karnego.
Kluczowym zarzutem pod adresem proponowanej regulacji, jest posługiwanie się w art. 160a k.k. pojęciem „aktualnej wiedzy medycznej” jako znamienia czynu zabronionego. To pozaprawne, nieostre, niespójne pojęcie określające znamię przestępstwa spowoduje niepewność obywateli co do zakresu odpowiedzialności karnej i doprowadzi do naruszenia zasady nullum crimen sine lege (nie ma przestępstwa bez przepisu prawa). Obowiązkiem ustawodawcy jest bowiem takie ukształtowanie przepisów karnych, aby na ich podstawie obywatel mógł uzyskać jasną informację o tym, co jest zabronione prawem karnym, a jakie zachowania są dozwolone. Omawiany projekt nie spełnia tego wymogu.
Ponadto projekt przewiduje dodatkowe uprawnienia Rzecznika Praw Pacjenta do działania w sprawach karnych w charakterze pokrzywdzonego, nawet wbrew woli osoby pokrzywdzonej. Grozi to arbitralną ingerencją w gwarantowane konstytucyjnie prawa i wolności obywateli i jest rozwiązaniem zbędnym wobec istniejącej ochrony prawnej osób poszkodowanych nieuczciwymi praktykami w obszarze medycyny.
Zobacz też:
- „Lex szarlatan” na biurku Prezydenta. Opinia Ordo Iuris i apel o weto
- Szpital Południowy, praktyki aborcyjne, in vitro: ta sama pogarda dla prawa i niebywała hipokryzja władzy. Rozmowa z Katarzyną Gęsiak (wideo)
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock





