1
Instytut Ordo Iuris przekazał Prezydentowi RP Karolowi Nawrockiemu analizę ustawy z dnia 3 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta („ustawa o prawach pacjenta”) wraz z wnioskiem o przekazanie jej Sejmowi do ponownego rozpatrzenia (art. 122 ust. 5 Konstytucji RP).
2
Nowelizacja dodaje do ustawy rozdziały 13c i 13d, które w sposób niejednoznaczny definiują „praktyki pseudomedyczne” oraz „dezinformację medyczną”, zakazują ich, a ocenę tego, czy doszło do naruszenia zakazu, powierzają uznaniu Rzecznika Praw Pacjenta.
3
Za stosowanie „praktyk pseudomedycznych” grozić będzie kara pieniężna do 1 mln zł, nakładana nawet wielokrotnie, a podmiot uznany za szerzący „dezinformację medyczną” trafi do specjalnego rejestru, co wiązać się może z zablokowaniem jego strony internetowej.
4
W ocenie Instytutu przyjęte rozwiązania naruszają m.in. konstytucyjną wolność słowa i wolność badań naukowych, autonomię pacjenta oraz wolność działalności gospodarczej – a przy tym są zbędne, bo pacjenci już dziś mogą korzystać z ochrony prawnej na podstawie innych ustaw.

W poniedziałek 20 lipca Instytut Ordo Iuris zwrócił się do Prezydenta RP z prośbą o skorzystanie z uprawnienia przewidzianego w art. 122 ust. 5 Konstytucji RP i przekazanie Sejmowi do ponownego rozpatrzenia przyjętej przez parlament 3 lipca 2026 r. ustawy o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Do wniosku dołączona została przygotowana przez Instytut analiza prawna rozwiązań przyjętych w nowelizacji, którą w toku prac parlamentarnych określano mianem „lex szarlatan”.
Uznaniowa władza Rzecznika Praw Pacjenta i kary do miliona złotych
Uchwalona 3 lipca nowelizacja – mimo deklarowanego przez jej autorów celu, jakim miało być lepsze zabezpieczenie praw pacjentów – wprowadza rozwiązania, które w ocenie Instytutu skutkować będą niedopuszczalną ingerencją w prawa i wolności obywatelskie. Rozdział 13c definiuje nowe pojęcie „praktyk pseudomedycznych” i bezwarunkowo zakazuje ich stosowania. Kompetencję decydowania o tym, czy dana działalność stanowi zakazaną praktykę pseudomedyczną, powierzono centralnemu organowi administracji rządowej – Rzecznikowi Praw Pacjenta. Rzecznik będzie mógł nie tylko żądać wstrzymania praktyki i usunięcia jej skutków, ale także nakładać – w tym na osoby fizyczne – kary pieniężne w wysokości do 1 000 000 zł. Kara taka może być nakładana wielokrotnie, a termin jej uiszczenia określono w ustawie na zaledwie 14 dni.
Równie rygorystycznie uregulowano postępowanie wobec szeroko, a zarazem wadliwie zdefiniowanego szerzenia „dezinformacji medycznej”. Jeżeli Rzecznik Praw Pacjenta arbitralnie uzna, że dane działanie stanowi „dezinformację medyczną”, będzie mógł wpisać go do specjalnego „rejestru podmiotów prowadzących dezinformację medyczną” oraz ograniczyć jego działalność poprzez wymóg przekierowywania przez dostawcę Internetu połączeń odwołujących się do nazwy domeny wykorzystywanej przez ten podmiot – a więc w praktyce doprowadzić do zablokowania jego strony internetowej.
Zamach na wolność słowa i wolność badań naukowych
W przekazanej Prezydentowi analizie Instytut zwraca uwagę, że przyjęte w nowelizacji ograniczenia formułowania poglądów oraz rozpowszechniania pozyskanych informacji stanowią zamach na wolności chronione na mocy art. 54 ust. 1 i art. 73 Konstytucji RP. Zakazane mają być bowiem informacje nieujęte w arbitralnie ustalany i wciąż ewoluujący zbiór publikacji określanych łącznie jako „aktualna wiedza medyczna”, a także wyrażanie poglądów – często dobrze ugruntowanych w wiedzy naukowej i medycznej – o szkodliwości czy nieskuteczności metod zaliczanych do tego kanonu. Jednocześnie Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie podkreślał, że swoboda wypowiedzi stanowi jeden z fundamentów społeczeństwa demokratycznego i nie może ograniczać się do informacji i poglądów odbieranych przychylnie. Ponadto z konstytucyjnej wolności badań naukowych korzystają nie tylko pracownicy ośrodków naukowych, lecz także tzw. badacze niezależni.
Instytut przywołuje w tym kontekście opublikowany 28 maja 2026 r. przez NASK raport „Dezinformacja zdrowotna w 2025 roku w polskiej infosferze”, w którym za dezinformację uznano m.in. krytykę aborcji – metody obiektywnie podejmowanej w celu pozbawienia życia człowieka w prenatalnej fazie rozwoju. Jakkolwiek jednak sam raport NASK nie stanowi realnego zagrożenia dla wolności obywatelskich, to powszechnie obowiązujące przepisy o zmianie ustawy o prawach pacjenta – już tak.
Naruszenie autonomii pacjenta i wolności działalności gospodarczej
Nowe przepisy godzą również w konstytucyjne prawo do decydowania o swoim życiu osobistym (art. 47 Konstytucji RP) oraz w zasadę autonomii pacjenta (art. 16 ustawy o prawach pacjenta), ograniczając dostęp pacjenta do informacji i jego prawo podjęcia decyzji odnośnie do oferowanej mu metody leczenia lub diagnostyki. Nie jest bowiem prawdziwe, przyjęte w nowelizacji założenie, że każda metoda uznana za zgodną z „aktualną wiedzą medyczną” automatycznie wyklucza zagrożenie dla zdrowia pacjentów lub jest powszechnie akceptowana w danym środowisku specjalistów. Jaskrawym przykładem jest wyraźny sprzeciw istotnej części specjalistów z zakresu psychiatrii wobec traktowania aborcji jako środka stosowanego w zaburzeniach psychicznych kobiet.
Nowelizacja stanowi wreszcie nieproporcjonalną ingerencję w wolność działalności gospodarczej, chronioną na mocy art. 22 Konstytucji RP. Przewidziana w nowelizacji kara pieniężna do 1 mln zł i możliwość jej nakładania wielokrotnie aż do zaprzestania praktyki, dla jednoosobowych działalności gospodarczych realnie oznaczać może ryzyko całkowitej ich likwidacji.
Ochrona prawna już istnieje
W swojej analizie Instytut wskazał, że przyjęte w omawianej ustawie rozwiązania prawne stanowią przejaw niepotrzebnej „inflacji prawa”, jako że pacjenci objęci są ochroną prawną na podstawie przepisów innych ustaw (w tym ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji czy ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym) – co przyznają nawet sami autorzy nowelizacji. Sytuacja ta, w połączeniu z szeroko zakreśloną uznaniowością Rzecznika Praw Pacjenta, prowadzi do naruszenia zasady zaufania obywateli do państwa i prawa wywodzoną z art. 2 Konstytucji RP. Jest to dodatkowy argument uzasadniający odmowę złożenia prezydenckiego podpisu pod wadliwą ustawą i podjęcie dalszych prac nad nią w parlamencie.
Zobacz też:
- Ordo Iuris pomaga lekarce represjonowanej za krytykę polityki sanitarnej rządu podczas pandemii Covid-19
- Stanowisko ws. postępowań przeciwko sygnatariuszom „Apelu naukowców i lekarzy”
- Ad vocem: przepis art. 96 ust. 4 u.p.f. a produkty lecznicze przeterminowane lub niespełniające wymagań jakościowych
- Problematyka terapii reparatywnej na tle projektu ustawy o zakazie praktyk konwersyjnych
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock





