1
Do szkół katolickich we Francji chodzi ponad 2 mln uczniów, czyli 17,4 proc. wszystkich. Państwo płaci pensje nauczycieli, a szkoły realizują programy publiczne w zamian za prawo do „własnego charakteru”.
2
Po skandalu w Bétharram rząd zapowiedział skontrolowanie 40 proc. szkół prywatnych w ciągu dwóch lat. Sekretariat Generalny Edukacji Katolickiej zarzucił inspektorom „poważne nadużycia władzy”, w tym wypytywanie dzieci o praktyki religijne.
3
Ministerstwo przyznało, że część skarg jest uzasadniona, i w poradniku ze stycznia 2026 r. zakazało pytania o przekonania religijne, utrzymując jednak obowiązek realizacji edukacji seksualnej.
4
Zgromadzenie Narodowe uchwaliło ustawę „po Bétharram” z obowiązkiem kontroli co pięć lat, ale usunęło z niej przepis uchylający tajemnicę spowiedzi. Ustawa czeka na rozpatrzenie przez Senat.
5
Spór ma korzenie w antyklerykalnej polityce rewolucji i III Republiki. Leon XIV przypomniał w Lourdes, że szkolnictwo katolickie nie może rezygnować z projektu wychowawczego skoncentrowanego na Chrystusie.

Inspektorzy wchodzą bez zapowiedzi na lekcję, przeglądają zawartość tornistrów i pytają dzieci, czy chodzą z rodzicami na Mszę. Taki obraz kontroli w szkołach katolickich przedstawił w grudniu 2025 r. Sekretariat Generalny Edukacji Katolickiej (SGEC). Ministerstwo Edukacji Narodowej (fr. Ministère de l’Éducation nationale) przyznało, że część skarg jest uzasadniona, i przypomniało inspektorom, czego im nie wolno. Kontrole trwają nadal, a ich zasady ma teraz określić nowa ustawa.
Trochę statystyki
W roku szkolnym 2025/26 do szkół katolickich we Francji chodziło nieco ponad 2 mln uczniów, czyli 17,4 proc. wszystkich. Sieć liczyła ok. 7,5 tys. szkół i zatrudniała ponad 137 tys. nauczycieli. W porównaniu z poprzednim rokiem ubyło ok. 11 tys. uczniów (ok. 0,5 proc.), mniej więcej tyle, ile wynika z niżu demograficznego. Sieć jest najsilniejsza w Bretanii, Hauts-de-France i Kraju Loary.
| SZKOŁY KATOLICKIE WE FRANCJI W LICZBACH Uczniowie w szkołach katolickich (2025/26, bez szkół rolniczych): 2 048 470 Udział w ogólnej liczbie uczniów we Francji: 17,4 proc. Zmiana liczby uczniów r/r: −11 180 Szkoły: ok. 7 500 Nauczyciele: ponad 137 000 Koszt ucznia dla finansów publicznych – szkoła publiczna: 10 944 € rocznie Koszt ucznia dla finansów publicznych – szkoła prywatna: 5 361 € rocznie Średnia roczna opłata rodziców: szkoła podstawowa / gimnazjum / liceum ogólnokształcące: 456 € / 849 € / 1 254 € Dane za rok szkolny 2025/26 (SGEC); liczba nauczycieli za 2024/25 (Konferencja Episkopatu Francji). |
Prawie wszystkie te szkoły łączy z państwem umowa stowarzyszenia (contrat d’association), wprowadzona ustawą Debrégo z 1959 r. Państwo płaci pensje nauczycieli, a szkoła realizuje programy nauczania obowiązujące w szkolnictwie publicznym. W zamian ma prawo do „własnego charakteru” (caractère propre), czyli katolickiej tożsamości.
Katolicka tożsamość szkoły w ciasnych ramach
W praktyce przepisy zostawiają temu katolickiemu „charakterowi” niewiele miejsca. Art. L442-1 Kodeksu edukacji stanowi, że nauczanie w szkole objętej umową odbywa się „z pełnym poszanowaniem wolności sumienia”, a szkoła przyjmuje „wszystkie dzieci bez względu na pochodzenie, poglądy czy przekonania”. Szkoła katolicka nie może więc wybierać uczniów według wyznania, a programy, wymiar godzin i egzaminy ma takie same jak szkoła publiczna.
Katecheza jest z mocy prawa nieobowiązkowa. Można ją prowadzić tylko w godzinach wolnych od zajęć albo na pierwszej lub ostatniej lekcji, tak by uczniowie, którzy nie chcą w niej uczestniczyć, mogli być nieobecni. Szkoła nie może też wymagać obecności na Mszy czy wspólnej modlitwie; właśnie za takie praktyki inspektorzy krytykowali niektóre placówki. Zaznaczmy, że SGEC odróżnia od katechezy lekcje „kultury chrześcijańskiej”, które uważa za część projektu wychowawczego szkoły.
Szkoła ma też ograniczony wpływ na dobór nauczycieli. Od ustawy Censiego z 2005 r. nauczyciele w szkołach objętych umową są pracownikami publicznymi państwa, a nie szkoły: to państwo ich opłaca i formalnie mianuje. Muszą szanować charakter szkoły, ale, jak orzekła Rada Konstytucyjna w 1977 r., obowiązek ten „nie może być interpretowany jako zezwalający na naruszenie ich wolności sumienia”. Szkoła nie może więc wymagać od nauczyciela wiary ani udziału w modlitwie czy zajęciach duszpasterskich.
W efekcie katolicka tożsamość szkoły sprowadza się często do możliwości prowadzenia dobrowolnej katechezy, obecności krzyża na ścianie i duszpasterstwa poza lekcjami. Christian Lecoq zwracał w listopadzie 2025 r. uwagę na łamach „La Nef”, że rozumienie wolności sumienia przesunęło się we Francji od prawa do tego, by nie przyjmować wiary, do prawa do tego, by nie mieć z nią żadnego kontaktu, nawet w szkole katolickiej, którą rodzice wybrali sami. W tym samym kierunku idzie ministerialny poradnik dla inspektorów z 2026 r., o którym jest mowa dalej.
Kto naprawdę finansuje francuskie szkoły?
Państwowe pieniądze, z których opłacani są nauczyciele szkół katolickich, pochodzą z podatków, także tych płaconych przez rodziców uczniów tych szkół. Rodzice ci utrzymują więc system publiczny tak samo jak wszyscy inni podatnicy, a do tego płacą czesne: przeciętnie ok. 450 euro rocznie w szkole podstawowej, ok. 850 euro w collège (odpowiednik dawnego polskiego gimnazjum) i ok. 1250 euro w liceum ogólnokształcącym, nie licząc stołówki i internatu. Wydatki inne niż pensje nauczycieli pokrywają w większości rodziny i same szkoły: w szkołach podstawowych w 62 proc., w collèges w 57 proc., a w liceach w 67 proc.
Dla budżetu państwa to korzystny układ. Według SGEC uczeń szkoły publicznej kosztował finanse publiczne średnio 10 944 euro rocznie, a uczeń szkoły katolickiej 5 361 euro, czyli o ponad połowę mniej. Przy ponad 2 mln uczniów daje to, w uproszczonym rachunku, ok. 11 mld euro rocznie, których państwo nie musi wydawać. Trybunał Obrachunkowy (Cour des comptes) wyliczył w 2023 r., że pieniądze publiczne pokrywają ponad 75 proc. kosztów szkolnictwa prywatnego, a samo państwo wydaje na nie ok. 8 mld euro rocznie. Trudno to nazwać dotacją dla Kościoła. To raczej zwrot części podatków rodzinom, które korzystają z gwarantowanej konstytucyjnie wolności nauczania, i to zwrot mniejszy niż koszt, jaki ich dzieci generowałyby w szkole publicznej.
Na ten sam raport powołują się dziś krytycy szkół katolickich. Trybunał ustalił, że odsetek uczniów z najlepiej sytuowanych rodzin wzrósł w szkołach prywatnych z 26,4 proc. w 2000 r. do 40 proc. w 2021 r. Stypendia pobiera tam 11,8 proc. uczniów, w szkołach publicznych 29,1 proc. Trybunał stwierdził też, że państwo praktycznie przestało szkoły prywatne kontrolować. SGEC odpowiada, że rodzice wybierają szkoły katolickie, bo ufają mniejszym placówkom, a nie dlatego, że uciekają od szkoły publicznej. Warto zwrócić uwagę, że w tej „dyplomatycznej” odpowiedzi nie ma odniesienia do tego, co powinno stanowić rzeczywiste kryterium wyboru szkoły katolickiej. W naszej polskiej rzeczywistości również coraz częściej słyszymy po prostu o bezpieczeństwie, niekoniecznie rozumianym jako troska o zbawienie wieczne.
Wojna o szkołę sporem o człowieka
Obecny spór ma długą historię. Dla Kościoła wychowanie nie sprowadza się do przekazywania wiedzy i umiejętności. Pius XI pisał w encyklice „Divini illius Magistri” (1929), że polega ono na przygotowaniu człowieka do tego, kim powinien być i jak powinien żyć tu, na ziemi, aby osiągnął wzniosły cel, dla którego został stworzony. Szkoła katolicka wyrasta więc z określonej wizji człowieka: stworzonego przez Boga, zdolnego poznać prawdę rozumem i przyjąć Objawienie w wierze, powołanego do życia wiecznego. Wiara, filozofia i nauka nie są w niej odrębnymi porządkami, lecz składają się na jeden obraz świata. Dlatego Kościół konsekwentnie odrzucał szkołę „neutralną”. W tej samej encyklice Pius XI stwierdził, że szkoła, z której usunięto religię, jest sprzeczna z podstawowymi zasadami wychowania, a w praktyce nie może pozostać neutralna i nieuchronnie staje się niereligijna.
Oświecenie przyniosło konkurencyjną wizję. Źródłem prawdy i moralności miał być autonomiczny rozum, a nie Objawienie i tradycja. Voltaire pod hasłem „Écrasez l’infâme” („Zmiażdżcie podłość”) walczył z Kościołem, w którym widział ostoję zabobonu i nietolerancji. Jean-Jacques Rousseau w „Umowie społecznej” (1762) proponował „religię obywatelską”, której artykuły wiary miał ustalać suweren, a chrześcijaństwu zarzucał, że zamiast przywiązywać serca obywateli do państwa, odrywa je od niego. W tej perspektywie szkoła przestawała być miejscem prowadzenia człowieka ku prawdzie i Bogu. Miała się stać narzędziem kształtowania obywatela nowego społeczeństwa.
Rewolucja francuska przełożyła te idee na politykę państwa i dlatego stanowi w tej historii moment przełomowy. W 1789 r. przejęto majątek Kościoła, a w 1790 r. zakazano składania ślubów zakonnych. Konstytucja cywilna kleru z 12 lipca 1790 r. podporządkowała Kościół władzy świeckiej: biskupów i proboszczów mieli wybierać obywatele, a duchowni musieli przysiąc wierność nowemu porządkowi. Pius VI potępił te działania w breve „Quod aliquantum” z 10 marca 1791 r. Księży, którzy odmówili przysięgi, uznano za wrogów Rewolucji. W sierpniu 1792 r. rozwiązano wszystkie zgromadzenia, także nauczające, jak Bracia Szkół Chrześcijańskich, a opornym duchownym nakazano opuścić kraj. W masakrach wrześniowych 1792 r. w paryskich więzieniach zginęło ponad dwustu duchownych; 191 ofiar tych mordów Kościół beatyfikował w 1926 r. jako męczenników. W 1794 r. na statkach-więzieniach na redzie Rochefort przetrzymywano ok. 830 księży i zakonników. Ponad 540 z nich zmarło.
W latach 1793–1794 władze rewolucyjne prowadziły otwartą dechrystianizację. Zamykano kościoły, 10 listopada 1793 r. w katedrze Notre-Dame urządzono Święto Rozumu, a kalendarz republikański usunął niedzielę i święta chrześcijańskie. Rewolucjoniści mówili o „regeneracji” narodu, czyli o stworzeniu nowego człowieka; tak zatytułowała swoją książkę o tym projekcie Mona Ozouf („L’homme régénéré”, 1989). Kluczową rolę miała w nim odegrać szkoła. Condorcet w raporcie o wychowaniu publicznym z kwietnia 1792 r. uznał za konieczne „oddzielić od moralności zasady wszelkiej religii szczególnej i nie dopuszczać w nauczaniu publicznym nauczania żadnego kultu religijnego”. Plan Louis-Michela Lepeletiera, przedstawiony w Konwencji przez Robespierre’a w lipcu 1793 r., przewidywał, że dzieci od piątego do dwunastego roku życia będą wychowywane wspólnie, w internatach, na koszt Republiki. Georges Danton mówił zaś w Konwencji w grudniu 1793 r., że „dzieci należą do Republiki, zanim będą należeć do rodziców”.
Konkordat z 1801 r. przywrócił we Francji kult, ale nie oddał Kościołowi szkół. W 1808 r. Napoleon powierzył kształcenie państwowemu Uniwersytetowi Cesarskiemu, który uzyskał na nie monopol. Swobodę zakładania szkół średnich przywróciła dopiero ustawa Falloux z 1850 r.
III Republika przeciw zgromadzeniom
W XIX w. oświeceniową wizję przejął pozytywizm Auguste’a Comte’a. Według Comte’a ludzkość przechodzi od stadium teologicznego przez metafizyczne do „pozytywnego”, naukowego, w którym religia i metafizyka tracą rację bytu. Uczniem Comte’a był Émile Littré, a pod jego wpływem pozostawał Jules Ferry; obaj zostali przyjęci do masonerii tego samego dnia w 1875 r., w paryskiej loży La Clémente Amitié. W 1877 r. Wielki Wschód Francji zniósł obowiązek wiary w Boga i nieśmiertelność duszy. W tym samym roku Léon Gambetta rzucił w Izbie Deputowanych hasło: „Klerykalizm – oto wróg!”.
Gdy republikanie przejęli pełnię władzy, najcięższe ciosy spadły na szkołę katolicką. Dekrety z 29 marca 1880 r. rozwiązały we Francji zakon jezuitów, a pozostałym zgromadzeniom nakazały ubiegać się o zatwierdzenie. Ustawy Ferry’ego z lat 1881–1882 wprowadziły bezpłatną, obowiązkową i świecką szkołę publiczną. Ustawa z 28 marca 1882 r. zastąpiła w programie „wychowanie moralne i religijne” „wychowaniem moralnym i obywatelskim”, a na katechezę zostawiono uczniom jeden wolny dzień w tygodniu, poza szkołą. Ustawa Gobleta z 1886 r. nakazała stopniowo usunąć zakonników i zakonnice z grona nauczycieli szkół publicznych. Ferdinand Buisson, który w latach 1879–1896 kierował szkolnictwem podstawowym, mówił o „wierze laickiej”; tak zatytułował zbiór swoich przemówień i pism wydany w 1912 r. Leon XIII odpowiedział na politykę szkolną republiki encykliką „Nobilissima Gallorum gens” z 8 lutego 1884 r. Przestrzegał w niej, że oddzielenie wychowania od religii oznacza chęć, by młodzież była neutralna wobec obowiązków względem Boga, a taki system wychowania nazwał zwodniczym i szczególnie zgubnym dla dzieci.
Ustawa o stowarzyszeniach z 1901 r. uzależniła istnienie zgromadzeń zakonnych od zgody parlamentu. Émile Combes, były seminarzysta i autor doktoratu o św. Tomaszu z Akwinu, jako premier z zasady tej zgody odmawiał i zamknął tysiące szkół prowadzonych przez niezatwierdzone zgromadzenia. Ustawa z 7 lipca 1904 r. poszła jeszcze dalej. Jej art. 1 stanowił: „nauczanie wszelkiego stopnia i rodzaju jest we Francji zakazane zgromadzeniom”. Zgromadzenia nauczające miały zostać rozwiązane w ciągu dziesięciu lat, a ich majątek przejmowali likwidatorzy. Do 1905 r. zamknięto ok. 3 tys. z ponad 6 tys. przewidzianych do likwidacji placówek. Liczba uczniów szkół zakonnych spadła z ok. 1,26 mln w 1901 r. do 188 tys. w 1906 r. Dziesiątki tysięcy zakonników i zakonnic wyjechały z Francji, wielu z nich uczyło potem za granicą. Część szkół przetrwała tylko dlatego, że przejęli je księża diecezjalni i świeccy, a zakonnicy formalnie się sekularyzowali. 30 lipca 1904 r. Francja zerwała stosunki dyplomatyczne ze Stolicą Apostolską.
Ustawa o rozdziale Kościoła od państwa z 1905 r. w kształcie nadanym jej przez Aristide’a Brianda była łagodniejsza, niż chcieli radykałowie, i część historyków widzi w niej kompromis. Kościół przyjął ją jednak jako kolejny akt tej samej polityki. Pius X potępił ją w encyklice „Vehementer nos” z 11 lutego 1906 r. Tezę, że państwo trzeba oddzielić od Kościoła, nazwał „absolutnie fałszywą” i „najbardziej zgubnym błędem”: skoro Stwórca człowieka jest także założycielem społeczności ludzkich, należy Mu się nie tylko kult prywatny, lecz także publiczny. Przy spisywaniu majątku kościelnego w 1906 r. dochodziło do starć z wiernymi; w Boeschepe na północy Francji zginął parafianin Géry Ghysel. Po odrzuceniu przez papieża przewidzianych w ustawie stowarzyszeń kultowych państwo przejęło kolejne budynki kościelne, m.in. seminaria i domy biskupie. Stosowanie przepisów wymierzonych w zgromadzenia zawieszono dopiero w sierpniu 1914 r., w imię jedności narodowej w obliczu wojny. Obecny system, w którym państwo finansuje szkoły prywatne w zamian za ich podporządkowanie programom publicznym, wprowadziła ustawa Debrégo w 1959 r.
Próba jego likwidacji skończyła się porażką rządu. W 1984 r. socjaliści chcieli włączyć szkoły prywatne do jednolitej publicznej edukacji. 24 czerwca na ulice Paryża wyszło, według różnych szacunków, od kilkuset tysięcy do ponad miliona ludzi. Projekt wycofano, a jego autor, minister edukacji Alain Savary, podał się do dymisji.
Ten sposób myślenia nie należy wyłącznie do przeszłości. Vincent Peillon, minister edukacji w latach 2012–2014 i autor książki o „wierze laickiej” Buissona („Une religion pour la République”, 2010), mówił w 2012 r., że celem szkolnej moralności laickiej jest „wyrwanie ucznia ze wszystkich determinizmów: rodzinnego, etnicznego, społecznego, intelektualnego”. Już cztery lata wcześniej, w książce „La Révolution française n’est pas terminée” (2008), pisał: „trzeba wymyślić religię republikańską. Tą religią republikańską, która ma towarzyszyć rewolucji materialnej, ale która jest rewolucją duchową, jest laickość. I właśnie dlatego na początku XX wieku można było mówić o wierze laickiej, o religii laickiej, a laickość chciała być stworzeniem ducha publicznego, moralności laickiej, a więc przyjęciem określonego zbioru wartości”. Obecne spory o kontrole w szkołach katolickich toczą się więc na tle znacznie starszego konfliktu o to, kto i w świetle jakiej wizji człowieka ma wychowywać dzieci.
Po Bétharram
Obecną falę kontroli zapoczątkowała sprawa katolickiego kolegium Notre-Dame-de-Bétharram w Pirenejach Atlantyckich. Byli uczniowie złożyli ok. 200 skarg na przemoc fizyczną i seksualną, do której miało tam dochodzić. Na początku 2025 r. sprawa nabrała wymiaru politycznego, bo dotyczyła ówczesnego premiera François Bayrou. W latach 1993–1997 był on ministrem edukacji, jego dzieci uczyły się w Bétharram, a opozycja zarzucała mu, że już wtedy wiedział o nadużyciach.
W marcu 2025 r. minister edukacji Élisabeth Borne ogłosiła plan „Brisons le silence, agissons ensemble” („Przerwijmy milczenie, działajmy razem”). Zapowiedziała zatrudnienie 60 dodatkowych inspektorów i skontrolowanie w ciągu dwóch lat 40 proc. z ok. 7,5 tys. szkół prywatnych związanych umową z państwem. Już w 2025 r. miało się odbyć tysiąc kontroli.
Inspektorzy mieli sprawdzać nie tylko bezpieczeństwo uczniów i atmosferę w szkole, ale też realizację programów i wymiar godzin, dobrowolność katechezy, umowy z pracownikami oraz wdrożenie nowego, obowiązkowego programu wychowania do życia uczuciowego, relacyjnego i seksualnego (EVARS).
W lipcu 2025 r. raport opublikowała komisja śledcza Zgromadzenia Narodowego badająca sprawę Bétharram. Jej sprawozdawcy, Violette Spillebout z prezydenckiego ugrupowania Ensemble pour la République i Paul Vannier z lewicowej La France insoumise, pisali o „państwie, które zawiodło”. Wśród 50 zaleceń znalazła się obowiązkowa kontrola każdej szkoły prywatnej co najmniej raz na pięć lat.
„Poważne nadużycia władzy”
2 grudnia 2025 r. sekretarz generalny edukacji katolickiej Guillaume Prévost stanął przed komisją kultury i edukacji Zgromadzenia Narodowego. „Uroczyście zwracam uwagę parlamentarzystów na poważne nadużycia władzy, do których dochodzi obecnie przy kontrolach” – mówił. Zarzucił też resortowi „bezwstydną instrumentalizację kontroli” i zaapelował o powołanie misji parlamentarnej, która by je zbadała. Jako przykład podał inspektorów, którzy „pytają dziecko, bez obecności innej osoby dorosłej, o przekonania religijne jego rodziny i jego praktyki religijne”. „To absolutnie skandaliczne” – dodał.
Kilka dni później SGEC opublikował czternastostronicowy raport z opisami przypadków zgłoszonych przez szkoły. Nie podaje w nim nazw placówek. Według zebranych relacji inspektorzy wchodzili do klas, nie przedstawiając się, przerywali lekcje i przeglądali zeszyty. Przeszukiwali tornistry, a w jednej ze szkół wysypali na stół zawartość szafki ucznia. Próbowali dotrzeć do prywatnej korespondencji nauczycieli. Rozmawiali w cztery oczy z małymi dziećmi. Nauczycieli pytali: „czy chodzi pan na nabożeństwa?”, a dyrektorów, czy ich uczniowie nie postrzegają społeczeństwa przez pryzmat stereotypów płci. W niektórych szkołach domagali się zdjęcia krzyży i ikon, usunięcia z sal tekstów „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo”, a nawet niewspominania na lekcjach o stworzeniu świata.
Vatican News, na które powołuje się portal misyjne.pl, dodaje, że inspektorzy fotografowali „dzienniczki duchowe” uczniów, a jedna z inspektorek namawiała dyrekcję, by „umniejszyła wyznaniowy charakter szkoły na rzecz misji publicznej edukacji”.
Guillaume Zeller porównał na łamach „France Catholique” te praktyki do „afery fiszek” z 1904 r. Ministerstwo wojny gromadziło wtedy, z pomocą lóż Wielkiego Wschodu Francji, informacje o praktykach religijnych oficerów, żeby blokować awanse katolików. To porównanie publicystyczne, ale dobrze oddaje nastroje: pamięć o antyklerykalnej polityce III Republiki jest wśród francuskich katolików wciąż żywa.
Ministerstwo przypomina zasady
Rząd zareagował i 9 grudnia 2025 r. resort, którym kieruje Édouard Geffray, zapowiedział „stanowcze instrukcje” dla rektorów (szefów okręgów szkolnych), a za ich pośrednictwem dla inspektorów. Przypomniał, że kontrole mają „ścisłe ramy prawne”, i napisał wprost: „wykluczone jest zadawanie pytań, których celem jest poznanie wyznania ucznia”.
W styczniu 2026 r. ministerstwo wydało dla inspektorów liczący ok. 100 stron poradnik. Zakazuje w nim pytania uczniów i pracowników o „przekonania i praktyki religijne”. Inspektor może jedynie sprawdzić, czy udział w wydarzeniach religijnych nie jest obowiązkowy i czy uczniowie, którzy w nich nie uczestniczą, mają zapewnione inne zajęcia. Kontroli nie należy w miarę możliwości planować na ważne święta religijne ani na czas egzaminów. Krzyże w salach i noszenie symboli religijnych są dozwolone. Poradnik zastrzega jednak, że szkoła nie może zasłaniać się swoim charakterem, by nie realizować programów obowiązkowych, w tym wychowania do życia uczuciowego i seksualnego. Ten zapis może jeszcze wywołać konflikty.
Pod koniec stycznia Geffray mówił w rozmowie z „Le Monde”, że „w zdecydowanej większości przypadków kontrole przebiegają dobrze”, choć część skarg na postawę inspektorów uznał za uzasadnioną. Zaznaczył przy tym, że inspektorzy nie mogą poprzestawać na oglądaniu „potiomkinowskiej fasady” i muszą „trochę pokopać”.
W połowie maja 2026 r. minister przedstawił w wywiadzie dla „La Croix” pierwszy bilans. Zakończono wtedy 1135 kontroli, a 400 kolejnych trwało. Prawie co trzecia skontrolowana szkoła (29 proc.) dostała co najmniej jedno wezwanie do usunięcia nieprawidłowości.
Relacje SGEC spotkały się z reakcją m.in. ze strony wrogiej prasy laickiej. Portal śledczy „Mediacités” dotarł do list przeprowadzonych inspekcji i części raportów. Inspektorzy zakwestionowali w nich m.in. obowiązkową obecność wszystkich uczniów na Mszy, ceremonię błogosławieństwa tornistrów na początku roku, zakaz noszenia długich włosów przez chłopców i zbyt małą liczbę godzin lekcyjnych. Redakcja pisze o „systemowych uchybieniach” i wieloletniej bierności państwa. SGEC nazwał część kontrolerów „inspektorami kowbojami”, a Prévost zagroził portalowi pozwem o zniesławienie. „Mediacités” skarży się z kolei, że rektoraty nie udostępniają raportów albo przekazują je tak zaczernione, że nic z nich nie wynika. W tej sprawie portal zwrócił się do komisji ds. dostępu do dokumentów urzędowych (CADA).
Krytycy SGEC przypominają też sprawę paryskiego Collège Stanislas. Raport inspekcji z 2023 r., ujawniony w styczniu 2024 r., zarzucał szkole m.in. obowiązkową katechezę, seksizm i homofobiczne wypowiedzi. Szkoła musiała wprowadzić kilkanaście zmian, ale umowy z państwem nie straciła. Tymczasem prefekt departamentu Nord rozwiązał w grudniu 2023 r. umowę z muzułmańskim liceum Averroès w Lille. Sąd administracyjny w Lille uchylił tę decyzję w kwietniu 2025 r., a w lipcu 2026 r. administracyjny sąd apelacyjny w Douai uchylił ten wyrok z przyczyn formalnych. Przytaczają to zestawienie jako dowód łagodniejszego traktowania szkół katolickich.
SGEC nie kwestionuje samej potrzeby kontroli. Wydaje się, że z francuskiej perspektywy jej zakwestionowanie jest nie do pomyślenia. Spór nie dotyczy więc tego, czy państwo może kontrolować szkoły, lecz tego, jak to robi i czego szuka: czy sprawdza bezpieczeństwo dzieci i realizację programu, czy także ocenia katolicki charakter szkoły.
Ustawa „po Bétharram” i tajemnica spowiedzi
28 stycznia 2026 r. Spillebout i Vannier przedstawili projekt ustawy o ochronie dzieci i przeciwdziałaniu przemocy w szkołach. Formalnie złożyli go na początku lutego, a poprawioną wersję – 28 kwietnia. W maju rząd nadał mu tryb przyspieszony. Pod koniec maja Konferencja Episkopatu Francji wyraziła „wielkie zaniepokojenie”, bo niektóre przepisy, jak pisali biskupi, zagrażały wolności sumienia, tajemnicy zawodowej, wolności nauczania i wolności kultu. Najwięcej sprzeciwu wzbudził art. 9. Nakładał on na duchownych obowiązek zawiadamiania o przemocy wobec dzieci i stanowił, że nie zwalnia z niego „tajemnica spowiedzi”. Biskupi obawiali się też, że nowe akademickie rady szkolnictwa prywatnego i kontrole obejmujące także „charakter własny” szkół oddadzą je pod kuratelę administracji.
Zgromadzenie Narodowe uchwaliło ustawę w pierwszym czytaniu 1 czerwca 2026 r. Przyjęto poprawkę Xaviera Bretona z Republikanów, która usunęła przepis o tajemnicy spowiedzi; lewica wstrzymała się w tym głosowaniu, żeby nie blokować reszty ustawy. W tekście zostały natomiast ostrzejsze zasady nadzoru nad szkołami prywatnymi: kontrola co najmniej raz na pięć lat (w internatach częściej), rozmowy inspektorów z uczniami, obowiązek przekazywania ministerstwu informacji o postępowaniach dyscyplinarnych wobec pracowników, możliwość upubliczniania sankcji, rejestr osób wykluczonych z pracy z dziećmi i wspomniane rady akademickie. Zamiast funduszu odszkodowań dla ofiar zapisano jedynie analizę, czy da się go utworzyć.
2 czerwca 2026 r. ustawa trafiła do Senatu i została skierowana do senackiej komisji kultury, edukacji i komunikacji. Do końca września Senat nie wyznaczył jednak terminu jej rozpatrzenia.
Głos Leona XIV
O szkołach katolickich mówił także Leon XIV podczas podróży apostolskiej do Francji (25–28 września 2026 r.). Już pierwszego dnia, w Pałacu Elizejskim, w przemówieniu do władz, przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego i korpusu dyplomatycznego przypomniał, że „laickość nie polega […] na wykluczaniu religii z przestrzeni publicznej ani z wychowania”. Właśnie dlatego, jak dodał, szkoła katolicka „ma w pełni swoje miejsce w krajobrazie edukacyjnym takiego kraju jak Francja”.
Mocniej papież wypowiedział się 27 września w Lourdes, na spotkaniu z biskupami francuskimi. Zauważył, że „własny charakter” (caractère propre) szkolnictwa katolickiego jest w ostatnim czasie podważany. Docenił, że szkoły katolickie są szeroko otwarte dla tych, którzy nie podzielają wiary, i szanują wolność sumienia każdego ucznia. Zastrzegł jednak, że „szkolnictwo katolickie nie może w żaden sposób rezygnować ze swojego projektu wychowawczego, projektu skoncentrowanego na Chrystusie, który zmierza do integralnego rozwoju osoby ludzkiej we wszystkich jej wymiarach”. „Nikogo nie powinno zatem dziwić, że w każdej katolickiej placówce istnieją okazje do spotkania Jezusa Chrystusa i słuchania Jego słowa” – mówił. Dodał też, że „żaden uczeń nie powinien być marginalizowany w swojej klasie tylko dlatego, że wierzy w Jezusa”.
Papież odniósł się również do francuskiego modelu laickości. Nazwał go szczególnym, zrodzonym z burzliwej historii, i przestrzegł biskupów, by nie godzili się z tym, że „z trudem osiągnięta równowaga” będzie „stopniowo podważana, jak dzieje się to gdzie indziej w świecie zachodnim”. Wezwał ich do czujności w obronie „wolności i praw Kościoła do ewangelizowania, do wychowywania ku prawdziwej wolności i do publicznego sprawowania kultu”. W czasie, gdy trwają kontrole, a w Senacie czeka ustawa „po Bétharram”, trudno nie odczytać tych słów jako wsparcia dla francuskich szkół katolickich.
Gdzie kończy się uprawniony nadzór
Mało kto we Francji kwestionuje prawo państwa do kontrolowania szkół, które w trzech czwartych finansuje z podatków. Warto jednak pamiętać, że te podatki płacą również katoliccy rodzice, a finansowanie publiczne nie daje państwu prawa do decydowania w kwestiach dotyczących wiary ich dzieci. Otwarte pozostaje pytanie, gdzie ten nadzór się kończy.
Ostatnie miesiące pokazały, że udokumentowany sprzeciw może przynieść skutek: ministerstwo wydało instrukcje, a z ustawy zniknął przepis o tajemnicy spowiedzi. Wciąż nie wiadomo jednak, jak wpłynie to na działanie inspektorów, czy raporty z kontroli staną się jawne i jak głęboko państwo będzie nadal próbowało formatować dzieci i młodzież przez narzucane programy nauczania, w tym edukację seksualną, od której szkoły katolickie nie mogą się uchylić. Warto się nad tymi kwestiami choć przez chwilę zastanowić i dostrzec analogie z tym, co dzieje się w Polsce.
Dr Artur Górecki – dyrektor Centrum Edukacyjnego Ordo Iuris
Zobacz też:
- Prawo, z którego się nie korzysta, wygasa. O wolności szkół katolickich
- Christianitas, szkoła i marsz przez instytucje
- Spór o neutralność szkoły przed ETPC. Czy państwo może preferować edukację świecką nad katolicką?
- Odzyskajmy wolność nauczania. Konstytucyjny spór o przyszłość polskiej szkoły
- Finansowanie edukacji religijnej w wybranych państwach Unii Europejskiej
Wybrane źródła
- A. Jezierski, Francja: państwo wywiera presję na szkoły katolickie, misyjne.pl, 8.01.2026, https://misyjne.pl/francja-panstwo-wywiera-presje-na-szkoly-katolickie/ (dostęp: 29.09.2026).
- Redakcja Aleteia (AFP), L’enseignement catholique « alerte » sur « de graves abus » lors des contrôles, „Aleteia”, 3.12.2025, https://fr.aleteia.org/2025/12/03/lenseignement-catholique-alerte-sur-de-graves-abus-lors-des-controles-dans-ses-etablissements/ (dostęp: 29.09.2026).
- M. de Robien, Enseignement privé : ce que les inspecteurs peuvent faire et ne pas faire, „Aleteia”, 27.01.2026, https://fr.aleteia.org/2026/01/27/enseignement-prive-ce-que-les-inspecteurs-peuvent-faire-et-ne-pas-faire/ (dostęp: 29.09.2026).
- G. Zeller, Enseignement catholique : une nouvelle affaire des fiches ?, „France Catholique”, 29.01.2026, https://www.france-catholique.fr/enseignement-catholique-une-nouvelle-affaire-des-fiches.html (dostęp: 29.09.2026).
- Ch. Lecoq, Écoles catholiques : quel cadre juridique et quelle liberté réelle ?, „La Nef”, 17.11.2025, https://lanef.net/2025/11/17/ecoles-catholiques-quel-cadre-juridique-et-quelle-liberte-reelle/ (dostęp: 29.09.2026).
- J.-D. Lesay, Effectifs, coûts, contribution des familles : l’Enseignement catholique dévoile ses chiffres-clés, „Localtis – Banque des Territoires”, 16.03.2026, https://www.banquedesterritoires.fr/effectifs-couts-contribution-des-familles-lenseignement-catholique-devoile-ses-chiffres-cles (dostęp: 29.09.2026).
- Cour des comptes, L’enseignement privé sous contrat. Rapport public thématique, Paryż, czerwiec 2023, https://www.vie-publique.fr/files/rapport/pdf/289657.pdf (dostęp: 29.09.2026).
- Assemblée nationale, Rapport n° 1642 fait au nom de la Commission des affaires culturelles et de l’éducation exerçant les prérogatives d’une commission d’enquête sur les modalités du contrôle par l’État et de la prévention des violences dans les établissements scolaires, sprawozdawcy: V. Spillebout, P. Vannier, 25.06.2025, https://www.assemblee-nationale.fr/dyn/17/rapports/cion-cedu/l17b1642-ti_rapport-enquete.pdf (dostęp: 29.09.2026).
- Bilan des contrôles dans l’enseignement privé : le ministre de l’Éducation en service minimum, „Mediacités”, 19.05.2026 (omówienie wywiadu E. Geffraya dla „La Croix” z 15.05.2026), https://www.mediacites.fr/complement-denquete/national/2026/05/19/bilan-des-controles-dans-lenseignement-prive-le-ministre-de-leducation-en-service-minimum/ (dostęp: 29.09.2026).
- Condorcet, Rapport et projet de décret sur l’organisation générale de l’instruction publique, présentés à l’Assemblée nationale au nom du Comité d’instruction publique, les 20 et 21 avril 1792, Paryż 1792.
- M. Ozouf, L’homme régénéré. Essais sur la Révolution française, Gallimard, Paryż 1989.
- V. Peillon, La Révolution française n’est pas terminée, Éditions du Seuil, Paryż 2008.
- Leon XIII, encyklika Nobilissima Gallorum gens, 8.02.1884, https://www.vatican.va/content/leo-xiii/en/encyclicals/documents/hf_l-xiii_enc_08021884_nobilissima-gallorum-gens.html (dostęp: 29.09.2026).
- Pius X, encyklika Vehementer nos, 11.02.1906, https://www.vatican.va/content/pius-x/it/encyclicals/documents/hf_p-x_enc_11021906_vehementer-nos.html (dostęp: 29.09.2026).
- Pius XI, encyklika Divini illius Magistri, 31.12.1929, https://www.vatican.va/content/pius-xi/en/encyclicals/documents/hf_p-xi_enc_31121929_divini-illius-magistri.html (dostęp: 29.09.2026).
- Leon XIV, przemówienie do władz, przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego i korpusu dyplomatycznego, Pałac Elizejski, Paryż, 25.09.2026, za: „Vatican News”, https://www.vaticannews.va/fr/pape/news/2026-09/pape-voyage-france-leon-xiv-discours-aux-autorites-macron.html (dostęp: 12.10.2026).
- Leon XIV, przemówienie do biskupów Konferencji Episkopatu Francji, Lourdes, 27.09.2026, https://www.vatican.va/content/leo-xiv/fr/speeches/2026/september/documents/20260927-francia-vescovi-cef.html (dostęp: 12.10.2026).
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock







