1
Przy ulicy Wiejskiej w Warszawie, w lokalu „Abotak” zamontowano „abortomat” wydający tabletki poronne jak z paczkomatu – bez jakiejkolwiek kontroli.
2
Dzień wcześniej na Facebooku pojawiło się zdjęcie Wicemarszałek Senatu Magdaleny Biejat z podpisem: „opłaciła dziś komuś bezpieczną aborcję”.
3
Zgodnie z art. 152 § 2 k.k. za taki czyn grozi do 3 lat więzienia – immunitet senatorski nie wyłącza odpowiedzialności, a jedynie wymaga zgody Senatu na postawienie zarzutów.
4
Instytut Ordo Iuris złożył w tej sprawie dwa zawiadomienia do prokuratury – ws. „abortomatu” oraz udziału Magdaleny Biejat.
5
Ordo Iuris domaga się wyjaśnienia sprawy oraz wystąpienia do Senatu o zgodę na pociągnięcie Biejat do odpowiedzialności karnej.
6
Instytut wystąpił również do Prezydenta m.st. Warszawy o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej prac na chodniku przy lokalu „Abotak” – ich celu, kosztów, źródeł finansowania oraz wyboru wykonawcy.

Instytut Ordo Iuris złożył w prokuraturze dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z działalnością lokalu „Abotak” – placówki, która ma się zajmować pomocnictwem w aborcji. W centrum Warszawy, przy ulicy Wiejskiej – tuż obok Sejmu RP – organizacja Aborcyjny Dream Team uruchomiła 29 września urządzenie wydające środki poronne, nazwane przez media „abortomatem”. Dzień wcześniej ta sama organizacja prowadziła akcję, w którą – jak sama się chwaliła – zaangażowana miała być Magdalena Biejat, Wicemarszałek Senatu RP. Polegała ona na finansowaniu aborcji innym kobietom.
Aborcyjny automat
W „abortomacie” środki poronne mają być wydawane na wzór paczkomatu, bez jakiejkolwiek kontroli. Jeśli ta informacja się potwierdzi, oznacza to w praktyce pogwałcenie elementarnego prawa do życia, a w szczególności całkowite obejście ochrony życia dziecka poczętego, jaką miała gwarantować ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. W tej sprawie Instytut składa zawiadomienie do prokuratury, która ma teraz zdecydować o wszczęciu postępowania.
W zawiadomieniu Instytut wskazał, że działaczki Aborcyjnego Dream Teamu i organizacji Women Help Women, działając wspólnie i w porozumieniu, mogły dopuścić się pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy (art. 152 § 2 Kodeksu karnego) w zbiegu z wprowadzaniem do obrotu i przechowywaniem w celu wprowadzenia do obrotu produktów leczniczych bez wymaganego pozwolenia (art. 124 Prawa farmaceutycznego). Za pomoc w przerwaniu ciąży grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, a za nielegalny obrót produktami leczniczymi – do 2 lat.
Wicemarszałek Senatu złamała prawo?
Z kolei 28 września, z okazji obchodzonego przez środowiska proaborcyjne „Dnia Bezpiecznej Aborcji”, na profilu ADT w serwisie Facebook opublikowano zdjęcie Magdaleny Biejat w firmowej bluzie organizacji. W treści wpisu ADT zaprosiło innych do naśladowania jej gestu: „możecie tak jak Magda Biejat wpaść do nas i opłacić komuś aborcję i wyjść z naszą bluzą”, a na samej fotografii umieszczono dodatkowo napis, który nie pozostawia wątpliwości co do intencji autorów wpisu: „Magda Biejat z okazji Dnia Bezpiecznej Aborcji, opłaciła dziś komuś bezpieczną aborcję”. Wpis w ciągu kilku dni zebrał ponad 3 tysiące reakcji i blisko 2800 komentarzy.
Zawiadomienie w tej sprawie dotyczy podejrzenia udzielenia pomocy w przerwaniu ciąży (art. 152 § 2 k.k.) poprzez jego sfinansowanie. W orzecznictwie i doktrynie sfinansowanie zabiegu uznaje się za jedną z postaci takiej pomocy, a do odpowiedzialności nie jest konieczne, aby sprawca znał tożsamość kobiety – wystarczy, że pomoc jest kierowana do konkretnej, nawet anonimowej dla niego, osoby. Immunitet senatorski nie stoi na przeszkodzie wszczęciu postępowania i zbieraniu dowodów, wymaga jedynie zgody Senatu na postawienie zarzutów. Dlatego Instytut wnosi także o wystąpienie do Senatu o wyrażenie zgody na pociągnięcie Magdaleny Biejat do odpowiedzialności karnej.
Prace przed „Abotak” – Ordo Iuris składa wniosek o udostępnienie informacji publicznej
Niezależnie od zawiadomień do prokuratury, Instytut Ordo Iuris wniósł do Prezydenta m.st. Warszawy wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej prac prowadzonych na chodniku w pasie drogowym ulicy Wiejskiej, w rejonie lokalu AboTak. Instytut pyta o rodzaj, cel i zakres robót, podmiot, który je zlecił, a także o to, kiedy i przez kogo została podjęta decyzja o ich przeprowadzeniu oraz w jakim dokumencie jest ona zawarta. Wniosek obejmuje również zapytanie o datę rozpoczęcia prac i planowany termin ich zakończenia.
Ordo Iuris zwróciło się także o wskazanie całkowitego kosztu prac, w tym wartości umowy brutto i kwot dotychczas wypłaconych wykonawcy oraz źródeł finansowania – w szczególności o wyjaśnienie, czy roboty są opłacane z budżetu miasta. Instytut pyta o wykonawcę i udział podwykonawców, tryb wyboru wykonawcy, podstawę prawną i numer postępowania, daty jego wszczęcia i zakończenia, liczbę złożonych ofert oraz ich ceny. Chce również ustalić, czy i w jaki sposób mieszkańcy oraz użytkownicy pobliskich lokali byli informowani o zakresie i terminach prac.
Wniosek obejmuje ponadto udostępnienie umowy z wykonawcą wraz z aneksami, kosztorysu ofertowego lub innego dokumentu określającego wartość i zakres robót, jeżeli został sporządzony, oraz decyzji zezwalającej na zajęcie pasa drogowego, jeżeli została wydana.
Prowadzenie prac drogowych przed „Abotak” może utrudnić lub uniemożliwić organizowanie w tym miejscu manifestacji przeciwko działalności tej placówki, które są często inicjowane przez środowiska prolife. Również Ordo Iuris oraz Centrum Życia i Rodziny co miesiąc organizują tam modlitwę różańcową w intencji ochrony życia.
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock
Zobacz też:
- „Abortomat” stanął pod Sejmem. Święto aborcjonistów w centrum Warszawy
- „Abortomat” przy wiejskiej to pomocnictwo w aborcji. Polemika z Jakubem Kosikowskim
- Pierwsza w Polsce „przychodnia aborcyjna” – interweniujemy!
- Aborcyjna „przychodnia” w Warszawie – Ordo Iuris zawiadamia prokuraturę
- Proceder aborcyjny w miejskim lokalu w Warszawie? Ordo Iuris pyta władze stolicy











