Ministerstwo Sprawiedliwości powołuje się na odosobnione postanowienie SN z 11 lutego 2026 r., w którego uzasadnieniu stwierdzono dopuszczalność odwołania Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych przez Ministra Sprawiedliwości przed końcem kadencji, ignorując przy tym całą dotychczasową linię orzeczniczą SN, wyrażoną zwłaszcza w postanowieniu z 8 grudnia 2025 r.
Postanowienie z 11 lutego 2026 r. opierało się na całkowicie błędnych założeniach faktycznych – sędzia wydająca postanowienie stwierdziła, że skoro prawo nie przewiduje możliwości odwołania Rzecznika przed końcem kadencji, to sąd może wykreować taką możliwość per analogiam. Tymczasem prawo jak najbardziej przewiduje możliwość odwołania Rzecznika – w wyroku sądu dyscyplinarnego. To postanowienie w istocie stanowi przejaw prawotwórczej aktywności sądu, niedopuszczalnej z punktu widzenia tak zasady legalizmu, jak i podziału władz. Ponadto pozbawia ono Rzecznika i jego zastępców prawa do sądu, jak również narusza wobec nich domniemanie niewinności. Kompletne zignorowanie przez Ministerstwo Sprawiedliwości postanowienia z 8 grudnia 2025 r., zgodnego z utrwaloną linią SN, przy jednoczesnym chętnym powoływaniu się na odosobnione postanowienie z 11 lutego 2026 r., świadczy wyraźnie o stosunku Ministerstwa do praworządności.
(…)
Całość tekstu w Obserwatorze Praworządności.
Źródło zdjęcia okładkowego: Adobe Stock











