główne PUNKTY
1
OMZRiK pozwał Instytut Ordo Iuris za wpis na Twitterze z 2021 r., w którym Instytut zarzucał fundacji dążenie do wykluczania osób o odmiennych poglądach oraz dopuszczanie się oszczerstw i manipulacji – Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo w całości.
2
Sąd uznał, że Ordo Iuris nie naruszyło dóbr osobistych powoda: kwestionowany wpis wyrażał ocenę działalności publicznej fundacji, mającą dostateczne podstawy faktyczne i mieszczącą się w granicach konstytucyjnie chronionej wolności wypowiedzi.
3
OMZRiK nie wykazał przed sądem ani faktu naruszenia konkretnych dóbr osobistych, ani jego skutków, ani bezprawności działania Ordo Iuris – zebrany materiał dowodowy nie potwierdził ogólnych twierdzeń powoda.
4
Wyrok potwierdza, że sąd musi uwzględniać szerszy kontekst debaty publicznej w sprawach o ochronę dóbr osobistych – nawet ostrzejsze oceny dotyczące organizacji uczestniczących w sporze ideowym korzystają ze szczególnej ochrony w ramach wolności wypowiedzi; wyrok jest nieprawomocny.

Zdaniem Instytutu Ordo Iuris, OMZRiK – Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych – „dąży do wykluczenia z życia społecznego osób o odmiennych poglądach” oraz dopuszcza się „oszczerstw i manipulacji”. Za wyrażenie takiego poglądu Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych pozwał Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris o ochronę dóbr osobistych, domagając się przeprosin oraz zapłaty zadośćuczynienia.
Sprawa dotyczyła wpisu opublikowanego 23 kwietnia 2021 r. w serwisie Twitter. W zakwestionowanym wpisie Ordo Iuris informowało o zbiórce na pomoc ofiarom internetowego hejtu, wskazując jednocześnie, że OMZRiK – zdaniem Instytutu – „od lat dąży do wykluczenia z życia społecznego osób o odmiennych poglądach” oraz zarzucając mu „oszczerstwa i manipulacje”.
OMZRIK argumentował w pozwie, że publikacja miała charakter naruszający dobra osobiste fundacji, wskazując na znaczną skalę rozpowszechnienia wpisu oraz jego negatywny wpływ na funkcjonowanie organizacji i jej wizerunek.
Na początkowym etapie postępowania Sąd Okręgowy w Warszawie udzielił zabezpieczenia roszczenia niemajątkowego. Zabezpieczenie to polegało na zobowiązaniu Instytutu Ordo Iuris do zamieszczenia pod spornym wpisem w serwisie Twitter informacji, że w związku z toczącym się postępowaniem o naruszenie dóbr osobistych treść tweeta może naruszać dobra osobiste wskazanej fundacji.
Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris od początku postępowania wnosił o oddalenie powództwa w całości, konsekwentnie zaprzeczając jakoby sporny wpis naruszał dobra osobiste powoda, jak również, aby ewentualne naruszenie miało charakter zawiniony. W toku procesu podnoszono przede wszystkim zarzut nieudowodnienia przez powoda – zgodnie z Kodeks cywilny art. 6 – faktu naruszenia konkretnych dóbr osobistych, takich jak dobre imię czy renoma osoby prawnej. Wskazywano również, że OMZRIK nie wykazał, w jaki sposób dobra te miały zostać naruszone.
Niezależnie od powyższego, Instytut argumentował także brak bezprawności działania. Podkreślano, że fragment wpisu, w którym wskazano, iż OMZRIK „dąży do wykluczenia z życia społecznego osób o odmiennych poglądach”, stanowił ocenę działalności publicznej fundacji. Zdaniem Ordo Iuris była to opinia mająca dostateczne podstawy faktyczne, wyrażona w ramach konstytucyjnie chronionej wolności słowa – zarówno co do treści, formy wypowiedzi, jak i wykorzystanego środka komunikacji.
W toku postępowania Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris podnosił również, że działalność Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych spotyka się z szerokim oddźwiękiem społecznym i medialnym, a jej skutki dotykają konkretnych osób o poglądach odmiennych od prezentowanych przez powoda.
Osoby pokrzywdzone przez OMZRiK zgłosiły się do Ordo Iuris
Wskazywano, że osoby te stawały się przedmiotem krytyki medialnej oraz działań prawnych podejmowanych przez powoda. Podkreślano również skalę społecznego rezonansu tych działań oraz ich wpływ na sytuację osób, których dotyczyły. Jednocześnie Instytut Ordo Iuris zaznaczał, że do fundacji zgłaszały się osoby, które uważały się za pokrzywdzone działaniami powoda, co – zdaniem Instytutu – stanowiło dodatkowe potwierdzenie, że sporny wpis odnosił się do rzeczywistego zjawiska społecznego i miał podstawy faktyczne.
Po kilkuletnim postępowaniu Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił w całości powództwo i obciążył OMZRIK kosztami postępowania na rzecz Instytutu Ordo Iuris.
Sprawa ta od początku miała charakter próby ograniczenia dopuszczalnej debaty publicznej poprzez sięgnięcie po instrumenty ochrony dóbr osobistych. W toku postępowania nie wykazano podstawowych przesłanek odpowiedzialności – ani samego naruszenia dóbr osobistych, ani jego skutków, ani bezprawności działania. W toku procesu powód operował przede wszystkim ogólnymi twierdzeniami, które nie znalazły potwierdzenia w materiale dowodowym. Dodatkowo podkreślić należy, że w sporach o ochronę dóbr osobistych nie można abstrahować od kontekstu debaty publicznej. Oceny dotyczące działalności organizacji uczestniczących w sporze ideowym – nawet jeśli są ostre – podlegają szczególnej ochronie w ramach wolności wypowiedzi. Nie bez znaczenia była również niespójność stanowiska powoda, który część krytycznych sformułowań uznawał za dopuszczalne, a inne – o zbliżonym charakterze – traktował jako bezprawne naruszenie dóbr osobistych – wskazuje adw. Magdalena Leszczyńska, reprezentująca Instytut w przedmiotowym postępowaniu.
Wyrok jest nieprawomocny.
Źródło zdjęcia okładkowego: Adobe Stock











