• W Sądzie Okręgowym w Gdańsku trwa postępowanie w sprawie niemieckiej rodziny Mori.

• W Niemczech sąd wydał wyrok nakazujący odebranie rodzicom dwojga dzieci, mimo pozytywnego stanowiska Jugendamtu.

• O wyroku rodzina dowiedziała się, gdy przebywała na wakacjach w Polsce.

• W związku z postępowaniem o wydanie dzieci, wszczętym przed polskim sądem na wniosek strony niemieckiej, dzieci trafiły do polskiej rodziny zastępczej.

• Polskie Ministerstwo Sprawiedliwości wywiera naciski na sąd w celu jak najszybszego rozpatrzenia sprawy.

 Problemy występują również po stronie niemieckiej. Żaden tamtejszy urzędnik nie uczestniczył w ostatniej rozprawie, mimo że Jugendamt był o niej poinformowany. Urzędnicy z Niemiec nie odbierają także telefonów i nie odpowiadają na maile.

 Wsparcia prawnego rodzinie udziela Instytut Ordo Iuris.

 

Państwo Mori sami zwrócili się o pomoc do Jugendamtu w czasie pandemii Covid-19. Urząd jednak, zamiast poprzestać na objęciu rodziny odpowiednim wsparciem, zainicjował postępowanie przed sądem.  Kontrole przeprowadzane przez urzędników nie wykazały żadnych większych nieprawidłowości w rodzinie – oprócz konieczności zapewnienia adekwatnego wsparcia. Dlatego Jugendamt, po przekonaniu się, że rodzina nie ma nic do ukrycia oraz jest otwarta na współpracę, w swoim stanowisku przedstawionym przed niemieckim sądem, ostatecznie nie wyraził potrzeby odbierania dzieci od rodziców.

 

Mimo to, sąd pierwszej instancji wydał nieprawomocny wyrok o odebraniu rodzicom ich dzieci – 15-letniego syna i 11-letniej córki, co miało doprowadzić do umieszczenia ich w systemie opieki zarządzanym przez właściwy urząd i prawdopodobnie rozdzielenia. Sąd nie wziął pod uwagę ani całokształtu materiału dowodowego, ani stanowiska Jugendamtu, opierając się głównie na kwestionowanej i odosobnionej opinii jednego biegłego.

 

Po otrzymaniu nieprawomocnego wyroku rodzina pojechała na wczasy do Polski. Po przybyciu do naszego kraju państwo Mori otrzymali informację od swojego prawnika z Niemiec, że już po ich wyjeździe sąd, nie czekając na wynik postępowania apelacyjnego, wydał postanowienie zabezpieczające z uwagi na rzekome istotne zagrożenie dobra dzieci. Postanowienie zakładało natychmiastowe odebranie dzieci rodzicom i wydanie ich Jugendamtowi. Rodzice zaczęli wówczas szukać pomocy w Polsce. Dzięki wsparciu Polskiego Stowarzyszenia Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech znaleźli schronienie w Bytowie, gdzie otrzymali zatrudnienie i zapisali dzieci do szkoły.

 

Jugendamt natomiast, dążąc do wyegzekwowania postanowienia sądu, rozpoczął za pomocą europejskiego systemu SIRENE poszukiwania dzieci, co doprowadziło polską policję do szkoły w Bytowie, gdzie nieukrywane przed nikim rodzeństwo normalnie uczęszczało do szkoły. Po ustaleniu miejsca pobytu dzieci, Jugendamt poinformował stronę polską o trwającym w Niemczech postępowaniu rodzinnym oraz wydanym postanowieniu zabezpieczającym, co doprowadziło do wszczęcia postępowania rodzinnego i umieszczenia dzieci w pieczy zastępczej w Polsce. Jednocześnie Jugendamt zapowiedział starania zmierzające do formalnego wydania dzieci do Niemiec. Ministerstwo Sprawiedliwości zdecydowało się procedować sprawę, pomimo licznych wątpliwości formalnych co do prawidłowości samego wniosku strony niemieckiej. Polski sąd m.in. kwestionuje ważność pełnomocnictwa niemieckiej urzędniczki delegowanej do tego postępowania. Mimo to, MS regularnie ponagla Sąd Okręgowy w Gdańsku do pilnego rozpoznania sprawy. Sąd odpowiedział na te naciski zaznaczając, że z udziału w postępowaniu rezygnują kolejni pełnomocnicy wyznaczeni z urzędu.

 

Strona polska ma także duże problemy w kontaktach z Jugendamtem. Żaden urzędnik Jugendamtu nie uczestniczył w ostatniej rozprawie, mimo to, że instytucja była poinformowana o terminie. W urzędzie brakuje także osób, które potrafiłyby się porozumiewać w języku angielskim. Jugendamt informuje też, że nie może otwierać linków i załączników przesyłanych przez polski sąd drogą elektroniczną, ze względu na brak odpowiednich zabezpieczeń.

 

Dzieci od miesięcy znajdują się pod opieką polskiej rodziny zastępczej, która ma dobry kontakt z rodzicami oraz dostrzega ich starania o dobro dzieci. Ponadto, sam specjalista z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie zaznacza, że konieczny dla dobra rodzeństwa jest ich powrót do rodziców i że nie ma podstaw do dalszego rozdzielania rodziny. Reprezentując rodziców przed wydziałem rodzinnym Sądu Okręgowego w Gdańsku, prawnicy Instytutu Ordo Iuris wykazują, że dobro dzieci wymaga, aby zostały one w Polsce i wróciły do rodziców. Wydanie ich do Niemiec naraziłoby je bowiem na szkodę psychiczną. Wszystkie podmioty zaangażowane w Polsce w monitorowanie rodziny – Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, szkoła oraz sama piecza zastępcza pozytywnie oceniają rodziców oraz dostrzegają to, że dzieci bardzo chcą do nich wrócić. Sama myśl o trwałym odseparowaniu od rodziców, zabraniu ich do Niemiec i przypuszczalnym rozdzieleniu – prowadzi do głębokiego lęku u dzieci.

 

– Zaskakujące, że w tylu innych sprawach, m.in. państwa Klamanów, Ministerstwo Sprawiedliwości wydaje się być dość bierne i w minimalnym stopniu zaangażowane lub nawet odmawia podejmowania jakichkolwiek działań, podczas gdy w sprawie z wątkiem niemieckim Ministerstwo jest najbardziej zaangażowane ze wszystkich, poza samymi rodzicami. Jugendamt, mimo ogólnego podtrzymywania wniosku o odebranie dzieci rodzicom i umieszczenie ich w placówkach na terenie Niemiec, nie jest aż tak zaangażowany jak polskie Ministerstwo Sprawiedliwości. Szkoda, że tutaj pojawia się tak daleko idąca dbałość o „niemiecki interes”, podczas gdy wiele polskich dzieci nie może liczyć na takie wsparcie – podsumowuje radca prawny Wawrzyniec Knoblauch, prowadzący sprawę z ramienia Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

Czytaj więcej

Walka o tożsamość małżeństwa przed Trybunałem w Strasburgu. Ordo Iuris składa opinie „przyjaciela sądu”
25 marca 2026

Walka o tożsamość małżeństwa przed Trybunałem w Strasburgu. Ordo Iuris składa opinie „przyjaciela sądu”

Instytut Ordo Iuris złożył w dwóch sprawach opinie „przyjaciela sądu”,…

Czy dzieci powinny mieć dostęp do pornografii? Rusza akcja „Zadzwoń do Posła”
25 marca 2026

Czy dzieci powinny mieć dostęp do pornografii? Rusza akcja „Zadzwoń do Posła”

Przygotowaliśmy specjalną stronę internetową, na której każdy może znaleźć numery…

Przerwa w pracy biura
24 marca 2026

Przerwa w pracy biura

Informujemy, że biuro Instytutu Ordo Iuris będzie nieczynne w dniach…

TSUE: państwa muszą uznawać „zmianę płci”, mimo braku oparcia tego obowiązku w przepisach UE
23 marca 2026

TSUE: państwa muszą uznawać „zmianę płci”, mimo braku oparcia tego obowiązku w przepisach UE

Choć TSUE formalnie powołuje się w swoim orzeczeniu na konkretne…

Ostrzeżenie przed „demokracją walczącą” globalnej lewicy na CPAC Hungary 2026
23 marca 2026

Ostrzeżenie przed „demokracją walczącą” globalnej lewicy na CPAC Hungary 2026

Podczas CPAC Hungary 2026 uczestnicy panelu z udziałem przedstawicieli Polski…

Miniony tydzień w Ordo Iuris oraz Centrum Życia i Rodziny
20 marca 2026

Miniony tydzień w Ordo Iuris oraz Centrum Życia i Rodziny

Podczas konferencji programowej „Polityka demograficzna dziś i jutro”, która odbyła…

Coraz mocniejszy głos środowisk konserwatywnych na forum ONZ. Ordo Iuris na sesji Komisji ds. Statusu Kobiet
20 marca 2026

Coraz mocniejszy głos środowisk konserwatywnych na forum ONZ. Ordo Iuris na sesji Komisji ds. Statusu Kobiet

W trakcie sesji widoczny był rosnący wpływ środowisk prorodzinnych i…

Zabił księdza oraz kobietę i usiłował zabijać dalej – trafi do zakładu zamkniętego
20 marca 2026

Zabił księdza oraz kobietę i usiłował zabijać dalej – trafi do zakładu zamkniętego

Sąd Okręgowy w Siedlcach uznał Rafała J. winnym zabójstwa franciszkanina…

Lekarka ścigana za krytykę restrykcji covidowych. Sąd umarza postępowanie
19 marca 2026

Lekarka ścigana za krytykę restrykcji covidowych. Sąd umarza postępowanie

Proces toczył się w związku z podpisaniem przez lekarkę listu…