główne PUNKTY
1
Sąd Okręgowy w Łomży nie uwzględnił wniosku prokuratora o przedłużenie wobec rolnika protestującego przed domem Ministra Rolnictwa tymczasowego aresztowania na kolejne dwa miesiące.
2
W dniu, w którym w Warszawie odbywały się ogólnopolskie strajki rolników, mężczyzna wylał gnojowicę przed miejscem zamieszkania ministra.
3
Postanowieniem Sądu Rejonowego w Zambrowie trafił on za to do aresztu tymczasowego na okres dwóch miesięcy. Postanowienie to zostało utrzymane w mocy przez Sąd Okręgowy w Łomży.
4
Sprawą zajmuje się jeden z utworzonych przez Ministra Sprawiedliwości Waldemara Żurka zespołów prokuratorskich do spraw walki z „mową nienawiści”.
5
Pod koniec lutego prokurator złożył do sądu wniosek o przedłużenie tymczasowego aresztowania na kolejne 2 miesiące. Sąd jednak podzielił argumentację obrońcy i nie uwzględnił tego wniosku.
6
Instytut Ordo Iuris, który reprezentuje podejrzanego, wskazywał na brak przesłanek do stosowania w tej sprawie najsurowszego środka zapobiegawczego oraz na rażące i nieustające naruszanie jego prawa do obrony, poprzez utrudnianie kontaktu z adwokatem oraz dostępu do akt.

Postanowieniem Sądu Okręgowego w Łomży, areszt tymczasowy opuści rolnik, który trafił tam za wylanie gnojowicy przed domem Ministra Rolnictwa. Wobec mężczyzny Sąd zastosował zakaz opuszczania kraju oraz dozór policji, polegający na obowiązku stawiennictwa na komisariacie dwa razy w tygodniu. Sąd w tym zakresie w pełni podzielił argumentację obrońców podejrzanego – adw. Roberta Czarnowicza oraz adw. Magdaleny Leszczyńskiej o braku podstaw do stosowania izolacyjnych środków zapobiegawczych w tej sprawie.
Rolnik opublikował nagranie swojego czynu w Internecie, wraz z komentarzem. Prokuratura zarzuca mu kierowanie gróźb ze względu na przynależność polityczną (przestępstwo z art. 119 §1 Kodeksu karnego), znieważenie organu konstytucyjnego (art. 226 §3 kk) i formułowanie gróźb karalnych (art. 190 §1 kk). Sąd Rejonowy w Zambrowie zastosował wobec niego areszt tymczasowy na okres dwóch miesięcy. Prawnicy Ordo Iuris, którzy reprezentują rolnika złożyli zażalenie na postanowienie o umieszczeniu mężczyzny w areszcie. SO w Łomży utrzymał jednak to postanowienie w mocy.
Obrońcy podejrzanego wskazywali, że tymczasowy areszt jest najbardziej restrykcyjnym środkiem zapobiegawczym i powinien być stosowany wyłącznie wtedy, gdy łagodniejsze rozwiązania okazują się niewystarczające. Zdaniem prawników, w tej sprawie nie ma podstaw, by uznać, że mężczyzna mógłby uciekać, utrudniać postępowanie lub ponownie dopuścić się przestępstwa. Podkreślili również, że materiał dowodowy opiera się głównie na dowodach o charakterze obiektywnym — nagraniach, oględzinach oraz zeznaniach świadków — których podejrzany nie ma możliwości zniszczyć ani zmanipulować.
Instytut zwracał także uwagę, że rolnik jest silnie związany z miejscem zamieszkania: prowadzi gospodarstwo rolne i posiada stałe źródło dochodu. Jest ojcem trójki małych dzieci i jedynym żywicielem rodziny, co stanowi istotną gwarancję, że nie będzie się ukrywał. Prawnicy argumentowali ponadto, że dalsze stosowanie izolacji zaczęło mieć charakter przedwczesnej kary, co może naruszać zasadę domniemania niewinności. W ich ocenie, środek zapobiegawczy nie powinien być efektem presji politycznej ani formą odwetu.
Pełnomocnicy podejrzanego zaznaczyli też, że zdarzenie miało miejsce podczas ogólnopolskich protestów rolników przeciwko umowie Unii Europejskiej z państwami Mercosur i — według samego podejrzanego — było incydentem jednorazowym, wynikającym z emocji. Okoliczność ta powinna zostać uwzględniona przy ocenie zasadności oraz rodzaju zastosowanych środków zapobiegawczych. Instytut wskazał ponadto, że rolnikowi nie zapewniono realnej możliwości kontaktu z wybranym obrońcą w kluczowym momencie postępowania — po zatrzymaniu oraz podczas przesłuchań prowadzonych przez Policję i prokuratora.
W związku z tym, prawnicy Ordo Iuris złożyli również zażalenie na samo zatrzymanie mężczyzny. Funkcjonariusze Policji podjęli bowiem próbę skontaktowania się z prawnikiem wskazanym przez rolnika, jednak zadzwonili pod numer znaleziony w Internecie, który w rzeczywistości nigdy nie należał do tego adwokata. Stało się tak mimo faktu, że zatrzymany dysponował prawidłowym numerem telefonu do swojego obrońcy. Właściwy numer oraz adres e-mail są ponadto ogólnodostępne w oficjalnym rejestrze adwokatów.
Zdaniem obrońców, sąd, rozpoznając sprawę, pominął rzeczywiste okoliczności zatrzymania, opierając się niemal wyłącznie na dokumentach i notatkach sporządzonych przez funkcjonariuszy. Nie uwzględniono przy tym faktu, że brak skutecznego kontaktu z obrońcą już na etapie zatrzymania może mieć nieodwracalny wpływ na dalszy przebieg postępowania. Sąd — według obrony — nie odniósł się w sposób wyczerpujący do najważniejszych zarzutów zawartych w zażaleniu, w szczególności dotyczących prawa do obrony. Jednocześnie przyjęto istnienie ryzyka ucieczki czy utrudniania postępowania, a późniejsze postawienie zarzutów oraz zastosowanie tymczasowego aresztu potraktowano jako potwierdzenie zasadności samego zatrzymania. W ocenie Ordo Iuris, taka argumentacja odwraca sens sądowej kontroli zatrzymania — zamiast oceniać, czy było ono konieczne i uzasadnione w chwili jego dokonania, próbuje się je usprawiedliwić wydarzeniami, które nastąpiły dopiero później. Mimo to, Sąd Rejonowy w Zambrowie uznał zatrzymanie za „zasadne, legalne i prawidłowe”.
Jednak postanowieniem z 2 marca Sąd Okręgowy w Łomży podzielił argumentację obrony i nie uwzględnił wniosku o przedłużenie okresu stosowania tymczasowego aresztowania.
– Od początku jasno wskazujemy, że motywy działania rolnika oraz kontekst protestu nie mogą być pomijane. Mówimy o incydentalnym czynie, będącym efektem silnych emocji w trakcie społecznego sprzeciwu, a nie o zaplanowanym, przestępczym działaniu. Dzisiejsze rozstrzygnięcie sądu oceniamy pozytywnie, jednak nie sposób ignorować szerszego kontekstu. Od 2024 roku w całej Polsce obserwujemy coraz dalej idącą ingerencję w konstytucyjne prawo do wolności zgromadzeń. Sąd w tej sprawie zastosował zasadę proporcjonalności, dobierając środek adekwatny do sytuacji i nieprzekraczający tego, co absolutnie konieczne dla zabezpieczenia postępowania. To powinien być standard w demokratycznym państwie prawa. Jednocześnie podkreślamy jednoznacznie: tymczasowy areszt w tej sprawie nigdy nie powinien był zostać zastosowany. Był to środek nadmierny i nieuzasadniony okolicznościami sprawy” – komentuje adw. Magdalena Leszczyńska z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.
Źródło zdjęcia okładkowego: Adobe Stock











