Zobaczmy, w jaki sposób nowa władza chce zastraszyć i politycznie podporządkować sobie ponad 2000 sędziów powołanych przez Andrzeja Dudę. Kierunek dominujący i, jak się wydaje uznawany przez „demokratów” za umiarkowany, to praktyka wykonywania „testu niezawisłości” ilekroć w sprawie ma orzekać sędzia powołany po 6 marca 2018. Test ma ustalić, czy sędzia uzyskał nominację dzięki politykom, czy dzięki kwalifikacjom. Jak widać, kryteria są co najmniej nieostre. Taki test ma przeprowadzać oczywiście sędzia powołany przed wspomnianą datą.

Przy czym test legitymizuje sędziego jedynie w konkretnej sprawie i tylko wobec stron konkretnego procesu (inter partes). Innymi słowy, w każdej sprawie test ma być przeprowadzany od nowa, a sędzia powołany po 6.03.2018 jest trwale stygmatyzowany jako „element niepewny”. Logicznym i zapewne zamierzonym wnioskiem jest, że ów stygmat będzie zmywać rekomendacja „oczyszczonej” (czytaj, odzyskanej) KRS do powołania takiego sędziego do nowego sądu (zazwyczaj to ścieżka awansu).

W efekcie wprowadzenia „testu niezawisłości” wszyscy sędziowie powołani po 6 marca 2018 przez kwestionowaną KRS stają się zależni w szczególnym stopniu od decyzji nowej i odzyskanej przez „demokratów” KRS. Do poziomu, który podważa w ogóle ich przymiot niezawisłości. Bo przecież nie tylko ich awans, ale w ogóle równy z innymi sędziami status sędziowski ma być uzależniony od decyzji organu przynajmniej w części politycznego. W tym samym czasie, świadomi swej politycznej zależności, wciąż orzekają. A każda wątpliwość odnośnie ich prawomyślności będzie skutkowała oblaniem „testu niezawisłości”, a w dalszej perspektywie delegitymizacją przez nową KRS.

Podsumowując, koncepcja „testu niezawisłości” ma doprowadzić do specyficznego zastraszenia przynajmniej podatniejszej na to części nowych sędziów – wprowadzając polityczne ryzyko odmowy ich „oczyszczenia” przez odzyskaną przez „demokratów” KRS. Pozostałych politycy chcą z sądów usunąć.

Takiego zamachu na niezawisłość sędziowską, takiego zagrożenia stworzeniem „partyjnej armii Bodnara” w sądach jeszcze nie było. Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest po prostu – zgodne z Konstytucją – uznanie, że każdy sędzia powołany przez Prezydenta jest sędzią. Samo poczucie nieusuwalności staje się wówczas źródłem niezawisłości. A to, że za czasów każdej władzy rekomendacje KRS będą szły bardziej w jedną czy w drugą stronę politycznego spectrum, to normalne. W skali wielu lat i wielu opcji politycznych da to efekt pluralizmu w sądownictwie. Którego tak bardzo brakowało przez 30 lat po PRL. I tak należy patrzeć na niedawny wyrok TK, który odrzuca „test niezawisłości” jako sprzeczny z wymaganą przez Konstytucję niezawisłością i nieusuwalnością sędziów.

Adw. Jerzy Kwaśniewski – prezes Ordo Iuris

Czytaj więcej

Aborcja prawem człowieka, dopuszczalna do porodu – poglądy głównej kandydatki na Sekretarza Generalnego ONZ
5 maja 2026

Aborcja prawem człowieka, dopuszczalna do porodu – poglądy głównej kandydatki na Sekretarza Generalnego ONZ

Bachelet już wcześniej twierdziła, że aborcja miałaby być zakorzeniona w…

Aborcja na życzenie, ideologia gender, cenzura i… kapłaństwo kobiet, czyli ONZ w oparach absurdu
30 kwietnia 2026

Aborcja na życzenie, ideologia gender, cenzura i… kapłaństwo kobiet, czyli ONZ w oparach absurdu

Radykałowie są coraz bardziej przerażeni i w akcie desperacji wzywają…

Chłopiec, który dzieli się radością – historia Huberta i jego niezwykłej rodziny (wideo)
27 kwietnia 2026

Chłopiec, który dzieli się radością – historia Huberta i jego niezwykłej rodziny (wideo)

Historia niepełnosprawnego Huberta pokazuje, jak dzięki zaangażowaniu opiekunów i wsparciu…

Odpowiedź na aborcyjną falę zbrodni
24 kwietnia 2026

Odpowiedź na aborcyjną falę zbrodni

Gdy rząd prześladuje szpitale, które nie chcą wykonywać nielegalnych aborcji,…