główne PUNKTY

1

W tym samym czasie obrońcy życia, uczestnicy zgromadzeń modlitewnych oraz osoby krytyczne wobec postulatów ruchu LGBT spotykają się z interwencjami straży miejskiej i policji, która kieruje do sądów wobec nich wnioski o ukaranie, a ich zgromadzenia są rozwiązywane przez lokalnych urzędników.

2

Mechanizm „zaufanych sygnalistów” może uprzywilejować organizacje reprezentujące dominujący w instytucjach unijnych kierunek ideologiczny, prowadząc do nierówności stron sporu publicznego i wyciszania jednych środowisk kosztem innych.

3

Rozwiązanie zgromadzenia różańcowego w Toruniu, próba pociągnięcia do odpowiedzialności obrońców wartości rodzinnych w Poznaniu czy przerwanie manifestacji w Białymstoku pokazującej prawdę o aborcji – to tylko przykłady pokazujące dyskryminację społeczników przywiązanych do wartości takich jak życie i rodzina.

 


Parady równości z przychylnością samorządów, obrońcy życia z interwencjami urzędników i policji

Czerwiec jest okresem wzmożonej aktywności ruchu LGBT.W wielu miastach Polski odbywają się wówczas tzw. parady równości. Wydarzenia te nierzadko korzystają z przychylności władz samorządowych, patronatów lokalnych włodarzy albo wsparcia organizacyjnego ze strony miasta.

Zupełnie inaczej traktowani bywają obrońcy życia, uczestnicy zgromadzeń modlitewnych oraz osoby manifestujące sprzeciw wobec postulatów ruchu LGBT. Przykłady z Poznania, Białegostoku, Torunia i Częstochowy pokazują, że wolność zgromadzeń w praktyce bywa stosowana wybiórczo.

Częstochowa: sądy po stronie wolności zgromadzeń

W sierpniu 2024 roku, z inicjatywy Fundacji Pro – Prawo do Życia, odbyła się kontrmanifestacja do tzw. VI Marszu Równości. Jej uczestnicy stali na chodniku wzdłuż trasy marszu, modlili się i trzymali transparenty wyrażające ich przekonania.

Pomimo pokojowego charakteru zgromadzenia, wobec dwóch osób skierowano do sądu wnioski o ukaranie, zarzucając im przeszkadzanie w przebiegu marszu. W żadnym z przypadków nie doszło do wejścia na trasę przemarszu ani do podejmowania działań utrudniających zgromadzenie. Ostatecznie Sąd Rejonowy w Częstochowie uniewinnił obwinionych w obu sprawach.

Z kolei w sierpniu 2021 r. Sąd Okręgowy w Częstochowie uniewinnił koordynatora Fundacji Życie i Rodzina obwinionego m.in. o rzekome przeszkadzanie w przebiegu manifestacji działaczy LGBT poprzez skandowanie haseł wraz z innymi protestującymi. Sąd pierwszej instancji wydał wyrok skazujący, dopuszczając się w trakcie postępowania szeregu poważnych uchybień proceduralnych. Jednocześnie sędzia była wyraźnie zaangażowana po jednej ze stron sporu cywilizacyjnego, gdyż uzasadnienie wyroku rozpoczęła ona od cytatu guru skrajnej lewicy Noama Chomsky’ego, powołała się na lewicowy argument o tzw. mowie nienawiści, jak również wybiórczo odwołała się do nauczania Kościoła katolickiego na temat homoseksualizmu. Sąd drugiej instancji podkreślił jednak, że obwiniony działał w granicach wolności wyrażania swoich poglądów i zaznaczył, że Sąd Rejonowy nie powinien wchodzić w spory światopoglądowe, a ograniczyć się do stosowania prawa.

Poznań: grzywna za udział w zgromadzeniu obrońców rodziny

Jedną z podobnych spraw jest postępowanie dotyczące wydarzeń z 29 czerwca 2024 r. w Poznaniu. Tego dnia, w tym samym miejscu i czasie, odbywał się tzw. Marsz Równości oraz zgromadzenie obrońców rodziny. Siedmioro uczestników tego drugiego wydarzenia zostało ukaranych przez Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto grzywnami po 300 zł. Zdaniem sądu, usiłowali oni przeszkodzić w przebiegu tzw. Marszu Równości, choć zgromadzone w sprawie dowody wyraźnie wskazywały, że przyczyny opóźnienia przemarszu leżały po stronie jego organizatorów. Zasadniczy problem w tej sprawie nie zaczął się jednak na ulicy, ale w urzędzie. To działania Prezydenta Miasta Poznania doprowadziły do sytuacji, w której dwa zgromadzenia znalazły się w kolizji miejsca i czasu. Urząd przyjął zawiadomienie o zamiarze organizacji parady LGBT na 31 dni przed planowanym terminem zgromadzenia, choć zgodnie z przepisami, zawiadomienie można złożyć najwcześniej na 30 dni przed jego planowanym terminem. Zawiadomienie złożone zbyt wcześnie powinno zostać pozostawione bez rozpoznania. Tymczasem informacja o marszu ruchu LGBT została opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej Miasta przedwcześnie.

Jednocześnie zgromadzenie obrońców rodziny zostało potraktowane jako nieskutecznie zgłoszone. Przy informacji o zgromadzeniu pojawiła się adnotacja o rzekomym niespełnianiu przez złożone zawiadomienie wszystkich elementów wskazanych w ustawie Prawo o zgromadzeniach, mimo że urzędnicy nie wezwali organizatorów do uzupełnienia braków formalnych. Organ nie wydał również decyzji o zakazie zgromadzenia. Skoro więc zgromadzenie nie zostało zakazane, jego uczestnicy mieli prawo pozostawać w przekonaniu, że działają legalnie. Co do legalności zgromadzenia obrońców rodziny nie miał również wątpliwości Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu. W efekcie doszło jednak do absurdalnej sytuacji, w której Sąd uznał, że obwinieni – uczestnicząc w legalnej manifestacji – jednocześnie usiłowali przeszkadzać w innym zgromadzeniu. W takiej sytuacji nie są pozbawione sensu retoryczne pytania o to, czy uczestnicy tzw. Marszu Równości, nie powinni odpowiadać za dokładnie ten sam czyn względem demonstracji obrońców rodziny.

Znaczenie ma również fakt, że Miasto Poznań było oficjalnym współorganizatorem tzw. XX Marszu Równości. Taka sytuacja rodzi ryzyko faktycznego uprzywilejowanie i faworyzacji jednego zgromadzenia względem drugiego.

Prawnicy Instytutu Ordo Iuris, którzy reprezentują obwinionych, złożyli apelację od wyroku. Utrzymanie wyroku skazującego w mocy mogłoby wywoływać efekt mrożący, gdyż obywatele biorący udział w pokojowych kontrmanifestacjach będą obawiać się o odpowiedzialność wykroczeniową wyłącznie z powodu obecności w pobliżu innego zgromadzenia. Sprawę rozpozna Sąd Okręgowy w Poznaniu.

Białystok: nowy regulamin i rozwiązana pikieta pro-life

W Białymstoku natomiast 24 maja tego roku przedstawiciel prezydenta miasta rozwiązał zgromadzenie pro-life ze względu na to, że w jego trakcie prezentowano banery przedstawiające skutki aborcji. Manifestacja miała charakter pokojowy i dotyczyła fundamentalnego problemu ochrony życia dzieci nienarodzonych. Organ powoływał się na bliżej nieokreśloną opinię psychologiczną sporządzoną w innej sprawie, podczas gdy nie wskazał żadnych szczegółowych informacji na jej temat, w tym daty, autora, wniosków opinii, a przede wszystkim – nie ujawnił jej, wskutek czego odwołujący się działacze prolife nie mieli możliwości wypowiedzenia się co do przeprowadzonego dowodu.

Sprawa wiąże się z nowym regulaminem korzystania z Rynku Kościuszki oraz Placu Jana Pawła II, przyjętym przez Radę Miasta Białystok. Regulamin stanowi, że obszar ten jest miejscem ogólnodostępnym, ale jego wykorzystanie m.in. do organizowania zgromadzeń publicznych ma następować za zgodą zarządzającego. Przewiduje również zakaz umieszczania banerów, zdjęć, wystaw oraz innych obiektów, na których eksponowane są treści uznane za drastyczne, wulgarne albo noszące znamiona nieobyczajnego wybryku.

Takie rozwiązania budzą poważne wątpliwości konstytucyjne. Wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich jest chroniona przez art. 57 Konstytucji RP, a jej ograniczenia mogą być określane wyłącznie w ustawie. Akt prawa miejscowego nie może modyfikować ustawowych przesłanek korzystania z wolności zgromadzeń ani ustanawiać dodatkowego wymogu zgody na zgromadzenie publiczne.

Trudno nie odnieść wrażenia, że wspomniany regulamin został wprowadzony w życie po to, by wyeliminować konkretne środowiska z debaty publicznej, co stanowi oczywiste naruszenie praw i wolności gwarantowanych w przepisach prawa krajowego i międzynarodowego. Należy zaznaczyć, że analogiczne bądź podobne uchwały były w przeszłości podejmowane przez władze samorządowe w innych polskich miastach – np. w Krakowie, Lublinie, Poznaniu i Oleśnicy. W reakcji na to poszczególni wojewodowie wydali rozstrzygnięcia nadzorcze unieważniające te uchwały z uwagi na ich kolizję z porządkiem prawnym.

Toruń: Prezydent Miasta na wojnie z obrońcami życia

Podobne wątpliwości pojawiły się w sprawie Publicznego Różańca o Odnowę Moralną Narodu Polskiego w Toruniu. Zgromadzenie odbyło się 15 lutego ubiegłego roku. Miało pokojowy charakter i polegało na odmawianiu modlitwy różańcowej w intencji powstrzymania aborcji i o odnowę moralną narodu polskiego.

Podczas zgromadzenia zaprezentowano też baner z cytatem z Pisma Świętego i zdjęciem przedstawiającym ofiarę aborcji. Publiczne Różańce o Odnowę Moralną Narodu Polskiego w Toruniu odbywają się cyklicznie od ponad 5 lat, w tym samym miejscu i zbliżonych godzinach. Podczas każdego z nich organizatorzy eksponują banery z podobnymi zdjęciami. Tym razem jednak zdaniem przedstawiciela Prezydenta Miasta Torunia doszło do naruszenia art. 141 Kodeksu wykroczeń, który dotyczy umieszczania w miejscu publicznym nieprzyzwoitego ogłoszenia, napisu lub rysunku albo używania słów nieprzyzwoitych. Naruszenie miało polegać na prezentowaniu banerów antyaborcyjnych, gdyż obraz był „drastyczny” i rzekomo wzbudzał oburzenie mieszkańców Torunia. Dodatkową przesłanką do wydania takiej decyzji przez urzędnika było to, że w tym samym miejscu odbywało się walentynkowe wydarzenie plenerowe.

Nigdy wcześniej odbywające się cyklicznie spotkania modlitewne nie spotykały się z próbą ograniczania wolności zgromadzeń i wolności słowa. Wymowne przy tym były zapowiedzi Pawła Gulewskiego – Prezydenta Miasta Torunia o podjęciu walki z „krwawymi banerami”, które padły już 29 kwietnia 2024 r., jeszcze przed formalnym objęciem urzędu. Gulewski miał objąć urząd 7 maja i już wtedy zapowiadał szukanie podstaw prawnych do zakazania takich ekspozycji

Organizatorzy zgromadzenia pro-life złożyli odwołanie od decyzji prezydenta miasta. Choć Sąd Okręgowy w Toruniu początkowo nie uwzględnił odwołania, Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylił postanowienie Sądu Okręgowego w Toruniu oraz decyzję prezydenta Torunia o rozwiązaniu zgromadzenia. Gdański Sąd podkreślił, że prawo do zgromadzeń ma rangę konstytucyjną, a jego ograniczanie musi być wyjątkowe, proporcjonalne i uzasadnione. W tej sprawie warunki te nie zostały spełnione. Co istotne, sąd nie dopatrzył się w zachowaniu uczestników zgromadzenia różańcowego niezgodności z prawem i tego, by prezentowane przez nich treści były nieprzyzwoite.

Wolność zgromadzeń nie może zależeć od poglądów uczestników

Praktyka ostatnich lat pokazuje, że władze samorządowe nie zawsze jednakowo traktują uczestników debaty publicznej. Marsze organizowane przez działaczy LGBT mogą często liczyć na przychylność samorządów, podczas gdy obrońcy życia i rodziny bywają narażeni na interwencje urzędników, policji lub straży miejskiej.

Wolność zgromadzeń nie może być przywilejem przyznawanym tylko tym środowiskom, których postulaty są akceptowane przez lokalne władze. Konstytucja chroni także zgromadzenia mniejsze, niepopularne i krytyczne wobec dominującej narracji. Jeżeli obrońcy życia są karani, legitymowani albo usuwani z przestrzeni publicznej tylko dlatego, że pokazują niewygodną prawdę o aborcji lub sprzeciwiają się postulatom ruchu LGBT, mamy do czynienia z realnym efektem mrożącym

Adw. Bartosz Malewski – prawnik Centrum Interwencji Procesowej Instytutu Ordo Iuris

Źródło zdjęcia okładkowego: Tomasz Daniluk / Ordo Iuris

Wesprzyj nas

Czytaj więcej

Wolność zgromadzeń tylko dla wybranych? Obrońcy życia karani, parady LGBT z patronatem samorządów
18 czerwca 2026

Wolność zgromadzeń tylko dla wybranych? Obrońcy życia karani, parady LGBT z patronatem samorządów

Parady równości w czerwcu korzystają z przychylności samorządów, podczas gdy…

Rząd Tuska chce uznawać homoadopcję i surogację
18 czerwca 2026

Rząd Tuska chce uznawać homoadopcję i surogację

Rząd Donalda Tuska deklaruje poparcie dla unijnego rozporządzenia, które zmusiłoby…

DSA, czyli moderacja pod nadzorem. Jak unijne regulacje mogą ograniczyć wolność słowa w internecie?
17 czerwca 2026

DSA, czyli moderacja pod nadzorem. Jak unijne regulacje mogą ograniczyć wolność słowa w internecie?

Unijny Akt o usługach cyfrowych jest przedstawiany jako narzędzie porządkowania…

Sejm przyjął ustawę o „homozwiązkach”. Mamy odpowiedź na to bezprawie
5 czerwca 2026

Sejm przyjął ustawę o „homozwiązkach”. Mamy odpowiedź na to bezprawie

Wkroczyliśmy na prostą drogę do homoadopcji, kupowania dzieci i związków…