główne PUNKTY
1
Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły (KROPS), przy udziale Ordo Iuris, skierowała oficjalne stanowisko do premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza w sprawie tzw. edukacji zdrowotnej.
2
Decyzja o pominięciu Minister Edukacji Narodowej Barbary Nowackiej wynika z tego, że, w ocenie KROPS, nie jest ona niezależna w swoich decyzjach dotyczących zasad organizacji nowego przedmiotu.
3
W obliczu zbliżającego się rozstrzygnięcia, czy niebezpieczny dla prawidłowego rozwoju uczniów, ideologiczny przedmiot „edukacja zdrowotna” stanie się przedmiotem obowiązkowym, KROPS, zrzeszająca 94 organizacje pozarządowe, uznała za konieczne dotarcie z głosem sprzeciwu na najwyższy szczebel władzy wykonawczej.
4
Z tego powodu, adresatem listu jest Władysław Kosiniak-Kamysz, który już w styczniu 2025 r. informował, że „edukacja zdrowotna” nie będzie obowiązkowa.
5
Instytut Ordo Iuris, który brał udział w przygotowaniu stanowiska, wcześniej wielokrotnie zabierał głos zwracając uwagę na niebezpieczne, ideologiczne oraz uderzające w prawa rodziców treści zawarte w nowym przedmiocie.

7 kwietnia ma zapaść decyzja, czy tzw. edukacja zdrowotna będzie obligatoryjna od przyszłego roku szkolnego. W związku z tym, w przesłanym premierowi i ministrowi obrony narodowej stanowisku Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły domaga się całkowitego usunięcia przedmiotu „edukacja zdrowotna” z polskich szkół oraz przywrócenia dobrowolnego przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie, a także powrotu do nauczania treści zdrowotnych w ramach innych przedmiotów, tak jak odbywało się to przez wiele lat. Zdaniem KROPS, wprowadzenie nowego przedmiotu zagraża prawidłowemu rozwojowi ponad 4,1 miliona uczniów objętych nauczaniem i stanowi bezprecedensowe naruszenie konstytucyjnie gwarantowanych praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.
Koalicja zwraca uwagę, że, po pierwsze, „edukacja zdrowotna” ma charakter antyrodzinny — jej podstawa programowa zrównuje małżeństwo ze związkami nieformalnymi, w tym jednopłciowymi, a macierzyństwo i dziecko są w niej przedstawiane jako potencjalne źródło problemów zdrowotnych, nie zaś jako wartość. Po drugie, przedmiot promuje genderową koncepcję płci oraz tzw. tranzycję płci — uczniowie już w klasach VII–VIII mają omawiać pojęcia tożsamości płciowej w sposób sugerujący, że o przynależności do danej płci nie decyduje biologia, lecz subiektywne odczucie. Zdaniem KROPS, prowadzi to w prostej linii do akceptacji i promocji procedur medycznych trwale okaleczających młodych ludzi. Po trzecie, nowy przedmiot jest niezgodny z obowiązującym prawem — w szczególności z ustawą z dnia 7 stycznia 1993 roku o planowaniu rodziny, która zobowiązuje szkołę do wskazywania na wartość rodziny przy omawianiu tematyki seksualnej. Rozporządzenie wprowadzające „edukację zdrowotną” powołuje się na tę ustawę, jednocześnie całkowicie pomijając jej wymogi. Po czwarte, potencjalne uczynienie tego przedmiotu obowiązkowym stanowiłoby rażące naruszenie praw rodzicielskich — rodzice nie mają możliwości wyłączenia swoich dzieci z zajęć zawierających treści sprzeczne z ich przekonaniami moralnymi i religijnymi, co KROPS ocenia wprost jako działanie o charakterze przemocowym wobec dzieci, młodzieży i ich rodzin.
– Zwolennicy obowiązkowej edukacji zdrowotnej próbują argumentować, że przedmiot ten prezentuje treści w sposób niewartościujący, przez co nie narusza praw wychowawczych rodziców. Tymczasem już sam fakt próby przedstawiania, szczególnie uczniom szkół podstawowych, zagadnień z zakresu seksualności czy też decyzji o rozwodzie, separacji małżonków lub ich wejściu w nowy związek – w oderwaniu od wymiaru moralnego, wchodzi w obszar wychowania zarezerwowany w pierwszej kolejności dla rodziców. To rodzic powinien decydować o tym jakie treści, w którym momencie oraz w jaki sposób prezentować dziecku w tym obszarze – wskazuje radca prawny Marek Puzio, starszy analityk Instytutu Ordo Iuris i jeden z koordynatorów KROPS.
Stanowisko skierowano do prezesa Rady Ministrów, od przyzwolenia którego zależy, czy Barbara Nowacka wdroży w życie swoje plany uczynienia ideologicznego przedmiotu obowiązkowym. W ocenie KROPS, Barbara Nowacka nie jest bowiem suwerenna w swoich decyzjach. Stanowisko przesłano również do wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, który w styczniu 2025 r., jeszcze przed samą minister edukacji, poinformował, że edukacja zdrowotna będzie jednak przedmiotem nieobowiązkowym, a samo Polskie Stronnictwo Ludowe, którego liderem jest aktualny minister obrony narodowej, stara się kreować na konserwatywne skrzydło obozu rządzącego. Co istotne, w ubiegłym roku również trwała dyskusja na temat obligatoryjności przedmiotu „edukacja zdrowotna”, zaś Ministerstwo Edukacji Narodowej zajmowało jednoznaczne stanowisko, że zajęcia te powinny być obowiązkowe.
Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły skupia organizacje rodziców, nauczycieli i środowisk prawnych, w tym Ruch Ochrony Szkoły, Stowarzyszenie Nauczycieli i Pracowników Oświaty „Nauczyciele dla Wolności”, Fundację Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, Polskie Forum Rodziców oraz Stowarzyszenie Pedagogów NATAN, których przedstawiciele tworzą grupę koordynatorów Koalicji.
Koordynatorzy KROPS podkreślają, że decyzja w sprawie kształtu edukacji zdrowotnej jest zbyt poważna, by pozostawić ją wyłącznie w rękach jednego resortu, i oczekują od kierownictwa rządu osobistego zaangażowania w ochronę polskich dzieci i rodzin.
Przeczytaj też:
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock











