1
Instytut Ordo Iuris przedstawił Trybunałowi Konstytucyjnemu opinię „przyjaciela sądu” dotyczącą wniosku posłów Prawa i Sprawiedliwości o zbadanie zgodności z Konstytucją wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego nakazującego transkrypcję tzw. małżeństw jednopłciowych.
2
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, na którym oparł się NSA, został wydany z naruszeniem kompetencji TSUE. Państwa członkowskie nigdy nie przekazały UE kompetencji w zakresie prawa małżeńskiego i rodzinnego.
3
Transkrypcja obligatoryjna nie oznacza bezwarunkowego obowiązku wpisu – kierownik Urzędu Stanu Cywilnego jest obowiązany jej odmówić, gdy dokument jest sprzeczny z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP, a do takich zasad należy heteroseksualność małżeństwa.

Nowa interpretacja przepisów Prawa o aktach stanu cywilnego
Instytut Ordo Iuris przedstawił Trybunałowi Konstytucyjnemu opinię „przyjaciela sądu” w sprawie o sygn. akt K 10/26. Sprawa została zainicjowana przez grupę posłów na Sejm RP, którzy zwrócili się do TK o wydanie wyroku interpretacyjnego co do dwóch przepisów obowiązującej ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego („PASC”). Chodzi o przepisy, które regulują tzw. transkrypcję obligatoryjną (art. 104 ust. 5 PASC) oraz klauzulę porządku publicznego uniemożlwiającą dokonanie transkrypcji (art. 107 pkt 3 PASC). Ma to związek z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 marca, nakazującym warszawskiemu Urzędowi Stanu Cywilnego dokonanie transkrypcji aktów tzw. małżeństw jednopłciowych zawartych w innym państwie.
Wspomniane przepisy obowiązują w niezmienionym brzmieniu od ich wejścia w życie (czyli od 1 marca 2015 r.) i przez lata były przez sądy jednolicie intepretowane jako zakazujące dokonania transkrypcji aktu „małżeństwa” zawartego między osobami tej samej płci ze względu m.in. na brzmienie art. 18 Konstytucji RP. Orzecznictwo to było spójne z wyrokami Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego dotyczącymi treści i znaczenia art. 18 Konstytucji RP.
Pomimo tego, NSA przedstawił nową interpretację, całkowicie odmienną, wręcz całkowicie sprzeczną z brzmieniem tychże przepisów. Zgodnie z nią, transkrypcja aktu „małżeństwa” zawartego za granicą między osobami tej samej płci jest możliwa, a nawet konieczna.
Właśnie ta nowa norma prawna wykreowana przez organ władzy sądowniczej, jakim jest Naczelny Sąd Administracyjny, i przypisana przez NSA do art. 104 ust. 5 i art. 107 pkt 3 PASC, została zaskarżona we wniosku grupy posłów na Sejm RP z 27 marca 2026 r.
Praktyczny wydźwięk zawisłej przez TK sprawy sprowadza się do rozstrzygnięcia, czy kierownicy urzędów stanu cywilnego mogą dokonywać transkrypcji zawartych za granicą „małżeństw” osób tej samej płci oraz, w przypadku odmowy kierownika USC, czy dokonanie takiej transkrypcji może nakazać mu sąd.
W ocenie Instytutu, odpowiedź na oba pytania jest negatywna, a stanowisko przeciwne jest (w świetle przytoczonych przepisów oraz art. 18 Konstytucji RP, a także w świetle wyrażanych wprost intencji twórców Konstytucji oraz utrwalonego orzecznictwa) sprzeczne z ustawą zasadniczą.
Projekt nowego rozporządzenia zmieniającego wzory aktu małżeństwa
Rozstrzygnięcie powyższej kwestii jest tym pilniejsze, że Minister Cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ogłosił wczoraj (13 maja), w komunikacie zamieszczonym w mediach społecznościowych, podpisanie nowego projektu rozporządzenia zmieniającego wzory aktu małżeństwa. Jak stwierdził minister, „transkrypcja małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą będzie możliwa w każdym Urzędzie Stanu Cywilnego w Polsce. W akcie małżeństwa będzie jasny opis wskazujący czy chodzi o małżeństwo kobiety i mężczyzny, kobiety i kobiety czy mężczyzny i mężczyzny”. O wcześniejszej wersji projektu rozporządzenia przygotowanego przez Ministerstwo Cyfryzacji Instytut Ordo Iuris pisał w osobnej analizie, przekazanej resortowi.
Nie pozostaje to bez związku z deklaracją premiera Donalda Tuska, który 12 maja, przed posiedzeniem Rady Ministrów ogłosił: „zobowiązuję pana ministra Gawkowskiego i pana ministra Kierwińskiego do pilnego i jak najszybszego ustalenia treści rozporządzenia, a parlamentarzystów wzywam do jak najszybszej pracy, tam, gdzie ustawy będą niezbędne, aby opisać konsekwencje tej decyzji”.
Wyroki TSUE i NSA
Premier powołał się na wyrok NSA z 20 marca 2026 r. (sygn. akt II OSK 216/21), w którym sąd nakazał Urzędowi Stanu Cywilnego m.st. Warszawy wpisanie do polskiego rejestru zagranicznego aktu „małżeństwa” dwóch mężczyzn. NSA wyznaczył przy tym termin 30 dni na wykonanie wyroku – co jest jednak praktycznie niemożliwe bez wcześniejszej zmiany rozporządzenia określającego wzory dokumentów stanu cywilnego (aktualne wzory przewidują rubryki „mąż” i „żona”, nie zaś neutralne „małżonek pierwszy” i „małżonek drugi”).
NSA z kolei oparł swoje orzeczenie na wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 25 listopada 2025 r. w sprawie C‑713/23, w którym TSUE stwierdził, że jeśli państwo członkowskie dopuszcza transkrypcję aktów małżeństwa, to musi stosować ten tryb jednakowo – zarówno do związków zawartych przez pary różnopłciowe, jak i jednopłciowe. Co istotne, rząd Donalda Tuska w toku postępowania przed TSUE popierał stanowisko, które Trybunał ostatecznie przyjął, a prokurator w postępowaniu przed NSA poparł żądanie skarżących.
Opinia „amici curiae” Instytutu Ordo Iuris dla TK
W opinii „przyjaciela sądu”, którą Instytut Ordo Iuris przedłożył Trybunałowi Konstytucyjnemu, wskazano m.in. na następujące zasadnicze argumenty przemawiające za niezgodnością z Konstytucją RP nowej wykładni art. 104 ust. 5 i art. 107 pkt 3 PASC przyjętej przez NSA.
Po pierwsze, na treść i znaczenie art. 18 Konstytucji RP. Przepis ten zawiera definicję małżeństwa o charakterze zakresowym, a ustrojodawca nie konstytuuje w nim tożsamości małżeństwa, lecz jedynie potwierdza ukształtowane przez wieki rozumienie, zgodnie z którym małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. Art. 18 formułuje zatem dwie zasadnicze cechy małżeństwa: monogamiczność oraz różnicę płci małżonków. W świetle Konstytucji RP związki pozbawione tych cech małżeństwem nie są i być nie mogą. Co istotne, ustrojodawca świadomie umieścił art. 18 w rozdziale I Konstytucji („Rzeczpospolita”), normującym fundamentalne zasady ustrojowe – co przesądza, że ochrona tożsamości małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny stanowi jedną z naczelnych zasad porządku prawnego RP, a jej ewentualna modyfikacja wymagałaby szczególnych rygorów określonych w art. 235 ust. 5 i 6 Konstytucji RP (z możliwością przeprowadzenia referendum zatwierdzającego).
Po drugie, opinia szczegółowo wykazuje, że z zasady otoczenia małżeństwa ochroną i opieką – wyrażonej w art. 18 – wynika także zakaz instytucjonalizacji związków konkurencyjnych bądź alternatywnych wobec małżeństwa, zarówno między osobami różnej, jak i tej samej płci. W świetle aksjologii konstytucyjnej, związki takie powinny pozostać prawnie obojętne. Już sam fakt prawnej rejestracji tworzy bowiem nowy status prawnorodzinny, zbliżając go do małżeństwa – co jest niedopuszczalne, niezależnie od nazwy, liczby uczestników czy zakresu przyznawanych praw i obowiązków.
Po trzecie, Instytut wskazuje, że powyższa wykładnia art. 18 Konstytucji RP znajduje jednoznaczne potwierdzenie w intencjach twórców ustawy zasadniczej. Ostateczna redakcja art. 18 została bowiem przyjęta przez Zgromadzenie Narodowe 21 marca 1997 r. większością 432 głosów spośród 477 głosujących – jako poprawka nr 47 chroniąca tożsamość małżeństwa, dookreślająca wyraz „małżeństwo” zwrotem „jako związek kobiety i mężczyzny”. Z prac Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego wyraźnie wynika, że celem tej redakcji było wykluczenie możliwości ukształtowania w ustawodawstwie zwykłym małżeństwa jako związku innego niż zawierany między kobietą a mężczyzną.
Po czwarte, opinia przypomina utrwalone i jednolite orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego potwierdzające opisane wyżej rozumienie art. 18 Konstytucji RP. Trybunał Konstytucyjny już w wyroku akcesyjnym z 11 maja 2005 r. (K 18/04) stwierdził, że „małżeństwo (jako związek kobiety i mężczyzny) uzyskało w prawie krajowym RP odrębny status konstytucyjny zdeterminowany postanowieniami art. 18 Konstytucji” oraz że „w żadnym wypadku, także ze względów formalnoprawnych, zmiana charakteru czy statusu małżeństwa w polskim systemie prawnokonstytucyjnym nie mogłaby przyjąć formy ratyfikowanej umowy międzynarodowej”. Stanowisko to TK konsekwentnie podtrzymywał w kolejnych orzeczeniach. Także NSA wielokrotnie podkreślał – m.in. w wyrokach z 2016, 2018 i 2020 r. – że przy ustalaniu podstawowych zasad porządku prawnego RP na użytek klauzuli porządku publicznego należy brać pod uwagę art. 18 Konstytucji, z którego wynika nakaz traktowania jako małżeństwo w Polsce wyłącznie związku heteroseksualnego.
Po piąte, Instytut wskazuje, że wyrok TSUE z 25 listopada 2025 r. w sprawie C-713/23 zapadł ultra vires (wbrew kompetencjom wydającego go organu) i z perspektywy obowiązującego w Polsce prawa niczego nie zmienia. Argumentów przemawiających za tym stanowiskiem jest kilka. Orzeczenia TSUE nie stanowią źródeł prawa powszechnie obowiązującego w Polsce. Zgodnie z art. 5 ust. 2 Traktatu o Unii Europejskiej, Unia działa wyłącznie w granicach kompetencji przyznanych jej przez państwa członkowskie, a w obszarze materialnego prawa rodzinnego i małżeńskiego takiego przekazania nigdy nie dokonano. Co więcej, w świetle art. 90 ust. 1 Konstytucji RP niedopuszczalne jest przekazanie organizacji międzynarodowej kompetencji do definiowania, co jest małżeństwem – wyraźnie potwierdził to TK w wyroku K 18/04, uznając, że zmiana statusu małżeństwa nie mogłaby nastąpić nawet w drodze ratyfikowanej umowy międzynarodowej.
Po szóste – i jest to argument szczególnej wagi – Instytut zwraca uwagę, że TSUE w sprawie C-713/23 wywiódł obowiązek uznania „małżeństwa” zawartego między osobami tej samej płci m.in. z art. 7 i art. 21 ust. 1 Karty Praw Podstawowych UE. Tymczasem zakres stosowania Karty wobec Polski został wyraźnie ograniczony przez Protokół nr 30 w sprawie stosowania Karty praw podstawowych Unii Europejskiej do Polski i Zjednoczonego Królestwa, stanowiący integralną część prawa pierwotnego UE. Art. 1 ust. 1 Protokołu jednoznacznie wyklucza kompetencję TSUE do uznania, że przepisy lub praktyki polskie są niezgodne z Kartą. Wywodzenie zatem z Karty obowiązków obciążających Polskę – jak uczynił TSUE w sprawie C-713/23 – stanowi rażące zignorowanie wiążącego prawa pierwotnego UE i samo w sobie czyni ten wyrok orzeczeniem ultra vires.
Po siódme, opinia szczegółowo wyjaśnia istotę transkrypcji obligatoryjnej, podkreślając, że klauzula porządku publicznego z art. 107 pkt 3 PASC odnosi się w tym samym stopniu do transkrypcji obligatoryjnej, jak i fakultatywnej. Ustawodawca nie wprowadził w tym zakresie żadnych zastrzeżeń ani wyłączeń. Obligatoryjność transkrypcji oznacza wyłącznie nałożenie na obywatela polskiego obowiązku wystąpienia o transkrypcję, jeśli żąda dalszych czynności z zakresu rejestracji stanu cywilnego – w żadnym razie nie zwalnia natomiast kierownika USC z obowiązku odmowy transkrypcji sprzecznej z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP. Przyjęcie poglądu przeciwnego stanowiłoby wykładnię contra legem (wbrew prawu). Co więcej, jak trafnie wskazał NSA w uchwale 7 sędziów z 2 grudnia 2019 r. (II OPS 1/19), w ramach klauzuli porządku publicznego badaniu podlegają skutki prawne uznania danego aktu – i to skutki transkrybowania, a nie sama treść zagranicznego aktu, muszą być nie do pogodzenia z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP, by uzasadnić odmowę transkrypcji. W przypadku „małżeństw” osób tej samej płci skutki te są oczywiście nie do pogodzenia z art. 18 Konstytucji RP.
W podsumowaniu Instytut wskazuje, że zaskarżona norma prawna została wykreowana przez podmiot nieuprawniony do tworzenia prawa, z naruszeniem zasady podziału władzy (art. 10 Konstytucji RP), zasady legalizmu (art. 7 Konstytucji RP) oraz podstawowych zasad ustroju społecznego RP (art. 18 w zw. z art. 90 ust. 1 Konstytucji RP). Konstytucyjny status małżeństwa należy do katalogu kompetencji nieprzekazywalnych w trybie art. 90 ust. 1 Konstytucji RP – niedopuszczalne jest zatem podważanie ekskluzywnego statusu małżeństwa w polskim systemie prawnokonstytucyjnym w drodze umów międzynarodowych, ani tym bardziej w drodze aktów wydawanych przez instytucje UE. Wyrok TSUE w sprawie C-713/23, zapadł ultra vires i z naruszeniem Protokołu nr 30. Nie jest on objęty zasadą pierwszeństwa prawa unijnego i nie może stanowić podstawy do reinterpretacji art. 18 Konstytucji RP. W konsekwencji Instytut wnosi do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności zaskarżonej treści normatywnej art. 104 ust. 5 i art. 107 pkt 3 PASC z art. 7, art. 10 oraz art. 18 w związku z art. 90 ust. 1 Konstytucji RP.
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock






