główne PUNKTY
1
W Porto odbył się Remigration Summit 2026, gromadząc ponad 600 uczestników z wielu krajów Europy. Organizatorzy podkreślali potrzebę ochrony europejskiej tożsamości kulturowej i krytykowali dotychczasową politykę migracyjną.
2
Uczestnicy konferencji dzielili się doświadczeniami dotyczącymi przemian społecznych oraz wyzwań związanych z bezpieczeństwem w krajach Europy Zachodniej, które wiążą z rosnącą skalą migracji.
3
Jednym z głównych tematów była koncepcja reemigracji, rozumianej jako zachęcanie lub zobowiązywanie części migrantów do powrotu do krajów pochodzenia.
4
Podczas szczytu zaprezentowano inicjatywę Save Europe Act, której celem jest zebranie miliona podpisów pod postulatem wdrożenia polityki reemigracyjnej na poziomie Unii Europejskiej.
5
Ogłoszono również powstanie Instytutu Reemigracji w Austrii, mającego integrować polityków, badaczy i dziennikarzy zajmujących się tematyką migracji oraz zmian demograficznych w Europie.

Przedstawiciel Instytutu Ordo Iuris, Zbigniew Przybyłowski, uczestniczył w Remigration Summit (RESUM 2026) w Porto. Podczas wydarzenia zwolennicy reemigracji debatowali o skutkach migracji do Europy oraz przedstawili nowe inicjatywy polityczne i społeczne.
Szczyt zgromadził ponad 600 osób z całego świata, głównie z państw Europy Zachodniej, najbardziej dotkniętych masowym napływem obcych etnicznie i kulturowo osób spoza Europy. Samo wydarzenie było organizowane niemal w konspiracji z obawy przed atakami, między innymi ze strony lewackich bojówek – o miejscu konferencji dowiedzieliśmy się wieczorem w przeddzień wydarzenia.
Organizatorem szczytu jest grupa młodych aktywistów politycznych walczących o zachowanie europejskiego i chrześcijańskiego charakteru Europy. Punktem wyjścia dla ich działań jest diagnoza, że rdzenni Europejczycy w bardzo szybkim tempie stają się mniejszością we własnych krajach i to mniejszością nie chronioną, ale prześladowaną przez obecny system i coraz częściej przez agresywnych przybyszów. Uczestnicy mieli okazję wysłuchać wielu wstrząsających świadectw na temat tego jak wygląda życie w ojczyźnie, w której zaczynają dominować agresywni przybysze.
W chwili obecnej liczba obcych etnicznie i kulturowo przybyszów jest już tak duża i ich dzietność o tyle większa od dzietności rdzennych Europejczyków, że zatrzymanie masowej migracji do Europy już nie zagwarantuje zachowania jej europejskiego i chrześcijańskiego charakteru cywilizacyjnego. Dlatego organizatorzy stawiają diagnozę, że aby nasza cywilizacja przerwała, konieczna jest powrotna migracja przybyszów do swoich krajów, kultur i kontynentów, poczynając od przybywających tu nielegalnie, popełniających przestępstwa, po ludzi, którzy po prostu nie asymilują się do europejskiej kultury czy żyją na rachunek utrzymujących ich społeczeństw Europy.
Głoszone przez tych młodych ludzi poglądy spowodowały ich całkowitą marginalizację przez rządzące partie i układy polityczne, dominujące media głównego nurtu, prześladowania przez zideologizowane sądy, prokuratury czy służby policyjne, a także przez korporacje pozbawiające ich usług bankowych czy platform internetowych. Co więcej nie przyznaje się do nich wiele opozycyjnych partii w obawie przed delegitymizacją lub wręcz delegalizacją. O tym, że obawy te nie są bezpodstawne świadczy zatrzymanie na lotnisku przez niemiecką policję Maximiliana Maerkel’a w celu nieumożliwienia mu udziału w RESUM 26. Ta próba się nie powiodła ze względu na jego determinację: nie mogąc przylecieć samolotem, odbył tę podróż samochodem, choć trwała nie 3 a 23 godziny.
Obecnie diagnoza, jaką stawiają organizatorzy, jest podzielana przez coraz większą ilość młodych rdzennych Europejczyków, którzy w obliczu upadku cywilizacyjnego ich miast, plagi przestępstw seksualnych w stosunku do kobiet i dzieci europejskich, zabójstw mężczyzn (jak ostatnio zabójstwo Henryka Nowaka w Southhampton w Anglii), zamachów terrorystycznych uniemożliwiających normalne funkcjonowanie w ich własnych ojczyznach, stają się coraz bardziej radykalni.
W czasie tego spotkania zostały ogłoszone dwie inicjatywy: Save Europe Act ogłoszona przez Evę Vlardingerbroek z Holandii (patrz: https://www.save-europe-act.com/), który zamierza zebrać 1 milion podpisów pod żądaniem wprowadzenia Reemigracji przez Unię Europejską. Druga inicjatywa to powstanie z inicjatywy austriackiego polityka i aktywisty Martina Sellnera Instytutu Reemigracji ( https://www.remigration-institute.com/) w Austrii, think-tanku pod nazwą Instytut na rzecz Studiów nad Wymianą Populacji i Planowania Reemigracji, mający być platformą łączącą polityków, badaczy i dziennikarzy w walce w obronie ciągłości kulturowej Europy.
Słuchając świadectw organizatorów i gości, jak pan Alfonso Gonsalves z Portugalii, pan Andrea Ballarati z Włoch, pani Lena Kotre z Niemiec, pani Rocio de Meer z Hiszpanii, pan Dries Van Langenhove z Belgii czy pani Lidewij de Voss z Holandii nie sposób nie współczuć ludziom, którzy są świadkami tego jak odbierana jest im ich ojczyzna i oddawana obcym, a oni sami są w tym czasie prześladowani przez system o podwójnych standardach – łagodnym dla imigrantów a surowym dla rdzennych mieszkańców.
Jeszcze bardziej wstrząsające były opowieści kuluarowe o tym jak zmieniło się życie rdzennych Irlandczyków, Belgów, Niemców czy Holendrów, odkąd ich rządy zdecydowały się sprowadzić do ich krajów miliony (a dziś już dziesiątki milionów) obcych i wrogich w stosunku do nich przybyszów.
Kraje Europy Środkowej i Południowej nie są jeszcze w takiej sytuacji i nasze miasta i ulice są z podziwem obserwowane jak oazy czystości, porządku i pokoju. Jednak presja na nas jest coraz większa. Już 12 czerwca 2026 roku wchodzi w życie unijny Pakt Migracyjny i w związku z tym, możemy się spodziewać w niedługim czasie napływu pierwszych przejawów „mechanizmu elastycznej solidarności” w postaci niechcianych na Zachodzie migrantów.
Niech sytuacja i los naszych przyjaciół z Zachodniej Europy będzie dla nas ostrzeżeniem, co ten mechanizm solidarności w ramach Unii Europejskiej może oznaczać dla Polski i Polaków.
Przeczytaj też:











