główne PUNKTY
1
Wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur zapewniał publicznie, że sędziowscy członkowie obecnej Krajowej Rady Sądownictwa zostali wskazani przez sędziów w powszechnych, transparentnych wyborach, w których miała wziąć udział większość sędziów sądów powszechnych.
2
Ogólnopolskie Zrzeszenie Sędziów „Aequitas” zwróciło się w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej o podanie podstaw, na których Ministerstwo opierało swoje szacunki.
3
Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedziało, że nie dysponuje ani protokołami zgromadzeń, ani protokołami głosowań, ani danymi o liczbie sędziów uprawnionych i biorących udział w głosowaniu, ani żadnymi innymi dokumentami, które pozwalałyby na precyzyjne ustalenie liczby głosujących.
4
Rzeczywista frekwencja została ustalona przez sędziego Łukasza Zawadzkiego, który, opierając się na danych z Biuletynów Informacji Publicznej sądów, wyliczył ją na ok. 39 proc. wszystkich czynnych sędziów.

7 sierpnia 2026 r. Ogólnopolskie Zrzeszenie Sędziów „Aequitas” opublikowało wynik trwającej niemal dwa miesiące korespondencji z Ministerstwem Sprawiedliwości. Korespondencji, która, mimo iż zaczęła się od, wydawałoby się, drobnego sporu o słowa użyte przez Ministerstwo, w istocie dotyczyła kwestii fundamentalnej – czy tzw. „prawybory” sędziowskie, przeprowadzone 20 kwietnia 2026 r. i mające uzdrowić procedurę wyboru sędziowskiej części Krajowej Rady Sądownictwa, były w ogóle tym, jako co je publicznie prezentowano – a co posłużyło jako pretekst do różnicowania statusu obecnej KRS względem jej dwóch poprzedniczek.
(…)
Przeczytaj cały tekst na portalu „Obserwator Praworządności”.
Źródło zdjęcia okładkowego: Adobe Stock











