1
Marcin Zieńczuk – rolnik protestujący przed domem Ministra Rolnictwa – jest oskarżony o stosowanie gróźb bezprawnych do polityków i gróźb karalnych do Stefana Krajewskiego, uszkodzenie bramy jego oraz publiczne znieważenie konstytucyjnego organu RP.
2
Prawnicy Ordo Iuris reprezentujący oskarżonego wnieśli o umorzenie postępowania, argumentując, że zachowanie rolnika nie wypełnia znamion tych przestępstw.
3
Obrońcy wskazują m.in., że wypowiedzi rolnika nie stanowiły realnych gróźb bezprawnych, a jedynie formę protestu, zaś rzekome szkody w mieniu Ministra Rolnictwa nie zostały wystarczająco udokumentowane.
4
Sąd odroczył postępowanie do 14 stycznia 2027 r., ponieważ obrona nie otrzymała żądanych od stycznia 2026 r. kopii nagrań zgromadzonych w aktach sprawy.

Protest przed domem Ministra Rolnictwa
Przed Sądem Okręgowym w Łomży miał rozpocząć się proces w sprawie rolnika Marcina Zieńczuka oskarżonego w związku z protestem przed domem Ministra Rolnictwa Stefana Krajewskiego. Obrona złożyła wniosek o umorzenie postępowania, a niezależnie od tego domagała się odroczenia rozprawy do czasu udostępnienia jej kopii wszystkich nagrań zgromadzonych w aktach. Rolnika reprezentują prawnicy z Instytutu Ordo Iuris.
Według aktu oskarżenia, zdarzenie miało miejsce 9 stycznia 2026 r. Tego dnia w Warszawie odbywał się ogólnopolski strajk rolników. Rządzący oraz włodarze miasta uniemożliwili rolnikom wjazd na teren Warszawy. W związku z tym, protesty rozlały się po całej Polsce. W akcie solidarności z protestującymi, jeden z ich organizatorów – Marcin Zieńczuk, idąc za wzorem wcześniejszych protestów organizowanych m.in. przez polityków PSL w tym Michała Zarzeckiego, aktualnego Szefa Gabinetu Ministra Rolnictwa – postanowił wyrazić sprzeciw poprzez wylanie gnojowicy przed domem przewodniczącego resortu. Nagranie z protestu udostępnił w mediach społecznościowych.
Prokuratura zarzuca Marcinowi Zieńczukowi stosowanie gróźb bezprawnych wobec kilku polityków z powodu ich przynależności politycznej, uszkodzenie ogrodzenia posesji Stefana Krajewskiego oraz publiczne znieważenie konstytucyjnego organu RP. Oskarżony ma też odpowiadać za groźbę karalną skierowaną do żony Stefana Krajewskiego, a dotyczącą jej męża.
Obrona konsekwentnie kwestionuje wszystkie zarzuty. W jej ocenie, zachowanie oskarżonego było formą protestu rolniczego i ostrej krytyki politycznej, a nie przestępstwem. Przy okazji protestu nie doszło też do żadnego uszkodzenia mienia.
Wniosek o umorzenie
Obrońca Marcina Zieńczuka wniósł o skierowanie sprawy na posiedzenie i umorzenie postępowania na podstawie art. 339 § 3 pkt 1 Kodeksu postępowania karnego w związku z art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. Argumentuje, że zarzucane czyny nie zawierają znamion przestępstw.
Według stanowiska obrony, już na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu przygotowawczym można stwierdzić, że:
- wypowiedzi oskarżonego nie stanowiły realnych gróźb bezprawnych;
- nie wykazano, by działał on z motywacji dyskryminacyjnej związanej z przynależnością polityczną osób wskazanych w zarzucie;
- nie potwierdzono faktu uszkodzenia ogrodzenia;
- nie udowodniono zamiaru spowodowania szkody;
- nie wykazano, aby zachowanie oskarżonego miało charakter znieważenia konstytucyjnego organu państwa;
- słowa skierowane do żony Stefana Krajewskiego nie stanowiły zapowiedzi popełnienia konkretnego przestępstwa i — zdaniem obrony — nie mogły obiektywnie wywołać uzasadnionej obawy ich spełnienia.
Obrońcy rolnika wskazują, że umorzenie przed rozprawą może nastąpić tylko wtedy, gdy brak znamion czynu zabronionego wynika w sposób oczywisty z zebranego materiału. Zdaniem prawników, właśnie taka sytuacja zachodzi w tej sprawie.
Spór o słowa „będziesz wisiał”
Jeden z głównych zarzutów dotyczy śpiewania słów „będziesz wisiał”, z użyciem imion Donalda, Stefana, Radosława, Marcina i Rafała. Obrona wskazuje, że rolnik odtwarzał podczas protestu utwór „DD” Kazika Staszewskiego i wykonywał jego zmodyfikowany fragment. Zdaniem obrońcy, słowa te należy oceniać w kontekście artystycznym, politycznym i protestacyjnym, a nie jako dosłowną zapowiedź pozbawienia życia. Co istotne, sam Kazik Staszewski podobnie wyraził swój protest po słowach Roberta Biedronia dotyczących polskiego pilota myśliwca F-16.
Według prawników Ordo Iuris, oskarżony działał pod wpływem emocji związanych z sytuacją rolników, polityką dotyczącą umowy Mercosur oraz sposobem traktowania protestów rolniczych. W piśmie podkreślono, że oskarżony sam nagrał i opublikował swoje zachowanie w internecie, opatrując materiał hasłem „zdrajca polskiej wsi”, co — według obrony — przemawia za manifestacyjnym, a nie zastraszającym charakterem działania. Tych samych słów „zdrajca polskiej wsi” używali politycy PSL przy protestach pod domami polityków m.in. PiS głosującymi za tzw. piątką dla zwierząt.
Obrońcy oskarżonego planują powołać dowody z nagrań utworu „DD”, jego tekstu, wpisów i nagrań Kazika Staszewskiego oraz wnioskują o przesłuchanie artysty. Celem ma być ustalenie charakteru utworu jako politycznej, metaforycznej i hiperbolicznej formy komentarza.
Nieobecni pokrzywdzeni i wniosek prokuratury
Na pierwszej rozprawie nie stawili się pokrzywdzeni. Obrona wskazuje, że nie otrzymała informacji o usprawiedliwieniu ich nieobecności, co, w konfrontacji z zapowiedziami Stefana Krajewskiego o „nieodpuszczeniu sprawy”, może być zastanawiające.
Na rozprawie obecni byli przedstawiciele mediów. Według relacji prawników Ordo Iuris, prokurator złożył wniosek o niewyrażenie przez sąd zgody na rejestrację przebiegu rozprawy. Obrona nie podzieliła tego stanowiska i opowiedziała się za umożliwieniem wszelkim mediom utrwalania posiedzenia.
Zdaniem pełnomocników rolnika, sprawa ma istotny wymiar publiczny: dotyczy granic protestu rolniczego, wolności wypowiedzi, krytyki osób sprawujących władzę publiczną oraz standardów rzetelnego procesu karnego. W ocenie obrońcy, opinia publiczna powinna mieć możliwie szeroki dostęp do informacji o przebiegu postępowania, zwłaszcza gdy sprawa odnosi się do działań podejmowanych wobec osoby protestującej przeciwko polityce państwa.
Obrona podkreśla, że jawność postępowania sądowego jest jedną z podstawowych gwarancji kontroli społecznej nad wymiarem sprawiedliwości. Rejestracja rozprawy przez media — o ile odbywa się z poszanowaniem porządku rozprawy, powagi sądu oraz praw uczestników postępowania — pozwala społeczeństwu samodzielnie zapoznać się z argumentami obu stron, a nie jedynie z fragmentarycznymi relacjami. Zdaniem prawników Ordo Iuris, ograniczenie rejestracji byłoby nieuzasadnione, skoro zarzuty dotyczą publicznego protestu.
Obrona: brak dostępu do kluczowych materiałów
Niezależnie od wniosku o umorzenie, prawnicy Instytutu wystąpili o odroczenie rozprawy oraz wydanie kopii nagrań zgromadzonych na płytach. Obrona wskazuje, że wielokrotnie występowała o dostęp do tych materiałów już na etapie postępowania przygotowawczego. Wnioski były składane od stycznia 2026 r., a opłaty kancelaryjne za sporządzenie kopii były wpłacane, lecz następnie zwracane bez wydania nagrań.
Wniosek o odroczenie opiera się na twierdzeniu, że nagrania są podstawową częścią materiału dowodowego, ponieważ mają dokumentować przebieg zdarzenia, zachowanie oskarżonego, pokrzywdzonych i policjantów, a także czynności procesowe. Obrona wskazuje, że bez kopii nie jest w stanie przeprowadzić samodzielnej analizy materiałów, porównać ich z protokołami ani przygotować dalszych wniosków dowodowych.
Według obrońców oskarżonego, na etapie postępowania przygotowawczego nie mogli oni odtworzyć nagrań w prokuraturze z powodu warunków technicznych. Argumentują, że rozpoczęcie merytorycznego rozpoznania sprawy bez realnego dostępu do pełnego materiału naruszałoby prawo oskarżonego do obrony i standard rzetelnego procesu.
Prokurator zakwestionowała twierdzenie, że prawnicy Ordo Iuris nie mieli dostępu do nagrań. Obrona odpowiada, że w aktach znajdują się wcześniejsze pisma dotyczące wydania nośników, składane od stycznia 2026 r., wraz z informacjami o uiszczonych opłatach i żądaniem udostępnienia płyt, na których — według obrońcy — oparto zasadniczą część zarzutów.
Po naradzie sąd rozpoznał wnioski obrony i odroczył postępowanie do 14 stycznia 2027 r. Sąd będzie musiał najpierw rozpoznać wnioski dotyczące umorzenia postępowania, dostępu do materiału dowodowego. W razie nieuwzględnienia wniosku o umorzenie, obrona zapowiada szerokie postępowanie dowodowe, zmierzające do wykazania niewinności rolnika.
Zobacz też:
- Protestujący rolnik pozostanie na wolności. Sąd Apelacyjny podtrzymuje decyzję Sądu Okręgowego
- Protestujący rolnik opuszcza areszt
- Tymczasowy areszt dla protestującego rolnika. Ordo Iuris składa zażalenie
- Sąd staje po stronie wolności zgromadzeń i zmienia wyrok w sprawie protestującego rolnika
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock











