Kim jestem? Na czym mogę się oprzeć? Komu mogę zaufać? – to pytania, które zadaje sobie każdy nastolatek. Tyle że dziś zamiast jasnej odpowiedzi coraz częściej słyszy: „to zależy”, „każdy ma swoją prawdę”, „sam musisz zdefiniować siebie”. A szkoła, która powinna pomagać budować fundament, coraz częściej sama go podmywa.
Dorastanie zawsze było czasem niepewności. Ciało się zmienia, emocje trudno opanować, a rodzice nagle przestają być nieomylni. Kiedyś jednak nastolatek przechodził przez ten czas, mając wokół siebie coś stałego: dom, szkołę i nauczycieli, którzy – nawet jeśli bywali surowi – mówili mniej więcej to samo, co rodzice. Wiadomo było, co jest dobre, a co złe. Co jest pewne, a co dopiero do odkrycia.
Dziś tej pewności jest coraz mniej. I to nie przypadek.
(…)
Całość tekstu dostępna na stronie Centrum Życia i Rodziny.
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock





