1

Komitet ONZ ds. Likwidacji Dyskryminacji Kobiet (CEDAW) zakończył rozpatrywanie ósmego sprawozdania okresowego Paragwaju i skrytykował usunięcie pojęcia „gender” z materiałów szkolnych.

2

Konwencja w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet ani razu nie posługuje się pojęciem „gender” – mówi o płci oraz o równości mężczyzn i kobiet, czyli używa języka przyjętego przez paragwajskie Ministerstwo Edukacji i Nauki.

3

Pytania ekspertów o obowiązkową edukację seksualną, reformę prawa dotyczącego ochrony życia i uznanie tzw. małżeństw osób tej samej płci nie znajdują oparcia w treści Konwencji ani w innych traktatach wiążących Paragwaj.

4

Komitet pominął traktatowe gwarancje prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z ich przekonaniami oraz ochrony życia od poczęcia, którymi Paragwaj jest związany.

5

Uwagi końcowe, które Komitet przyjmie do 30 października, nie mają mocy wiążącej, lecz mogą stać się instrumentem presji na Paragwaj i inne państwa.


Paragwaj przed Komitetem CEDAW

Działający w ramach Organizacji Narodów Zjednoczonych Komitet ds. Likwidacji Dyskryminacji Kobiet (CEDAW) zakończył rozpatrywanie ósmego sprawozdania okresowego Paragwaju. Przegląd odbył się w ramach 93. sesji Komitetu, która trwa w Genewie od 5 do 30 października. Delegacją paragwajską kierowała minister ds. kobiet Alicia Pomata. Komitet jest organem traktatowym powołanym na podstawie art. 17 Konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet. Tworzy go 23 ekspertów, którzy zgodnie z tym przepisem pełnią funkcję we własnym imieniu, a nie jako przedstawiciele państw.

Dialog objął wiele kwestii, co do których trudno o spór: walkę z handlem ludźmi, przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet i zabójstwom kobiet (femicides), przemoc seksualną wobec dziewcząt, dostęp kobiet z obszarów wiejskich do ziemi i kredytów oraz zjawisko tzw. criadazgo, czyli wykorzystywania dzieci do pracy w cudzych domach. Eksperci docenili paragwajską politykę wspierania ekonomicznej samodzielności kobiet. Delegacja przedstawiła m.in. dane o wzroście aktywności zawodowej kobiet z 56,1 proc. w 2015 r. do 61,3 proc. w 2025 r. Poinformowała także, że w Paragwaju każda ciąża dziewczynki poniżej 14 roku życia jest kwalifikowana jako wykorzystanie seksualne dziecka.

Znaczną część pytań eksperci poświęcili jednak sprawom, które wykraczają poza treść Konwencji. Sprawozdawca krajowy Ana Peláez Narváez stwierdziła, że w Paragwaju zyskują na znaczeniu grupy określane przez nią jako „przeciwnicy praw” i „przeciwnicy gender”, a trend ten odzwierciedla stanowisko rządu sprawującego władzę od 2023 r. Inny ekspert wyraził „wysokie zaniepokojenie” rezolucją nr 1803/2025 Ministerstwa Edukacji i Nauki, która rozszerzyła zakaz upowszechniania w szkołach tzw. teorii gender i usunęła słowo „gender” ze wszystkich materiałów edukacyjnych. Padły także pytania o przywrócenie obowiązkowej edukacji seksualnej, o postęp prac nad reformą prawa dotyczącego aborcji, o zapewnienie dziewczętom dostępu do tzw. bezpiecznej aborcji oraz o to, czy Paragwaj uzna tzw. małżeństwa osób tej samej płci.

Spór o słowo, którego nie ma w Konwencji

Rezolucja nr 1803/2025 jest kontynuacją rezolucji nr 29664 z 5 października 2017 r., która zakazała rozpowszechniania w szkołach podległych ministerstwu materiałów dotyczących „teorii i/lub ideologii gender”. Już w uwagach końcowych z 2017 r. Komitet CEDAW wezwał Paragwaj do jej uchylenia. Paragwaj tego nie zrobił, a w 2025 r. poszedł o krok dalej. Delegacja wyjaśniła, że nowe kryteria zastępują wyrażenia takie jak „równość płci” w ujęciu gender (gender equality) czy „perspektywa gender” (gender perspective) sformułowaniem o równości kobiet i mężczyzn. Przypomniała również, że Konstytucja Paragwaju w art. 48 wprost gwarantuje mężczyźnie i kobiecie równe prawa obywatelskie, polityczne, społeczne, gospodarcze i kulturalne.

Zarzut naruszenia Konwencji jest w tym kontekście trudny do obrony. Konwencja z 1979 r. ani razu nie posługuje się słowem „gender”. Art. 1 definiuje dyskryminację kobiet jako każde zróżnicowanie, wyłączenie lub ograniczenie ze względu na płeć (on the basis of sex), a cały tekst traktatu operuje kategoriami kobiet i mężczyzn. Art. 5 lit. a zobowiązuje państwa do eliminowania uprzedzeń i praktyk opartych na przekonaniu o niższości lub wyższości jednej z płci albo na stereotypowych rolach mężczyzn i kobiet. Państwo, które w szkolnych materiałach posługuje się formułą „równość kobiet i mężczyzn”, posługuje się zatem językiem samej Konwencji.

Przyznaje to pośrednio sam Komitet. W zaleceniu ogólnym nr 28 z 2010 r. stwierdził, że choć Konwencja odnosi się wyłącznie do dyskryminacji ze względu na płeć, to odczytanie art. 1 łącznie z art. 2 lit. f i art. 5 lit. a ma wskazywać, że obejmuje ona również dyskryminację ze względu na „gender”. Pojęcie to Komitet wprowadził więc w drodze własnej interpretacji, ponad trzydzieści lat po przyjęciu traktatu, a nie w wyniku decyzji państw-stron.

Zgodnie z art. 31 Konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów, traktat powinno się interpretować w dobrej wierze, zgodnie ze zwykłym znaczeniem, jakie należy przypisywać użytym w nim wyrazom. Pojęcie „gender” nie jest neutralnym synonimem płci. W dokumentach organów ONZ coraz częściej oznacza tożsamość społeczno-kulturową oderwaną od płci biologicznej. Paragwaj, ratyfikując Konwencję, zobowiązał się do zwalczania dyskryminacji kobiet, a nie do przyjęcia określonej koncepcji antropologicznej. Żądanie, by państwo wprowadziło do programów nauczania kategorię, której nie ma w tekście traktatu, nie jest więc egzekwowaniem Konwencji, lecz jej przekształcaniem w drodze praktyki organu kontrolnego.

Nie oznacza to, że paragwajskie materiały szkolne są wolne od wad. Jeden z ekspertów zwrócił uwagę, że podręcznik „12 nauk o edukacji w zakresie seksualności i uczuciowości w szkołach” (12 ciencias para la educación de la sexualidad y afectividad en las escuelas) miał zawierać treści obciążające ofiary, w tym sugestię, że ubiór dziewcząt „prowokuje” mężczyzn. Jeśli takie treści rzeczywiście znalazły się w podręczniku, wymagają korekty, ponieważ za przemoc seksualną zawsze odpowiada sprawca. Konkretny błąd w materiale dydaktycznym jest jednak argumentem za jego poprawieniem, a nie za wprowadzeniem do całego systemu edukacji spornej koncepcji ideologicznej.

Edukacja seksualna a prawa rodziców

Komitet pytał również o powody ograniczenia tzw. kompleksowej edukacji w zakresie „zdrowia oraz praw reprodukcyjnych i seksualnych”. Delegacja odpowiedziała, że treści dotyczące ludzkiego ciała, higieny, zmian zachodzących w okresie dojrzewania i relacji międzyludzkich pozostają obecne w programach nauczania. Paragwaj nie zrezygnował więc z przekazywania uczniom wiedzy o rozwoju człowieka. Zrezygnował z określonego, ideologicznie nacechowanego modelu tej edukacji.

Art. 10 lit. h Konwencji przewiduje dostęp do informacji pomagających zapewnić zdrowie i dobrobyt rodzin, w tym informacji i porad dotyczących planowania rodziny. Przepis ten nie przesądza ani o obowiązkowym charakterze edukacji seksualnej, ani o jej treściach, ani o modelu tzw. kompleksowej edukacji seksualnej, promowanym przez agendy ONZ. Konwencja przypomina natomiast w art. 5 lit. b, że wychowanie dzieci jest wspólnym obowiązkiem mężczyzn i kobiet, a interes dzieci stanowi w tym zakresie sprawę nadrzędną.

Komitet pominął przy tym przepisy, które wiążą Paragwaj bezpośrednio i których brzmienie nie pozostawia wątpliwości. Art. 18 ust. 4 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych zobowiązuje państwa do poszanowania wolności rodziców w zapewnieniu dzieciom wychowania religijnego i moralnego zgodnego z ich własnymi przekonaniami. Analogiczną gwarancję zawiera art. 12 ust. 4 Amerykańskiej Konwencji Praw Człowieka, której Paragwaj jest stroną. Edukacja dotycząca seksualności należy do sfery, w której przekonania moralne rodziców mają szczególne znaczenie. Państwo, które odchodzi od obowiązkowej edukacji seksualnej w kształcie budzącym sprzeciw znacznej części rodziców, nie narusza prawa międzynarodowego. Przeciwnie, respektuje jedno z najstarszych i najmocniej ugruntowanych praw rodziny.

Aborcja i „małżeństwo” – postulaty bez podstawy traktatowej

Najdalej od tekstu Konwencji odeszły pytania dotyczące aborcji. Jedna z ekspertek wskazała, że w latach 2022–2024 ponad 32 tys. dziewcząt i nastolatek w wieku od 10 do 19 lat urodziło dziecko, także w następstwie wykorzystania seksualnego. Inny ekspert przywołał dwa przypadki śmierci dziewcząt po aborcjach i zapytał, w jaki sposób państwo zapewnia dziewczętom dostęp do „bezpiecznej aborcji”. Skala przemocy seksualnej wobec dzieci w Paragwaju jest dramatyczna i wymaga zdecydowanej reakcji: skutecznego ścigania sprawców, ochrony pokrzywdzonych oraz wsparcia dla małoletnich matek i ich dzieci. Delegacja poinformowała, że w tym kierunku zmierzają zmiany prawa karnego. Wprowadzono minimalną karę 20 lat pozbawienia wolności za przestępstwa seksualne wobec dzieci poniżej 10 roku życia, a katalog przestępstw rozszerzono m.in. o „grooming” (uwodzenie dziecka w Internecie).

Konwencja nie zawiera jednak żadnego przepisu ustanawiającego „prawo do aborcji”. Art. 12 oraz art. 16 ust. 1 lit. e mówią o dostępie do usług w zakresie planowania rodziny oraz o prawie do swobodnego i odpowiedzialnego decydowania o liczbie dzieci i odstępach między ich urodzeniami. Państwa, które w 1994 r. przyjęły Program działania Międzynarodowej Konferencji na temat Ludności i Rozwoju w Kairze, zastrzegły w pkt 8.25, że aborcja w żadnym wypadku nie powinna być promowana jako metoda planowania rodziny, a wszelkie zmiany w tym zakresie mogą być ustalane wyłącznie na poziomie krajowym lub lokalnym, zgodnie z miejscowym procesem legislacyjnym.

Paragwaj jest ponadto związany art. 4 ust. 1 Amerykańskiej Konwencji Praw Człowieka, zgodnie z którym prawo do życia podlega ochronie, co do zasady, od chwili poczęcia. Art. 4 Konstytucji Paragwaju stanowi, że życie jest chronione od poczęcia, a paragwajski Sąd Najwyższy potwierdził w 2026 r., że zasada ta wyznacza kierunek działania wymiaru sprawiedliwości. Pytanie o „postęp” reformy przepisów dotyczących aborcji, zadane państwu, które ochronę życia od poczęcia zapisało w ustawie zasadniczej, nie jest więc kontrolą wykonywania traktatu, lecz presją na zmianę rozstrzygnięcia należącego do suwerennej władzy ustawodawczej.

Podobnie należy ocenić pytanie o uznanie tzw. małżeństw osób tej samej płci. Konwencja nie zawiera w tym zakresie żadnego zobowiązania. Art. 23 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych gwarantuje prawo do zawarcia małżeństwa mężczyznom i kobietom w wieku małżeńskim, a art. 17 ust. 2 Amerykańskiej Konwencji Praw Człowieka – prawo mężczyzny i kobiety do zawarcia małżeństwa i założenia rodziny. Konstytucja Paragwaju w art. 51 i 52 określa małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety, stanowiący jeden z podstawowych elementów tworzenia rodziny. Pytanie o zmianę tej definicji, zadane w ramach przeglądu, dobrze ilustruje, jak szeroko Komitet rozumie dziś swój mandat.

Zalecenia bez mocy wiążącej, ale nie bez skutków

Art. 18 Konwencji zobowiązuje państwa do przedkładania sprawozdań z jej wykonywania, a art. 21 upoważnia Komitet do formułowania sugestii i zaleceń ogólnych. Żaden przepis nie nadaje uwagom końcowym mocy wiążącej. Zwolennicy aktywnej roli organów traktatowych wskazują, że ich stanowiska stanowią autorytatywną wykładnię traktatów i jako takie powinny być respektowane przez państwa. Wykładnia, nawet najbardziej autorytatywna, nie może jednak prowadzić do nałożenia na państwo obowiązków, na które nigdy nie wyraziło ono zgody. Prawo międzynarodowe opiera się na zgodzie państw, a nie na dorobku interpretacyjnym gremiów eksperckich.

Uwagi końcowe, które Komitet przyjmie do 30 października, nie pozostaną jednak bez znaczenia. Należy się spodziewać, że:

  1. będą powoływane w kolejnych procedurach – w powszechnym przeglądzie okresowym Rady Praw Człowieka, przed innymi organami traktatowymi oraz w Międzyamerykańskim Systemie Praw Człowieka – jako rzekomy „standard” międzynarodowy;
  2. posłużą organizacjom pozarządowym i agendom ONZ jako argument w krajowej debacie przeciwko rezolucji nr 1803/2025 oraz na rzecz ograniczenia prawa chroniącego życie;
  3. trafią do paragwajskiego systemu monitorowania rekomendacji SIMORE Plus, ponieważ delegacja zapowiedziała włączenie do niego wszystkich zaleceń Komitetu wraz z mierzalnymi wskaźnikami, co może prowadzić do traktowania niewiążących zaleceń jak zobowiązań administracyjnych;
  4. będą powielane wobec innych państw, które w podobny sposób kształtują politykę edukacyjną i rodzinną, w tym w przyszłości także wobec Polski.

Niepokój budzi również język samego dialogu. Określenie znaczącej części społeczeństwa i demokratycznie wybranego rządu mianem „przeciwników praw” nie jest argumentem prawnym, lecz etykietą, która z góry odbiera legitymację jednej ze stron sporu. Organ złożony z ekspertów działających we własnym imieniu powinien zachowywać szczególną powściągliwość, zwłaszcza w kwestiach, w których państwa-strony Konwencji nigdy nie osiągnęły porozumienia. Eksperci pytali również o paragwajską ustawę o organizacjach pozarządowych. Delegacja wyjaśniła, że ustawa wprowadza obowiązki w zakresie przejrzystości, związane ze standardami przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu, i nie zakazuje finansowania organizacji z zagranicy.

Ochrona kobiet i dziewcząt przed przemocą, handlem ludźmi i wykorzystaniem seksualnym należy do najważniejszych obowiązków państwa, a Komitet CEDAW słusznie domagał się od Paragwaju skuteczniejszego działania w tych obszarach. Przegląd z 13 października pokazał jednak również, że Komitet coraz częściej rozlicza państwa nie z zobowiązań przyjętych w Konwencji, lecz z dostosowania się do koncepcji, których w niej nie ma: pojęcia „gender”, tzw. kompleksowej edukacji seksualnej, aborcji czy redefinicji małżeństwa. Paragwaj, zastępując ideologicznie nacechowane pojęcia językiem samego traktatu i własnej Konstytucji, Konwencji nie narusza – stosuje ją w jej zwykłym brzmieniu. Spór dotyczy więc w istocie nie praw kobiet, lecz tego, czy o kształcie edukacji, ochronie życia i definicji rodziny decydują suwerenne państwa, czy grono ekspertów w międzynarodowych instytucjach.

Julia Książek – analityk Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris

Zobacz też:

Źródło zdjęcia okładkowego: Ordo Iuris

Wesprzyj nas

Czytaj więcej

Dzieciństwo bez granic i fundamentów. Dlaczego dzieciom potrzebny jest Szlachetny Piątek?
28 października 2026

Dzieciństwo bez granic i fundamentów. Dlaczego dzieciom potrzebny jest Szlachetny Piątek?

Nastolatek pyta, kim jest i komu może zaufać, a szkoła…

Paragwaj usuwa „gender” z materiałów szkolnych, ONZ grzmi
28 października 2026

Paragwaj usuwa „gender” z materiałów szkolnych, ONZ grzmi

Komitet ONZ ds. Likwidacji Dyskryminacji Kobiet (CEDAW) skrytykował Paragwaj za…

USA planuje wsparcie dla rodziców rezygnujących z pracy dla dziecka. Polska wciąż stawia na żłobki
28 października 2026

USA planuje wsparcie dla rodziców rezygnujących z pracy dla dziecka. Polska wciąż stawia na żłobki

Administracja Donalda Trumpa chce, by małżeństwa, w których jeden z…

Przed sądem Suchanow wycofuje się ze swoich stwierdzeń o finansowaniu Ordo Iuris przez Rosję – to była tylko jej prywatna opinia
26 października 2026

Przed sądem Suchanow wycofuje się ze swoich stwierdzeń o finansowaniu Ordo Iuris przez Rosję – to była tylko jej prywatna opinia

Klementyna Suchanow, pozwana przez Instytut Ordo Iuris o naruszenie dóbr…