1
Komisja Europejska opublikowała VII edycję sprawozdania o praworządności, obejmującą wszystkie 27 państw członkowskich oraz cztery kraje kandydujące.
2
Dokument ocenia cztery filary: wymiar sprawiedliwości, walkę z korupcją, pluralizm mediów oraz mechanizmy kontroli i równowagi instytucjonalnej.
3
W rozdziale polskim Komisja dostrzega „pewne dalsze postępy” i „pozytywną trajektorię”, mimo że kluczowe, rekomendowane przez KE od lat zmiany prawne wciąż nie zostały przeprowadzone.
4
Analiza Ordo Iuris wskazuje, że łagodność ocen KE zależy od sympatii Brukseli i politycznej barwy osób sprawujących władzę, a nie od rzeczywistego stanu praworządności.

17 lipca Komisja Europejska opublikowała siódmą edycję sprawozdania na temat praworządności. Instytut Ordo Iuris przygotował szczegółową analizę rozdziału poświęconego Polsce, która wskazuje, że łagodność ocen sympatii Brukseli jest zależna od politycznej barwy osób sprawujących władzę.
Sprawozdanie, jak co roku, składa się z komunikatu ogólnounijnego oraz odrębnych rozdziałów krajowych. Ocenia cztery kluczowe obszary: system wymiaru sprawiedliwości, ramy antykorupcyjne, pluralizm mediów oraz instytucjonalne mechanizmy kontroli i równowagi. Dokument obejmuje wszystkie 27 państw członkowskich UE oraz cztery kraje kandydujące: Albanię, Czarnogórę, Macedonię Północną i Serbię.
W rozdziale poświęconym Polsce Komisja odnotowuje „pewne dalsze kroki w kierunku realizacji planu działania w sprawie przywracania praworządności”. Wskazuje m.in. na prace legislacyjne dotyczące Krajowej Rady Sądownictwa, rozdzielenia funkcji Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, czy nowelizację ustawy medialnej. Jednocześnie lakonicznie traktuje szereg kontrowersyjnych kwestii – od sporu o skład i legalność Trybunału Konstytucyjnego, przez rozporządzenie ograniczające losowy przydział spraw, aż po projekt likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Analiza Ordo Iuris wskazuje, że po 2023 r. Komisja traktuje Polskę znacznie łagodniej – mimo braku realnych reform we wskazywanych już wcześniej przez KE obszarach. W analizie zwrócono także uwagę na wątpliwości co do metodologii (dobór rozmówców podczas wizyty krajowej wyłącznie ze środowiska przychylnego obecnej władzy), niespójność w ocenie procedury wyboru sędziów-członków KRS oraz wybiórcze podejście do problemów Trybunału Konstytucyjnego i prokuratury. Porównanie z rozdziałami o Węgrzech i Rumunii dowodzi z kolei, że unijne sprawozdanie o praworządności pozostaje narzędziem o silnym zabarwieniu politycznym.
Analiza szczegółowo pokazuje też, jak łagodnie Komisja ocenia najbardziej sporne wątki dotyczące sądownictwa i mediów. W sprawie Krajowej Rady Sądownictwa KE chwali nieformalne „prawybory” sędziowskie, choć sam mechanizm wyboru sędziów-członków KRS przez Sejm to dokładnie ta sama procedura, którą obecna koalicja od lat uznaje za niekonstytucyjną. Równie zdawkowo sprawozdanie traktuje spór o Trybunał Konstytucyjny – szeroko relacjonuje zastrzeżenia TSUE wobec TK, pomijając odmowę przyjęcia ślubowania przez Prezydenta RP od części nowo wybranych sędziów oraz improwizowaną ceremonię zaprzysiężenia zorganizowaną przez Sejm. W obszarze mediów Komisja w ogóle nie odnosi się do siłowego przejęcia TVP, Polskiego Radia i PAP w grudniu 2023 r., mimo naruszenia wówczas postanowienia zabezpieczającego TK, skupiając się zamiast tego na dopiero zapowiadanej nowelizacji ustawy medialnej.
Zobacz też:
- „Pieniądze za praworządność” – mechanizm wymagający likwidacji, a nie korekty
- Komisja Europejska sprawdzi przestrzeganie „wartości UE” przez odbiorców funduszy? Raport Europejskiego Trybunału Obrachunkowego
- Praworządność na miarę politycznych sympatii. Raport KE na temat Polski
- Nowa edycja raportu KE w sprawie stanu praworządności w państwach członkowskich
- Praworządność w świetle prawa wewnętrznego Unii Europejskiej a stan rządów prawa w Polsce w 2022 r.
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock





