W historii Meksyku dużą rolę odegrał Kościół katolicki. Duchowieństwo miało znaczny wpływ na uzyskanie niepodległości przez ten kraj. W XX wieku Meksyk stał się jednak areną krwawych prześladowań Kościoła. Duże znaczenie w walce o prawa katolików miała działalność ruchu Cristeros. Więcej na ten temat w artykule Przemysława Pietrzaka. Prezentujemy kolejny tekst z cyklu „Gdy piłują chrześcijan…”.
W latach 20-tych uchwalono antyklerykalne przepisy, które doprowadziły m.in. do zawieszenia sprawowania sakramentów przez Kościół. Wywołało to opór ze strony ruchu powstańczego Cristeros, który nie został jednak poparty przez większość duchowieństwa. W kraju dochodziło do krwawych prześladowań katolików, w tym chociażby do wieszania księży. Wytrwały opór ze strony Cristeros wymusił na władzy pewne ustępstwa, m.in. zaprzestanie eksterminacji duchownych czy niszczenia kościołów.
W 1929 r. zostało zawarte porozumienie między Kościołem a państwem. Działania zbrojne zostały zawieszone. Władza nie dotrzymała jednak wszystkich warunków porozumienia. Ok. 5 tys. byłych powstańców zostało zamordowanych.
Pierwszy tekst z cyklu – LINK











