1
Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy (PACE) przyznało Nagrodę Vigdís inicjatywie „My Voice, My Choice” – europejskiej kampanii proaborcyjnej, która zebrała ponad 1,1 miliona podpisów pod europejską inicjatywą obywatelską.
2
Nagroda o wartości 60 000 euro, przyznawana wspólnie przez PACE i rząd Islandii, wywołała sprzeciw części parlamentarzystów, którzy zarzucili organizatorom upolitycznienie wyróżnienia.
3
Komisja Europejska w lutym 2026 roku odrzuciła kluczowy postulat inicjatywy – utworzenie odrębnej linii budżetowej UE na finansowanie aborcji – przewidując jednak możliwość jej finansowania w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego Plus.
4
Inicjatywa My Voice, My Choice, wywodząca się ze Słowenii, zrzesza ponad 300 organizacji z całej Unii Europejskiej.
5
Przed przyznaniem nagrody formalny sprzeciw wobec kandydatury inicjatywy złożył na piśmie deputowany do Bundestagu i członek PACE Malte Kaufmann.

Nagroda dla proaborcjonistów
22 czerwca, podczas letniego posiedzenia plenarnego Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (PACE) w Strasburgu, po raz trzeci wręczono Nagrodę Vigdís dla Wzmocnienia Pozycji Kobiet (Vigdís Prize for Women’s Empowerment) – wyróżnienie o wartości 60 000 euro, przyznawane wspólnie przez PACE i rząd Islandii organizacjom i inicjatywom. W tym roku nagroda przypadła inicjatywie „My Voice, My Choice” – europejskiemu ruchowi o charakterze proaborcyjnym, skupiającemu ponad 300 organizacji z całej Unii Europejskiej, który prowadzi kampanię na rzecz rozszerzenia dostępu do aborcji w Europie.
Nagroda nosi imię Vigdís Finnbogadóttir, byłej prezydent Islandii, pierwszej kobiety na świecie wybranej demokratycznie na urząd głowy państwa. Przyznawana jest wspólnie przez PACE i rząd Islandii. W poprzednich edycjach wyróżnienie otrzymały: w 2024 roku Centrum Kobiet Irida z Grecji – wspierające kobiety doświadczające ubóstwa i wykluczenia społecznego – a w 2025 roku organizacja Women of the Sun, tworząca możliwości zawodowe dla palestyńskich kobiet w zdominowanych przez mężczyzn branżach.
Aborcja dostępna w całej Unii Europejskiej?
„My Voice, My Choice” to proaborcyjny ruch, wywodzący się ze Słowenii i skupiający ponad 300 organizacji z całej Unii Europejskiej. W 2024 roku ruch ten złożył europejską inicjatywę obywatelską (EIO) – instrument demokracji partycypacyjnej umożliwiający obywatelom UE wystąpienie do Komisji Europejskiej z wnioskiem o podjęcie działań legislacyjnych, pod warunkiem zebrania co najmniej miliona podpisów z co najmniej siedmiu państw członkowskich. Organizatorom inicjatywy udało się zebrać ponad 1,1 miliona zweryfikowanych deklaracji poparcia. Postulowali oni stworzenie unijnego mechanizmu finansowego pokrywającego koszty podróży, zakwaterowania i samej aborcji dla kobiet udających się w tym celu do innych państw członkowskich, finansowanego ze środków unijnych lub nowego funduszu celowego. W lutym 2026 roku Komisja Europejska udzieliła odpowiedzi na tę inicjatywę, wskazując – zgodnie z ograniczeniami traktatowymi – że regulacja dostępu do aborcji pozostaje w kompetencji państw członkowskich. KE odmówiła przedstawienia nowego aktu prawnego, przewidując jednak możliwość dobrowolnego korzystania przez państwa z Europejskiego Funduszu Społecznego Plus.
Decyzja PACE krytykowana przez parlamentarzystów
Przyznanie nagrody proaborcyjnej inicjatywie wywołało kontrowersje jeszcze przed ceremonią wręczenia. Malte Kaufmann, deputowany do Bundestagu z ramienia AfD i jednocześnie członek PACE, jeszcze przed decyzją o przyznaniu inicjatywie nagrody, skierował pismo do członków panelu selekcyjnego nagrody, sekretarza generalnego Rady Europy oraz ministra spraw zagranicznych Islandii, wzywając do usunięcia „My Voice, My Choice” z listy nominowanych. W swoim liście Kaufmann argumentował, że inicjatywa ma charakter wyraźnie legislacyjny i ideologiczny, a nie zjednoczeniowy – podczas gdy nagroda, w jego ocenie, powinna honorować działania ponad podziałami. Powołał się przy tym na symbolikę samej nagrody. „Nagroda Vigdís nosi imię kobiety, która jednoczyła swój kraj, a nie go dzieliła” – pisał Kaufmann, dodając, że wyróżnienie powinno pozostać „ponad podziałami ideologicznymi”. Panel selekcyjny nie uwzględnił jednak tego sprzeciwu.
Kontrowersje wokół inicjatywy
Główne założenia inicjatywy „My Voice, My Choice” budzą poważne wątpliwości z punktu widzenia prawa pierwotnego i obowiązującego podziału kompetencji między Unią Europejską, a państwami członkowskimi. Regulacja dostępu do aborcji – w tym organizacja i finansowanie świadczeń zdrowotnych – pozostaje na mocy art. 168 ust. 7 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej w wyłącznej kompetencji państw członkowskich, które zachowują pełne prawo do kształtowania polityki zdrowotnej zgodnie z własnymi tradycjami konstytucyjnymi i aksjologicznymi. Stworzenie unijnego mechanizmu finansowego pokrywającego koszty aborcji transgranicznych wywołałoby efekt regulacyjny de facto kompensujący krajowe ograniczenia konstytucyjne – nawet gdyby formalnie opierał się on na istniejących instrumentach, takich jak Europejski Fundusz Społeczny Plus czy program EU4Health. Co istotne, wbrew twierdzeniom organizatorów inicjatywy, żaden wiążący traktat międzynarodowy nie ustanawia tzw. prawa do aborcji, a dokumenty przywoływane przez Komisję Europejską jako uzasadnienie dla podjętych działań – w tym Program działania ICPD z 1994 roku oraz Deklaracja Pekińska z 1995 roku – wyraźnie stwierdzają, że aborcja nie powinna być promowana jako metoda planowania rodziny, a wszelkie decyzje w tym zakresie pozostają w kompetencji krajowych ustawodawców.
– Decyzja o przyznaniu Nagrody Vigdís inicjatywie „My Voice, My Choice” budzi poważne zastrzeżenia, zarówno co do merytorycznej zasadności tego wyboru, jak i co do zgodności tej decyzji z deklarowanymi celami wyróżnienia. Nagroda ustanowiona w celu honorowania inicjatyw jednoczących i służących wzmocnieniu pozycji kobiet została przyznana kampanii o wyraźnie ideologicznym i legislacyjnym charakterze, której kluczowe postulaty zostały odrzucone przez Komisję Europejską jako niezgodne z traktatowym podziałem kompetencji. Trudno oprzeć się wrażeniu, że decyzja panelu selekcyjnego, ignorująca zarówno formalny sprzeciw złożony przez deputowanego Kaufmanna, jak i traktatowe granice kompetencji UE w obszarze zdrowia publicznego, wpisuje się w szerszy trend instrumentalizowania instytucji europejskich na rzecz forsowania określonej agendy ideologicznej, kosztem poszanowania suwerenności państw członkowskich i różnorodności aksjologicznej, która stanowi jeden z fundamentów projektu europejskiego – zaznacza Patryk Ignaszczak z Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.
Przeczytaj też:
- KE popiera możliwość finansowania aborcji ze środków unijnych – decyzja wbrew kompetencjom Unii Europejskiej
- Stop finansowaniu aborcji z budżetu UE – obywatelski apel do władz europejskich
- Atak na ochronę życia w Europie. Parlament Europejski poparł inicjatywę „My Voice, My Choice”
- Europosłowie debatują o finansowaniu aborcji. Ordo Iuris przypomina o ochronie życia
- Aborcja finansowana z pieniędzy podatników? Projekt „My Voice, My Choice” i europejska ofensywa ideologiczna
- Czy UE może finansować aborcję? O bezprawności postulatów inicjatywy „My Voice, My Choice”
Źródło zdjęcia: Ordo Iuris











