główne PUNKTY
1
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie skazał dwie działaczki „Ostatniego Pokolenia” za oblanie farbą Pomnika Syreny na Powiślu w Warszawie.
2
Sąd wymierzył aktywistkom karę ograniczenia wolności na 6 miesięcy polegającą na obowiązku wykonywania pracy społecznej w wymiarze 30 godzin w stosunku miesięcznym.
3
Ponadto każda z oskarżonych zobowiązana została do zapłaty nawiązki w wysokości 3 tys. zł na rzecz Narodowego Funduszu Zabytków, nawiązki w kwocie 30 tys. zł na rzecz m.st. Warszawy, a także na zapłatę kosztów sądowych w wysokości 1 tys. zł.
4
Do zdarzenia doszło 8 marca 2024 r. Według ustaleń śledczych, straty oszacowano na ponad 360 tys. zł.
5
Pomnik warszawskiej Syrenki jest wpisany do rejestru zabytków. Postępowanie toczyło się w przedmiocie naruszenia art. 108 ust. 1 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, przewidującego odpowiedzialność karną za niszczenie lub uszkadzanie zabytku.
6
Do postępowania w charakterze organizacji społecznej przystąpił Instytut Ordo Iuris.

Akcja w Dniu Kobiet
Dziś zapadł wyrok w sprawie zdarzenia z 8 marca 2024 r. Tego dnia dwie aktywistki „Ostatniego Pokolenia” – Julia P. i Marianna J. – oblały pomarańczową farbą Pomnik Syreny na Powiślu w Warszawie. Straty na szkodę m.st. Warszawy oszacowano na ponad 360 tys. zł. Oskarżone stanęły przed sądem pod zarzutem popełnienia czynu z art. 108 ust. 1 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uznał oskarżone za winne i wymierzył im karę ograniczenia wolności na 6 miesięcy, zobowiązując oskarżone do wykonywania pracy społecznej w wymiarze 30 godzin w stosunku miesięcznym.
Sąd wymierzył karę ograniczenia wolności na 6 miesięcy polegającą na obowiązku wykonywania pracy społecznej w wymiarze 30 godzin w stosunku miesięcznym. Ponadto każda z oskarżonych zobowiązana została do zapłaty nawiązki w wysokości 3 tys. zł na rzecz Narodowego Funduszu Zabytków, a także nawiązki w wysokości 30 tys. zł na rzecz m.st. Warszawy
Sąd wskazał, że zabytki przekazują wartości o charakterze historycznym, służą kształtowaniu pewnej świadomości i postaw w lokalnych społecznościach lub całego narodu i dlatego podlegają szczególnej ochronie.
Celowy wybór symbolu Warszawy
Pomnik Syreny został odsłonięty w czerwcu 1939 r. z inicjatywy prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego. Autorką rzeźby była Ludwika Kraskowska-Nitschowa, a modelką – 23-letnia Krystyna Krahelska, późniejsza autorka tekstu pieśni „Hej chłopcy bagnet na broń” i sanitariuszka podczas powstania warszawskiego, która zmarła drugiego dnia powstania w wyniku odniesionych ran. Warszawska Syrenka ma jej rysy twarzy. Pomnik jest wpisany do rejestru zabytków.
Składając wyjaśnienia przed sądem, Julia P. i Marianna J., tłumaczyły się chęcią wymuszenia zmian politycznych, które – ich zdaniem – miałyby chronić społeczeństwo przed skutkami tzw. kryzysu klimatycznego. Wybór terminu ich działania – Dnia Kobiet – nie był przypadkowy. Oskarżone przyznały, że ich celem było zwrócenie na siebie uwagi. Pomnik został wybrany świadomie, a jego symboliczne znaczenie było dla oskarżonych istotne. Jednocześnie – choć obie przyznały, że warszawską Syrenkę uznają za cenione dzieło kultury – zasłaniały się niewiedzą co do tego, że pomnik jest wpisany do rejestru zabytków, mimo że informacja o jego statusie była publicznie dostępna.
Tym wyjaśnieniom nie dał wiary sąd, którego zdaniem oskarżone miały możliwość łatwej wcześniejszej weryfikacji tego czy pomnik warszawskiej Syrenki jest zabytkiem. Również wyjaśnienia aktywistek jednoznacznie przesądziły o tym, że tę świadomość tak naprawdę miały. Ponadto sąd wskazał także, że wpis do rejestru przesądza o zabytkowym charakterze przedmiotu, ale brak wpisu do rejestru nie przesądza o braku zabytkowego charakteru przedmiotu
W toku postępowania przesłuchano także świadków, w tym pracownika Zarządu Terenów Publicznych w Warszawie oraz pracownika Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Z zeznań świadków i opinii biegłych wynika, że farba, którą oblano pomnik, wniknęła w strukturę piaskowca, z którego wykonano cokół. Zdaniem śledczych, straty wyniosły przeszło 30 tys. zł.
Udział Ordo Iuris w postępowaniu
Do sprawy przystąpił Instytut Ordo Iuris, który – powołując się na potrzebę ochrony interesu społecznego – zgłosił udział w postępowaniu w charakterze organizacji społecznej wspierającej oskarżenie. Sąd dopuścił Instytut do udziału w postępowaniu podczas rozprawy 17 września 2025 r.
– Cieszy nas, że sąd jednoznacznie potwierdził bezprawny charakter tego działania. Ochrona zabytków i dóbr kultury nie może ustępować wobec ideologicznie motywowanych aktów wandalizmu. Sąd dał wyraźny sygnał, że nie ma przyzwolenia na niszczenie zabytków pod pretekstem manifestowania poglądów politycznych czy społecznych. Dziedzictwo kulturowe podlega ochronie prawnej i nie może stawać się narzędziem ulicznej presji – zaznacza mec. Bartosz Malewski, reprezentujący Instytut Ordo Iuris w postępowaniu.
Przeczytaj też:
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock











