główne PUNKTY
1
Trwa procedura wyboru nowego Sekretarza Generalnego ONZ na kadencję rozpoczynającą się 1 stycznia 2027 r.
2
Wybór ten ma kluczowe znaczenie, ponieważ – mimo formalnych ram prawnych – jest efektem politycznych negocjacji największych mocarstw i przesądza o kierunku działania ONZ w warunkach narastających napięć geopolitycznych i ideologicznych.
3
Jedną z najczęściej wymienianych kandydatek na to stanowisko jest Michelle Bachelet – była prezydent Chile i była Wysoka Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka.
4
Jej kandydatura wzbudza liczne kontrowersje – Bachelet już wcześniej twierdziła, że aborcja miałaby być zakorzeniona w systemie praw człowieka, a w razie wyboru na Sekretarza Generalnego zapowiada poparcie dla postulatu możliwości wykonywania aborcji do momentu porodu.
5
Krytycy zarzucają jej również brak bezstronności, czego dowodem ma być jej łagodna ocena naruszeń praw człowieka w Chinach.
6
Poparcie dla kandydatury Bachelet wycofał nawet rząd jej kraju – Chile.

Kandydatura Michelle Bachelet – doświadczenie i kontrowersje
Trwa procedura wyboru nowego Sekretarza Generalnego ONZ. Szczególną uwagę komentatorów przyciąga kandydatura Michelle Bachelet, której nazwisko w ostatnim czasie pojawia się najczęściej jako potencjalnego sukcesora dorobku dotychczasowego sekretarza ONZ, António Guterresa.
Była prezydent Chile oraz była Wysoka Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci na arenie międzynarodowej. Jej doświadczenie obejmuje zarówno kierowanie państwem, jak i działalność w strukturach ONZ, co czyni ją kandydatką spełniającą kluczowe kryteria formalne.
Jednocześnie jej profil budzi kontrowersje. W czasie pełnienia funkcji Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka była aktywnie zaangażowana w promowanie tzw. praw reprodukcyjnych i seksualnych, obejmujących m.in. aborcję. Już w 2022 r. twierdziła: „dostęp do bezpiecznej, legalnej i skutecznej aborcji jest mocno zakorzeniony w międzynarodowym systemie praw człowieka i stanowi podstawę autonomii kobiet i dziewcząt oraz ich zdolności do podejmowania własnych decyzji dotyczących ich ciała i życia, bez dyskryminacji, przemocy i przymusu”. Podczas niedawnej konferencji prasowej po wysłuchaniu przed Zgromadzeniem Ogólnym zapowiedziała, że pełniąc funkcję Sekretarza Generalnego będzie forsować prawo do aborcji na żądanie aż do porodu, podkreślając potrzebę wdrażania decyzji komitetu CEDAW. Ten organ ONZ domaga się dekryminalizacji aborcji we wszystkich przypadkach, finansowania jej z funduszy publicznych oraz dostępu osób transpłciowych – w tym dzieci – do procedur zmieniających płeć i przywilejów związanych z preferowaną tożsamością. Bachelet świadomie powołała się dwukrotnie na CEDAW, mimo że traktaty ONZ nie uznają aborcji za prawo człowieka. Grupa 28 amerykańskich kongresmenów i senatorów Partii Republikańskiej wystosowała do sekretarza stanu Marco Rubio list, w którym stanowczo sprzeciwiają się kandydaturze Michelle Bachelet na stanowisko sekretarza generalnego ONZ. Autorzy petycji argumentują, że Bachelet jest „nieodpowiednim kandydatem”, nazywając ją „proaborcyjną zelotką”, która wykorzystuje swoje wpływy polityczne do forsowania radykalnych agend oraz podważania suwerenności państw.
W piśmie republikanie wskazują na dwa główne obszary budzące ich zastrzeżenia. Pierwszym jest promowanie aborcji jako prawa człowieka. Sygnatariusze listu, w tym kongresmen Christopher Smith, krytykują Bachelet za nazywanie decyzji Sądu Najwyższego USA ws. Dobbs v. Jackson „ciosem dla praw kobiet” oraz za regularne promowanie agendy aborcyjnej w ramach jej wcześniejszych ról w strukturach ONZ (m.in. jako szefowej ONZ ds. Kobiet i Wysokiej Komisarz ds. Praw Człowieka). Kongresmeni zarzucają jej również brak uczciwej oceny naruszeń praw człowieka dokonywanych przez Komunistyczną Partię Chin, szczególnie w odniesieniu do mniejszości ujgurskiej, co, według nich, świadczy o braku jej obiektywizmu.
Republikanie domagają się, aby administracja prezydenta Trumpa wykorzystała przysługujące USA prawo weta w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, aby zablokować jej ewentualną nominację. Nowy rząd jej kraju – Chile, opowiadający się za ochroną życia, również wycofał swoje poparcie dla jej kandydatury. Dodatkowo pojawiają się pytania dotyczące jej zdolności do zachowania równowagi między różnymi blokami państw w sytuacji rosnących napięć geopolitycznych. Sekretarz Generalny, aby skutecznie pełnić swoją funkcję, musi być postrzegany jako osoba zdolna do mediacji i budowania kompromisów, co w praktyce oznacza konieczność zachowania dużej ostrożności w kwestiach politycznie wrażliwych.
Początek procesu wyborczego i jego znaczenie
Proces wyboru nowego Sekretarza Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych na kadencję rozpoczynającą się 1 stycznia 2027 r. zaczął się formalnie w 2025 r., wraz z uruchomieniem procedury zgłaszania kandydatur oraz organizacją publicznych wysłuchań w Nowym Jorku. Zgodnie z dotychczasową praktyką ONZ, kulminacja procesu przewidywana jest na drugą połowę 2026 r., kiedy Rada Bezpieczeństwa powinna wyłonić jednego kandydata i przedstawić go do zatwierdzenia Zgromadzeniu Ogólnemu. Już na tym etapie widoczne jest jednak, że wybór ten – choć formalnie oparty na określonych zasadach prawa międzynarodowego – ma przede wszystkim charakter polityczny i jest rezultatem negocjacji między największymi państwami świata.
Stanowisko Sekretarza Generalnego ONZ należy do najważniejszych funkcji w systemie międzynarodowym. Osoba je zajmująca pełni rolę nie tylko najwyższego urzędnika organizacji, ale również mediatora, inicjatora działań politycznych oraz symbolicznego reprezentanta wspólnoty międzynarodowej. W warunkach narastających napięć geopolitycznych, sporów ideologicznych oraz kryzysów globalnych wybór ten nabiera szczególnego znaczenia, wpływając na kierunek funkcjonowania całego systemu ONZ.
Podstawa prawna i rzeczywisty przebieg procedury
Zgodnie z art. 97 Karty Narodów Zjednoczonych Sekretarz Generalny jest mianowany przez Zgromadzenie Ogólne na podstawie rekomendacji Rady Bezpieczeństwa. Konstrukcja ta sugeruje równowagę między organami ONZ, jednak w praktyce decydujące znaczenie ma stanowisko Rady Bezpieczeństwa, a w szczególności jej pięciu stałych członków: Stanów Zjednoczonych, Federacji Rosyjskiej, Chińskiej Republiki Ludowej, Francji oraz Zjednoczonego Królestwa. Każde z tych państw dysponuje prawem weta, co oznacza możliwość zablokowania dowolnej kandydatury.
Procedura wyboru ma charakter wieloetapowy i tylko częściowo jawny. Kandydaci są zgłaszani przez państwa członkowskie i prezentują swoje programy podczas publicznych wysłuchań organizowanych przez Zgromadzenie Ogólne. Ten element procesu, wprowadzony po 2015 r., miał zwiększyć jego transparentność i umożliwić państwom oraz opinii publicznej zapoznanie się z wizją poszczególnych kandydatów.
Rzeczywisty proces decyzyjny przebiega jednak w Radzie Bezpieczeństwa, gdzie odbywają się nieformalne konsultacje oraz seria niejawnych głosowań określanych jako „straw polls”. W ich trakcie członkowie Rady wskazują swoje stanowisko wobec kandydatów, co pozwala stopniowo eliminować osoby bez szans na uzyskanie szerokiego poparcia. Kluczowe znaczenie ma przy tym brak sprzeciwu ze strony któregokolwiek ze stałych członków.
Na dalszym etapie stosowane są tzw. głosowania kolorowe, które pozwalają ustalić, czy sprzeciw wobec danego kandydata pochodzi od państwa posiadającego prawo weta. Jeżeli tak jest, kandydatura taka w praktyce zostaje wycofana. Proces ten trwa do momentu wyłonienia osoby akceptowalnej dla wszystkich głównych „aktorów”. Dopiero wówczas Rada Bezpieczeństwa formalnie rekomenduje jednego kandydata Zgromadzeniu Ogólnemu, które dokonuje jego zatwierdzenia.
Przejrzystość a realia polityki międzynarodowej
W ostatnich latach podejmowano próby zwiększenia przejrzystości procesu wyboru Sekretarza Generalnego, jednak ich skuteczność pozostaje ograniczona. Publiczne wysłuchania kandydatów oraz publikacja ich programów stanowią istotny krok w kierunku większej jawności, nie zmieniają jednak fundamentalnej roli Rady Bezpieczeństwa jako organu decydującego.
W konsekwencji proces wyborczy pozostaje przykładem napięcia między formalnymi zasadami a rzeczywistością polityczną. Z jednej strony ONZ deklaruje przywiązanie do zasad równości państw i przejrzystości, z drugiej – kluczowe decyzje zapadają w ramach negocjacji między największymi mocarstwami. To właśnie te negocjacje, często prowadzone poza oficjalnymi strukturami, decydują o ostatecznym wyniku wyborów.
Kryteria polityczne: region i płeć
Na obecnym etapie szczególne znaczenie mają nieformalne kryteria polityczne, które wpływają na ocenę kandydatów. Jednym z nich jest zasada rotacji regionalnej, zgodnie z którą stanowisko Sekretarza Generalnego powinno być obsadzane z uwzględnieniem równowagi geograficznej. Po dwóch kadencjach przedstawiciela Europy Zachodniej rośnie oczekiwanie, że kolejny Sekretarz będzie pochodził z innego regionu, w szczególności z Ameryki Łacińskiej lub Afryki.
Drugim istotnym czynnikiem jest postulat wyboru kobiety na to stanowisko. Pomimo wieloletnich deklaracji o znaczeniu równości płci, ONZ nigdy nie była kierowana przez kobietę. W związku z tym część państw członkowskich oraz organizacji międzynarodowych podkreśla potrzebę zmiany tej sytuacji.
Kryteria te, choć nie mają charakteru formalnego, odgrywają istotną rolę w procesie negocjacyjnym i wpływają na ocenę poszczególnych kandydatur.
Wybór jako decyzja o kierunku ONZ
Wybór nowego Sekretarza Generalnego ONZ ma znaczenie wykraczające poza aspekt personalny. Jest to decyzja, która w istotny sposób wpływa na kierunek rozwoju organizacji, jej priorytety oraz sposób interpretacji prawa międzynarodowego. Sekretarz Generalny odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu agendy ONZ, inicjowaniu działań politycznych oraz reprezentowaniu organizacji na arenie międzynarodowej. W praktyce oznacza to, że jego wizja i priorytety mogą wpływać na sposób realizacji mandatów ONZ oraz na rozwój standardów międzynarodowych.
W obliczu postępującej ideologizacji struktur międzynarodowych, wybór nowego Sekretarza Generalnego ONZ przestał być rutynowym procesem administracyjnym, stając się areną fundamentalnego starcia o kształt przyszłego porządku światowego. Przykład kandydatury Michelle Bachelet pokazuje rosnącą ideologizację ONZ. Wybór ten to krytyczny moment walki o suwerenność państw narodowych oraz ochronę cywilizacyjnych fundamentów przed agresywną ekspansją radykalnych agend społecznych, takich jak promocja aborcji na żądanie czy ideologia gender. W obliczu prób instrumentalnego wykorzystywania prawa międzynarodowego do forsowania antyrodzinnych postulatów, obsadzenie tego stanowiska zadecyduje, czy ONZ będzie dalej degradować się do roli narzędzia globalnego lobbingu, czy podejmie próbę powrotu do ochrony przyrodzonej godności każdego człowieka.
Efekt politycznych przetasowań
Proces wyboru Sekretarza Generalnego ONZ pokazuje, że mimo formalnych procedur opartych na zasadach prawa międzynarodowego, kluczowe decyzje zapadają w ramach politycznych negocjacji między państwami. Kandydatura Michelle Bachelet ilustruje tę dynamikę jako propozycja odpowiadająca zarówno na postulaty reprezentacji regionalnej i płciowej, jak i na określony kierunek ideowy.
Ostateczny wynik wyborów będzie zależał nie tylko od kompetencji kandydatów, lecz przede wszystkim od ich zdolności do uzyskania akceptacji wszystkich stałych członków Rady Bezpieczeństwa. W tym sensie wybór nowego Sekretarza Generalnego ONZ nie będzie jedynie proceduralnym rozstrzygnięciem, lecz wynikiem politycznej gry, która wyznaczy aksjologiczny kurs organizacji na najbliższe lata. Kluczowe pozostaje pytanie, czy mechanizmy „kompromisu” nie staną się fasadą dla narzucania państwom członkowskim odgórnie definiowanych „standardów” w obszarze praw człowieka, które w rzeczywistości stoją w sprzeczności z suwerennym prawem narodów do ochrony życia od poczęcia oraz fundamentów naturalnej rodziny. Wybór ten będzie więc ostatecznym testem dla Rady Bezpieczeństwa: czy dopuści ona do dalszego zawłaszczania agend ONZ przez radykalne nurty ideologiczne, czy też stanie na straży poszanowania porządku prawnego opartego na obiektywnej prawdzie o człowieku.
Julia Książek – analityk Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris
Przeczytaj też:
- Wybór nowego Sekretarza Generalnego ONZ. Spór o granice mandatu i suwerenność państw
- Aborcja na życzenie, ideologia gender, cenzura i… kapłaństwo kobiet, czyli ONZ w oparach absurdu
- Nowe kroki w reformie ONZ. Wzmocnienie efektywności czy centralizacja władzy Sekretariatu?
- CEDAW uznaje zakaz aborcji za „tortury”. Rząd: aborcja jest dostępna
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock





