· Marta Makuch, zastępca prezydenta Słupska, złożyła we wrześniu podpis pod Europejską Kartą Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym.
· Dokument ten obejmuje materię, która jest już uregulowana w polskim prawodawstwie szeregiem aktów prawnych rangi ustawowej.
· Organ stanowiący gminy nie ma kompetencji do „przyjęcia” Karty.
· Podobnie organ wykonawczy gminy nie ma podstaw prawnych do podejmowanie działań, które miałyby prowadzić do wdrożenia do lokalnego porządku prawnego postulatów i pomysłów niepaństwowej platformy kooperacji gmin i regionów.
· Złożenie przez organ wykonawczy gminy podpisu pod kopią Karty ma charakter ogólnego, politycznego i ideowego gestu, który nie rodzi żadnych konsekwencji prawnych, w tym w sferze publicznoprawnej.
· Instytut Ordo Iuris przygotował analizę na ten temat.
Podczas II Ogólnopolskiego Forum Rad Kobiet w Słupsku, zastępca prezydenta miasta Słupska, Marta Makuch, złożyła podpis pod Europejską Kartą Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym. Merytoryczna analiza Karty, będąca przedmiotem szczegółowej opinii Instytutu, wykazała, że postanowienia uregulowane dokumentem wykraczają poza zakres kompetencji przypisanych zarówno organowi wykonawczemu, jak i organowi stanowiącemu jednostki samorządu terytorialnego. Co istotne, Karta posiada jednoznacznie zideologizowaną treść opartą o teorię gender. Autorzy dokumentu, jak wynika z jego założeń, nie zadowalają się równością kobiet i mężczyzn. Karta promuje „prawdziwą” równość i „prawdziwie” egalitarne społeczeństwo. Realizacja „prawdziwej” równości ma się odbywać m. in. poprzez „eliminację stereotypów opartych na płci” (Część I, pkt 4 Karty) przy czym w kategoriach stereotypu rozpatruje się właściwie wszystkie różnice między kobietami a mężczyznami. Wszelka różnorodność występująca w demokratycznym i pluralistycznym społeczeństwie, „w rodzinie, edukacji, kulturze, mediach, miejscu pracy, społeczeństwie” zdaje się być dla autorów Karty przejawem „stereotypów” (pojęcie to pojawia się w dokumencie aż osiemnaście razy).
Władze Słupska zaniechały „przyjmowania” Karty w drodze uchwały rady miasta. Jak bowiem wskazał Wojewódzki Sąd Administracji w Poznaniu, rada nie ma kompetencji do przyjęcia tego rodzaju dokumentu w całości w kategoriach aktu wewnętrznego. Sąd dodał, że inicjatywy organizacji, która opracowała Kartę (Rady Gmin i Regionów Europy) w płaszczyźnie prawnej nie są niczym innym jak postulatami czy pomysłami. Sama zaś Karta, co warto dodać, nie jest – wbrew sugerującej coś przeciwnego nazwie – aktem szczebla międzynarodowego.
Z podobnych jednak powodów, „przyjąć” Karty nie może organ wykonawczy gminy. Prezydent Miasta Słupsk zdaje się mieć tego świadomość. Stąd dokonana przez nią czynność określana jest po prostu jako „podpisanie” Karty.
O ile prawdą jest, że kompetencją prezydenta miasta jest reprezentowanie miasta na zewnątrz, o tyle w zakresie tego reprezentowania nie mieści się podejmowanie działań, które miałyby prowadzić do wdrożenia do lokalnego porządku prawnego postulatów i pomysłów niepaństwowej platformy kooperacji gmin i regionów. Prezydent miasta nie posiada zatem kompetencji ani do „przyjęcia” ani takiego podpisania Karty, które miałoby prowadzić do tego, iż Karta determinowałaby w jakikolwiek sposób reguły wewnętrzne działania miasta lub wpływała na codzienne życie społeczności lokalnej.
„Złożenie podpisu pod Kartą przez prezydent Słupska – podobnie jak przez organ wykonawczy jakiejkolwiek innej jednostki samorządu terytorialnego w Polsce – stanowi wyraz jej subiektywnych poglądów w kwestiach światopoglądowych i obyczajowych objętych treścią Karty. Świadczy o tym natarczywe doszukiwanie się stereotypów we wszelkich przejawach życia społecznego. Złożenie podpisu pod kopią Karty ma charakter ogólnego, politycznego i ideowego gestu, który nie rodzi żadnych konsekwencji prawnych, w tym w sferze publicznoprawnej. W szczególności gest ten nie wiąże gminy postanowieniami Karty, a na obywateli nie nakłada obowiązków, nie nadaje uprawnień i w żaden inny sposób nie kształtuje ich sytuacji prawnej” – podkreśla adw. Rafał Dorosiński, członek Zarządu Instytutu Ordo Iuris.











