główne PUNKTY
1
Sąd Rejonowy w Kielcach uchylił postanowienie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku o umorzeniu postępowania w sprawie śmierci 8-letniego Kamila z Częstochowy.
2
Koszmar Kamilka i jego rodzeństwa trwał latami i chociaż rodzina od lat objęta była wsparciem służb pomocowych oraz wymiaru sprawiedliwości, dziecko zostało skatowane we własnym domu, w konsekwencji czego miesiąc później zmarło.
3
Prokuratura Regionalna w Gdańsku w styczniu 2025 zadecydowała o umorzeniu śledztwa w sprawie podejrzenia niedopełnienia obowiązków przez pracowników urzędów i instytucji powołanych do ochrony dzieci.
4
Sąd w Kielcach jasno wskazał jednak, że decyzja o umorzeniu postępowania była przedwczesna i nie zostały należycie wyjaśnione istotne okoliczności. Biorąc zaś pod uwagę, że sprawa dotyczy sędziów, prokuratorów, nauczycieli, policji, kuratorów i innych osób cieszących się dużym zaufaniem społecznym, istnieje jeszcze większa potrzeba przeprowadzenia rzetelnej analizy.
5
W posiedzeniu uczestniczyła siostra Kamilka Magdalena Mazurek, wraz z reprezentującą ją adw. Magdaleną Leszczyńską z Instytutu Ordo Iuris, a także Rzecznik Praw Dziecka oraz przedstawiciel Fundacji To Ja – Dziecko.

We wczorajszym orzeczeniu Sąd Rejonowy w Kielcach uchylił postanowienie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, umarzające postępowanie przeciwko urzędnikom oraz przedstawicielom służb i wymiaru sprawiedliwości, zaangażowanym w sprawę śmierci 8-letniego Kamila z Częstochowy. Postanowieniem z 8 stycznia 2025 r. prokurator Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Joanna Władyczyn – Hojda umorzyła śledztwo prowadzone w sprawie podejrzenia niedopełnienia obowiązków przez sędziów Sądu Rejonowego w Olkuszu oraz Sądu Rejonowego w Częstochowie, prokuratora Prokuratury Rejonowej w Olkuszu, a także funkcjonariuszy Policji z Olkusza i Częstochowy, nauczycieli ze szkół i przedszkoli, do których uczęszczał Kamilek i jego brat, kuratorów sądowych, lekarzy, asystentów rodziny i innych pracowników instytucji pomocy społecznej w Częstochowie i Olkuszu.
Śledztwo dotyczyło niedopełnienia obowiązków wynikających z przepisów prawa, w tym m.in. Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, Kodeksu postępowania karnego, ustawy o Policji, ustawy o kuratorach sądowych, ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, Prawa oświatowego, Karty Nauczyciela, ustawy o pomocy społecznej, ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej oraz rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie procedury „Niebieskiej Karty”.
Niedopełnienie obowiązków miało polegać na nieprawidłowej realizacji czynności zabezpieczających, niewłaściwym nadzorze nad postępowaniem prowadzonym w kierunku narażenia dzieci na utratę życia lub zdrowia, niepodjęciu adekwatnych i wymaganych prawem czynności zmierzających do właściwego rozpoznania sytuacji rodziny, lekceważeniu symptomów mogących wskazywać na doświadczanie przez dzieci przemocy oraz na zaniechaniu udzielenia dzieciom odpowiedniej pomocy i wsparcia w sytuacji uzasadnionego podejrzenia, że mogły być ofiarami przemocy.
Prokurator nie dopatrzyła się jednak w zachowaniu żadnej z wyżej wymienionych osób znamion czynu zabronionego. Na to postanowienie zażalenie wnieśli pełnomocnicy Magdaleny Mazurek – siostry zmarłego Kamilka (występującej w jego imieniu) oraz pełnomocnik Fabiana – jego młodszego brata. Sprawa została pierwotnie skierowana do rozpoznania przez Sąd Rejonowy w Częstochowie, jednak na wniosek pełnomocników oraz po interwencji Rzecznika Praw Dziecka, Sąd Najwyższy wyznaczył do jej rozpoznania Sąd Rejonowy w Kielcach, z uwagi na uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności Sądu Rejonowego w Częstochowie.
– To nie tylko system, ale też ludzie są odpowiedzialni za sposób pomagania dzieciom. Niewątpliwie sprawa Kamilka wpłynęła na wzrost wrażliwości na to, jak są one traktowane, ale ludzie zawiedli i to nie pozostawia wątpliwości. Postępowanie prokuratury nie spełniało standardów rzetelnego i obiektywnego śledztwa w sprawie o tak fundamentalnym znaczeniu społecznym. Obowiązkiem prokuratury było szczegółowe zbadanie czy instytucje odpowiedzialne za ochronę dziecka właściwie reagowały na sygnały zagrożenia oraz czy nie doszło do zaniechań, które mogły przyczynić się do tragedii. Brak takich ustaleń musiał zostać uznany za istotną wadę postępowania, które nie spełniało standardów rzetelnego i obiektywnego dochodzenia w sprawie o tak fundamentalnym znaczeniu społecznym – zauważa adw. Magdalena Leszczyńska z Ordo Iuris, reprezentująca Magdalenę Mazurek.
Pierwsze posiedzenie odbyło się 29 października 2025. Sąd wówczas odroczył posiedzenie do 15 stycznia 2026 r. z uwagi na wnioski dowodowe złożone przez pełnomocnika Kamilka.
Wczoraj Sąd Rejonowy w Kielcach ponownie rozpoznawał zażalenie na decyzję Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. W posiedzeniu uczestniczyli adw. Magdalena Leszczyńska z Instytutu Ordo Iuris, Rzecznik Praw Dziecka oraz przedstawiciel Fundacji „To Ja – Dziecko”.
Sąd w znacznej części uwzględnił zażalenie i uchylił zaskarżone postanowienie, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania prokuratorowi. Uchylenie nie objęło lekarzy, gdyż w tym zakresie sąd podzielił argumentację dotyczącą braku znamion czynu zabronionego. Kwestia ta nie była objęta zażaleniem pełnomocnika Kamilka. Uchylenie nie dotyczyło również nauczycieli – w tym zakresie jednak adw. Magdalena Leszczyńska zapowiada skierowanie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Sąd odroczył sporządzenie pisemnego uzasadnienia ze względu na zawiłość sprawy. Już jednak w ustnym uzasadnieniu podkreślono, że decyzja o umorzeniu śledztwa była przedwczesna, gdyż nie zostały należycie wyjaśnione istotne okoliczności. Sąd wskazał, że analiza materiału dowodowego przez prokuratora nie była wszechstronna, a biorąc pod uwagę, że sprawa dotyczy sędziów, prokuratorów, nauczycieli, funkcjonariuszy Policji, kuratorów i innych osób cieszących się dużym zaufaniem społecznym, jeszcze bardziej wzrasta potrzeba rzetelnej i wnikliwej analizy.:
– W mojej ocenie sąd podjął jedyną słuszną decyzję, uznając umorzenie postępowania w tej sprawie za przedwczesne. Widać było już w ustnym uzasadnieniu postanowienia, że sąd wnikliwie zapoznał się z bardzo obszernym materiałem dowodowym, liczącym ponad 50 tomów akt. Oparł on swoją argumentację na dowodowych z nich wynikających. Orzeczenie jest prawomocne a proceduralnie sprawa wraca do Gdańska, choć będziemy dążyć do tego, aby prowadziła ją inna prokuratura – podkreśla adw. Leszczyńska.
Prawnik wskazuje również na poważne braki w działaniach prokuratury.
– Sąd Rejonowy w Kielcach w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości zakwestionował rzetelność działań prokuratury w zakresie badania odpowiedzialności urzędników oraz instytucji publicznych za śmierć Kamilka, wskazując na poważne uchybienia w postępowaniu przygotowawczym. W mojej ocenie sąd potwierdził to co było oczywiste od miesięcy, mianowicie, że prokuratura nie przeprowadziła realnego postępowania w zakresie odpowiedzialności państwa. Zamiast rzetelnego śledztwa mieliśmy do czynienia z działaniami pozornymi, które nie odpowiadają wadze sprawy ani skali tragedii – zaznacza.
Orzeczenie Sądu Rejonowego w Kielcach jest prawomocne i stanowi istotny sygnał, że dotychczasowy sposób prowadzenia sprawy był nie do zaakceptowania. Pełnomocnik Kamilka zapowiada dalsze zdecydowane działania prawne zmierzające do pełnego i rzeczywistego rozliczenia wszystkich osób i instytucji, których zaniechania mogły przyczynić się do tej tragedii.
– Śmierć dziecka nie może być rozpatrywana wyłącznie w kategoriach indywidualnej winy, jeśli wcześniej doszło do systemowych zaniedbań ze strony organów państwa. W tym przypadku nie mamy do czynienia z „nieszczęśliwym wypadkiem”, który można zamknąć bez rozliczenia systemowych zaniedbań. Jeżeli państwo nie potrafi zbadać własnej odpowiedzialności, to znaczy, że zawodzi w swojej podstawowej funkcji ochrony najsłabszych– podsumowuje adw. Leszczyńska.
Źródło zdjęcia okładkowego: Adobe Stock










