główne PUNKTY
1
Prezydent Karol Nawrocki zawetował dziś rządową ustawę o „rozwodach ekspresowych”, która umożliwiałaby małżonkom nieposiadającym dzieci prawne rozwiązanie ich związku z pominięciem drogi sądowej.
2
Prezydent RP tłumaczy, że „małżeństwa w stylu Las Vegas” nie powinny mieć miejsca w poważnym państwie, a „przy podjęciu tej decyzji ważne były rekomendacje ekspertów”, przede wszystkim Rady Rodziny i Demografii przy Prezydencie, do której należy m. in. adw. Rafał Dorosiński – członek Zarządu Instytutu Ordo Iuris oraz Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus”.
3
Kancelaria Prezydenta RP otrzymała wcześniej także analizę przygotowaną przez ekspertów Instytutu Ordo Iuris, w której wykazany został zdecydowanie negatywny wpływ przepisów o „rozwodach ekspresowych” na trwałość instytucji małżeństwa jako takiej, co czyniłoby projekt sprzeczny z zasadą ochrony i opieki nad małżeństwem wyrażoną w art. 18 Konstytucji RP.
4
Doświadczenia państw, które uprościły procedury rozwodowe (np. Portugalia, Hiszpania, Włochy, Francja), wskazują na wzrost liczby rozwodów, spadek stabilności rodzin oraz osłabienie zachęt do długofalowego inwestowania w związek i rodzicielstwo.

Przeczytaj opinię Ordo Iuris dotyczącą rządowego projektu ustawy (12 grudnia 2025 r.)
Przeczytaj opinię Ordo Iuris dostarczoną Kancelarii Prezydenta RP (13 kwietnia 2026 r.)
Prezydent RP Karol Nawrocki ogłosił dziś (30 kwietnia) weto wobec ustawy z dnia 13 marca 2026 r. o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (nr druku sejmowego 2121). Projekt ten, przedstawiony pierwotnie jako projekt rządowy już niemal rok temu – 12 maja 2025 r. (nr z wykazu: UDER24), zakładał, że dla małżonków, pomiędzy którymi (według ich własnej deklaracji) nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, umożliwiony zostałby rozwód pozasądowy, przeprowadzany przed kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego (USC) zamiast na drodze sądowej. Małżonkowie tacy musieliby domagać się rozwiązania swojego małżeństwa bez orzekania o winie, nie mieć wspólnych małoletnich dzieci (w tym dzieci poczętych), pozostawać w małżeństwie przynajmniej przez 1 rok, a także nie być w trakcie trwania sprawy o rozwód, o separację, ani o unieważnienie małżeństwa.
Prezydent w filmie opublikowanym przy okazji ogłaszania weta wskazał, że „małżeństwo nie jest zwykłym wpisem w rejestrze. Małżeństwo jest jednym z fundamentów życia społecznego. Jest fundamentem rodziny, fundamentem wychowania dzieci, fundamentem trwania wspólnoty narodowej”, a „rolą państwa nie jest ułatwiać rozpad tego, co najważniejsze. Rolą państwa jest to, by rodziny chronić. Chcę zaznaczyć, że przy podjęciu tej decyzji ważne były rekomendacje ekspertów: Rady Rodziny i Demografii przy Prezydencie oraz Związku Dużych Rodzin «Trzy Plus»”. Karol Nawrocki tłumaczył, że „małżeństwo w stylu Las Vegas – szybko zawarte i proste do zakończenia, to może być scena filmowa. W poważnym państwie, prawo i ustawy to nie pisanie scenariusza filmowego. Małżeństwo to nie banał czy chwilowa zachcianka, to instytucja objęta szczególną ochroną państwa. Stanowi o tym art. 18 Konstytucji zobowiązujący Prezydenta, państwo i wszystkie jego instytucje do podejmowania działań zmierzających do umacniania więzi rodzinnych i małżeńskich. I takim wartościom pozostaję wierny”. Co istotne, do prezydenckiej Rady Rodziny i Demografii, powołanej 2 grudnia 2025 r., należy adw. Rafał Dorosiński, członek Zarządu Ordo Iuris.
Przedstawiciele Instytutu przez wiele miesięcy monitorowali temat projektu. Adw. Nikodem Bernaciak już 5 grudnia ubiegłego roku uczestniczył w ogólnopolskiej konferencji naukowej „Rozwiązanie małżeństwa w trybie rozwodu pozasądowego – in exspectatione futuri eventus”, zorganizowanej na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego przez Stowarzyszenie Urzędników Stanu Cywilnego RP. Owocem udziału w tym wydarzeniu była pierwsza analiza dotycząca rządowego projektu ustawy, opublikowana 12 grudnia 2025 r. Następnie, 20 stycznia, już po wprowadzeniu autopoprawek przez Ministerstwo Sprawiedliwości i skierowaniu projektu do Sejmu, Instytut zamieścił kolejną analizę poświęcona wpływowi „rozwodów ekspresowych” na trwałość małżeństwa w ogóle. Wreszcie, 14 kwietnia, po przyjęciu ustawy przez Sejm i Senat, adw. Rafał Dorosiński przedstawił zbiorczą analizę poświęconą finalnej wersji projektu, która została przekazana Kancelarii Prezydenta RP wraz z apelem o zawetowanie ustawy. W tym samym celu Instytut Ordo Iuris oraz Centrum Życia i Rodziny opublikowały również petycję do Prezydenta RP „Stop Ekspresowym Rozwodom!”.
Analitycy Ordo Iuris w swoich analizach wskazywali, że ani z Konstytucji RP, ani z międzynarodowego porządku praw człowieka nie wynika w żaden sposób „prawo do rozwodu”. Rozwód bywa obecny w porządku prawnym niektórych państw, jednak jest on postrzegany tylko jako wyjątek od zasady ochrony małżeństwa, które powinno być traktowane domyślnie jako instytucja trwała i nierozerwalna. Związek małżeński, jako znajdujący się pod szczególną ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej, nie stanowi „zwykłej umowy”. Państwo nie może „abdykować” i wycofywać się z dokonywania suwerennej oceny, czy potencjał społeczny i demograficzny danego związku małżeńskiego został już bezpowrotnie utracony, nawet jeżeli małżonkowie w danym momencie tak uważają. Nie oznacza to, że postępowanie rozwodowe powinno być wydłużane w nieskończoność. Odpowiednim miejscem na orzekanie w tak fundamentalnych sprawach powinna jednak pozostać przestrzeń należąca do wymiaru sprawiedliwości, jaką jest sala sądowa.
Również opisywane w analizach Ordo Iuris doświadczenia Portugalii, Hiszpanii, Włoch i Francji, które wprowadziły „rozwody ekspresowe” odpowiednio w 2001, 2005, 2015 i 2016 r., sugerowały, że samo umożliwienie tego rozwiązania powoduje nieodwracalną „katastrofę matrymonialną” – wprowadzone tam zmiany przyniosły nie tylko techniczne przyspieszenie procedury, ale także obniżenie trwałości małżeństwa w ogóle. W Portugalii wskaźnik rozwodów wzrósł z 1,8 w 2001 r. aż do 2,7 w 2002 r., w Hiszpanii – z 1,2 w 2004 r. i 1,7 w 2005 r. do 2,9 w 2006 r., we Włoszech – z 0,9 w 2014 r. do 1,4 w 2015 r. oraz 1,6 w 2016 r. Skala rozwodów obniżyła się w tych krajach dopiero w wyniku pandemii COVID-19. Narażone przez projekt mogły być także wspólne dzieci pełnoletnie, lecz niepełnosprawne lub w inny sposób niesamodzielne, podlegające opiece rodziców. Ordo Iuris podkreślało, że w takim przypadku ewentualne rozwody również powinny pozostawać pod kompetentnym nadzorem wymiaru sprawiedliwości, tak jak np. w Brazylii, Włoszech czy Hiszpanii. Zupełne pominięcie tego zagadnienia było niezrozumiałe, tym bardziej że w toku konsultacji publicznych zwracała na nie uwagę Polska Federacja Ruchów Obrony Życia.
Ordo Iuris wskazywało też, że rozwody pozasądowe jeszcze bardziej osłabiałyby ochronę „słabszej strony” (w praktyce najczęściej: żony). Urzędnik Urzędu Stanu Cywilnego nie ma narzędzi dochodzeniowych sądu. Nie może więc zapobiec nieproporcjonalnemu uzgodnieniu świadczeń ani zbadać, czy jedna strona nie była poddana przemocy czy naciskowi. Tym samym osłabienie sądowej funkcji kontrolnej czyni małżeństwo mniej bezpieczną instytucją dla osób, które w dobrej wierze rezygnują z pracy zawodowej, skupiają się na opiece nad dziećmi i „inwestują” w rodzinę swój czas i energię. „Rozwody ekspresowe” zniechęcałyby także do posiadania dzieci –wprowadzenie tego rozwiązania wyłącznie dla małżeństw bez dzieci tworzyłoby ostrą granicę prawną, w której narodziny dziecka radykalnie podnosiłyby koszty i złożoność rozwiązania małżeństwa. Taki układ bodźców sprzyjałby postrzeganiu dziecka jako momentu zamykającego możliwość łatwego „wycofania się” z relacji i odkładaniu decyzji o rodzicielstwie, a w części przypadków także rezygnacji z posiadania dzieci.
Jak zauważa mec. Rafał Dorosiński z Zarządu Instytutu Ordo iuris, „wprowadzenie pozasądowego rozwiązania małżeństwa prowadziłoby do całej listy fatalnych konsekwencji — na czele z faktyczną banalizacją rozwodu, która osłabiałaby małżeństwo i sprowadzała jego rozwiązanie do prostej czynności administracyjnej. I to przy dobrze udokumentowanych skutkach rozwodu dla samych małżonków obejmujących pogorszenie stanu zdrowia, ryzyko uzależnień, problemy finansowe, samotność — nie wspominając o konsekwencjach dla dzieci. Prezydent podjął właściwą decyzję. Małżeństwo, rodzina i dzieci zasługują na lepsze prawo”.
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock











