główne PUNKTY
1
Brytyjska Izba Lordów zrezygnowała z dalszego procedowania projektu ustawy mającej na celu zalegalizowanie „wspomaganego umierania” na terenie Anglii i Walii.
2
Propozycja legislacyjna zakładała stworzenie procedury, która umożliwiałaby nieuleczalnie chorym dorosłym uzyskanie zgody na „wspomagane umieranie” po spełnieniu określonych warunków i przejściu oceny lekarskiej oraz kontroli sądowej.
3
Izba Gmin przyjęła projekt w czerwcu 2025 roku niewielką większością głosów.
4
W Izbie Lordów, na dalszym etapie prac legislacyjnych, zgłoszono ponad 1200 poprawek, co przy ograniczonym czasie prac oraz zasadach tam panujących uniemożliwiło dalsze procedowanie projektu.
5
Projekt ostatecznie upadł wraz z zakończeniem sesji parlamentu, choć niewykluczone, że podobne inicjatywy pojawią się w przyszłości.

Izba Lordów Wielkiej Brytanii odstąpiła od dalszego procedowania projektu Ustawy o nieuleczalnie chorych dorosłych (końcu życia). Propozycja została przedstawiona w październiku 2024 roku przez Kim Leadbeater, deputowaną do Izby Gmin z ramienia Partii Pracy. W projekcie zaproponowano legalizację „wspomaganego umierania” (assisted dying) dla osób śmiertelnie chorych na terenie Anglii i Walii.
Propozycja wniesiona do Izby Gmin przez Leadbeater przewidywała możliwość skorzystania przez osoby zmagające się z pewnymi kategoriami problemów zdrowotnych z możliwości uzyskania „pomocy” przy „wspomaganej śmierci”, w określonych prawem warunkach. W pierwotnym kształcie projektu proponowano, aby uprawnienie to miało przysługiwać osobom pełnoletnim, nieuleczalnie chorym, zdolnym do podjęcia świadomej decyzji oraz mieszkającym i zarejestrowanym w systemie opieki zdrowotnej w Anglii i Walii (jedna z trzech jurysdykcji prawnych Wielkiej Brytanii).
Projekt zakładał także wprowadzenie składającej się z kilku etapów procedury obwarowanej wymogami, których spełnienie miałoby warunkować możliwość uzyskania zgody na „wspomagane umieranie”. Leadbeater postulowała, aby procedura obejmowała m.in. składanie oświadczeń przez pacjenta, ocenę przez lekarzy oraz uzyskanie zgody sądu. Lekarz w trakcie kontaktu z pacjentem nie miałby obowiązku inicjowania rozmowy na ten temat, jednak w razie odmowy musiałby skierować pacjenta do innego specjalisty.
Pacjent ubiegający się o taką możliwość miałby złożyć „pierwsze oświadczenie”, podpisywane w obecności lekarza koordynującego i świadka. Po pozytywnej weryfikacji spełnienia przesłanek, pacjent byłby kierowany do niezależnego lekarza, który przeprowadzałby drugą ocenę i sporządzał odpowiednią dokumentację. Po spełnieniu wymogów ustawowych pacjent mógłby wystąpić do sądu o wydanie zgody. W przypadku jej uzyskania konieczne byłoby jeszcze złożenie „drugiego oświadczenia”, stanowiącego ostatni etap i zamknięcie całej procedury.
Projekt był procedowany w Izbie Gmin, przechodząc przez pierwsze i drugie czytanie, etap komisyjny i raportowy. Po trzecim czytaniu, w głosowaniu mającym miejsce 20 czerwca 2025 roku, Izba Gmin opowiedziała się za przyjęciem projektu ustawy. „Za” głosowało 314 deputowanych, przy sprzeciwie 291 członków izby niższej brytyjskiego parlamentu. Wniosek legislacyjny został poparty przez większość posłów z Partii Pracy oraz Liberalnych Demokratów, przy sprzeciwie większości reprezentantów Partii Konserwatywnej. Przeciwko projektowi głosowało także 3 deputowanych Reform UK Nigela Farage’a, w tym sam lider partii, podczas gdy dwóch członków tego ugrupowania zdecydowało się poprzeć propozycję legislacyjną.
W ramach dalszego etapu procesu ustawodawczego, projekt ustawy został skierowany do Izby Lordów, gdzie po raz pierwszy odczytano go w czerwcu 2025 roku. Projekt przeszedł drugie czytanie 12 września i 14 listopada wszedł w fazę prac komisji.
Na tym etapie do propozycji zgłoszono ponad 1200 poprawek. Biorąc pod uwagę regulamin i zasady panujące w Izbie Lordów (zgodnie z którymi każda zgłoszona poprawka musi, co do zasady, zostać poddana pod dyskusję), jak i charakter projektu ustawy, który jest projektem poselskim (private member’s bill) oraz ograniczony czas prac, wszystko wskazywało, że nie zostanie on przyjęty w tej sesji parlamentu. Ostatecznie 24 kwietnia na oficjalnej stronie brytyjskiego parlamentu pojawiła się informacja, iż w związku z zawieszeniem sesji parlamentu projekt ustawy nie będzie dalej rozpatrywany.
– Propozycja Kim Leadbeater od samego początku wywoływała liczne kontrowersje, związane z niezwykle delikatną materią, której dotyczyła. Do tej kategorii spraw można bowiem bez cienia wątpliwości zaliczyć kwestię tzw. wspomaganego umierania. Dlatego też zaprzestanie procedowania projektu w brytyjskim parlamencie należy uznać za wiadomość zdecydowanie pozytywną. Z drugiej strony nie można jednak wykluczać, iż podobne propozycje legislacyjne pojawią się ponownie w Pałacu Westminsterskim – komentuje Patryk Ignaszczak z Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.
Przeczytaj też:
• Prawo do śmierci kosztem praw człowieka. Francuski projekt ustawy pod ostrzałem krytyki
• Europa wobec eutanazji: rosnąca presja, rosnący opór. Jak kraje Europy regulują „prawo do śmierci”?
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock











