główne PUNKTY
1
Sprawa Noelii Castillo z Hiszpanii obnażyła prawdziwe oblicze eutanazji – pod pozorem współczucia system eliminuje najsłabszych i najbardziej bezbronnych.
2
Legalizacja eutanazji jest nierozerwalnie związana z manipulacją językową: hasła o „godnej śmierci” ukrywają, że chodzi o zadanie śmierci, nie o towarzyszenie człowiekowi do jej naturalnego kresu.
3
Doświadczenia Wielkiej Brytanii i Kanady pokazują, że każda legalizacja eutanazji uruchamia mechanizm rozszerzania kryteriów – od chorych terminalnie po osoby niepełnosprawne, ubogie czy pozbawione opieki.
4
Francja stoi w obliczu przełomowego głosowania: projektowana ustawa o „pomocy w umieraniu” może zostać uchwalona jeszcze przed latem 2026 roku.
5
Eutanazja i aborcja wyrastają z tej samej logiki ideologicznej – nie uda się trwale powstrzymać legalizacji eutanazji w Europie bez zakwestionowania tzw. prawa do aborcji.

28 maja w Maison de l’Argentine w Paryżu odbyła się międzynarodowa konferencja pod tytułem „Protéger la dignité en fin de vie : stop à l’euthanasie en Europe” („Chronić godność u kresu życia: stop eutanazji w Europie”). Wydarzenie zorganizowały wspólnie Political Network for Values (Polityczna Sieć dla Wartości), Europejskie Centrum Prawa i Sprawiedliwości (ECLJ), La Bourse Tocqueville (Stypendium im. Tocqueville’a) oraz Fundación Abogados Cristianos (Fundacja Chrześcijańscy Adwokaci). Debata była transmitowana na żywo, z tłumaczeniem symultanicznym w języku angielskim, francuskim i hiszpańskim, co umożliwiło uczestnictwo słuchaczom z całego świata – od obu Ameryk po Europę i Afrykę. W konferencji uczestniczył Olivier Bault, dyrektor Komunikacji Instytutu Ordo Iuris.
Spotkanie otworzyła Lola Velarde, dyrektor wykonawcza Political Network for Values, przedstawiając misję sieci – platformy skupiającej polityków i liderów obywatelskich z ponad 45 krajów, zaangażowanych w obronę życia, rodziny i podstawowych wolności. Velarde zapowiedziała, że celem wieczoru jest nie tylko wymiana doświadczeń, ale też wypracowanie konkretnych narzędzi legislacyjnych dla polityków zaangażowanych w ochronę życia. Słowo wstępne wygłosił również Santiago Muzio, dyrektor Maison de l’Argentine, podkreślając zbieżność wartości bronionej tego wieczoru z zasadami politycznymi, na których opiera swoje działanie współczesna Argentyna – obroną życia od poczęcia do naturalnej śmierci, wolności i własności. Moderatorem dyskusji był Brice Hamard, dyrektor programów międzynarodowych La Bourse Tocqueville.
Sprawa Noelii Castillo – eutanazja obnażona
Punktem wyjścia dla całej debaty była tragiczna sprawa Noelii Castillo z Hiszpanii. Polonia Castellanos, prezes Fundación Abogados Cristianos, która reprezentowała ojca Noelii, sprzeciwiając się eutanazji, przedstawiła kulisy sprawy, która wstrząsnęła opinią publiczną w całej Europie – przypadku młodej kobiety, którą uśmiercono wbrew woli jej bliskich. Castellanos podkreśliła, że eutanazja, choć promowana pod szyldem współczucia, w rzeczywistości prowadzi do eliminacji najsłabszych. Nawiązała do myśli Dostojewskiego i jego postaci Kiriłłowa – zdaniem prelegentki współczesne społeczeństwa, wypychając Boga z centrum życia publicznego, stają się właśnie „społeczeństwami Kiriłłowa”, które próbują samodzielnie decydować o życiu i śmierci.
Europarlamentarzystka: manipulacja językiem i logika eliminacji słabszych
Laurence Trochu, eurodeputowana z Francji, skupiła się na filozoficznych i społecznych korzeniach legalizacji eutanazji. Wskazała, że spór toczy się wokół dwóch całkowicie odmiennych koncepcji godności: godności jako autonomii – co z definicji wyklucza osoby niepełnosprawne, starsze i chore – oraz godności jako wartości nieodłącznej od każdej osoby ludzkiej, niezależnie od jej stanu. Trochu zwróciła uwagę na celową manipulację językową ze strony środowisk propagujących eutanazję: słynne hasło „prawo do godnej śmierci” skutecznie zagarnęło sympatię opinii publicznej, choć przemilcza, że chodzi o śmierć zadaną, a nie o towarzyszenie człowiekowi do jego naturalnego kresu. Europosłanka mówiła też o osobistym doświadczeniu – jest matką dziecka z niepełnosprawnością po wypadku – i podkreśliła, że to właśnie tacy ludzie jak jej syn patrzą na nas pytającym wzrokiem, gdy okazujemy niecierpliwość wobec ich ograniczeń. Przytoczyła też wyniki badania fundacji Fondapol ze stycznia 2026 roku, przeprowadzonego na próbie 3000 osób, z których wynika, że Francuzi – wbrew temu, co sugerują sondaże zamawiane przez lobby eutanazyjne – w większości nie popierają ustawy obecne procedowanej we francuskim parlamencie, aby zalegalizować eutanazję.
Wielka Brytania: eutanazja de facto już istnieje
Amanda Hunter, współzałożycielka organizacji Families Against Involuntary Medical Euthanasia (FAME) z Wielkiej Brytanii, przedstawiła dramatyczny obraz sytuacji za Kanałem La Manche. Omówiła brytyjski projekt ustawy Terminally Ill Adults (End of Life) Bill, zgłoszony w 2024 roku przez posłankę Kim Leadbetter. Projekt – złożony jako prywatna inicjatywa poselska, pozbawiona normalnej ścieżki rządowej – upadł w Izbie Lordów w kwietniu 2026 roku, jednak jego zwolennicy już zapowiadają próbę wskrzeszenia. Hunter wskazała na dramatyczne braki w opiece paliatywnej w Wielkiej Brytanii (ponad 100 tys. osób umiera rocznie bez dostępu do niezbędnej opieki) i ostrzegła, że wprowadzenie eutanazji pogłębi te nierówności, przekierowując zasoby z leczenia na procedury śmierci. Podzieliła się też osobistą historią: jej matka trzykrotnie trafiała na „ścieżkę końca życia” i za każdym razem Hunter musiała walczyć o jej życie – ostatecznie matka przeżyła jeszcze 14 miesięcy po trzecim „wyroku śmierci”. Zwróciła uwagę, że w Kanadzie system MAID (Medical Assistance in Dying) obejmuje już osoby nieterminalnie chore, bezdomne czy po prostu niemające dostępu do odpowiedniej opieki.
Przeczytaj też:
- Próba legalizacji „wspomaganego umierania” w Anglii i Walii zablokowana w wyniku decyzji Izby Lordów
Francja na krawędzi
Christophe Bentz, deputowany do Zgromadzenia Narodowego, przedstawił aktualny stan legislacyjny we Francji. Trwające prace nad ustawą o „pomocy w umieraniu” określił jako „głęboki błąd cywilizacyjny”. Wskazał, że projektowana ustawa jest ze swej istoty kłamliwa: posługuje się eufemistycznym językiem „prawa do pomocy w umieraniu”, ukrywając, że chodzi o wstrzyknięcie substancji śmiertelnej. Bentz alarmował, że głosowanie może nastąpić jeszcze przed 31 lipca 2026 roku – zarówno prezydent Macron, jak i przewodnicząca Zgromadzenia Narodowego wyraźnie dążą do jak najszybszego uchwalenia ustawy, wiedząc, że zmiana władzy w 2027 roku może ten projekt pogrzebać na zawsze.
Zobacz też:
Przeczytaj też:
Historyczne korzenie ideologii śmierci
Grégor Puppinck, prezes ECLJ, nadał debacie wymiar historyczny i ideologiczny. Wskazał, że współczesny ruch na rzecz eutanazji nie jest zjawiskiem nowym – jego korzenie sięgają eugenicznego i materialistycznego myślenia przełomu XIX i XX wieku, środowisk fabiańskich w Wielkiej Brytanii i neodarwinowskiego kultu autonomii jako najwyższej wartości. Puppinck podkreślił, że dla promotorów eutanazji to nie oni są po złej stronie historii – to ich oponenci. Zwrócił uwagę na nieprzypadkową zbieżność: już dziś eutanazja eugeniczna dzieci z niepełnosprawnościami dokonywana jest przed narodzinami, w formie aborcji selektywnej. Problem „kosztownych chorych i starców” – kolejny postulat dawnych eugeników – ma zostać rozwiązany przez legalizację eutanazji sensu stricto. Konferencję zamknęła Lola Velarde, zapowiadając opracowanie przez Political Network for Values praktycznej „mapy drogowej” dla polityków – zestawu skutecznych inicjatyw ustawodawczych z różnych krajów, służących ochronie życia u jego kresu.
Komentarz Oliviera Baulta
Dla Oliviera Baulta, dyrektora Komunikacji Instytutu Ordo Iuris, konferencja potwierdziła tezę, którą w szczególny sposób wyartykułował Grégor Puppinck: legalizacja eutanazji wyrasta z tej samej logiki ideologicznej, co legalizacja aborcji. To nie są dwa odrębne zjawiska – to etapy tego samego procesu. Jeśli przyznaje się, że życie ludzkie może na określonym etapie zostać zakończone, bo jest zbyt uciążliwe, to zasada nienaruszalności życia zostaje już przełamana. W Europie obserwujemy, jak kolejne kraje, które zalegalizowały kiedyś aborcję na żądanie, legalizują teraz eutanazję i jak w każdym z nich kryteria stosowania eutanazji (jak i aborcji) stają się z czasem coraz szersze i luźniejsze. Nie uda się zatrzymać tej tendencji w nieskończoność, jeśli nie zakwestionuje się fundamentu całego problemu – czyli tzw. „prawa do aborcji”. Dopóki aborcja będzie traktowana jako prawo człowieka w takich krajach jak Francja, Wielka Brytania, Hiszpania i innych, dopóty nie będzie spójnego argumentu przeciw eutanazji. Rozmowy na paryskiej konferencji pokazały, że większość środowisk występujących przeciw eutanazji w całej Europie doskonale to rozumieją i są gotowe w dalszej perspektywie wspólnie stawiać czoła temu wyzwaniu. Jednak ze względów taktycznych, ponieważ dostęp do aborcji na żądanie cieszy się dużym poparciem po dziesięcioleciach indoktrynacji, wolą na razie przemilczeć temat aborcji i skupić się na kwestii samej eutanazji.
Przeczytaj też:
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock











