1

Poselski projekt nowelizacji Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, przygotowany na podstawie rekomendacji Akademickiej Sieci Bezpieczeństwa i Równości (ASBiR), wprowadza do dokumentów urzędowych uczelni feminatywy i formy „neutralne płciowo”.

2

Projekt nakłada na wszystkich pracowników, studentów i doktorantów obowiązek udziału w szkoleniach „antydyskryminacyjnych”, których program określi w rozporządzeniu minister z klubu Lewicy.

3

Projekt wprowadza instytucję rzecznika akademickiego, który – wzorem postulatów ASBiR – może w praktyce wdrażać ideologiczną wizję równości zamiast neutralnie chronić prawa całej wspólnoty akademickiej.

4

Projekt grozi naruszeniem wolności sumienia, wolności wyrażania poglądów, prawa do wykształcenia oraz wolności badań naukowych i nauczania, gdyż nie przewiduje żadnej klauzuli wyłączającej dla osób niezgadzających się z ideologicznym przekazem szkoleń.

5

Nowe obowiązki objęłyby uczelnie publiczne i niepubliczne, w tym KUL i UKSW, choć pozostałe uczelnie kościelne i seminaria duchowne byłyby z nich wyłączone.


Skąd wziął się ten projekt? Rekomendacje ASBiR

Przygotowany przez Lewic projekt (druk nr 2828) zakłada zmianę ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz. U. z 2024 r. poz. 1571 z późn. zm.; dalej: Prawo o szkolnictwie wyższym) oraz z dnia 13 września 2018 r. o Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego (Dz. U. z 2025 r. poz. 269). Wśród proponowanych rozwiązań znajdują się m.in.: dopuszczenie feminatywów oraz rzeczowników osobowych neutralnych płciowo w dokumentach urzędowych uczelni, obowiązek szkoleń „antydyskryminacyjnych” oraz wprowadzenie instytucji rzecznika akademickiego.

Już we wstępie uzasadnienia projektu ustawy jego autorzy wskazują, że regulacja powstała na podstawie rekomendacji Akademickiej Sieci Bezpieczeństwa i Równości – organizacji pozarządowej stawiającej sobie za cel ochronę na uczelniach „równości i różnorodności”. Wśród opublikowanych przez ASBiR materiałów znajdują się „Rekomendacje ASBiR dotyczące poprawy sytuacji osób różnorodnych płciowo w polskich uczelniach wyższych”.

Dokument (nie tylko w swoim tytule) posługuje się językiem ideologii gender, zmierzającej do destabilizacji kategorii płci i podważającej naturalny, oparty na anatomii podział na płeć męską i żeńską. W Rekomendacjach ASBiR osoby „różnorodne płciowo” definiuje się jako te, których tożsamość płciowa nie odpowiada „płci przypisanej przy urodzeniu”, obejmując tym pojęciem zarówno osoby transpłciowe (czyli nieutożsamiające się ze swoją płcią biologiczną), jak i „niebinarne”. Z kolei osoby niebinarne, jak czytamy w dokumencie, to „osoby, których tożsamość płciowa wykracza poza binarny podział płci (kobiecość vs. męskość). Osoby niebinarne definiują się przy użyciu zarówno kategorii męskości jak i kobiecości, dystansując się od nich lub akcentując neutralność płciową, a także przez zmienność swojej płciowości (gender fluid)”.

W słowniczku zamieszczonym na początku dokumentu znajdziemy także wyjaśnienie, czym jest „misgendering”. Termin ten został opisany jako zachowanie przemocowe, którego przejawem jest np. zwracanie się do innych osób w sposób niezgodny z deklarowaną przez nie „tożsamością płciową”, ignorowanie próśb o stosowanie preferowanych zaimków i końcówek fleksyjnych, a nawet oczekiwanie zachowań niezgodnych z subiektywnie odczuwaną tożsamością, jak choćby korzystanie z właściwej łazienki (mężczyźni z męskiej, kobiety z damskiej).

Innymi słowy, w świetle Rekomendacji, na których oparto projekt ustawy, za zachowanie o charakterze przemocowym mogłoby zostać uznane posługiwanie się wobec studenta czy pracownika uczelni imieniem i zaimkami zgodnymi z jego faktyczną płcią i dokumentami urzędowymi czy też oczekiwanie od mężczyzny, który czuje się kobietą, że będzie korzystał z łazienki dla mężczyzn. Jeśli zatem jakaś studentka sprzeciwiałaby się dzieleniu damskiej łazienki z mężczyzną czującym się kobietą, to zachowanie to mogłoby zostać w konkretnych przypadkach zakwalifikowane jako dyskryminujące, a nawet rodzić odpowiedzialność dyscyplinarną. Trudno nie dostrzec tu nie tylko oderwania od rzeczywistości, ale zagrożenia potencjalnymi nadużyciami, również na tle seksualnym, oraz poważnego ryzyka naruszenia prywatności i intymności, szczególnie kobiet.

Rekomendacje ASBiR idą przy tym dalej niż tylko postulowanie o tolerancję i „poszanowanie różnorodności”. Dokument mówi wprost o potrzebie „proaktywnego, a nie tylko reaktywnego” podejścia uczelni, zalecając m.in. otwarte poruszanie tematu „różnorodności płciowej” przy okazji wydarzeń akademickich, na stronach internetowych uczelni (także w zakładkach dla kandydatów) oraz w uczelnianych mediach społecznościowych, a także stosowanie „języka inkluzywnego” przez przedstawicieli władz akademickich.

ASBiR postuluje ponadto, by w każdej uczelni istniała funkcja lub dział zajmujący się praktycznym wsparciem tzw. osób transpłciowych i niebinarnych, w tym działaniami „monitorującymi i interwencyjnymi”. Trudno nie zauważyć, że rolę taką w projekcie ustawy pełnić ma proponowany „rzecznik akademicki” – dla którego każda uczelnia będzie musiała wygospodarować dodatkowy, płatny etat.

Feminatywy i rzeczowniki „neutralne płciowo” w dokumentach urzędowych

Projektowany art. 8a Prawa o szkolnictwie wyższym stanowi, że do określania stanowisk pracy, funkcji, tytułów zawodowych oraz stopni i tytułów naukowych dopuszcza się formy odpowiadające płci danej osoby, jak i formy neutralne pod względem płci. Wprowadzenie takiej regulacji do ustawy oznacza usankcjonowanie w oficjalnym obiegu akademickim nowomowy opartej na feminatywach oraz na konstrukcjach „neutralnych płciowo”, które często w polszczyźnie brzmią sztucznie i nienaturalnie. Wskutek tego za chwilę w oficjalnych dokumentach urzędowych uczelni będziemy mogli spotkać się nie z pieczęcią rektora, ale „osoby rektorskiej”, a absolwentka studiów wyższych może nie być magistrem, lecz „magistrą” lub „osobą magisterską”.

Projektowany art. 50b ust. 1 nakłada na rektora obowiązek przeciwdziałania nierównemu traktowaniu w rozumieniu art. 3 pkt 5 ustawy z dnia 3 grudnia 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania. Katalog przesłanek dyskryminacyjnych wymienionych w przywoływanej ustawie obejmuje płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek oraz orientację seksualną.

Na tej podstawie projektodawcy chcą wprowadzenia w art. 50b ust. 2 obowiązkowych szkoleń dla pracowników uczelni (a więc również nauczycieli akademickich) z zakresu równego traktowania i przeciwdziałania mobbingowi, a w ust. 5 – analogiczny obowiązek szkoleniowy dla studentów i doktorantów. Szczegółowy zakres i program tych szkoleń będzie mógł określić w rozporządzeniu minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego i nauki, którym obecnie jest Marcin Kulasek, polityk klubu Lewicy – ugrupowania konsekwentnie dążącego m.in. do przyznania parom jednopłciowym praw właściwych małżeństwom (w tym prawa do adopcji dzieci) oraz do dalszego ograniczenia ochrony życia poczętego.

Biorąc pod uwagę treść projektowanego art. 8a, odwołanie w uzasadnieniu do Rekomendacji ASBiR oraz środowisko polityczne, z którego wywodzą się wnioskodawcy, nietrudno przewidzieć, w jakim kierunku pójdzie treść tych obowiązkowych szkoleń.

Rzecznik akademicki jako instrument nadzoru

Wątpliwości budzi także instytucja rzecznika akademickiego. Projektowany art. 51c ust. 2 stanowi, że „Rzecznik akademicki stoi na straży praw członków wspólnoty uczelni, w tym [co wyraźnie podkreślono] na straży realizacji zasady równego traktowania”. Zważywszy, że instytucja ta ma w praktyce przejąć funkcję „monitorującą i interwencyjną”, postulowaną w Rekomendacjach ASBiR wobec spraw związanych z tożsamością płciową, powstaje realne ryzyko, że rzecznik akademicki stanie się nie tyle niezależnym obrońcą praw członków wspólnoty akademickiej, ile instytucją wdrażającą jedną, określoną ideologicznie wizję równości w duchu postulatów ruchu LGBT.

Zagrożenie dla konstytucyjnych praw i wolności

Autorzy projektu słusznie zauważają, że regulacja oddziałuje na wszystkich członków wspólnoty uczelni: pracowników, studentów i doktorantów. Trudno jednak zgodzić się z postawioną konkluzją, że skutki tego oddziaływania są „jednoznacznie pozytywne”. W ocenie skutków regulacji całkowicie pominięto ryzyko naruszenia konstytucyjnych praw i wolności.

Sumienie określić można jako zdolność do oceny konkretnego zachowania (czynu, postępowania) jako słusznego lub niesłusznego, dobrego lub złego. Wolność sumienia nie ogranicza się do sfery wewnętrznej, lecz obejmuje również sferę zewnętrzną, czyli wolność postępowania zgodnie z własnym sumieniem oraz wolność od przymusu postępowania wbrew niemu. Nałożenie na pracowników uczelni, studentów i doktorantów obowiązku uczestniczenia w szkoleniach silnie nacechowanych światopoglądowo i oczekiwanie, że będą się do nich stosowali, np. używając imienia i zaimków niezgodnych z płcią innego członka społeczności akademickiej deklarującego transseksualizm lub „niebinarność”, stanowi bezpośrednią ingerencję w tę sferę.

Wolność wyrażania poglądów

Wyrażenie sprzeciwu może nieść jednak ze sobą negatywne konsekwencje, nie wyłączając odpowiedzialności dyscyplinarnej. To zaś koliduje z wolnością wyrażania poglądów, które mogą być ocenne, wyrażające stosunek do określonych zdarzeń i zjawisk, ale również opisowe, informujące o faktach rzeczywistych (np. to jest damska łazienka, a ty nie jesteś kobietą). Jak czytamy w literaturze przedmiotu, poglądy mogą być wyrażane również przez zaniechanie, np. odmowę wzięcia udziału w określonym wydarzeniu czy uroczystości lub nieodwzajemnienie pozdrowienia. Zaniechaniem takim może być np. odmowa używania nieprawidłowych zaimków czy uczestnictwo w wydarzeniach promujących ideologiczne postulaty, co stałoby w sprzeczności z treścią szkoleń inspirowanych Rekomendacjami ASBiR, które legły u podstaw komentowanej ustawy.

Powszechny i równy dostęp do wykształcenia (art. 70 ust. 4 Konstytucji RP) nie powinien być różnicowany na podstawie kryteriów pozostających bez związku z wiedzą i umiejętnościami studenta, a tym bardziej na podstawie jego przekonań światopoglądowych. Projektowany art. 50b ust. 5 nakłada na studentów i doktorantów obowiązek udziału w ideologicznych szkoleniach, nie przewidując żadnej klauzuli wyłączającej dla osób, których przekonania religijne, moralne lub naukowe stoją z nimi w sprzeczności. Ponieważ niewykonanie obowiązku ustawowego może skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną, nie można wykluczyć sytuacji, w której konsekwentne odmawianie uczestnictwa w szkoleniu ze względu na sumienie prowadziłoby w praktyce do ograniczenia możliwości kontynuowania studiów (zgodnie z art. 307 ust. 1 Prawa o szkolnictwie wyższym student podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej za naruszenie przepisów obowiązujących w uczelni oraz za czyn uchybiający godności studenta, zaś art. 308 wśród kar dyscyplinarnych przewiduje m.in. karę wydalenia z uczelni).

Autonomia uczelni

Projektowane zmiany godzą również w autonomię uczelni, którą można rozumieć jako względną niezależność od innych podmiotów, w tym przede wszystkim organów władzy publicznej. Wpisanie autonomii szkół wyższych do art. 70 ust. 5 Konstytucji RP pełni funkcję ochronną przed wpływem państwa na działalność akademicką i naukową, w tym przed jej podporządkowaniem bieżącym potrzebom politycznym i ideologicznym.

W doktrynie można wyróżnić dwa aspekty autonomii uczelni: zewnętrzny i wewnętrzny. Autonomia zewnętrzna obejmuje m.in. przyjmowanie wewnętrznych regulacji prawnych, ustalanie struktury uczelni, swobodę naboru kadry naukowej i dydaktycznej, wolność majątkową, obejmującą w szczególności niezależność gospodarczą i finansową oraz prawo do pomocy finansowej państwa. Autonomia wewnętrzna dotyczy zaś m.in. rozwoju i kształcenia kadry dydaktycznej i naukowej oraz tworzenia wewnętrznych jednostek organizacyjnych.

Odnosząc to do zapisów komentowanego projektu ustawy stwierdzić należy, że odgórne narzucenie szkoleń antydyskryminacyjnych o zabarwieniu ideologicznym, którym będą musieli być poddawani wszyscy studenci i pracownicy, w tym kadra naukowa i dydaktyczna, stanowi instrument wpływania przez państwo na kształtowanie treści i wartości przekazywanych całej społeczności uczelnianej, co pozostaje w sprzeczności z ochronną funkcją, jaką autonomia ma pełnić względem władzy publicznej.

Co więcej, projekt przewiduje, że szczegółowy zakres i program obowiązkowych szkoleń może określić w rozporządzeniu minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego i nauki (art. 50b ust. 4), będący organem władzy wykonawczej. Stoi to w ewidentnej sprzeczności z autonomią w obszarze rozwoju i kształcenia kadry dydaktycznej i naukowej oraz swobodą w zakresie naboru tej kadry. Część naukowców może bowiem zwyczajnie nie godzić się na udział w takich szkoleniach, co stwarza realne ryzyko zamknięcia im drogi do zajmowania stanowisk na uczelni.

Wskutek projektowanych przepisów ucierpieć może także wolność badań naukowych, ogłaszania ich wyników oraz wolność nauczania (art. 73 Konstytucji RP). Trybunał Konstytucyjny wskazał, że prawa wolnościowe z tego przepisu chronią jednostkę przed nieuzasadnioną ingerencją państwa „w przedmiot i metody badań naukowych oraz w treść i metody nauczania” (wyrok TK z 7.2.2006 r., SK 45/04). Wolność nauczania obejmuje przy tym prawo nauczyciela akademickiego do przedstawiania własnych poglądów i interpretacji, co na poziomie szkolnictwa wyższego ma szczególne znaczenie. Prezentowanie i interpretacja wyników badań lub treści zajęć, opartych np. na wiedzy biologicznej o dymorfizmie płciowym, po wejściu w życie projektu, mogłyby zostać uznane za sprzeczne z ideologicznymi założeniami o płynności płci czy definicjami rodziny i małżeństwa przyjętymi w obowiązkowych szkoleniach antydyskryminacyjnych oraz zostać zakwalifikowane jako prowadzące do naruszenia zasady równego traktowania. Założenia projektu otwierają zatem drogę do ingerencji państwa w treść nauczania i wyniki badań, przed którą art. 73 Konstytucji RP ma chronić.

Czy regulacja dotyczy tylko uczelni publicznych?

Choć projekt zmienia ustawę Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, która różnicuje niektóre zasady funkcjonowania uczelni publicznych i niepublicznych, większość nowych obowiązków została sformułowana w sposób ogólny, dotyczący obu rodzajów uczelni. Zatem obowiązek powołania rzecznika akademickiego (art. 51c), obowiązkowe szkolenia antydyskryminacyjne i antymobbingowe (art. 50b) oraz art. 8a dotyczący feminatywów i rzeczowników osobowych neutralnych płciowo, miałyby objąć zarówno uczelnie państwowe, jak i uczelnie niepubliczne, czyli utworzone przez osobę fizyczną albo osobę prawną inną niż jednostka samorządu terytorialnego albo państwowa, albo samorządowa osoba prawna (art. 13 ust. 1 pkt 2 Prawa o szkolnictwie wyższym).

Inaczej wygląda sytuacja uczelni kościelnych i wyższych seminariów duchownych. Art. 8 ust. 1 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce wyłącza wobec nich stosowanie niektórych działów ustawy, w tym Działu II, w którym miałaby się znaleźć kwestia obowiązkowych szkoleń antydyskryminacyjnych oraz utworzenia instytucji rzecznika akademickiego. Wyłączenie to nie obejmuje jednak Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, który ustawodawca traktuje tu tak samo jak uczelnię publiczną czy niepubliczną, ani Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, który jest uczelnią państwową.

Oznacza to, że KUL (w przeciwieństwie do innych uczelni kościelnych) oraz UKSW zostałyby objęte obowiązkowymi szkoleniami antydyskryminacyjnymi i obowiązkiem ustanowienia rzecznika akademickiego. Natomiast wszystkie uczelnie kościelne oraz wyższe seminaria duchowne korzystałyby z „dobrodziejstwa” możliwej zmiany nazewnictwa stanowisk pracy, funkcji, tytułów zawodowych, stopni naukowych i tytułów naukowych, o której mowa w projektowanym art. 8a, na formy żeńskie lub płciowo neutralne.

Projekt ustawy przedstawiany jest przez wnioskodawców jako techniczna, porządkująca nowelizacja, mająca wzmocnić bezpieczeństwo i równe traktowanie na uczelniach. W istocie jednak, co wynika wprost z jego uzasadnienia i przywołanych w nim rekomendacji organizacji wspierającej postulaty ruchu LGBT, wprowadza on do ustawy podstawę dla ideologicznie motywowanych zasad językowych i szkoleń, które mogą stanowić poważne zagrożenie dla wolności sumienia, wyrażania poglądów, badań naukowych i nauczania oraz autonomii uczelni, a nadto powszechnego dostępu do wykształcenia.

Warto przy tym pamiętać, że premier Donald Tusk powierzył kierowanie resortami edukacji oraz nauki i szkolnictwa wyższego, a więc instytucjami o kluczowym znaczeniu dla kształcenia i wychowania młodych pokoleń, najbardziej lewicowej frakcji w obecnym rządzie. Frakcja ta doskonale wpisuje się w radykalnie ideologiczny kierunek dominujący w kluczowych instytucjach unijnych.

Marek Puzio – starszy analityk Instytutu Ordo Iuris

Bibliografia:

M. Olszówka [w:] M. Safjan, L. Bosek (red.), Konstytucja RP. Tom I. Komentarz do art. 1–86, wyd. 1, 2016, art. 53

W. Borysiak, M. Królikowski [w:] M. Safjan, L. Bosek (red.), Konstytucja RP. Tom I. Komentarz do art. 1–86, wyd. 1, 2016, art. 70

M. Królikowski, K. Szczucki [w:] M. Safjan, L. Bosek (red.), Konstytucja RP. Tom I. Komentarz do art. 1–86, wyd. 1, 2016, art. 73

J. Sadomski [w:] M. SafjanL. Bosek (red.), Konstytucja RP. Tom I. Komentarz do art. 1–86, wyd. 1, 2016, art. 54

Prawa reprodukcyjne” i postulaty ruchu LGBT – priorytety Unii Europejskiej na sesję Komisji ONZ, https://ordoiuris.pl/informacje-prasowe/prawa-reprodukcyjne-i-postulaty-ruchu-lgbt-priorytety-unii-europejskiej-na-sesje-komisji-onz/ (dostęp: 5.08.2026).

„Gender mainstreaming” w centrum polityki UE. Ordo Iuris analizuje strategię równości płci, https://ordoiuris.pl/analiza/gender-mainstreaming-w-centrum-polityki-ue-ordo-iuris-analizuje-strategie-rownosci-plci/ (dostęp: 5.08.2026).

Zobacz też:

Źródło zdjęcia okładkowego: iStock

Wesprzyj nas

Czytaj więcej

„Osoba rektorska” i obowiązkowe szkolenia „antydyskryminacyjne”. Lewica postuluje zmiany w Prawie o szkolnictwie wyższym
12 sierpnia 2026

„Osoba rektorska” i obowiązkowe szkolenia „antydyskryminacyjne”. Lewica postuluje zmiany w Prawie o szkolnictwie wyższym

Poselski projekt zmiany Prawa o szkolnictwie wyższym, oparty na rekomendacjach…

Walka z cyberprzemocą czy forsowanie postulatów lobby LGBT? Konkluzje Rady UE
11 sierpnia 2026

Walka z cyberprzemocą czy forsowanie postulatów lobby LGBT? Konkluzje Rady UE

Rada Unii Europejskiej przyjęła konkluzje w sprawie zwalczania cyberprzemocy wobec…

Walka z religią postępuje. Raport Komisji przy Prezydencie Stanów Zjednoczonych
10 sierpnia 2026

Walka z religią postępuje. Raport Komisji przy Prezydencie Stanów Zjednoczonych

Amerykańska Komisja do spraw Wolności Religijnej przedstawiła projekt raportu o…

Państwowy e-Dziennik jako węzeł danych: PESEL, zdrowie, wyznanie w rękach jednego administratora
10 sierpnia 2026

Państwowy e-Dziennik jako węzeł danych: PESEL, zdrowie, wyznanie w rękach jednego administratora

Sejm i Senat przyjęły ustawę wprowadzającą pilotaż państwowego eDziennika, zintegrowanego…