1
Feminizm, przedstawiany jako ideologia wyzwolenia kobiet, w praktyce każe im „przezwyciężać” kobiecość i upodabniać się do mężczyzn.
2
Współczesny feminizm i genderyzm mają wspólny, neomarksistowski rdzeń: zasadzają się na konflikcie, micie ofiary i nienawiści, a nie na współpracy między kobietami i mężczyznami.
3
Mimo formalnych „zwycięstw” feminizmu, poziom deklarowanego szczęścia kobiet od lat 70. systematycznie spada, a skutki rewolucji obyczajowej rykoszetem uderzają też w mężczyzn – rozwody, uzależnienia, ucieczka od rodziny.
4
Uniwersytety padły ofiarą „wrogiego przejęcia” ideologicznego i przestały być miejscem poszukiwania prawdy.
5
Antidotum jest chrześcijańska wizja płci jako komplementarnego „symbolu” jedności, a nie źródła konfliktu i dominacji.
6
Książkę dr Abigail Favale „Zderzenie. Gender kontra chrześcijańskie spojrzenie na płeć” można kupić na stronie zderzeniezgender.pl.

W Klubie Stańczyka w Warszawie miała miejsce polska premiera książki dr Abigail Favale „Zderzenie. Gender kontra chrześcijańskie spojrzenie na płeć”, wydanej nakładem Instytutu Ordo Iuris. Paneliści analizowali korzenie feminizmu i ideologii gender, ich powiązania z neomarksizmem oraz realne skutki, jakie rewolucja obyczajowa przyniosła kobietom, mężczyznom i całym społeczeństwom. W dyskusji wzięli udział: psycholog Agnieszka Marianowicz-Szczygieł z Instytutu „Ona i On”, Aleksandra Gajek z Centrum Życia i Rodziny oraz publicyści – Grzegorz Górny i Paweł Chmielewski. Debatę moderował mec. Rafał Dorosiński z Zarządu Ordo Iuris.
Świadectwo kobiety, która przejrzała
Na początek moderator przypomniał historię, od której zaczyna się książka Favale: moment, kiedy to autorka – wówczas ceniona profesor „gender studies” i teorii feministycznej na amerykańskim Uniwersytecie Notre Dame – wbiegła do gabinetu kolegi, by wyznać mu swoje najgłębsze wątpliwości.
– „Czuję, jakbym poiła moich studentów trucizną”. To miała powiedzieć wówczas prof. Favale, kobieta, która przez ponad dekadę uczyła studentów teorii feministycznej i gender, a w wyniku intelektualnej uczciwości i poszukiwania prawdy zaczęła dostrzegać niszczące skutki tego, czego sama nauczała – wskazał mec. Dorosiński.
Jak podkreślił moderator, książka – choć w tytule nawiązuje do gender – w pierwszej kolejności jest rozliczeniem z feminizmem jako nurtem intelektualnym, który definiuje kluczowe dla debaty publicznej pojęcia: płeć, ciało, wolność, prawdę, rodzinę i rodzicielstwo.
Agnieszka Marianowicz-Szczygieł zwróciła uwagę, że „Zderzenie” jest czymś więcej niż wykładem akademickim.
– Ta pani jest świadkiem, osobą, która nawróciła się z genderyzmu. Oprócz tego przeprowadza doskonałą analizę filozoficzną genderyzmu, a na dodatek podaje pewne antidotum, co jest zupełną rzadkością – mówiła psycholog, zachęcając, by nie poprzestawać na lekturze pierwszych rozdziałów, bo książka „na samym końcu wchodzi w bardzo głęboki wymiar psychologiczny przeżycia różnych osób”.
Simone de Beauvoir i pogarda dla kobiecości
Jednym z wątków, które wzbudziły największe emocje, była analiza twórczości Simone de Beauvoir – uznawanej za ikonę feminizmu. Grzegorz Górny przypomniał, że autorka „Drugiej płci” przez wiele lat była związana z Jeanem Paulem Sartre, który publicznie ją poniżał.
„Jego stosunek do niej to był stosunek maczystowski, pełen mizoginizmu, seksizmu, poniżania kobiet. I ona się na to godziła (…) jej życie było dokładnie zaprzeczeniem tych teorii, które ona publicznie głosiła” – mówił Górny. Porównał on jej postawę z losami Simone Weil, innej francuskiej filozof.
– Simone de Beauvoir i Simone Weil chodziły do jednej klasy w liceum i jako nastolatki obie ogłosiły się ateistkami. Simone Weil twierdziła, że będzie poszukiwać prawdy, i z czasem odkryła Chrystusa. Simone de Beauvoir zupełnie abstrahowała od prawdy. Ta kategoria w ogóle jej nie interesowała i trafiła w zupełnie inne miejsce – podkreślił Górny.
Aleksandra Gajek poszła w swojej analizie jeszcze dalej, wskazując na paradoks leżący u podstaw całego ruchu.
– Feminizm, który przedstawia się nam jako ideologia dążąca do wyzwolenia kobiet, jest tak naprawdę ideologią, która mówi, że mamy przestać być kobietami, że mamy stawać się jak najbardziej podobne do mężczyzn. Bo w przeciwnym razie nie osiągniemy nie tylko równości społecznej, ale w ogóle godności jako ludzie, dopóki nie staniemy się jak mężczyźni – podkreśliła analityk Centrum Życia i Rodziny, dodając, że współczesny ruch aborcyjny wprost zasadza się na przekonaniu, iż kobieta jest „uwięziona przez swoją biologię”.
Neomarksistowski rdzeń nowych ideologii
Paweł Chmielewski zwrócił uwagę, że feminizm – podobnie jak gender – jest w istocie realizacją szerszego, rewolucyjnego dążenia do egalitaryzmu, którego celem jest maksymalizacja „sprawczości” jednostki kosztem wszelkich naturalnych ograniczeń, także biologicznych.
Komentując głośną wypowiedź minister Barbary Nowackiej, która określiła się mianem „gospodarki”, Chmielewski zauważył:
– Gdyby powiedziała, że jest gospodarzem, ustawiłaby się w roli męskiej, a gospodarz nie może tego zrobić, bo impet rewolucyjny jest impetem władzy i dominacji. Nie mogła powiedzieć, że jest gospodynią, bo gospodyni jest w relacji zależności. Wymyśliła więc, że jest gospodarką. Śmieszne? Tak. Sprawcze? Zdecydowanie. O to chodzi rewolucjonistom: o władzę, o sprawczość i o panowanie – mówił publicysta.
Agnieszka Marianowicz-Szczygieł dodała psychologiczny kontekst tego mechanizmu, wskazując na emocjonalne fundamenty neomarksizmu.
– Ta siła neomarksizmu zasadza się na emocji, na podstawie nienawiści. To jest jądro neomarksizmu – nienawiść. (…) To jest ukąszenie jadowite, które jest bardzo groźne – mówiła psycholog, porównując mechanizm ideologicznej indoktrynacji do reklamy odwołującej się do najsilniejszych emocji odbiorcy.
Ofiary rewolucji: kobiety, mężczyźni i dzieci
Paneliści zwrócili uwagę, że mimo formalnych „zwycięstw” feminizmu, poziom deklarowanego szczęścia kobiet od lat 70. systematycznie spada – dziś jest niższy niż wśród mężczyzn, a badania pokazują pogarszającą się kondycję psychiczną kobiet. Zdaniem Aleksandry Gajek to dowód, że pierwsza fala feminizmu – walcząca o realne prawa – była „dobrym korzeniem”, ale kolejne fale odeszły od rzeczywistych problemów społecznych w stronę ideologii zaprzeczającej naturze.
Dyskutanci podkreślali też, że skutki rewolucji obyczajowej rykoszetem uderzają w mężczyzn – w postaci masowych rozwodów, ucieczki w uzależnienia (gry komputerowe, pornografia, portale randkowe) czy rozwoju tzw. manosfery, będącej – jak zauważył Chmielewski – „lustrzanym odbiciem feminizmu”, pozbawionym jednak, podobnie jak on, perspektywy duchowej.
– Feminizm rozwiązuje pewne trudności, ale daje fałszywe obietnice, generuje gdzie indziej trudności i ostatecznie staje się toksyczny dla całego społeczeństwa – mówił Chmielewski, porównując kondycję dzisiejszej cywilizacji zachodniej do słabnącego, rozmiękczonego wygodą Rzymu u progu najazdu Hannibala.
Jak odzyskać uniwersytety?
Ważnym wątkiem dyskusji była rola uniwersytetów, które – zdaniem Grzegorza Górnego – padły ofiarą „wrogiego przejęcia”. Przywołał on własne doświadczenie ze spotkania ze studentami Uniwersytetu w Granadzie za rządów premiera Hiszpanii José Zapatero, którzy deklarowali się jako przedstawiciele „liberalnego, pluralistycznego społeczeństwa”, choć – jak się okazało po serii pytań – wszyscy podzielali dokładnie te same poglądy w sprawie aborcji, eutanazji czy tzw. małżeństw jednopłciowych.
– Nastąpiło wrogie przejęcie samej idei uniwersytetu, który przestał być miejscem poszukiwania prawdy, a zaczął być miejscem, gdzie się po prostu pierze mózgi, gdzie się indoktrynuje – ocenił Górny, wskazując jednocześnie na przykłady odwrotne, jak Uniwersytet Ave Maria na Florydzie, gdzie – jak mówił – młodzi ludzie „wracają” do wiary, a nie ją tracą.
Antidotum: prawda, wspólnota i odwaga do bólu
Agnieszka Marianowicz-Szczygieł, współautorka Standardów SPH (standardów diagnozy i terapii dzieci i młodzieży z problemami identyfikacji płciowej Stowarzyszenia Psychologów Chrześcijańskich), przybliżyła zaproponowane przez Favale rozumienie płci jako „symbolu” – w greckim, pierwotnym znaczeniu tego słowa, oznaczającym dwie połówki, które łącząc się, tworzą całość.
– Bóg zróżnicował płeć, podzielił, ale po to, żeby umożliwić połączenie. Boże Słowo stwarza, a słowo ludzkie tylko określa. My nie mamy mocy stwórczej rzeczywistości – mówiła psycholog, przeciwstawiając ten obraz komunii i jedności neomarksistowskiemu paradygmatowi dominacji i władzy, w który, jej zdaniem, popadł współczesny feminizm.
Paneliści byli zgodni, że samo przejęcie władzy politycznej nie wystarczy, jeśli nie towarzyszy mu zwycięstwo na poziomie idei, umysłów i serc. Jak podsumował Paweł Chmielewski, potrzeba „poświęcenia ze strony całego społeczeństwa” i odwagi, by – wzorem wcześniejszych pokoleń – znosić trudy płynące z wierności porządkowi naturalnemu, zamiast wybierać wygodę, jaką oferują ideologie rewolucyjne.
Spotkanie zakończyło się pytaniami z sali.
Patronat medialny nad wydarzeniem objęły portale Aleteia.pl, „Do Rzeczy”, Fronda.pl, Opoka.org.pl, tygodnik „Sieci”, TySol.pl, wPolityce.pl oraz wPolsce24.
Książkę dr Abigail Favale „Zderzenie. Gender kontra chrześcijańskie spojrzenie na płeć” można kupić na stronie zderzeniezgender.pl.
Zobacz też:
- Kultura wykluczenia nie ustępuje wolności akademickiej
- Wykładała „gender studies”, teraz rozlicza się z feminizmem. Rusza przedsprzedaż książki „Zderzenie”
- Marksistowskie korzenie ideologii gender – stanowisko Ordo Iuris dla Parlamentu Europejskiego
- Wielka feminizacja Zachodu u źródeł wokeizmu – jak temu zaradzić?
- Patriarchowie feminizmu: ideologiczna odpowiedź na zawodność mężczyzn
Zobacz też:
- Przesłanka zdrowia psychicznego furtką do aborcji na życzenie. Cykl „Aborcja – droga do narodowego horroru”
- Drastycznie rośnie liczba dzieci uśmierconych w polskich szpitalach. Główny powód – aborcja z „przyczyn psychicznych”
- Nowy raport ONZ wzywa do globalnego zakazu surogacji, potępiając tę praktykę jako „wykorzystującą, nieetyczną i okrutną”
- Aborcje z „przesłanki psychiatrycznej” to obejście prawa. Każde zaburzenie psychiczne w ciąży można leczyć
- Katarzyna Gęsiak: Badania naukowe dowodzą – aborcja niesie ze sobą zagrożenie dla zdrowia psychicznego kobiet
Źródło zdjęcia okładkowego: Tomasz Daniluk/Ordo Iuris

























