· Parlament Europejski będzie dziś debatował na temat przystąpienia Unii Europejskiej do tzw. Konwencji stambulskiej.
· Szereg państw członkowskich UE wyraziło wątpliwości co do zgodności treści Konwencji z ich porządkami konstytucyjnymi. W sumie aż 13 krajów Rady Europy nie zgodziło się na jej ratyfikację.
· Mimo tego, autorzy przedstawianego dziś sprawozdania przekonują, że UE powinna zostać stroną Konwencji i w ten sposób narzucić jej ideologiczne rozwiązania wszystkim państwom członkowskim.
· W październiku 2021 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdził możliwość przystąpienia UE do Konwencji, co więcej, wskazał, że decyzja może zostać podjęta przez Radę niejednomyślnie – większością kwalifikowaną. Wymagana jest także zgoda Parlamentu Europejskiego.
· Dzisiejsza debata PE i jego przyszłe głosowanie nad tekstem rezolucji będą wskazówką co do kierunku głosowania Parlamentu nad decyzją o przystąpieniu UE do Konwencji.
· Instytut Ordo Iuris przekazał eurodeputowanym memorandum, w którym wskazał na zagrożenia płynące z Konwencji i liczne związane z nią wątpliwości prawne.
· Ordo Iuris wskazuje m.in., że Konwencja nie identyfikuje prawidłowo źródeł przemocy, upatrując ich w „tradycji” czy „rolach płciowych”, a także ogranicza prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.
Trwa sesja plenarna PE. Podczas jednej z dzisiejszych debat zostanie przedstawione sprawozdanie dotyczące kontynuowanej już od kilku lat inicjatywy przystąpienia UE do Konwencji stambulskiej. Autorzy sprawozdania przekonują, że UE powinna zostać stroną Konwencji, ignorując fakt, że przez szereg państw europejskich jej ideologiczne postanowienia nie są możliwe do zaakceptowania. W Polsce wciąż toczy się debata nad wypowiedzeniem Konwencji stambulskiej, natomiast w Bułgarii Trybunał Konstytucyjny wprost orzekł, że Konwencja jest niezgodna z tamtejszą konstytucją. Zgody na ratyfikację Konwencji nie wyraził też m.in. parlament Słowacji. W sumie aż 13 krajów Rady Europy nie zgodziło się na ratyfikację tego aktu.
Mimo to, UE wciąż dąży do tego, aby narzucić wszystkim państwom członkowskim wdrożenie ideologicznych rozwiązań zawartych w Konwencji, która źródeł przemocy wobec kobiet upatruje w „rolach płciowych” czy „tradycji”. Zupełnie ignoruje natomiast fakt występowania licznych patologii (np. alkoholizmu), które w rzeczywistości stanowią podłoże dla szeregu aktów przemocy. Konwencja ogranicza także konstytucyjne prawo rodziców do wychowania i nauczania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.
Prace nad przystąpieniem UE do Konwencji zostały powstrzymane na pewien czas w związku z wątpliwościami, jakie państwa i organy unijne zgłosiły poszukując podstawy prawnej dla takiej inicjatywy i zakresem kompetencji UE w tym względzie. W październiku 2021 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał jednak opinię, w której określił właściwe podstawy prawne i dodatkowo wskazał na brak konieczności wypracowywania „wspólnego porozumienia” państw co do przystąpienia UE do Konwencji. TSUE stwierdził także, że Rada nie ma w przypadku tej inicjatywy obowiązku uzyskania jednomyślności – decyzja może zostać przyjęta większością kwalifikowaną.
Dziś Parlament Europejski będzie debatował nad przystąpieniem Unii do Konwencji, głosowanie nad omawianym sprawozdaniem odbędzie się następnego dnia. Jego wynik, mimo niewiążącego charakteru rezolucji PE, będzie jednak istotny, bowiem wskaże prawdopodobny wynik kolejnego głosowania, jakie odbędzie się w związku z procedowaną decyzją o przystąpieniu UE do Konwencji. Do przyjęcia wiążącej decyzji konieczna jest zgoda zarówno Rady, jak i Parlamentu.
Instytut Ordo Iuris przekazał eurodeputowanym memorandum, w którym wskazał m.in. na nieefektywność Konwencji. Statystyki dotyczące przemocy wskazują bowiem, że państwa opierające się na założeniach ideologicznych Konwencji mają znacznie wyższy poziom przemocy niż kraje takie jak Polska. Instytut podkreślił też ideologiczny charakter tego dokumentu, jego niezgodność z porządkami konstytucyjnymi szeregu państw, jak i prawem pierwotnym UE.
„Będziemy monitorować proces legislacyjny związany z inicjatywą przystąpienia UE do Konwencji stambulskiej. Wynik głosowania w Radzie nie musi być jednomyślny, decyzja może zostać przyjęta większością kwalifikowaną. Można się jednak spodziewać, że państwa takie jak Polska, Słowacja, Bułgaria czy Węgry wyrażą swój sprzeciw, co daje już wymagane cztery kraje «mniejszości blokującej». Powrót tematu Konwencji stambulskiej na forum PE oznacza, że prace nad tą inicjatywą mogą wkrótce przyspieszyć i jest to wyraźny sygnał, że państwa członkowskie powinny rozpocząć budowę koalicji, która opowie się przeciwko związaniu UE postanowieniami tej ideologicznej Konwencji” – skomentowała Anna Kubacka z Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.
Instytut wielokrotnie podejmował działania zmierzające do wypowiedzenia przez Polskę Konwencji stambulskiej. W 2020 r. w ramach ogólnopolskiej inicjatywy ustawodawczej zebrano ponad 150 tys. podpisów w tej sprawie. Projekt ustawy trafił do sejmowych komisji. W 2023 r. opinię „przyjaciela sądu” złożył do Trybunału Konstytucyjnego amerykańsko-izraelski prawnik – prof. Eugene Kontorovich. Wcześniej, argumentacja prawna przedstawiona przez prof. Kontorovicha przyczyniła się do odrzucenia projektu Konwencji przez Izrael.











