• Państwo Mori spędzali w Polsce wakacje razem ze swoimi dziećmi, kiedy niemiecki sąd zadecydował o tymczasowym odebraniu im dzieci na czas prowadzenia postępowania.

• Problemy rodziny Mori zaczęły się w czasie pandemii Covidu, kiedy sami zwrócili się do Jugendamtu o wsparcie.

• Obecnie Państwo Mori żyją w Polsce, gdzie uczą się języka i podjęli pracę z zamiarem osiedlenia się, a ich dzieci chodzą do polskiej szkoły.

• W związku z postępowaniem o wydanie dzieci wszczętym przed polskim sądem na wniosek strony niemieckiej, dzieci państwa Mori od miesięcy znajdują się pod opieką polskiej rodziny zastępczej, która na szczęście ma dobry kontakt z rodzicami oraz dostrzega ich starania o dobro dzieci.

• Reprezentując rodziców przed wydziałem rodzinnym Sądu Okręgowego w Gdańsku, prawnicy Instytutu Ordo Iuris wykazują, że dobro dzieci wymaga, aby zostały one w Polsce i wróciły jak najszybciej do rodziców.

• Wszystkie podmioty zaangażowane w Polsce w monitorowanie rodziny – Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, szkoła oraz sama piecza zastępcza pozytywnie oceniają rodziców oraz dostrzegają to, że dzieci bardzo chcą do nich wrócić. Sama myśl o trwałym odseparowaniu od rodziców, zabraniu ich do Niemiec i przypuszczalnym rozdzieleniu – prowadzi do głębokiego lęku u dzieci.

 

Sąd Okręgowy w Gdańsku rozpoznaje sprawę dotyczącą wniosku o odebranie dwójki dzieci niemieckiego małżeństwa Mori i przekazania ich niemieckiemu Jugendamtowi w trybie konwencji dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę (tzw. Konwencji haskiej). Chodzi o niemiecką rodzinę, która, chcąc nie chcąc, znalazła schronienie w Polsce, gdyż, w czasie, gdy odpoczywała na wakacjach w Polsce, została zaskoczona informacją o tym, że niemiecki sąd postanowił w trybie postanowienia zabezpieczającego oddać ich dzieci w ręce Jugendamtu.

Rodzina nie spodziewała się takiej nagłej decyzji, zwłaszcza, że w Niemczech nadal trwa postępowanie w przedmiocie władzy rodzicielskiej przed sądem drugiej instancji, a w czasie wyjazdu rodziny do Polski nie zadziało się nic szczególnego, co by uzasadniało podjęcie niezwłocznej decyzji o odebraniu dzieci. Należy też zaznaczyć, że w momencie wjazdu dzieci wraz z rodzicami do Polski nie obowiązywało żadne niemieckie postanowienie, które zabroniłoby im opuszczania kraju. Mimo to w czasie wakacji rodziny Mori w Polsce, rodzice dowiedzieli się o tym, że Jugendamt ma przyjąć pieczę nad ich dziećmi – co najmniej tymczasowo, do czasu ukończenia postępowania.

Problemy Daniela i Moniki Mori zaczęły się, gdy w okresie licznych społecznych napięć związanych z kwestiami Covid-19 zwrócili się o pomoc do urzędników Jugendamtu. Jednak ci, zamiast poprzestać na objęciu rodziny odpowiednim wsparciem, wszczęli postępowanie z urzędu przed sądem.  Kontrole przeprowadzane przez urzędników nie wykazały żadnych poważniejszych nieprawidłowości w rodzinie – oprócz konieczności zapewnienia odpowiedniego wsparcia. Dlatego Jugendamt  po przekonaniu się, że rodzina nie ma nic do ukrycia oraz jest otwarta na współpracę, ostatecznie w swoim stanowisku wyrażonym przed niemieckim sądem nie widział potrzeby odbierania dzieci od rodziców.

Choć wszystko wskazywało na pozytywne rozstrzygnięcie sprawy, niemiecki sąd pierwszej instancji wydał nieprawomocny wyrok o odebraniu rodzicom ich dzieci – 15-letniego syna i 11-letniej córki, co miało doprowadzić do umieszczenia ich w systemie opieki zarządzanym przez właściwy urząd i z dużym prawdopodobieństwem rozdzielenia. Sąd najwyraźniej nie wziął pod uwagę ani całokształtu materiału dowodowego, ani stanowiska Jugendamtu, opierając się głównie na kwestionowanej i odosobnionej opinii jednego biegłego.

To po otrzymaniu nieprawomocnego wyroku rodzina pojechała na wczasy do Polski. Wakacje te miały pozwolić zapomnieć o nerwach związanych z postępowaniem oraz poprawić zdrowie matki po niedawnym pobycie w szpitalu. Jednak niedługo po przybyciu do naszego kraju, państwo Mori otrzymali informację od swojego prawnika z Niemiec, że już po ich wyjeździe sąd, nie czekając na wynik postępowania apelacyjnego, wydał postanowienie zabezpieczające z uwagi na rzekome istotne zagrożenie dobra dzieci. Postanowienie nakazywało natychmiastowe odebranie dzieci rodzicom i wydanie ich pod piecze Jugendamtowi. Przerażeni wizją rozdzielenia z dziećmi, które nie miały żadnej gwarancji tego, że nie zostaną również od siebie odseparowane, państwo Mori postanowili szukać pomocy w Polsce. Korzystając z rad prezesa Polskiego Stowarzyszenia Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech, pana Wojciecha Pomorskiego, państwo Mori znaleźli przyjazne schronienie w Bytowie, podjęli tam pracę i zapisali dzieci do szkoły.

Tymczasem Jugendamt, dążąc do wyegzekwowania postanowienia sądu, rozpoczął za pomocą europejskiego systemu SIRENE poszukiwania dzieci, co doprowadziło polską policję do szkoły w Bytowie, gdzie nieukrywane przed nikim  rodzeństwo normalnie uczęszczało do szkoły. 

Po ustaleniu miejsca pobytu dzieci, Jugendamt poinformował stronę polską o trwającym w Niemczech postępowaniu rodzinnym oraz wydanym postanowieniu zabezpieczającym, co doprowadziło do wszczęcia postępowania rodzinnego i umieszczenia dzieci w pieczy zastępczej w Polsce. Jednocześnie Jugendamt zapowiedział starania zmierzające do formalnego wydania dzieci do Niemiec. Niestety podobnie jak w przypadku polskiej rodziny, których dzieci zostały przekazane przez Polskę szwedzkim urzędnikom na początku lipca, polskie władze nie stanęły po stronie rodziny. Ministerstwo Sprawiedliwości nie tylko procedowało sprawę, pomimo licznych wątpliwości formalnych co do prawidłowości samego wniosku strony niemieckiej, ale też regularnie ponagla Sąd Okręgowy w Gdańsku do pilnego rozpoznania sprawy.

Dzieci od miesięcy znajdują się pod opieką polskiej rodziny zastępczej, która na szczęście ma dobry kontakt z rodzicami oraz dostrzega ich starania o dobro dzieci. Co więcej sam specjalista z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie stwierdza, że konieczne dla dobra rodzeństwa jest ich powrót do rodziców i że brak jest podstaw do dalszego rozdzielania rodziny. Reprezentując rodziców przed wydziałem rodzinnym Sądu Okręgowego w Gdańsku, prawnicy Instytutu Ordo Iuris wykazują, że dobro dzieci wymaga, aby zostały one w Polsce. Wydanie ich do Niemiec naraziłoby bowiem je na szkodę psychiczną oraz prowadziło do sytuacji nie do zniesienia, a rodzeństwo powinno wrócić do rodziców. Wszystkie podmioty zaangażowane w Polsce w monitorowanie rodziny – Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, szkoła oraz sama piecza zastępcza pozytywnie oceniają rodziców oraz dostrzegają to, że dzieci bardzo chcą do nich wrócić. Sama myśl o trwałym odseparowaniu od rodziców, zabraniu ich do Niemiec i przypuszczalnym rozdzieleniu – prowadzi do głębokiego lęku u dzieci.

Państwo Mori czują się bardzo mocno skrzywdzeni arbitralnym postępowaniem Jugendamtu. Doceniają natomiast wsparcie, jakie otrzymali w Polsce od zwykłych ludzi, a także postawę przedstawicieli instytucji rodzinnych w Bytowie, którzy traktują ich z szacunkiem oraz nie utrudniają kontaktu z córką i synem. Dzieci również mocno zżyły się z Polską i wraz z rodzicami liczą na pozytywne rozstrzygnięcie Sądu, które pozwoliłoby im pozostać już na stałe w Polsce. 

Rodzina wraz z zapisaniem dzieci do szkoły w Polsce oraz znalezieniem tutaj „własnego kąta” odzyskała wiarę w możliwość walki o dobro dzieci i pozytywne zakończenie. Państwo Mori pracują w Polsce, poznają znajomych, ich dzieci chodzą do polskiej szkoły i wykorzystują wakacje, oprócz wypoczynku, także na naukę języka polskiego. Strona niemiecka zachowuje się arbitralnie. Nie zważając na dobro dzieci złożono wniosek w ślad za postanowieniem tymczasowym – nakazującym odebranie dzieci od rodziców, przy czym postanowienie zapadło już w momencie, gdy rodzina była w Polsce na wakacjach. Do sprawy zdążył włączyć się Prokurator i przedstawiciel Rzecznika Praw Dziecka, którzy na ten moment nie zajęli jeszcze stanowiska w sprawie. Natomiast mimo złożenia wniosku o wydanie dzieci do Niemiec i dwukrotnego przyznania pomocy prawnej z urzędu, Jugendamt nie zadbał o należytą reprezentację podczas poprzedniego terminu rozprawy w Polsce i nie zajmuje jasnego stanowiska odnośnie mediacji. Dziwi, że strona niemiecka korzysta w tej sprawie z przysługującego osobom szczególnie potrzebującym, nieporadnym czy o trudnej sytuacji finansowej pełnomocnika z urzędu, który został na wyraźne polecenie polskiego Ministerstwa Sprawiedliwości przyznany przez Sąd Okręgowy w Gdańsku. Ze swojej strony będziemy wykazywać przed Sądem, że dobro dzieci przemawia za tym by pozostały z rodzicami w Polsce – a wydanie ich do Niemiec i rozdzielenie stanowiłoby sytuację nie do zniesienia, wywołującą prawdziwą traumę psychiczną. Dzieci od około roku żyją w obawie tego co dalej z nimi będzie, jednak dzięki otrzymanej pomocy prawnej odzyskały wiarę w to, że  sprawa może się dobrze skończyć.  – mówi radca prawny Wawrzyniec Knoblauch z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris

 

 

Czytaj więcej

Zapadł wyrok w sprawie zabójstwa Kamilka z Częstochowy. Będzie apelacja
6 maja 2026

Zapadł wyrok w sprawie zabójstwa Kamilka z Częstochowy. Będzie apelacja

Sąd skazał biologiczną matkę dziecka na karę 16 lat pozbawienia…

Próba legalizacji „wspomaganego umierania” w Anglii i Walii zablokowana w wyniku decyzji Izby Lordów
6 maja 2026

Próba legalizacji „wspomaganego umierania” w Anglii i Walii zablokowana w wyniku decyzji Izby Lordów

Propozycja legislacyjna zakładała stworzenie procedury, która umożliwiałaby nieuleczalnie chorym dorosłym…

Rada Europy alarmuje o naruszaniu wolności wyznania, pomijając antychrześcijańską agresję
4 maja 2026

Rada Europy alarmuje o naruszaniu wolności wyznania, pomijając antychrześcijańską agresję

W dokumencie nieproporcjonalnie mało uwagi poświęcono sytuacji chrześcijan w Europie,…

Nie udało się rozszerzyć zakresu „praw seksualnych i reprodukcyjnych”. Fiasko obrad Komisji ONZ
4 maja 2026

Nie udało się rozszerzyć zakresu „praw seksualnych i reprodukcyjnych”. Fiasko obrad Komisji ONZ

Negocjacje załamały się w związku ze sporami o zapisy dotyczące…

Miniony tydzień w Ordo Iuris oraz Centrum Życia i Rodziny
30 kwietnia 2026

Miniony tydzień w Ordo Iuris oraz Centrum Życia i Rodziny

Prezydent RP Karol Nawrocki zawetował ustawę wprowadzającą tzw. rozwody ekspresowe….

Prezydent zawetował ustawę o „rozwodach ekspresowych”, zgodnie z rekomendacjami Ordo Iuris
30 kwietnia 2026

Prezydent zawetował ustawę o „rozwodach ekspresowych”, zgodnie z rekomendacjami Ordo Iuris

Prezydent RP tłumaczy, że „małżeństwa w stylu Las Vegas” nie…

Ordo Iuris alarmuje parlamentarzystów: Projekt nowelizacji Kodeksu karnego to „zielone światło” dla agresji wobec chrześcijan
30 kwietnia 2026

Ordo Iuris alarmuje parlamentarzystów: Projekt nowelizacji Kodeksu karnego to „zielone światło” dla agresji wobec chrześcijan

Eksperci ostrzegają, że planowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości zmiany, polegające na…

„Przygotowanie dziecka do pracy dla dobra społeczeństwa” nie będzie już obowiązkiem rodziców? Ordo Iuris reaguje
30 kwietnia 2026

„Przygotowanie dziecka do pracy dla dobra społeczeństwa” nie będzie już obowiązkiem rodziców? Ordo Iuris reaguje

Wykreślenie słów „dla dobra społeczeństwa” i pozostawienie wyłącznie „przygotowania dziecka…

Ordo Iuris na Tradfest 2026 w Zagrzebiu: Konserwatywni myśliciele ogłaszają, że liberalny porządek upada
28 kwietnia 2026

Ordo Iuris na Tradfest 2026 w Zagrzebiu: Konserwatywni myśliciele ogłaszają, że liberalny porządek upada

Konserwatywni myśliciele ze Stanów Zjednoczonych, Polski, Węgier i Chorwacji zebrali…

Mimo porażki w Senacie, rząd Hiszpanii ponownie domaga się „prawa do aborcji” w konstytucji
28 kwietnia 2026

Mimo porażki w Senacie, rząd Hiszpanii ponownie domaga się „prawa do aborcji” w konstytucji

Projekt zakłada dodanie do Konstytucji Hiszpanii nowego art. 43 ust….