1

Prawnicy Ordo Iuris wnoszą o stwierdzenie, że zatrzymanie pana Piotra było niezasadne, nielegalne i nieprawidłowe.

2

Według obrony, już samo legitymowanie przeprowadzono wadliwie: nie podano jego przyczyny, a siłę fizyczną zastosowano bez wezwania do zachowania zgodnego z prawem i bez uprzedzenia.

3

Zatrzymanie trwało 51 godzin i 22 minuty. Przez około 29 godzin nie przeprowadzono z panem Piotrem żadnej czynności procesowej.

4

Obrońców dopuszczono do zatrzymanego dopiero po około 27 godzinach. Rozmowa odbyła się w obecności najpierw siedmiu, a potem pięciu policjantów, a pan Piotr miał ręce skute z tyłu.

5

Po złożeniu zażalenia dwoje obrońców pana Piotra padło ofiarą fałszywych zawiadomień o przestępstwie. Do mieszkania mec. Bartosza Malewskiego przyszło siedmiu uzbrojonych policjantów.


Legitymowanie bez podania przyczyny

Obrońcy pana Piotra, zatrzymanego 16 października podczas interwencji policji przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie, złożyli zażalenie na jego zatrzymanie. Zwracają uwagę na szereg naruszeń: od wadliwie przeprowadzonego legitymowania, przez brak ustawowych przesłanek zatrzymania, po utrudnianie kontaktu z obrońcami i nieludzkie traktowanie zatrzymanego.

16 października przed południem pan Piotr czekał na zielone światło na przejściu dla pieszych przy ul. Marszałkowskiej. Stał z założonymi rękami. Podeszło do niego dwoje funkcjonariuszy. Policjantka podała stopień i nazwisko i zażądała dokumentu tożsamości. Drugi policjant w ogóle się nie przedstawił. Żadne z nich nie podało przyczyny legitymowania, choć wymagają tego przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z 8 listopada 2023 r.

Pan Piotr milczał i nie wykonywał gwałtownych ruchów. Wtedy policjantka go chwyciła. Nie wezwała go wcześniej do zachowania zgodnego z prawem ani nie uprzedziła, że użyje siły, czego wymaga ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Mężczyzna wyswobodził się i pobiegł kilkadziesiąt metrów do biura Stowarzyszenia Wolnego Słowa, gdzie mieszkał w czasie pobytów w Warszawie. Chciał, by dalsze czynności odbyły się przy świadkach.

W przedsionku policjanci powalili go na ziemię i długo dociskali do podłoża. Na nagraniu słychać, jak woła, że nie może oddychać. W końcu stracił przytomność i karetka zabrała go do szpitala. Obrona zwraca uwagę, że szyba pękła dopiero wtedy, gdy pan Piotr leżał już obezwładniony. Podważa to wersję, według której to on pchnął na nią policjantkę.

Brak przesłanek zatrzymania

W chwili obezwładnienia funkcjonariuszka poinformowała pana Piotra, że jest zatrzymany za „znieważenie policjanta”. Według obrony nagranie tego nie potwierdza, bo w czasie legitymowania mężczyzna milczał. Takiego zarzutu nigdy mu zresztą nie przedstawiono. Zatem przyczynę zatrzymania sformułowano ad hoc i nie miała ona oparcia w faktach.

Kodeks postępowania karnego pozwala zatrzymać osobę podejrzaną tylko wtedy, gdy obok uzasadnionego przypuszczenia popełnienia przestępstwa zachodzi co najmniej jedna przesłanka szczególna. Może to być obawa ucieczki lub ukrycia się, obawa zatarcia śladów albo niemożność ustalenia tożsamości. W ocenie obrony w tej sprawie nie było żadnej z nich.

Pan Piotr jest mężem i ojcem, emerytowanym żołnierzem zawodowym i strażakiem ochotnikiem. Nie był karany i przebywał w Warszawie jawnie, w związku z publicznym zgromadzeniem. Cały materiał dowodowy, w tym nagrania z kamery nasobnej, był w rękach policji. Jego tożsamość dało się ustalić na miejscu, wśród znających go osób. Najpóźniej ustalono ją w ciągu pierwszych godzin.

Mimo to pan Piotr pozostawał w zatrzymaniu przez niemal pełne ustawowe 48 godzin, aż do posiedzenia sądu. Zarzuty przedstawiono mu dopiero 17 października o 17:00, około 29 godzin po zatrzymaniu. Kodeks nakazuje tymczasem natychmiast zwolnić zatrzymanego, gdy ustanie przyczyna zatrzymania.

Ordo Iuris wskazuje, że zatrzymanie, które nie służy niezwłocznemu przeprowadzeniu czynności, lecz staje się okresem bezczynnej izolacji, traci charakter środka zabezpieczającego toku postępowania i przekształca się w niedozwoloną represję. W sprawie pana Piotra nie tylko sąd odmówił zastosowania aresztu, ale nawet dozoru czy poręczenia. W ocenie obrońców potwierdza to, że pozbawienie go wolności w żadnym momencie nie było potrzebne.

Kontakt z obrońcą „wtedy, jeśli pan nam poda dane”

Upoważnienie do obrony wpłynęło na policję o 15:05, trzy godziny po zatrzymaniu. Obrońców dopuszczono do pana Piotra dopiero następnego dnia, po około 27 godzinach. W tym czasie prowadzono w sprawie czynności. Obrońcy nie zostali o nich powiadomieni, a rzecznik komendy przy ul. Wilczej zapewniał, że zatrzymanego nie ma w budynku. Tymczasem z protokołu wynika, że właśnie tam prowadzono z nim czynności związane z zatrzymaniem.

Nagranie opublikowane przez Komendę Stołeczną Policji w serwisie X pokazuje, jak funkcjonariusz mówi zatrzymanemu, że kontakt z adwokatem będzie możliwy, jeśli poda on swoje dane. Panu Piotrowi podano tylko jedno, nieznane mu nazwisko adwokata. Nie powiedziano mu, że obrońców ustanowiła jego żona ani że jest ich troje. Odpowiedzi „Nie znam jej”, udzielonej przez osobę wybudzoną ze snu i niedługo po utracie przytomności, nie można uznać za świadome zrzeczenie się prawa do obrońcy. W podpisanym oświadczeniu pan Piotr zaprzeczył zresztą, by kiedykolwiek odmawiał pomocy obrońców.

Pierwsza rozmowa z obrońcami odbyła się w obecności siedmiu policjantów. Po interwencji obrońców dwóch wyszło, pięciu zostało i przysłuchiwało się rozmowie. Jedynym uzasadnieniem były „względy bezpieczeństwa”. Kodeks pozwala zastrzec obecność funkcjonariusza tylko w wyjątkowych wypadkach, uzasadnionych szczególnymi okolicznościami. Obrona podkreśla, że w ten sposób zniweczono tajemnicę obrończą przy pierwszym, najważniejszym kontakcie.

Pan Piotr miał ręce skute z tyłu w karetce, w szpitalu, podczas rozmowy z obrońcami. Ręce były skute przez większość czynności prowadzonych podczas zatrzymania, choć pan Piotr nie przejawiał agresji. Skutkiem były zranione nadgarstki.

Bez diagnostyki i bez kontaktu z żoną

Po utracie przytomności w czasie interwencji nie wykonano panu Piotrowi tomografii ani konsultacji neurologicznej. Sam zatrzymany oświadczył, że był zbyt słaby, by świadomie wyrazić zgodę na badania. Wieczorem 17 października, gdy prokurator zapowiedziała wniosek o miesięczny areszt, zasłabł ponownie i karetka zabrała go do szpitala. Także tam leżał skuty, pilnowany przez trzech policjantów.

Przez cały czas zatrzymania nie miał kontaktu z żoną, choć się tego domagał. Konstytucja nakazuje niezwłocznie powiadomić rodzinę o pozbawieniu wolności. Żona dowiadywała się o jego losie z mediów i od obrońców.

Obrońcy zarzucają też Komendzie Stołecznej Policji, że w trakcie zatrzymania opublikowała w serwisie X nagranie z udziałem osłabionego, wybudzonego ze snu mężczyzny. Ich zdaniem celem było podważenie publicznych informacji o utrudnianiu dostępu do obrony, a nie żaden cel procesowy. Wcześniej policja opublikowała zdjęcie składanego noża znalezionego w kurtce pana Piotra i nazwała go „napastnikiem”, choć noża nie wyjmował ani się nim nie posłużył.

– Zatrzymanie ma służyć postępowaniu, a nie upokorzeniu człowieka. Tu proporcje zostały odwrócone – podkreśla mec. Magdalena Majkowska, członek Zarządu Instytutu Ordo Iuris.

Sprawą z urzędu zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich. Zwrócił się do Komendanta Stołecznego Policji o wyjaśnienia dotyczące przebiegu interwencji, użycia środków przymusu bezpośredniego, podstaw zatrzymania oraz dostępu zatrzymanego do adwokata. Prawnicy Ordo Iuris złożyli wcześniej zawiadomienie o podejrzeniu przekroczenia uprawnień przez policjantów biorących udział w interwencji.

Uzbrojeni policjanci pod drzwiami obrońcy

W sobotę 24 października, dzień po tym, jak opinia publiczna dowiedziała się o zażaleniu, do mieszkania mec. Bartosza Malewskiego, jednego z obrońców pana Piotra, przyszło siedmiu policjantów. Mieli kamizelki kuloodporne i tarczę, a dwóch trzymało w rękach broń. Na ich polecenie adwokat wyszedł na klatkę schodową z rękami za karkiem. Policjanci sprawdzili mieszkanie i po wyjaśnieniu sytuacji zakończyli interwencję, która trwała około pół godziny.

Kilka minut wcześniej policja dostała zgłoszenie, że mec. Malewski miał w mieszkaniu pozbawić życia bliską mu osobę. Zgłoszenie okazało się fałszywe. Adwokat złożył zawiadomienie o przestępstwie i zwrócił się do Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie o interwencję i monitorowanie sprawy.

– Adwokat ma wykonywać swoje obowiązki także wtedy, gdy sprawa jest głośna, dzieli opinię publiczną i rodzi naciski. Człowiek, którego bronię, musi wiedzieć, że może na mnie liczyć. Od tego zależy, czy prawo do obrony jest realne, czy tylko zapisane w kodeksie – podkreśla mec. Malewski.

Sprawca fałszywego zgłoszenia pozostaje nieznany. Zdaniem mec. Malewskiego nie można wykluczyć zemsty lub próby wywarcia presji w związku z obroną pana Piotra. Adwokat wskazuje także inne możliwe wyjaśnienia: związek z przygotowaniami do Marszu Niepodległości, w które jest zaangażowany, oraz prowokację rosyjskich lub białoruskich służb. Oczekuje, że organy ścigania dokładnie to zbadają.

Dwa dni później, 26 października, ofiarą fałszywego zawiadomienia o przestępstwie padła także mec. Magdalena Leszczyńska, kolejna z obrońców pana Piotra.

Zobacz też:

Źródło zdjęcia okładkowego: Ordo Iuris

Wesprzyj nas

Czytaj więcej

Ordo Iuris zaskarża zatrzymanie pana Piotra. Jego obrońcy celem fałszywych zawiadomień
28 października 2026

Ordo Iuris zaskarża zatrzymanie pana Piotra. Jego obrońcy celem fałszywych zawiadomień

Prawnicy Ordo Iuris, broniący pana Piotra, złożyli zażalenie na jego…

Sprawa z Oleśnicy w prokuraturze. Grzegorz Braun usłyszał zarzuty
27 października 2026

Sprawa z Oleśnicy w prokuraturze. Grzegorz Braun usłyszał zarzuty

Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu przedstawiła europosłowi Grzegorzowi Braunowi sześć zarzutów,…

Sąd umorzył sprawę Izabeli Majewskiej z Torunia. Obrona żądała pośmiertnego uniewinnienia
27 października 2026

Sąd umorzył sprawę Izabeli Majewskiej z Torunia. Obrona żądała pośmiertnego uniewinnienia

Sąd Okręgowy w Toruniu umorzył postępowanie wobec zmarłej Izabeli Majewskiej,…

Miniony tydzień w Ordo Iuris oraz Centrum Życia i Rodziny
23 października 2026

Miniony tydzień w Ordo Iuris oraz Centrum Życia i Rodziny

Instytut Ordo Iuris opublikował Plan Naprawy Państwa – założenia 23…

Pod pozorem implementacji prawa UE rząd tworzy reżim administracyjnej konfiskaty środków, surowszy niż nawet najśmielsze pomysły Unii
23 października 2026

Pod pozorem implementacji prawa UE rząd tworzy reżim administracyjnej konfiskaty środków, surowszy niż nawet najśmielsze pomysły Unii

Rządowy projekt ustawy o środkach ograniczających, formalnie wdrażający unijną dyrektywę,…

Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły apeluje do Prezydenta o powołanie rady do spraw edukacji
21 października 2026

Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły apeluje do Prezydenta o powołanie rady do spraw edukacji

Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, która zrzesza 94 organizacje…

Lizbona: jak odzyskać kontrolę nad polityką migracyjną? Pełna aula na prezentacji polsko-węgierskiego raportu
21 października 2026

Lizbona: jak odzyskać kontrolę nad polityką migracyjną? Pełna aula na prezentacji polsko-węgierskiego raportu

W Lizbonie zaprezentowano polsko-węgierski raport „Odzyskać kontrolę”, współtworzony przez Instytut…

Sześć państw Ameryki Łacińskiej przeciw „prawom reprodukcyjnym” w Radzie Praw Człowieka ONZ. Region mówi wspólnym głosem w obronie życia i rodziny
21 października 2026

Sześć państw Ameryki Łacińskiej przeciw „prawom reprodukcyjnym” w Radzie Praw Człowieka ONZ. Region mówi wspólnym głosem w obronie życia i rodziny

Argentyna, Chile, Kolumbia, Paragwaj, Peru i Kostaryka zdystansowały się w…

Sejm sędzią we własnej sprawie? Co przemilczano w opinii Komisji Weneckiej o ślubowaniu sędziów TK
20 października 2026

Sejm sędzią we własnej sprawie? Co przemilczano w opinii Komisji Weneckiej o ślubowaniu sędziów TK

Opinia Komisji Weneckiej w sprawie ślubowania sędziów TK wybiórczo traktuje…

Pan Piotr na wolności. Podsumowanie dotychczasowych działań Ordo Iuris w jego sprawie
19 października 2026

Pan Piotr na wolności. Podsumowanie dotychczasowych działań Ordo Iuris w jego sprawie

Sąd odmówił aresztowania pana Piotra, zatrzymanego 16 października. Wcześniej prawnicy…