główne PUNKTY

1

Eksperci Ordo Iuris uczestniczyli w VII Szczycie Transatlantyckim zatytułowanym „Wolność słowa a regulacje dotyczące wypowiedzi: wzmacnianie filarów demokracji”, który odbył się 3 lutego 2026 r. w Parlamencie Europejskim w Brukseli.

2

Spotkanie poświęcone było narastającym ograniczeniom wolności słowa w krajach zachodnich oraz konsekwencjom regulacji cyfrowych dla debaty publicznej i demokracji.

3

Prelegenci wielokrotnie wskazywali na ryzyko wprowadzania cenzury prewencyjnej pod pozorem walki z dezinformacją i mową nienawiści. Szczególną uwagę poświęcono europejskiej regulacji Digital Services Act (DSA).

4

Wystąpienia odnosiły się również do doświadczeń państw spoza Europy, gdzie podobne mechanizmy doprowadziły do systemowego ograniczania wolności wypowiedzi.


W VII Szczycie Transatlantyckim (VII Transatlantic Summit), który odbył się 3 lutego 2026 r. w Parlamencie Europejskim w Brukseli, uczestniczyli eksperci Ordo Iuris, monitorując przebieg debaty oraz prezentowane stanowiska polityków, prawników i intelektualistów z Europy, Ameryki Północnej i Południowej oraz Afryki. Spotkanie zostało zorganizowane przez międzynarodowe środowiska konserwatywne i obywatelskie skupione w Political Network for Values („polityczna sieć na rzecz wartości”), a jego celem była pogłębiona refleksja nad relacją między wolnością słowa, regulacjami państwowymi oraz przyszłością demokracji liberalnej.

Political Network for Values to transatlantycka sieć, zrzeszająca polityków, akademików i organizacji społecznych z Europy, obu Ameryk i innych regionów, którzy deklarują przywiązanie do wartości takich jak ochrona życia, obrona rodziny, wolność sumienia czy patriotyzm. PNfV organizuje coroczne spotkania pod nazwą „Transatlantic Summits”. Poprzednie szczyty Political Network for Values odbywały się w siedzibie ONZ w Nowym Jorku w 2014 r., w Parlamencie Europejskim w Brukseli w 2017 r., w Kongresie Kolumbii w 2019 r., w Budapeszcie w 2022 r., ponownie w Nowym Jorku w 2023 r., oraz w hiszpańskim Senacie w 2024 r. Szczyty Transatlantyckie organizowane przez środowiska konserwatywne z czterech kontynentów leżących po obu stronach Atlantyku są okazją do spotkań, wymiany poglądów i informacji, a czasami koordynowania działań. Każda taka konferencja jest poprzedzona Mszą Świętą, na którą są zaproszeni uczestnicy Szczytu Transatlantyckiego, i którą w tym roku w Brukseli odprawiał ks. Manuel Enrique Barrios Prieto, sekretarz generalny Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE).

Przeczytaj też:

Tegoroczna edycja szczytu koncentrowała się na pytaniu, czy świat zachodni, tj. Europa oraz Ameryka Północna i Południowa, ale także demokratyczne kraje afrykańskie, pozostaje przestrzenią realnego pluralizmu poglądów, czy też zmierza w kierunku modelu, w którym debata publiczna podlega coraz dalej idącej kontroli administracyjnej i regulacyjnej. Uczestnicy wydarzenia podkreślali, że wolność słowa nie jest przywilejem przyznawanym przez państwo, lecz jednym z fundamentów porządku demokratycznego i warunkiem odpowiedzialnego uczestnictwa obywateli w życiu publicznym.

Nie ma demokracji bez wolności słowa

Jednym z głównych tematów dyskusji była praktyka rozszerzania pojęć takich jak „dezinformacja” czy „mowa nienawiści” bez jasnych i jednolitych definicji prawnych. Wskazywano, że w konsekwencji prowadzi to do ścigania wypowiedzi, które mieszczą się w granicach legalnej debaty, w tym opinii naukowych, światopoglądowych i religijnych. Zwracano uwagę na zjawisko narastającej autocenzury wśród dziennikarzy, naukowców i obywateli, wynikającej z niepewności co do granic dopuszczalnej krytyki.

Istotnym elementem debaty były odniesienia do europejskiej regulacji Digital Services Act (DSA), który – zdaniem wielu mówców – ustanawia system prewencyjnej kontroli treści i stanowi jednym z największych zagrożeń dla wolności słowa na Zachodzie, jak to podkreśliła między innymi przedstawicielka międzynarodowej organizacji Alliance Defending Freedom (ADF International). Podkreślano, że choć regulacja ta jest przedstawiana jako narzędzie ochrony użytkowników i demokracji, w praktyce może prowadzić do eliminowania poglądów mniejszościowych oraz uprzywilejowania narracji zgodnych z dominującą linią polityczną. Wskazywano, że pluralizm zostaje w ten sposób zastąpiony jedną „akceptowalną” interpretacją rzeczywistości. W wystąpieniach polityków europejskich podnoszono, że współczesne regulacje cyfrowe coraz częściej omijają tradycyjne gwarancje procesowe. Decyzje o usuwaniu treści lub ograniczaniu zasięgów zapadają bez wyroku sądu, bez przejrzystej procedury odwoławczej i bez realnej odpowiedzialności instytucjonalnej. Mechanizmy te przenoszą faktyczną władzę nad debatą publiczną na administrację oraz prywatne platformy cyfrowe, działające pod presją regulacyjną.

Przeczytaj też:

DSA zagrożeniem dla wolności słowa w Europie

Dr. Gregor Puppinck, dyrektor European Centre for Law and Justice, ostrzegał przed wprowadzaniem systemu cenzury prewencyjnej w Europie. Wskazywał, że wolność staje się zagrożeniem jedynie dla systemów, które nie dopuszczają realnej zmiany i krytyki. Podkreślał, że połączenie Digital Services Act z projektami określanymi jako tzw. Tarcza Demokracji stanowi poważne wyzwanie dla wolności obywatelskich i wymaga szczególnej czujności ze strony społeczeństwa obywatelskiego.

Poseł do Parlamentu Europejskiego Tom Vandendriessche z Belgii odniósł się bezpośrednio do funkcjonowania Unii Europejskiej jako systemu politycznego. Podkreślał, że w demokracji wybory mają służyć realnej korekcie polityki, tymczasem w UE coraz częściej mechanizm ten zawodzi. Jak zaznaczył, sprzeciw obywateli wobec polityki migracyjnej, klimatycznej czy kulturowej nie prowadzi do zmiany kursu, lecz do dalszego wzmacniania regulacji. W jego ocenie narzędzia takie jak Digital Services Act oraz projektowane „mechanizmy ochrony demokracji” coraz bardziej przypominają instrumenty ochrony instytucji przed demokracją, a nie odwrotnie.

Laurence Trochu, francuska europarlamentarzystka, odwoływała się do klasycznej filozofii prawa, przypominając, że wolność jest warunkiem aktu moralnego, odpowiedzialności i autentycznego życia politycznego. Zaznaczała, że wolność słowa jest niezbędna dla demokracji, ponieważ umożliwia debatę, konfrontację argumentów, a także popełnianie błędów i ich korygowanie. Jako przykład nietolerancji wskazywała praktyki wykluczania głosów sprzecznych z dominującą narracją w komisjach parlamentarnych Parlamentu Europejskiego, czego była wielokrotnie świadkiem.

Patryk Jaki, poseł do Parlamentu Europejskiego i wiceprzewodniczący grupy EKR, podkreślał na wstępie konferencji, że wolność słowa stanowi fundament praworządności i pluralizmu, a jej ograniczanie prowadzi do deformacji demokracji. Zwracał uwagę, że w ostatniej dekadzie w UE wprowadzono mechanizmy, które w praktyce prowadzą do ścigania legalnych wypowiedzi, w tym opinii naukowych i światopoglądowych, oraz do eliminowania poglądów mniejszościowych. Jak zaznaczył, „Europa bez wolności słowa staje się Europą bez prawdy, a w konsekwencji Europą pozbawioną przyszłości”.

Carlo Fidanza, poseł do Parlamentu Europejskiego, jeden ze współzałożycieli partii Bracia Włoscy premier Giorgi Meloni, podkreślał, że wolność słowa nie jest wytworem prawa ani regulacji, lecz rzeczywistością, którą prawo może jedynie uznać i chronić. Ostrzegał, że gdy państwo zaczyna traktować wolność jako coś, co można projektować, warunkować lub zawieszać, problem przestaje mieć charakter wyłącznie prawny, a staje się kwestią ustrojową. Przypominał, że historia XX wieku pokazuje, iż cenzura często wprowadzana jest stopniowo, pod pozorem działań administracyjnych i ochronnych.

Wystąpienia prelegentów potwierdzały, że ograniczanie wolności słowa w Unii Europejskiej ma charakter systemowy i coraz częściej wykracza poza ramy klasycznej debaty o bezpieczeństwie czy porządku publicznym.

Wielu prelegentów podkreślało, że demokracja opiera się na realnej możliwości zmiany kursu politycznego poprzez wybory i debatę publiczną. Jeżeli jednak system polityczny przestaje reagować na sprzeciw obywateli – w kwestiach migracji, polityki klimatycznej czy zagadnień kulturowych – wówczas pojawia się pokusa ochrony istniejącego porządku za pomocą regulacji i kontroli informacji. Zdaniem uczestników szczytu stanowi to zagrożenie dla samej istoty demokracji.

Głosy z Ameryki Łacińskiej oraz Afryki

Wystąpienia gości spoza Europy natomiast, wniosły do debaty perspektywę porównawczą. Przywoływano przykłady Kuby, Nikaragui i Wenezueli, czyli trzech lewicowych dyktatur odwołujących się do komunizmu bądź do „socjalizmu XXI wieku”, gdzie to także walka z „dezinformacją” stała się pretekstem do systemowej cenzury i represji wobec przeciwników politycznych. Zwracano uwagę, że w wielu państwach regionu media społecznościowe pozostają ostatnią przestrzenią wolnej wypowiedzi, a ich reglamentacja prowadzi do dalszego ograniczania praw obywatelskich, jak to się dzieje obecnie np. w Brazylii. Obecny prezydent tego kraju, Lula da Silva, był swojego czasu, obok Kubańczyka Fidela Castro, współzałożycielem Forum Sao Paulo, tj. sojuszu ugrupowań lewicowych z całej Ameryki Łacińskiej, często oskarżonego przez swoich krytyków o powiązania z narkoterroryzmem.

Luz Pacheco, prezes Trybunału Konstytucyjnego Peru, odniosła się do antropologicznego wymiaru debaty o wolności i godności człowieka. Wskazywała, że język redukujący człowieka do funkcji biologicznych lub ideologicznych podważa samą ideę praw człowieka. Podkreślała, że życie ludzkie nie jest abstrakcyjnym konstruktem, lecz rzeczywistością zakorzenioną w relacjach, miłości i odpowiedzialności, które wymagają wolnej przestrzeni dla myśli i wypowiedzi.

Były minister spraw zagranicznych Brazylii Ernesto Araújo wskazywał na ideologiczne źródła współczesnych mechanizmów kontroli debaty publicznej. Zwracał uwagę, że choć współczesne reżimy lewicowe często nie są postrzegane dziś wprost jako marksistowskie, to wiele założeń marksizmu – w tym redukcja osoby do elementu zbiorowego projektu – pozostaje obecnych w ich praktyce politycznej i regulacyjnej. Jego zdaniem prowadzi to do delegitymizacji indywidualnej wolności i odpowiedzialności. Stwierdził również, że mamy do czynienia z marksizmem XXI wieku, na który Chiny wywierają istotny wpływ, oraz że jesteśmy świadkami sytuacji, w której komunistyczne Chiny i zachodnie elity działają ręka w rękę, by ograniczać wolności i sprawować globalną władzę.

Fabiola Morales, była minister i radna stolicy Peru, Limy, wskazywała, że coraz częściej aparat normatywny państwa wykorzystywany jest do neutralizowania określonych poglądów w ramach demokracji, zwłaszcza tych, które bronią życia, rodziny i podstawowych wolności. Zwracała uwagę, że decyzje podejmowane pod hasłem walki z dezinformacją prowadzą do selektywnego wykluczania części debaty publicznej. Jako przykład wskazała niedawną decyzję peruwiańskiej komisji wyborczej, która zakazała kandydatom w nadchodzących wyborach prezydenckich i parlamentarnych (zaplanowanych na kwiecień) — pod groźbą wysokich kar finansowych — wszelkich odwołań do Boga, w tym również posługiwania się powszechnie używanymi wyrażeniami zawierającymi takie odniesienia.

Nicolás Mayoraz, argentyński parlamentarzysta z partii La Libertad Avanza (Wolność Naprzód) prezydenta Javiera Milei, zwracał uwagę na brak przejrzystości w definiowaniu pojęć takich jak „dezinformacja” czy „mowa nienawiści”. Podkreślał, że tworzone są biurokratyczne struktury pozbawione demokratycznej legitymacji, które decydują o tym, jakie idee mogą krążyć w przestrzeni publicznej. Jego zdaniem nie jest to model demokratyczny, lecz forma technokratycznej kontroli, której skutki są szczególnie widoczne w państwach Ameryki Łacińskiej.

Jesse Okey-Joe Onuakalusi, poseł do Izby Reprezentantów Nigerii, opisywał, jak w jego kraju ustawa mająca przeciwdziałać szerzeniu dezinformacji oraz „szkodliwych” informacji bywa nadużywana przez władze w celu uciszenia krytyki. „Ustawa ta pokazuje, że regulacje same w sobie nie są wrogiem demokracji, natomiast ich nadużywanie już tak” — podkreślił.

Przeczytaj też:

W kontekście filozoficznym i prawnym przypominano, że wolność słowa jest warunkiem odpowiedzialności moralnej, życia politycznego i poszukiwania prawdy. Odwoływano się do klasycznej tradycji europejskiej, wskazując, że społeczeństwo, które próbuje chronić swoich obywateli poprzez odbieranie im głosu, traci zaufanie do ludzkiego rozumu i zdolności prowadzenia racjonalnej debaty.

Mowy końcowe

W mowach końcowych, Santiago Abascal, szef hiszpańskiej partii Vox, zwrócił uwagę, że „uważaliśmy, że wolność słowa jest prześladowana i ograniczana w Chinach, Korei Północnej i Wenezueli, ale nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak stopniowo odbiera się nam wolność słowa w samym sercu Zachodu, w Europie, jak znika ona i jest prześladowana również w Stanach Zjednoczonych”. Jako szczególnie jaskrawy przykład tej sytuacji podał plan, który właśnie ogłosił socjalistyczny premier Hiszpanii po fali krytyki wywołanej jego decyzji o legalizacji pobytu ok. pół miliona nielegalnych imigrantów, aby ocenzurować te wypowiedzi pod pretekstem walki z tzw. mową nienawiści.

Natomiast José Antonio Kast, były prezydent Political Network for Values, który wygrał grudniowe wybory prezydenckie w Chile i w tym tygodniu przyleciał do Brukseli na VII Szczyt Transatlantycki jako prezydent elekt swojego kraju (urząd obejmie 11 marca), podkreślił, że „obrona wolności nie jest ekstremizmem. Obrona porządku nie jest regresją. Jest to po prostu obrona podstawowych wartości, aby każde społeczeństwo mogło w pełni funkcjonować i rozwijać się. Nie jest to kolejna ideologia. My opieramy się na rzeczywistości — na tym, co każdy może zrozumieć dzięki rozsądkowi i prostemu pojmowaniu życia”.

Mowę końcową wygłosili również były premier Polski Mateusz Morawiecki, przewodniczący partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), oraz Chorwat Stephen Bartulica z grupy EKR, obecny przewodniczący PNfV.

Obecność Ordo Iuris na Szczytach Transatlantyckich

Obecność Ordo Iuris na VII Szczycie Transatlantyckim wpisuje się w działania Instytutu na rzecz monitorowania międzynarodowych procesów legislacyjnych i politycznych, które mogą mieć istotny wpływ na standardy ochrony wolności słowa, pluralizmu oraz praw podstawowych w Polsce i innych państwach członkowskich UE. Jest to też okazja do przedstawienia naszych działań i publikacji w międzynarodowym gronie.

„Debata prowadzona podczas VII Szczytu Transatlantyckiego pokazuje, że problem wolności słowa w Unii Europejskiej nie dotyczy wyłącznie kwestii technicznych czy regulacyjnych, lecz ma charakter ustrojowy. Rozszerzanie mechanizmów prewencyjnej kontroli wypowiedzi, w tym poprzez Digital Services Act, prowadzi do przesuwania granicy między ochroną porządku publicznego a cenzurą. Z perspektywy prawa międzynarodowego i prawa UE kluczowe pozostaje zachowanie realnego pluralizmu, przejrzystości procedur oraz roli sądów jako gwaranta wolności słowa, a nie przenoszenie tych kompetencji na administrację i prywatne podmioty”, komentuje Julia Książek, analityk Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris, obecna podczas obrad VII Szczytu Transatlantyckiego wraz z Weroniką Przebierałą, dyrektor CPM, oraz Olivierem Baultem, dyrektorem Centrum Komunikacji Ordo Iuris.

Zdjęcia: Ordo Iuris

Wesprzyj nas

Czytaj więcej

Wolność słowa w centrum uwagi – Ordo Iuris na Szczycie Transatlantyckim w Brukseli
5 lutego 2026

Wolność słowa w centrum uwagi – Ordo Iuris na Szczycie Transatlantyckim w Brukseli

„Obrona wolności nie jest ekstremizmem. Obrona porządku nie jest regresją….

Milowy krok w pracach nad ustawą o ochronie dzieci przed pornografią. Komitet wzywa posłów do dalszego procedowania
5 lutego 2026

Milowy krok w pracach nad ustawą o ochronie dzieci przed pornografią. Komitet wzywa posłów do dalszego procedowania

Przedstawiciele komitetu zaproponowali trzy poprawki, które mają na celu dostosowanie…

Inwigilacja uczniów i ich rodzin pod płaszczykiem diagnozy? Ordo Iuris udostępnia rodzicom wzór sprzeciwu
2 lutego 2026

Inwigilacja uczniów i ich rodzin pod płaszczykiem diagnozy? Ordo Iuris udostępnia rodzicom wzór sprzeciwu

Stosowanie oceny funkcjonalnej wobec ucznia wbrew woli rodziców godzi w…

Miniony tydzień w Ordo Iuris oraz Centrum Życia i Rodziny
30 stycznia 2026

Miniony tydzień w Ordo Iuris oraz Centrum Życia i Rodziny

Sąd Rejonowy w Toruniu skazał emerytkę, przeciwko której wytoczono proces…

Perspektywa współpracy USA z krajami wyszehradzkimi. Ordo Iuris na konferencji w Waszyngtonie
30 stycznia 2026

Perspektywa współpracy USA z krajami wyszehradzkimi. Ordo Iuris na konferencji w Waszyngtonie

Konferencja zwróciła uwagę, że wielka zmiana, jaka dokonuje się w…

Nowy mechanizm finansowania obronności w Unii Europejskiej. Kolejne narzędzie wywierania wpływu na państwa członkowskie?
30 stycznia 2026

Nowy mechanizm finansowania obronności w Unii Europejskiej. Kolejne narzędzie wywierania wpływu na państwa członkowskie?

W rozporządzeniu zastosowano tzw. mechanizm warunkowości, którego istotą jest powiązanie…

Unijny Komitet: odmowa aborcji to przemoc, trzeba finansować organizacje proaborcyjne
30 stycznia 2026

Unijny Komitet: odmowa aborcji to przemoc, trzeba finansować organizacje proaborcyjne

Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny stwierdza, że odmowa lub utrudnianie aborcji stanowi „przemoc…

Schorowana emerytka skazana na więzienie w zawieszeniu za wpis o Jerzym Owsiaku
28 stycznia 2026

Schorowana emerytka skazana na więzienie w zawieszeniu za wpis o Jerzym Owsiaku

Sąd podkreślił, że dał wiarę jedynie zeznaniom Jerzego Owsiaka, który,…

Protestujący rolnik pozostanie w areszcie. Ordo Iuris alarmuje o naruszeniu prawa do obrony
27 stycznia 2026

Protestujący rolnik pozostanie w areszcie. Ordo Iuris alarmuje o naruszeniu prawa do obrony

Sprawą zajmuje się jeden ze specjalnych zespołów prokuratorów utworzonych przez…

Sprzeciw wobec „prawa do aborcji” i „praw reprodukcyjnych”. Stanowisko USA w sprawie dokumentów ONZ
26 stycznia 2026

Sprzeciw wobec „prawa do aborcji” i „praw reprodukcyjnych”. Stanowisko USA w sprawie dokumentów ONZ

Szczególne znaczenie mają jednoznaczne deklaracje dotyczące biologicznego rozumienia płci, odrzucenia…