1
Instytut Ordo Iuris złożył opinię w ramach konsultacji Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka, dotyczących praw dziecka i bezpieczeństwa w środowisku cyfrowym.
2
Instytut podkreślił, że mechanizmy partycypacji dzieci przy tworzeniu regulacji cyfrowych oraz edukacja cyfrowa powinny wzmacniać, a nie zastępować, rolę rodziców jako naturalnych przedstawicieli interesów dziecka.
3
Ordo Iuris skrytykował unijny projekt rozporządzenia CSAM, tzw. „Chat Control 2.0”, wskazując, że wymagałby on skanowania całej komunikacji użytkowników, w tym szyfrowanej, niezależnie od jakiegokolwiek podejrzenia wobec konkretnej osoby.
4
Jako skuteczniejszą alternatywę w opinii zaproponowano ukierunkowane środki, takie jak nakazy sądowe wobec konkretnych, podejrzanych kont oraz zidentyfikowanie przyczyn zjawiska, w tym nieograniczonego dostępu dzieci do pornografii.
5
Ordo Iuris zwrócił również uwagę na ryzyko nadmiernej, automatycznej moderacji treści przez platformy internetowe oraz na niedostateczną skuteczność istniejących mechanizmów odwoławczych dla użytkowników.

Rodzina, a nie państwo jako naturalne środowisko ochrony dziecka
W połowie sierpnia Instytut Ordo Iuris złożył opinię w ramach konsultacji publicznych prowadzonych przez Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka (Office of the United Nations High Commissioner for Human Rights – OHCHR), dotyczących praw dziecka i bezpieczeństwa w środowisku cyfrowym. Konsultacje zostały zainicjowane na mocy rezolucji Rady Praw Człowieka ONZ nr 56/6, która zobowiązała OHCHR do zorganizowania pięciu regionalnych konsultacji dotyczących zagrożeń dla bezpieczeństwa dzieci w internecie oraz przygotowania raportu z rekomendacjami, jaki zostanie przedstawiony Radzie Praw Człowieka ONZ podczas jej 64. sesji planowanej na luty-marzec 2027 roku.
Opinia Ordo Iuris, przygotowana w formie odpowiedzi na szesnaście szczegółowych pytań sformułowanych przez OHCHR, odnosi się do najważniejszych zagrożeń dla dzieci w internecie w Europie, roli rodziny w kształtowaniu polityk cyfrowych, a przede wszystkim do kolizji między ochroną dzieci a prawem do prywatności i bezpiecznej komunikacji przysługującym wszystkim użytkownikom internetu.
W swojej opinii Instytut podkreślił, że mechanizmy partycypacji dzieci przy przygotowywaniu regulacji cyfrowych powinny mieć charakter uzupełniający, a nie zastępujący rolę rodziców jako naturalnych przedstawicieli interesów dziecka. Ordo Iuris zwrócił uwagę na ryzyko tworzenia ram prawnych, w których dobro dziecka interpretowane jest w oderwaniu od dobra rodziny, a decyzje dotyczące dziecka zapadają w opozycji do stanowiska jego rodziców. Podobna logika przyświecała odpowiedzi dotyczącej edukacji cyfrowej, w której Instytut wskazał, że najskuteczniejsze programy to te, które wzmacniają rodziców w roli głównych opiekunów i przewodników dziecka w świecie cyfrowym, nie zaś te, które traktują kompetencje cyfrowe dziecka jako cel niezależny od nadzoru rodzicielskiego.
Ochrona dzieci i młodzieży a prywatność użytkowników Internetu
Najwięcej miejsca w opinii poświęcono jednak kolizji między ochroną dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym a prawem do prywatności komunikacji. Instytut wskazał na unijny projekt rozporządzenia w sprawie zapobiegania i zwalczania niegodziwego traktowania dzieci w celach seksualnych (COM/2022/209), powszechnie określany jako „Chat Control 2.0”, jako najwyraźniejszy przykład środka, który mimo deklarowanego celu ochrony dzieci nieproporcjonalnie ingerowałby w podstawowe prawa człowieka. Projekt przewidywał, że organy krajowe mogłyby zobowiązać dostawców usług hostingu i łączności interpersonalnej do skanowania treści wszystkich wiadomości przesyłanych przez użytkowników danej usługi, w tym prywatnej korespondencji rodzinnej oraz komunikacji chronionej tajemnicą zawodową, nawet jeśli nic nie wskazywało na to, że dany użytkownik popełnił lub planuje popełnić przestępstwo.
Ordo Iuris zwróciło uwagę, że nie istnieje obecnie żaden sposób, by pogodzić taki obowiązek skanowania z zachowaniem szyfrowania end-to-end, czyli technologii uniemożliwiającej odczytanie wiadomości komukolwiek innemu niż jej nadawca i odbiorca. Instytut podkreślił również, że dostawcy usług zmuszeni do osłabienia szyfrowania stworzyliby lukę w zabezpieczeniach, którą mogliby wykorzystać przestępcy oraz wrogie państwa, aby uzyskać dostęp do wiadomości milionów niewinnych osób.
Jako alternatywę dla masowego skanowania obejmującego wszystkich użytkowników Ordo Iuris zaproponował rozwiązania oparte na konkretnym podejrzeniu wobec danej osoby potwierdzonym przez niezależny sąd, takie jak nakazy dotyczące pojedynczych, zidentyfikowanych kont. Instytut wskazał również na potrzebę tworzenia list stron internetowych zawierających materiały przedstawiające wykorzystywanie dzieci, ułatwienia i lepszego finansowania mechanizmów zgłaszania nadużyć przez użytkowników, a także wzmocnienia wyspecjalizowanych jednostek policji zajmujących się takimi przestępstwami, jako środków skuteczniejszych i mniej ingerujących w prywatność niż powszechna kontrola komunikacji.
Przyczyny, nie tylko skutki: polski przykład
W odpowiedzi dotyczącej systemowych interwencji potrzebnych do zwalczania krzywdzenia dzieci w internecie Instytut podkreślił konieczność adresowania przyczyn leżących u podstaw tego zjawiska, w tym nieograniczonego dostępu dzieci do pornografii oraz normalizacji seksualizacji dzieci w reklamie, modzie i rozrywce, a nie polegania wyłącznie na masowej inwigilacji treści. Jako pozytywny przykład takiego podejścia Ordo Iuris przywołał toczący się w Polsce proces legislacyjny dotyczący ochrony małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych, w ramach którego eksperci od lat postulowali wprowadzenie precyzyjnej, ustawowej definicji pojęcia „pornografia”. W kwietniu 2026 roku polskie Ministerstwo Sprawiedliwości formalnie przyznało rację takiemu podejściu, popierając wprowadzenie definicji prawnej, co Instytut przedstawił jako dowód na to, że regulacje ukierunkowane na precyzyjnie zdefiniowaną kategorię szkody są skuteczniejsze niż środki oparte na niejasnych, szerokich pojęciach.
Ryzyko nadmiernej moderacji i luki w mechanizmach odwoławczych
Ordo Iuris odniósł się także do praktycznego funkcjonowania unijnego Aktu o usługach cyfrowych, wskazując, że dotkliwe sankcje finansowe grożące platformom internetowym mogą tworzyć bodziec do nadmiernego, automatycznego usuwania treści przy najmniejszych wątpliwościach, kosztem legalnej wypowiedzi samych małoletnich użytkowników. Instytut zwrócił również uwagę, że formalne wymogi transparentności i mechanizmów odwoławczych, choć stanowią krok we właściwym kierunku, w praktyce często okazują się niewystarczające wobec przewagi automatycznych systemów moderacji i dużych platform nad pojedynczym użytkownikiem. Za szczególnie problematyczne Instytut uznał mniej widoczne formy ograniczania dostępu do treści, takie jak obniżenie zasięgu czy ukrycie komentarza bez formalnego usunięcia treści, które są trudne do wykrycia i zaskarżenia.
– Udział Ordo Iuris w konsultacjach OHCHR ma istotne znaczenie dla Instytutu z kilku powodów. Po pierwsze, pozwala on zaprezentować na forum międzynarodowym stanowisko łączące autentyczną troskę o bezpieczeństwo dzieci w internecie z konsekwentną obroną prawa do prywatności i bezpiecznej komunikacji, przeciwstawiając się fałszywej dychotomii, jakoby ochrona dzieci wymagała rezygnacji z podstawowych wolności obywatelskich. Po drugie, opinia daje Instytutowi możliwość przedstawienia na poziomie globalnym argumentów, które od lat formułuje w odniesieniu do unijnych propozycji legislacyjnych, takich jak rozporządzenie CSAM, wzmacniając ich zasięg poza kontekst europejski. Po trzecie, konsekwentne akcentowanie roli rodziny jako naturalnego środowiska realizacji praw dziecka, w opozycji do modeli traktujących dziecko jako podmiot autonomiczny względem rodziców, stanowi ważny głos w międzynarodowej debacie zdominowanej dotąd przez odmienną, bardziej indywidualistyczną wizję praw dziecka – podkreśla Patryk Ignaszczak, analityk Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.
Zobacz też:
- Opinia Ordo Iuris dla ONZ: Rodzice mają pierwszeństwo w decydowaniu o edukacji dziecka
- Inwigilacja ceną za ochronę dzieci? Porozumienie Rady UE w sprawie rozporządzenia o czatach
- Inwigilacja obywateli pod pozorem walki z wykorzystywaniem dzieci – projekt unijnego rozporządzenia
- Komitet Praw Dziecka ONZ narusza postanowienia Konwencji
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock











