1
Instytut Ordo Iuris złożył apelację od wyroku Sądu Rejonowego w Rybniku skazującego Natalię Ruś. Obrona wnosi o uniewinnienie
2
Ordo Iuris podkreśla, że w swoim nagraniu oskarżona dystansowała się od formy działania posła i deklarowała, że nie popiera obrażania niczyjej religii.
3
Sąd Rejonowy w Rybniku 21 sierpnia 2026 r. uznał Natalię Ruś za winną czynu z art. 255 § 3 Kodeksu karnego i wymierzył jej grzywnę w wysokości 100 stawek dziennych po 20 zł.
4
W pierwszym procesie, w marcu 2025 r., sąd uniewinnił oskarżoną. Wyrok ten uchylił w lutym 2026 r. Sąd Okręgowy w Rybniku i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
5
Postępowanie zostało zainicjowane zawiadomieniem złożonym przez przedstawicieli Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych (OMZRiK).

Apelacja od wyroku skazującego
Prawnicy Ordo Iuris, reprezentujący katolicką influencerkę Natalię Ruś „Najjjkę”, skierowali do Sądu Okręgowego w Rybniku apelację od wyroku Sądu Rejonowego w Rybniku z 21 sierpnia 2026 r. Zarzucają w niej sądowi pierwszej instancji m.in. oparcie się na wybiórczym materiale dostarczonym przez Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, nieustalenie rzeczywistego zamiaru oskarżonej oraz pominięcie konstytucyjnych i międzynarodowych standardów wolności słowa. Zdaniem obrony, wypowiedź Natalii Ruś była głosem w debacie publicznej, a nie pochwałą przestępstwa. Prawnicy domagają się uniewinnienia influencerki.
Sprawa dotyczy wystąpienia „Najjjki” w mediach społecznościowych po wydarzeniach z 12 grudnia 2023 r., kiedy Grzegorz Braun użył w Sejmie gaśnicy do zgaszenia świec w świeczniku chanukowym. Prokuratura zarzuciła influencerce, że publicznie pochwalała popełnienie przestępstwa przez inną osobę. Sąd pierwszej instancji przyjął, że chodziło o przestępstwa złośliwego przeszkadzania publicznemu wykonywaniu aktu religijnego (art. 195 § 1 k.k.) oraz obrazy uczuć religijnych (art. 196 k.k.).
Natalia Ruś od początku zaprzeczała, by chciała pochwalić jakiekolwiek przestępstwo. „Ja nie pochwaliłam czynu popełnionego przez pana Brauna w Sejmie. To zdarzenie pokazało problem, jaki mamy w polskim Sejmie. Ja uważam, że pan Braun powinien zająć się sprawą inaczej, np. zwołując konferencję prasową. Na moim kanale YouTube jasno podkreśliłam, że nie popieram obrażania czyjejś religii” – wyjaśniała przed sądem. Jak dodała, chciała pokazać hipokryzję całej sytuacji, a nie obrazić czyjekolwiek uczucia religijne.
Ponowny proces i wyrok skazujący
Wyrokiem z 6 marca 2025 r. Sąd Rejonowy w Rybniku uniewinnił oskarżoną. Po apelacji prokuratora Sąd Okręgowy w Rybniku uchylił ten wyrok 2 lutego 2026 r. i zobowiązał sąd pierwszej instancji do kompleksowej analizy wszystkich wpisów i nagrań oskarżonej oraz do oceny jej deklaracji co do intencji w zestawieniu z obiektywnym wydźwiękiem i kontekstem wypowiedzi.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy w Rybniku uznał, że całokształt wypowiedzi oskarżonej „ma bez wątpienia charakter pochwalny”, a jej wyjaśnienia w kluczowej części były ukierunkowane „wyłącznie na uniknięcie odpowiedzialności karnej”. Sąd pominął zeznania świadków obrony, uznając, że sprowadzały się do subiektywnej oceny zachowania oskarżonej. Oprócz grzywny w łącznej wysokości 2000 zł sąd obciążył Natalię Ruś kosztami sądowymi.
Nagrania nie zostały odtworzone
Zdaniem obrony, sąd nie wykonał właściwie wskazań sądu odwoławczego. Nagrania znajdujące się w aktach zostały na rozprawie ujawnione bez odtworzenia, a uzasadnienie wyroku nie zawiera pełnej analizy ich treści. Sąd nie ustalił też, które konkretnie słowa oskarżonej miałyby stanowić pochwałę którego z dwóch wskazanych przestępstw, a opis czynu – „w nieustalonym dniu, nie wcześniej niż 12 grudnia 2023 roku” i „za pośrednictwem mediów społecznościowych” – nie wskazuje ani daty, ani platformy, ani konkretnej publikacji.
Obrona zwraca uwagę, że w najdłuższym nagraniu oskarżonej na ten temat, zatytułowanym „Grzegorz Braun z gaśnicą w Sejmie – Zdanie Najki” i opublikowanym w serwisie YouTube 14 grudnia 2023 r., a więc jeszcze przed złożeniem zawiadomienia o przestępstwie, Natalia Ruś mówiła: „ja nie zgadzam się z tym, żeby ktokolwiek był prześladowany za wiarę” oraz „uważam też, że mógł na przykład pan Braun zrobić to w jakiś inny sposób, (…) konferencję prasową zrobić”. Główną osią tej wypowiedzi była krytyka niekonsekwencji polityków, którzy ostro potępili posła, a nie reagowali na ataki na kościoły podczas tzw. strajków kobiet w latach 2020–2021.
Według obrony sąd poprzestał na akcie oskarżenia przeciwko Grzegorzowi Braunowi jako dowodzie, a sam zaniechał ustalenia, czy zachowanie Grzegorza Brauna mogło wypełnić jakiekolwiek znamiona przestępstw, których pochwalania miała dopuścić się Najjjka. Dodatkowo akt oskarżenia wyraża jedynie stanowisko prokuratora, a posła, jak każdego oskarżonego, chroni domniemanie niewinności. Sąd oddalił przy tym wnioski pierwszego z obrońców o powołanie biegłego językoznawcy lub religioznawcy oraz o przesłuchanie Grzegorza Brauna.
Materiał od podmiotu zainteresowanego wynikiem sprawy
Materiał dowodowy dotyczący wypowiedzi oskarżonej pochodzi w znaczącej części od zawiadamiających – Konrada Dulkowskiego, prezesa OMZRiK, i Rafała Gawła, współzałożyciela Ośrodka.
Obrona przypomina, że Rafał Gaweł został prawomocnie skazany m.in. za oszustwa i fałszowanie dokumentów, a – jak podawały media – Konradowi Dulkowskiemu Prokuratura Okręgowa w Białymstoku przedstawiła zarzuty dotyczące działania na szkodę Ośrodka. Apelacja wskazuje również, że OMZRiK wielokrotnie przedstawiał sprawę Natalii Ruś w mediach społecznościowych jako własny sukces, łącząc te wpisy z apelami o darowizny. Obrońca podkreśla, że zawiadamiający materialnie zainteresowani byli konkretnymi efektami postępowania, stąd wiarygodność przedłożonych przez nich materiałów oraz twierdzeń z zeznań obarczona jest daleko idącym subiektywizmem i powinna zostać poddana szczególnie krytycznej analizie przez sąd, czego w uzasadnieniu wyroku sądu I instancji zabrakło. Ordo Iuris też już wcześniej mierzył się z działaniami tej organizacji – w kwietniu 2026 r. sąd oddalił pozew OMZRiK przeciwko Instytutowi, uznając krytyczną ocenę działalności Ośrodka za dopuszczalną.
Wolność słowa w debacie publicznej
W apelacji podkreślono, że przestępstwo z art. 255 § 3 k.k. można popełnić wyłącznie z zamiarem bezpośrednim. Sąd musiał więc ustalić, że oskarżona chciała publicznie wyrazić aprobatę dla popełnienia konkretnego przestępstwa – a nie jedynie, że jej słowa mogły zostać tak odebrane przez część odbiorców, szczególnie tych negatywnie nastawionych do działalności internetowej Najjjki. Uzasadnienie wyroku nie zawiera w tym zakresie żadnych rozważań.
„Aprobata celu nie jest aprobatą środka, a solidaryzowanie się z osobą polityka, jego światopoglądem lub ogólnym kierunkiem jego działalności nie oznacza akceptacji każdego jego zachowania” – napisano w apelacji. Obrona wskazuje, że przeciwne założenie prowadziłoby do penalizacji każdej wypowiedzi popierającej polityka, któremu zarzuca się popełnienie przestępstwa.
Prawnicy Ordo Iuris przywołują orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, zgodnie z którym swoboda wypowiedzi obejmuje także poglądy, które „obrażają, oburzają lub wprowadzają niepokój”, a jej granice są najszersze w sprawach politycznych. Choć sąd pierwszej instancji sam powołał się na art. 31 ust. 3 Konstytucji, nie ocenił, czy skazanie za tę konkretną wypowiedź było konieczne i proporcjonalne. Obrońcy ostrzegają przed efektem tak szerokiej wykładni przepisu karnego.
Zobacz też:
- „To mogłam być ja”. Młoda matka skazana za krytykę masowej imigracji. Ordo Iuris zapowiada apelację
- Wolność słowa w erze cyfrowej – raport ONZ
- OMZRiK przegrywa próbę uciszenia Ordo Iuris – sąd oddala pozew o naruszenie dóbr osobistych
- Protestujący rolnik pozostanie w areszcie. Ordo Iuris alarmuje o naruszeniu prawa do obrony
- Cenzorska ustawa o „mowie nienawiści” jest sprzeczna z Konstytucją i nie wejdzie w życie!
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock











